Rządzący troszczą się o emerytów. Przynajmniej w teorii
Godne życie emerytów (którzy przecież przez całe życie pracowali i lwią część swojej wypłaty oddawali do ZUS) to jedno z założeń obecnego rządu. W związku z tym już w 2025 roku ma być wypłacana tzw. „wdowia renta”, czyli świadczenie dla wdów i wdowców. Wdowia renta podreperuje budżet domowy seniora o średnio kilkaset złotych.
To oczywiście bardzo dobre założenie, gdyż wielu emerytów ma problem związać przysłowiowy koniec z końcem. Koszty życia rosną szybciej niż emerytura (waloryzacje niestety nie zawsze są odczuwalne), a opłaty związane z ewentualnym leczeniem, zakupem specjalistycznych leków, czy też z transportem osób z niepełnosprawnościami sprawiają, że seniorzy nie są w stanie wszystkiego opłacić.
Niestety, wdowia renta nie pomoże wszystkim, gdyż warunki jej uzyskania są krzywdzące m.in. dla osób, które szybko owdowiały (wdowcem lub wdową trzeba zostać nie wcześniej niż 5 lat przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego). Część seniorów znajdzie się jednak w lepszej sytuacji finansowej, a to już plus.
Wyższa emerytura dla wielu osób po publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego
Wydawałoby się, że rządzący troszczą się o portfele seniorów. Dlaczego więc zwlekają z publikacją wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 4 czerwca 2024 roku? Wyrok ten dotyczy pomniejszania emerytury (w przypadku osób, które na emeryturę przeszły przed czerwcem 2012 roku) o pobrane kwoty przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego. Dotychczas, gdy ktoś decydował się na wcześniejszą emeryturę (na mocy przepisów dotyczących wykonywania pracy w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze), po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego otrzymywali świadczenie pomniejszone o pobrane wcześniej emerytury. Jak podkreślał Rzecznik Praw Obywatelskich:
Niestety, wyrok ten wciąż oczekuje na publikację. A jego moc jest uzależniona właśnie od publikacji w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej. Czas niestety płynie, a wyższe emerytury wciąż pozostają w sferze marzeń wielu osób.
Kto odpowiada za publikację wyroków Trybunału Konstytucyjnego?
Za Dziennik Urzędowy odpowiada nie kto inny, a Premier RP. Zgodnie z art. 21 ustawy o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych, Prezes Rady Ministrów wydaje Dziennik Ustaw i Monitor Polski przy pomocy Rządowego Centrum Legislacji, przy czym Rządowe Centrum Legislacji może zlecić wyspecjalizowanym podmiotom niektóre czynności związane z wydawaniem tych dzienników.
Dziennik Ustaw i Monitor Polski znajdują się więc pod kontrolą Rządu, czy raczej Premiera RP. Dlatego można się zastanawiać, z jakiego powodu wciąż zwleka się z publikacją wyroku, która może zmienić sytuację finansową tysięcy osób – seniorów, których los przecież leży na sercu rządzącym. Sprawą zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich, który już w październiku 2024 roku zwrócił się do Szefa KPRM o wyjaśnienie podstaw faktycznych i prawnych wstrzymywania ogłoszenia wyroku TK z 4 czerwca 2024 r. Pismo pozostawało bez odpowiedzi, dopiero po ponagleniu z końca roku, w końcu ktoś się sprawą zainteresował.
Długie oczekiwanie na publikację wyroku
W odpowiedzi na pismo RPO, można przeczytać, że zwłoka jest wywołana kryzysem konstytucyjnym, nad którego usunięciem obecnie pracują rządzący. Jak podkreślał członek Rady Ministrów i przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów Maciej Berek:
Rada Ministrów jednak ma problem zauważać i pracować nad jego usunięciem. Zespół roboczy analizuje przepisy i mają zostać podjęte stosowne działania, które uregulują kwestię emerytów.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj