1. Home -
  2. Firma -
  3. Zarabia 4 tys. zł, pracując w warszawskim Mordorze. „Wstydzę się przyznać znajomym”

Zarabia 4 tys. zł, pracując w warszawskim Mordorze. „Wstydzę się przyznać znajomym”

Osoby z małych miejscowości często szukają pracy w Warszawie. Zatrudnienie w firmie z siedzibą w szklanym biurowcu często utożsamia się z wysokimi zarobkami. Wcale jednak nie musi tak być.

Aleksandra Smusz14.02.2026 20:58
Firma

Fałszywe wyobrażenia o podboju stolicy

Ryszard jest młodym polonistą. Pochodzi z małej miejscowości. Po studiach, które skończył na prowincjonalnej uczelni, długo nie mógł znaleźć pracy w zawodzie. W końcu zdecydował się na przeprowadzkę do Warszawy, gdzie otrzymał posadę w wydawnictwie.

Ponieważ znajomi mają na ten temat fałszywe wyobrażenie, postanowił opowiedzieć mi o związanych z tym szczegółach.

Prestiżowe stanowisko w szklanym biurowcu za 4000 zł na rękę

Jak mówi Ryszard, w dzisiejszych czasach raczej każdy wie, że praca w stolicy w markecie czy w magazonie nie jest wysoko płatna. Zarobki w niej przeważnie są jedynie trochę lepsze niż w innych miastach.

W przypadku pracy umysłowej w renomowanej firmie jest jednak inaczej. Znajomi mojego rozmówcy, mieszkający w jego rodzinnych stronach, są przekonani, że w takim przedsiębiorstwie musi on zarabiać znacznie powyżej średniej krajowej.

Ich szacunki nierzadko oscylują wokół 10 tys. zł netto. Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna. Na konto Ryszarda co miesiąc wpływa suma nieznacznie wyższa od płacy minimalnej. Obecnie jego wynagrodzenie to ok. 4000 zł netto.

Z trudem opłaca za nie wynajęcie pokoju. Gdy znajomi pytają go o zarobki, zwykle mówi im, że nie chce wypowiadać się na ten temat. Niezręcznie mu bowiem wyprowadzać ich z błędu.

Osób z małych miejscowości, które niewiele zarabiają po przeprowadzce do stolicy, jest bardzo dużo

Wynika to z tego, że pracę umysłową w dobie AI wycenia się coraz niżej. Dotyczy to zwłaszcza osób, które nie posiadają żadnych unikatowych umiejętności.

Ryszard pracuje na stanowisku korektora i redaktora książek. Kiedyś takie etaty były wysoko płatne. Dziś coraz trudniej o wynagrodzenie za najniższą krajową na etacie.

Dzieje się tak dlatego, że z obowiązkami niegdysiejszych korektorów i redaktorów świetnie radzi sobie sztuczna inteligencja. Owszem, popełnia ona błędy i zazwyczaj wykonuje obowiązki mniej starannie niż człowiek. Abonamenty za oprogramowanie kosztują jednak grosze.

Realna perspektywa to powrót w rodzinne strony

Gdyby w miejscowości Ryszarda zwolnił się wakat w podstawówce, byłby nim żywo zainteresowany. Takie zajęcie, nawet uwzględniając wynajęcie pokoju na prowincjonalnym blokowisku, kalkulowałoby mu się bardziej niż „prestiż" zatrudnienia w skupisku warszawskich biurowców nazywanych Mordorem.

Wynika to z tego, że jako nauczyciel w publicznej szkole mógłby liczyć m.in. na dobrze płatne nadgodziny czy dodatek za pracę na terenach wiejskich. Co ciekawe, Warszawa wcale nie jest już miastem z najwyższymi zarobkami w Polsce — wyprzedzają ją Kraków i Gdańsk.

Utrata wizerunku młodego i rzutkiego człowieka, który zatrudniony jest w stolicy na stanowisku z angielską nazwą, wcale go nie zniechęca. Tym bardziej że zarobki sporej grupy Polaków i tak zbliżają się do poziomu płacy minimalnej, a zmiany w zasadach jej naliczania mogą tę sytuację jeszcze wyostrzyć.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi