Zaczyna się. Wuefista stanie przed komisją dyscyplinarną, bo wrzucił Ucho Prezesa na swojego Facebooka

Gorące tematy Państwo Praca 05.04.2017
Zaczyna się. Wuefista stanie przed komisją dyscyplinarną, bo wrzucił Ucho Prezesa na swojego Facebooka

Udostępnij

Maja Werner

„Nie wrzucaj tego linku/obrazka na Facebooka, bo jeszcze dobiorą Ci się do tyłka” – żartowaliśmy sobie ze znajomymi przez ostatnie miesiące w nawiązaniu do sytuacji politycznej w kraju. Ale żarty się skończyły. 

Wuefista z Żagania korzystając z wolności obywatelskich posiadał konto w serwisie internetowym Facebook. W ramach swojego profilu, prywatnego profilu, opublikował na facebookowej ścianie między innymi posty broniące Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, a z czasem również odcinek internetowego przeboju zatytułowanego „Ucho Prezesa”.

Nauczyciel stanie teraz przed komisją dyscyplinarną, zaś stawiany mu zarzut to „uchybienie godności zawodu i obowiązkom nauczyciela przez prezentowanie w mediach społecznościowych wypowiedzi pełnych agresji wobec kościoła katolickiego i władz państwowych”. Sprawę relacjonuje jeden z żagańskich portali informacyjnych w domenie dlawas.info.

Problemy nauczyciela wzbudziły obawy przedstawicieli lokalnych władz. Zaniepokojony sytuacją jest między innymi burmistrz, a przedstawiciel rady miasta złożył w tej sprawie stosowną interpelację. Przede wszystkim jednak o sprawie usłyszał już Rzecznik Praw Obywatelskich i starannie monitoruje zaistniałą sytuację. W jednej z licznych wypowiedzi w sprawie (temat od razu podchwycili politycy opozycji) możemy znaleźć między innymi taki oto komunikat biura RPO:

decyzja o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego na podstawie Karty Nauczyciela powinna uwzględniać konstytucyjne oraz międzynarodowe gwarancje wolności wypowiedzi oraz swobody wyrażania poglądów. Postawienie takiego zarzutu dyscyplinarnego musi więc budzić poważne wątpliwości w świetle art. 54 ust. 1 Konstytucji RP, art. 10 ust. 1 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, a także art. 11 ust. 1 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, gwarantujących każdemu prawo do wolności wyrażania swoich poglądów. Rzecznik Praw Obywatelskich pragnie przypomnieć, że wolność wyrażania poglądów oznacza wolność wszelkich zachowań (działań i zaniechań) stanowiących formę ekspresji własnych myśli, zarówno zwerbalizowanych, jak i posługujących się innym niż słowo kodem znaczeniowym. Poglądy bowiem można wyrażać w różny sposób, nie tylko słownie (mówiąc lub pisząc), lecz także za pomocą obrazów. Swoboda wypowiedzi nie może ograniczać się do informacji i poglądów, które są odbierane przychylnie albo postrzegane jako nieszkodliwe lub obojętne, lecz odnosi się w równym stopniu do takich, które obrażają, oburzają lub wprowadzają niepokój w państwie lub jakiejś grupie społeczeństwa. Takie są wymagania pluralizmu, tolerancji i otwartości na inne poglądy, bez których demokratyczne społeczeństwo nie istnieje

Osobiście trudno jest mi oceniać sytuację, skoro w całej dyskusji nikt nie przedstawił postów będących przedmiotem sporu w sprawie, a przecież ich treść jest kluczowa. Z jednej strony jestem skłonna wyobrazić sobie scenariusz, w którym rzeczywiście jakieś środowisko polityczne atakuje nauczyciela tylko dlatego, że ośmielił się zaprezentować odmienną wizję świata.

Z drugiej strony – warto uważnie wysłuchać obie strony. Kiedy nauczyciel broni się, że były to posty zawierające jedynie Ucho Prezesa i satyrę broniącą Jerzego Owsiaka, należy zastanowić się czy były opatrzone jakimś komentarzem. A jeśli tak – to jakim dokładnie? Bo może się zdarzyć tak, a widzieliśmy w ostatnich latach na Facebooku już takich nauczycieli, lekarzy, polityków, urzędników, aktorów i prawników, że język wcale nie był tam sienkiewiczowski, a poglądy swoim prymitywizmem wykraczały poza granice dobrego smaku.

Sama jestem bardzo ciekawa, czy w tym wypadku mamy do czynienia z szaleńcami atakującymi nauczyciela, czy jednak nauczyciel nie przedstawia nam tej historii w pełnym świetle.