- Home -
- Inwestowanie -
- Złoto po 5100 dolarów, benzyna po 10 złotych. Różne są scenariusze zakończenia konfliktu w Zatoce Perskiej
Złoto po 5100 dolarów, benzyna po 10 złotych. Różne są scenariusze zakończenia konfliktu w Zatoce Perskiej
Każda wojna się kiedyś kończy. Pytanie, co wtedy stanie się z cenami ropy, złota i polskim złotym

Konflikt w Zatoce Perskiej trwa i nikt nie wie, kiedy się skończy. Rynki finansowe żyją jednak nie tylko dniem dzisiejszym, ale przede wszystkim tym, co nastąpi jutro. A scenariusze zakończenia tej wojny wyglądają zupełnie inaczej w zależności od tego, jak daleko sięgnie eskalacja i kto ostatecznie uzyska przewagę. Każdy z tych wariantów oznacza coś innego dla kieszeni zwykłych ludzi, od cen na stacjach benzynowych po wartość oszczędności w dolarach.
Cieśnina Ormuz jako klucz do zrozumienia rynków
Żeby zrozumieć, dlaczego wojna z Iranem tak mocno odbija się na rynkach, trzeba wrócić do podstaw. Przez cieśninę Ormuz przepływa około 30 proc. światowych dostaw ropy naftowej. Jej zablokowanie przez Iran to nie abstrakcyjne zagrożenie, a realna sytuacja, z którą zmagają się teraz zarówno europejscy, jak i azjatyccy importerzy surowca. Dla USA problem jest nie mniejszy. Choć Amerykanie są znaczącym producentem ropy, rosnące ceny paliw i nawozów napędzają inflację, a ta z kolei staje się coraz poważniejszym problemem wewnątrzpolitycznym dla administracji Donalda Trumpa.
Po drugiej stronie jest Iran, którego gospodarka jeszcze przed eskalacją znajdowała się w opłakanym stanie. Kraj o dużej populacji, zaniedbana infrastruktura, pustynny klimat i ciągłe bombardowania tworzą mieszankę, która nie pozwala na prowadzenie wojny w nieskończoność. To prosta arytmetyka. Konflikty zbrojne pochłaniają zasoby, które nie odnawiają się same.
Scenariusz bazowy: siłowe otwarcie cieśniny i niepewna normalizacja
Jak oceniają analitycy rynkowi, najbardziej prawdopodobny wariant zakłada, że USA podejmą operację mającą na celu odblokowanie cieśniny Ormuz bez konieczności pełnej inwazji na Iran. Kamil Szczepański, młodszy analityk rynków finansowych XTB, wskazuje, że „USA nie potrzebują podboju Iranu" – potrzebują przede wszystkim neutralizacji irańskiego programu atomowego i otwartej cieśniny.
W tym scenariuszu ropa Brent mogłaby krótkoterminowo podrożeć do okolic 120–140 dolarów za baryłkę, a następnie powoli osuwać się w kierunku 80 dolarów. Problem w tym, że nawet po częściowej normalizacji utrzymywałaby się długoterminowa premia za ryzyko, szacowana przez analityków XTB na 5–10 dolarów za baryłkę. Iran pobity, ale nierozbrojony do końca, oznaczałby permanentne napięcie w regionie.
Co to oznacza dla Polski? Taka premia za ryzyko wbudowana w cenę ropy to wyższe ceny paliw na stacjach przez wiele miesięcy, nawet po formalnym wygaszeniu walk. Złoto mogłoby zyskać w granicach 5–7 proc. w krótkim i średnim terminie, a presja na waluty rynków wschodzących, do których należy polski złoty, byłaby odczuwalna. Trudno w takim otoczeniu liczyć na spektakularne umocnienie złotówki, o którym jeszcze niedawno ekonomista PKO BP prognozuje, co dalej z kursem dolara i cenami ropy.
Wariant ekstremalny: totalna eskalacja i ropa po 180 dolarów
Istnieje też scenariusz, w którym USA decydują się na pełne zniszczenie irańskiego potencjału wojskowego. W analizie XTB zakłada on połączenie nieograniczonych uderzeń lotniczych z ograniczoną inwazją lądową, na przykład w prowincji Chuzestan lub w rejonie Bandar Abbas. Iran nie ma zdolności do odparcia zdeterminowanego ataku lądowego ze strony Stanów Zjednoczonych, ale w odwecie mógłby zaatakować infrastrukturę wydobywczą i odsalania wody w państwach Zatoki.
Skutki rynkowe byłyby dramatyczne. Według analityków XTB cena Brent mogłaby początkowo sięgnąć nawet 160–180 dolarów za baryłkę. Ceny złota mogą sięgnąć prawie 5000 dolarów za uncję – co przed konfliktem wydawało się prognozą na odległą przyszłość, w tym wariancie staje się realne i nawet bardziej ambitne. XTB wskazuje, że w zasięgu jest powrót złota do poziomu 5100 dolarów.
Dolar po 3,80–3,90 zł? Możliwe, ale nikt się z tego nie ucieszy
W wariancie totalnej eskalacji dolar mógłby ponownie gwałtownie się umocnić, podobnie jak w 2022 roku, gdy kurs EURUSD spadł poniżej parytetu. Analitycy XTB wskazują na możliwe poziomy 1,18 EURUSD oraz 3,8–3,9 USDPLN. Dla porównania, jeszcze niedawno kurs dolara spadł poniżej 3,70 zł i ekonomiści dyskutowali o dalszych spadkach. Konflikt na Bliskim Wschodzie odwróciłby tę tendencję z dnia na dzień.
Linie lotnicze, sektor turystyczny i producenci samochodów mogliby doświadczyć kolejnej przeceny rzędu 6–10 proc. Z kolei akcje spółek zbrojeniowych prawdopodobnie znalazłyby się na historycznych maksimach. To ponura kalkulacja, ale rynki finansowe nie kierują się emocjami.
Trzeci scenariusz: Trump się wycofuje, a ropa spada poniżej 60 dolarów
Jest jeszcze wariant, który analitycy XTB określają skrótem „TACO po irańsku" – czyli wycofanie się USA z konfliktu bez jego definitywnego rozstrzygnięcia. Byłoby to politycznie kosztowne dla Waszyngtonu, ale nie niemożliwe. Porażka militarna, kryzys wewnętrzny lub po prostu kalkulacja ekonomiczna mogłyby skłonić administrację do jakiejś formy kompromisu z Teheranem.
W tym scenariuszu otwiera się możliwość ponownej integracji Iranu ze światowym rynkiem ropy, co oznaczałoby spadek cen surowca. Analitycy XTB szacują, że po podpisaniu rozejmu ropa mogłaby szybko spaść do poziomu 75 dolarów za baryłkę, a w perspektywie kilku kwartałów nawet do okolic 50 dolarów. Kurs EURUSD mógłby wrócić do przedziału 1,10–1,12, a waluty rynków wschodzących odetchnęłyby z ulgą.
Co ciekawe, nawet w tym najkorzystniejszym dla pokoju scenariuszu złoto powinno radzić sobie relatywnie dobrze. Jak wskazuje analiza XTB, utrzymujące się ryzyko inflacyjne i popyt ze strony banków centralnych podtrzymywałyby jego cenę. Nie dotyczyłoby to już jednak srebra ani platyny.
Kryptowaluty, linie lotnicze i turystyka: kto odbiłby się od dna?
Deeskalacja oznaczałaby odbicie cen w sektorach, które najbardziej ucierpiały na konflikcie. Linie lotnicze, producenci samochodów, turystyka – te branże mogłyby odnotować wzrosty sięgające nawet kilkunastu procent. Kryptowaluty również mogłyby skorzystać na spadku globalnego ryzyka. Jest jednak pewien haczyk. Jak zauważają analitycy XTB, wycofanie się USA z Zatoki Perskiej na warunkach korzystnych dla Iranu byłoby nie tylko wizerunkową, ale i strategiczną klęską Stanów Zjednoczonych. W dłuższym terminie mogłoby to skutkować przesunięciem gospodarczego środka ciężkości z USA w stronę Europy i Azji. Byłaby to fundamentalna zmiana geopolityczna, której konsekwencje rynkowe wykraczałyby daleko poza ceny ropy.
Polskie portfele w cieniu bliskowschodniego konfliktu
Niezależnie od tego, który scenariusz się zmaterializuje, skutki paliwo po 10 złotych na stacjach to nie jest abstrakcyjna groźba, ale realne ryzyko w wariancie pełnej eskalacji. Nawet w scenariuszu umiarkowanym paliwa pozostaną drogie przez wiele miesięcy.
Warto też pamiętać, że inflacja pozytywnie zaskoczy w 2026 roku – tak przynajmniej twierdzili ekonomiści jeszcze przed eskalacją konfliktu. Teraz te prognozy mogą okazać się zbyt optymistyczne. Wyższa cena ropy naftowej to wyższe koszty transportu, produkcji i ogrzewania. A to z kolei oznacza presję inflacyjną, która komplikuje decyzje Rady Polityki Pieniężnej w sprawie obniżek stóp procentowych.
Trzeba przy tym uczciwie powiedzieć, że wszystkie powyższe scenariusze mają charakter edukacyjny i analityczny. Podane poziomy cenowe nie są prognozami docelowymi, a rynki finansowe potrafią zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych analityków. Jedno jest pewne – żadna wojna nie trwa wiecznie, ale każda zostawia ślady w gospodarce na długo po ostatnim wystrzale.

Złoto po 5100 dolarów, benzyna po 10 złotych. Różne są scenariusze zakończenia konfliktu w Zatoce Perskiej
31.03.2026 17:56, Filip Dąbrowski
31.03.2026 16:29, Rafał Chabasiński
31.03.2026 15:41, Mateusz Krakowski
31.03.2026 14:52, Mateusz Krakowski
31.03.2026 14:01, Rafał Chabasiński
31.03.2026 13:15, Aleksandra Smusz
31.03.2026 12:28, Edyta Wara-Wąsowska
31.03.2026 11:46, Miłosz Magrzyk
31.03.2026 11:05, Marcin Szermański
31.03.2026 10:13, Edyta Wara-Wąsowska
31.03.2026 9:30, Rafał Chabasiński

Nest Bank to prawdziwa kruszynka polskiej bankowości. Niesamowite jak bardzo powyżej swojego potencjału grają
31.03.2026 9:23, Jakub Kralka
31.03.2026 8:36, Rafał Chabasiński
31.03.2026 7:45, Miłosz Magrzyk
31.03.2026 7:02, Filip Dąbrowski
30.03.2026 16:41, Rafał Chabasiński
30.03.2026 16:02, Piotr Janus
30.03.2026 15:01, Rafał Chabasiński
30.03.2026 14:16, Marcin Szermański
30.03.2026 13:27, Rafał Chabasiński

Złoto od 5000 lat ratuje ludzi przed bankructwem. Dlaczego historycznie drożeje w czasach wojen, kryzysów i słabego dolara?
30.03.2026 13:26, Jerzy Wilczek
30.03.2026 13:09, Aleksandra Smusz
30.03.2026 12:16, Edyta Wara-Wąsowska
30.03.2026 11:47, Mateusz Krakowski
30.03.2026 10:45, Mateusz Krakowski
30.03.2026 9:59, Aleksandra Smusz
30.03.2026 9:04, Marcin Szermański
30.03.2026 8:14, Rafał Chabasiński


























