Co może powstać z połączenia kociej kawiarni i polskiej rodziny? Groźby pobicia

Codzienne Gorące tematy dołącz do dyskusji (294) 15.10.2019
Co może powstać z połączenia kociej kawiarni i polskiej rodziny? Groźby pobicia

Paweł Mering

Słynna gdyńska kocia kawiarnia „Biały Kot” dodała zatrważający post na swoim facebookowym profilu. Wstęp dzieci do kociej kawiarni został ograniczony przez właściciela, a dzielni rodzice w odpowiedzi zagrozili pobiciem. Dlaczego kocia kawiarnia w ogóle zdecydowała się na taki krok?

Wstęp dzieci do kociej kawiarni

Właściciel kawiarni opisał, że ostatnie dwa weekendy były dla lokalu ciężkie. Miejsce jest niezwykle popularne, ze względu na obecność zwierząt, co jest jednocześnie dla wielu rodziców argumentem, żeby zabrać tam dzieci.

Ze względy na totalny brak szacunku, a także kultury, zawiadujący lokalem zdecydowali o wprowadzeniu ograniczenia wieku dla klientów. Dzieci do 6 roku życia nie mogą wejść do lokalu, a wizyta z dzieckiem 10-letnim wymaga uprzedniej rezerwacji.

Ograniczenie wiekowe co do wstępu do kociej kawiarni istnieje od dłuższego czasu, co obwieszcza informacja na drzwiach. W ciągu ostatnich dwóch weekendów polscy rodzice przeszli samych siebie. Słysząc, że ich „bombelki” nie mogą wejść do kawiarni i pociągnąć kota za ogon, wyzywali obsługę, grożąc nawet pobiciem (sic!).

Ograniczenie wstępu dzieciom do lokalu

Ograniczenie wstępu dzieciom do 6 roku życia podparte było biernością rodziców na zachowanie dzieci. Bawiąc się ze zwierzętami, najmłodsi bardzo często robili im krzywdę, na przykład — jak wcześniej wspomniałem — ciągnąc za ogon, czy szarpiąc zwierzaki. Właściciel lokalu tłumaczy, że zwierzęta są bardzo często porzucone, czy po przejściach. Argumenty rodziców, że sami mają kota w domu, są bezzasadne, bo zachowań tych, konkretnych, czworonogów nie można rozszerzać na wszystkich przedstawicieli kociego gatunku.

„Biały Kot” pochwala zarazem rodziców, którzy do zakazu się stosują. W Gdyni jest wiele miejsc, w których można spędzić czas, bez szkody dla zwierząt.

Niestety, wielu rodzicom brakuje kultury osobistej, a omawiane przez właściciela lokalu przypadki powodują, że Barnevernet się w kieszeni otwiera. Skoro ktoś jest zdolny do wyzwisk, gróźb pobicia, tylko dlatego, że jego pociecha nie może wejść do lokalu, na którego drzwiach wisi kartka, jasno tłumacząca granicę wieku, to powinien poważnie zastanowić się nad sobą i tym, co przekazuje swoim dzieciom, bo — co trzeba podkreślić — trudno wprost winić kilkulatka za to, że nieodpowiednio zajmuje się zwierzęciem. Tu chodzi o rodziców.

A, dodam jeszcze, że kartka została zerwana.

294 odpowiedzi na “Co może powstać z połączenia kociej kawiarni i polskiej rodziny? Groźby pobicia”

  1. Kolejny artykuł o niczym w wykonaniu tego autora. Proponuję przerzucic sie na lifestylowego bloga, gdzie można bez skrępowania pisać nikogo nie obchodzace wypociny. Tu troche nie wypada.

    • To jest artykuł o zidjoceniu społeczeństwa i braku poszanowania zasad i potrzeb innych. Jak tego nie rozumiesz to zastanow się do której części społeczeństwa należysz.

      • Z drugiej strony, czy wszystkie ustalane zasady są odpowiedniej jakości, by je szanować? W tym przypadku zapewne tak. Tym czasem znam (osobiście lub ze słyszenia) wiele przypadków zasad bezsensownych lub ustalonych jedynie w celu wyciągania pieniędzy od ludzi, lub zapewnienia wygody strony silniejszej. A jak ktoś spotka się z takowymi odpowiednią ilość razy, to potem reaguje agresją także na te sensowne.
        Pozdrawiam.

        • Jeśli ktoś reaguje agresją na cokolwiek to powinien udać się z tym do specjalisty… bo w końcu zacznie reagować agresją na to że mu ktoś za wolno podaje obiad…

        • Czy wszystkie ustalane zasady ….., też mam wątpliwości, zwłaszcza w stosunku do tych uchwalonych w nocy, czasem mam wrażenie że nie widzieli przez to co robią, no ale są prawem, a parafrazując „dura lex sed lex”, durne prawo, ale prawo.

      • Zidjocenie? Nie znam. Natomiast poziom artykułów tego autora jest dla mnie na poziomie serwisow plotkarskich, swoja drogą przez społeczeństwo uwielbianych. Nie mam wiec problemu z nieidentyfikowaniem się z tą częścią społeczeństwa. Wyrazilem swoje zdanie co do niskiej jakości artykułu, ktory jest o niczym, a ty probujesz z tego nieporadnie wnioskowac poziom mojego rozumienia zasad współżycia społecznego. Cos mi mowi, ze to Ty we własnej osobie, drogi autorze w/w wypcoin.

  2. Widać nie wszyscy rozumieją kierunek zmian społecznych zachodzących w kraju. Rodzice bombelków dzięki zachowaniu rządzących zuchwałe sobie poczynają wiedząc że nic im nie grozi. A jeszcze niedawno takie zachowanie by powodowało raczej wstyd niż agresję.

  3. I tak jestem pełen podziwu dla właścicieli że udostępniają ten lokal dla każdego z ulicy. Znając polskie madki – zrobiłbym z lokalu miejsce zamknięte, dostępne tylko na zaproszenie albo po weryfikacji.

  4. sprawa jest prosta, obywatele do 18 roku życia mają ograniczone prawa, tak – tak.
    kino może odmówić pewnych seansów ze względu na wiek – może.
    Mają ograniczoną wolność zakupu alkoholu i tytoniu.
    Mają ograniczoną zdolność do czynności prawnych – tak.
    No to również ze względu na bezpieczeństwo i wygodę innych a także samych niepełnoletnich można im ograniczyć wstęp do pewnych miejsc.

  5. W kawiarni jak sama nazwa wskazuje sprzedawane są używki więc powinien być ustawowy cenzus wiekowy dla wstępu do takich przybytków. To samo do fast foodów – raczej nikt mi nie powie, że dzieciaki powinny jeść te śmieci. Dorosły może sobie robić co chce ale dzieci powinien obowiązywać zakaz wstępu do kawiarni, cukierni, fast foodów, barów (takich z alkoholem, a nie mlecznych) i tego typu lokali.

  6. Niestety pokolenie debilnych millienialsów wychowane bezstresowo przez wiecznie zabieganych korporacyjnych szczurów zaczyna mieć swoje dzieci i to są tego skutki – nam się wszystko należy, płacę żądam itp – wiele osobników to ameby bez śladu aktywności mózgowej i nic więcej. Podziw dla właściciela kawiarni za świetny pomysł ale klasyfikację klientów powinien prowadzić system rodem z Chin aby po rysach twarzy wyłapać brak inteligencji potrzebnej do przebywania ze zwierzętami.

  7. Wyrażam tylko nadzieję, że zakaz tego typu nie będzie przed sądami zaskarżany jako dyskryminacja. Bo posty typu „skandal, a za Hitlera to było nur für Deutsche” już były.

  8. W takich lokalach powinien być na zapleczu jakiś tygrys bengalski , wypuszczany w momencie jak się okaże, że towarzystwo przebywające w lokalu ma na tyle mały mózg, że się przemieszcza przy poruszaniu głową i obija o ścianki czaszki. Połowa ludzi nie powinna mieć dzieci wcale bo nie są w stanie nawet psa wychować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *