Zarobki w dużych miastach wcale nie są tak wysokie, jak niektórym się wydaje

Praca dołącz do dyskusji (21) 11.04.2019
Zarobki w dużych miastach wcale nie są tak wysokie, jak niektórym się wydaje

Udostępnij

Joanna Buchwałd-Musińska

Jak wynika z badań poznańskiego Urzędu Statystycznego tylko w 7 miastach z 18 miast wojewódzkich odnotowano płace przekraczające średnią krajową. Wyższe zarobki w dużych miastach niemal zanikają. Z czego to wynika?

Zarobki w dużych miastach

Utrwalany przez wiele lat pogląd, że w dużych miastach pensje znacznie przewyższają zarobki w mniejszych miejscowościach, traci na aktualności. Wprawdzie w 7 miastach wojewódzkich rzeczywiście płace przekraczają tzw. średnią krajową, ale wynika to z kilku konkretnych wskaźników i nie zanosi się na to, by miało dojść do ekspansji tego zjawiska na pozostałe duże aglomeracje.

Jak oceniają ekonomiści, w największych miejscowościach zarobki są wyższe, ponieważ są to duże ośrodki miejskie z wysokimi kosztami utrzymania. To w oczywisty sposób konotuje większe zarobki. W dużych miastach z reguły usytuowane są także główne siedziby i centrale wielu koncernów. Oznacza to wzmożone zapotrzebowanie na wyspecjalizowanych, a co za tym idzie – doskonale opłacanych fachowców. I w końcu zarobki w dużych miastach nie pozostają bez związku z wysoką konkurencyjnością rynku pracy. By pozyskać doskonałego pracownika pracodawca musi zaoferować mu tzw. uczciwe wynagrodzenie. Wynagrodzenie minimalne w 2019 r wciąż sukcesywnie wzrasta i nie pozostaje to bez wpływu również na średnie płace.

Walka o pracownika wykwalifikowanego

Jak podkreśla główny ekonomista Banku Millennium, Grzegorz Maliszewski, zarówno w Poznaniu jak i w stolicy problem bezrobocia właściwie nie istnieje. Zjawisko permanentnej walki o pracownika na tle zarobkowym galopuje. Choćby dlatego, między innymi, zarobki w dużych miastach niekiedy przekraczają średnią krajową. Nie stanowi to jednak reguły – praca w dużym mieście nie gwarantuje już znacznie lepszej płacy.

Wyniki badań w sektorze przedsiębiorstw

Badanie urzędu statystycznego bazowało przede wszystkim na tzw. sektorze przedsiębiorstw. Skupia on przemysł, budownictwo, komunikację i informację, rynek nieruchomości, handel, transport, magazynowanie, zakwaterowanie, gastronomię oraz wszelką administrację i działalność wspierającą.

Jak donosi Gazeta Prawna, w roku 2018 w sektorze przedsiębiorstw przeciętne wynagrodzenie brutto wynosiło 4852 zł. Była to kwota wyższa o 7,1 proc. w stosunku do roku 2017. Okazuje się jednak, że spośród wszystkich 18 stolic wojewódzkich w zaledwie siedmiu odnotowano wynagrodzenia przewyższające wskazaną średnią. Dotyczyło to Warszawy, Gdańska, Krakowa, Szczecina, Wrocławia, Katowic i Poznania.

Obcy płaca lepiej

Z przeprowadzonych badań wynika także, że wyższe stawki za pracę oferują przedsiębiorstwa z obcym kapitałem. Średnie wynagrodzenie oferowane w 2017 r. u obcego przedsiębiorcy wynosiło 5,7 tys. zł i było o 64 proc. wyższe niż u prywatnego przedsiębiorcy polskiego. Jak tłumaczą eksperci, lepsze zarobki podyktowane są w tym przypadku wyższymi oczekiwaniami wobec pracownika – znajomością języków czy gotowością do podjęcia pracy w zagranicznych filiach koncernów.

Podwyżki wynagrodzeń

Co ciekawe, z badań Urzędu Statystycznego w Poznaniu wynika, że w miastach o wysokim wskaźniku płac w sektorze przedsiębiorstw, podwyżki były niższe od średnich podwyżek w kraju. Wyjątek stanowiły Kraków i Katowice, przy czym w drugim z miast statystyki śrubują płace w górnictwie. Niższe niż w skali krajowej podwyżki w największych aglomeracjach prowadzą do wolnego, ale sukcesywnego zrównywania się wynagrodzeń miast dużych i mniejszych.

Jak twierdzi ekonomistka PKO BP, Urszula Kryńska, wynika to z faktu, że w Warszawie, Szczecinie, Wrocławiu, Gdańsku i Poznaniu wynagrodzenia są i tak wysokie na tle kraju. Podkreśla również, że zarobki w dużych miastach windują płace specjalistów zatrudnionych na umowach o dzieło bądź kontraktach, jak w przypadku pracowników branży IT. Ich płace są wysokie i dynamicznie wzrastają, jednak w statystykach sektora przedsiębiorstw nie są brane pod uwagę. Na uwagę zasługuje również fakt, że ubiegłoroczne podwyżki w największym stopniu dotyczyły osób o niższych zarobkach (np. budownictwo). Ich udział w rynku pracy dużych aglomeracji jest natomiast niewysoki.

Najwyższe i najniższe średnie płace

Zarobki w Polsce 2018, zgodnie ze statystykami, charakteryzowała tendencja zwyżkowa płac oraz niskie bezrobocie. Najwyższą ponad przeciętną płace krajową notuje się w stolicy. W roku 2018 średnie wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w Warszawie wynosiło 6155 zł i przekraczało średnią krajową o 27 proc. Najniższe płace oferuje Białystok. Przeciętne wynagrodzenie za zeszły rok wyniosło tam 3932 zł i było niższe od średniej krajowej o 19 proc. Jak komentują eksperci, wynika to z braku na białostockim rynku międzynarodowych korporacji, pobudzających konkurencyjność płac. Problemem jest też migracja specjalistów do dużych miast lub za granicę (por. zarobki Polska a Niemcy).