„Młodzi” się cieszą, a pracodawcy płaczą, bo dla nich zerowy PIT dla młodych to dodatkowe obowiązki, a nawet koszty

Firma Podatki dołącz do dyskusji (75) 11.07.2019
„Młodzi” się cieszą, a pracodawcy płaczą, bo dla nich zerowy PIT dla młodych to dodatkowe obowiązki, a nawet koszty

Jerzy Wilczek

Zerowy PIT dla młodych ma wejść w życie już niebawem. Ostateczna wersja pomysłu nie jest tak hojna jak pierwsze zapowiedzi, ale i tak sporo młodych ludzi zaoszczędzi trochę pieniędzy. Ale ułatwienie dla jednych to problem dla drugich. W tym przypadku dla pracodawców, na których spadnie mnóstwo nowych obowiązków.

Zerowy PIT dla młodych ma wejść w życie już od początku sierpnia. Co prawda nad pomysłem jeszcze nie głosował Senat, to jednak można podejrzewać, że młodzi pracownicy już niebawem będą mogli nieco oszczędzić na podatkach.

Przypomnijmy – zwolnienie ma objąć osoby na etacie lub zatrudnione na podstawie umowy zlecenia – ale do wysokości nieprzekraczającej w roku podatkowym kwoty 85 528 zł. No i jest też oczywiście limit wiekowy – w tym przypadku za osobę młodą uznano taką, która jeszcze nie ma 26 lat.

Zerowy PIT dla młodych. Dla pracodawców to tylko nowe obowiązki

Pomysł był ostro krytykowany. I to nie tylko z powodu limitu, którego początkowo wcale być nie miało. Zwolnienie nie obejmuje wielu form zatrudnienia – z jednej strony wielu umów cywilnoprawnych, a z drugiej – wykluczone są osoby prowadzące działalność gospodarczą.

Teraz wychodzą na jaw kolejne problemy. Otóż zerowy PIT dla młodych będzie też olbrzymim kłopotem dla pracodawców. Nowelizacja oznacza dla nich bowiem kolejny obowiązek – będą musieli monitorować zarówno wiek, jak i wysokość dochodu pracownika do ukończenia przez niego 26 lat – czytamy w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.

Dla tych firm, które zatrudniają kilka osób pewnie katastrofa to nie będzie – choć pilotowanie dochodów i wieku pracowników to dodatkowy obowiązek dla i tak już przemęczonych przez ostatnie zmiany w prawie przedsiębiorców i ich księgowych.

Gorzej będzie w większych firmach, gdzie rozliczeń pilnują specjalne programy.

– Konieczne będą zmiany w systemach payrollowych, z uwzględnieniem daty urodzenia, żeby móc kontrolować przekroczenie 26. roku życia, a także graniczną kwotę stosowania preferencji. To na pewno wygeneruje po stronie pracodawców dodatkowe koszty – mówiła „DGP” Anna Misiak, szef zespołu podatków osobistych i doradztwa dla pracodawców w MDDP.

Zerowy PIT dla młodych. Coraz więcej biurokracji

Rząd ma ostatnio pomysły lepsze i gorsze, takie jak obowiązkowy split payment. Zwolnienie młodych z PIT-u, mimo wszystkich uwag, na pewno można zaliczyć do tych lepszych. Jednak nawet ten w miarę rozsądny pomysł wprowadza się na ostatnią chwilę, że mało który pracodawca może się do niego dobrze przygotować. No i znowu rząd chce uprościć życie jakieś grupie wyborców – komplikując przy tym przedsiębiorcom prowadzenie swoich firm.

75 odpowiedzi na “„Młodzi” się cieszą, a pracodawcy płaczą, bo dla nich zerowy PIT dla młodych to dodatkowe obowiązki, a nawet koszty”

  1. Najgorzej, że to jeszcze do końca nie przeszło (no ok, nie oszukujmy się, zmian nie będzie), a może być sytuacja, że wypłacone wynagrodzenie już 1 sierpnia będzie musiało być wyliczone bez odprowadzania zaliczki na podatek.

    Nie jest też do końca wszystko jasne, a przynajmniej w mediach nie ma spójnych informacji, interpretacji.

    Przedsiębiorstwa korzystające z oprogramowania płacowego raczej nie mają się co przejmować, bardziej twórcy tego oprogramowania.

  2. Problem jest poważniejszy niz sie wydaje bo zerowy pit dla młodych oznacza spadek pensji netto dla starszych. Tak działa statystyka rynkowa. To oznacza pewien odpływ z Polski specjalistów, a jesteśmy na takim etapie, ze nawet niewielki ruch w tym kierunku może wpędzić nas w stagnacje lub recesje.
    Recesja zamknie rynek pracy dla młodych niezależnie od przywilejów podatkowych ponieważ w takim cyklu gospodarczym nie ma miejsca na długofalowe inwestycje w kadry

  3. „pracodawcy płaczą” – trzeba być naprawdę bardzo tępym dzbanem żeby pisać takie idiotyzmy. Rząd funduje podwyżkę płac dla dużej grupy pracowników całkowicie na swój koszt a przedsiębiorcy płaczą ? Naprawdę ? Bo trzeba dokonać zmiany w programie kadrowo-placowym ? Takie zmiany wynikające ze zmiany przepisów prawnych są w przypadku większości popularnych programów płacowych wykonywane w ramach obowiązkowej rocznej „opłaty licencyjnej”, którą i tak się płaci twórcy oprogramowania. A nawet jeśli trzeba byłoby zapłacić te parę stówek (lub parę tysięcy – w zależności od ilości osób zatrudnionych w firmie) to naprawdę jest problem ? Zanim się napisze (lub zacytuje) takie kretyńskie opinie to dobrze byłoby choć przez chwilę pomyśleć.

    • „Rząd funduje podwyżkę płac dla dużej grupy pracowników całkowicie na swój koszt a przedsiębiorcy płaczą” – dobrze się czujesz ?

    • Faktycznie, autor zapomniał że podatek dochodowy płaci państwo… Co za oczywiste przeoczenie ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *