Zmiany w przepisach – utrata prawa jazdy za przekroczenie prędkości

Gorące tematy Moto dołącz do dyskusji (7) 16.05.2015
Zmiany w przepisach – utrata prawa jazdy za przekroczenie prędkości

Michał Grązka

Już od 18 maja 2015 kierowcy znacznie przekraczający prędkość będą ryzykowali koniecznością ponownego zdawania egzaminu na prawo jazdy.

Właśnie wchodzą nowe przepisy dotyczące pozbawiania uprawnień do kierowania pojazdami. Każdy kierowca, który przekroczy dopuszczalną prędkość w terenie zabudowanym o 50 km/h, straci prawo jazdy. Najpierw na trzy miesiące. Jeśli i tak zostanie złapany za kółkiem, prawo jazdy będzie odebrane na pół roku. Przy następnym takim wykroczeniu, żeby je odzyskać, kierowca będzie musiał w normalnym trybie zdawać egzamin teoretyczny i praktyczny.

Warto zauważyć, że nie zawsze przekroczenie o 50 km/h oznacza jeżdżenie po mieście „setką”. Czasem, na przykład po robotach budowlanych, gdy nawierzchnia jeszcze nie jest idealnie wykończona, choć nadaje się do swobodnej jazdy, nakładane są ograniczenia na przykład do 30 km/h. Kierowcy, którzy nie spuszczają nogi z gazu poniżej 80 km/h mogą właśnie w takich sytuacjach zostać pozbawieni prawa jazdy. Może ono być odbierane od ręki przez policję, bądź poprzez wydanie nakazu o odesłanie go do starosty.

Co jeszcze zmieni się z połową maja 2015? Jazda samochodem bez uprawnień będzie traktowana jako przestępstwo. Oznacza to, że takie czyny mogą zakończyć się nawet karą dwóch lat więzienia. Dodatkowo, pojazd takiej osoby zostanie odholowany na policyjny parking na koszt właściciela. Oczywiście, jeśli kierowca posiada stosowne uprawnienia, a jedynie zapomniał dokumentu, dalej zapłaci jedynie 50 zł.

Zwiększy się także maksymalny wymiar kary za jazdę w stanie nietrzeźwości. Obecnie taki kierowca może otrzymać nawet 15-letni zakaz prowadzenia pojazdów (do tej pory było to 10 lat), a minimalny okres takiej kary wyniesie 2 lata. Dodatkowo, w przypadku pierwszego zatrzymania „na podwójnym gazie”, policjant wlepi mandat w wysokości 5 tysięcy złotych, natomiast kolejne tego typu wykroczenie to kwota dwa razy wyższa.

Prawo jest coraz mniej pobłażliwe dla łamiących przepisy drogowe. Niedawno wszedł nowy taryfikator mandatów, który zwiększa liczne kary, także dla pieszych czy rowerzystów. Dodatkowo, biorąc pod uwagę fakt, że od 2016 roku zniknie możliwość anulowania punktów karnych przez szkolenia, można odnieść wrażenie że ustawodawcy dążą do wyeliminowania niebezpiecznych kierowców z naszych dróg.

Czasem wprowadzanie wyższych mandatów rodzi wątpliwości – czy to dbałość o bezpieczeństwo na drogach, czy tylko żerowanie na portfelach kierowców? Wielu jest zdania, że dla zmniejszenia liczby wypadków należałoby raczej poprawić stan dróg. Jednak w przypadku opisywanych nowych przepisów, wydaje się że ich głównym celem jest nie ściąganie wysokich mandatów, a rzeczywiste wyeliminowanie potencjalnych przyczyn wypadków, czyli szczególnie brawurowych kierowców.

7 odpowiedzi na “Zmiany w przepisach – utrata prawa jazdy za przekroczenie prędkości”

  1. Jak dla mnie to beznadzieja.

    Odbieranie prawa jazdy za przekroczenie prędkości o 50 km/h to jakaś farsa. Wyobraźmy sobie przelotówkę przez miasto – dwupasmówka, barierki po bokach, kładki dla pieszych górą, przejścia ze światłami etc – wszyscy jadą stówą (najmniej 70) ale ponieważ to miasto, to ograniczenie jest oczywiście do 50…
    Nie, nie uważam, że takiej sytuacji powinno się zwolnić… no chyba, że tych, którzy ustalają przepisy :P

    Większe kary dla pijących i prowadzących bez prawka to akurat plus. Teraz jak pijesz, to lepiej dać kluczyki komuś kto nie ma prawka, żeby cię zawiózł, bo mniejszy przypał, za brak uprawnień:)

    Dziwi mnie kara 50 zł za nieposiadanie prawka przy sobie… przecież jak masz dowód, albo jakikolwiek inny dokument, to policja może sprawdzić twoje dane online. Teraz jest taka technologia, że nawet zdjęcie by wystarczyło.

    • Jak jeżdżę, tak jeszcze nie widziałem sytuacji, w której na dwupasmówce oddzielonej pasem zieleni musiałbym jechać 50 km/h. Po pierwsze, obszar zabudowany nie oznacza, że zawsze jest na nim takie ograniczenie. Istnieją obniżenia i podniesienia maksymalnej dopuszczalnej prędkości i podejrzewam że w 90% przypadków (a na pewno w 100%, które sam widziałem) jeśli są do tego warunki, jest np. znak z ograniczeniem do 70 km/h, który podnosi limit ustalony przez obszar zabudowany. Więc argument „ponieważ to miasto, to ograniczenie jest oczywiście do 50” tu nie działa – nie jest to takie oczywiste.

      • Ok, ale w opisanej przez Pana Syfa sytuacji często jest spoko jechać 120, a w przypadku ustawionej 70 też wtedy tracę prawo jazdy tylko dlatego, że jest to teren „zabudowany”. Żeby jednak była jasność: uważam, że zaostrzenia w tej materii są na miejscu, choćby ze względu na zwierzęta, które nie korzystają z kładek dla pieszych. Mimo, że lubię jeździć szybko, cieszę się z surowszych przepisów, bo nie wszyscy miłośnicy szybkiej jazdy są wyposażeni w wyobraźnię.

  2. Świetna decyzja, by zasadę +50km/h stosować tylko w terenie zabudowanym, nie wyobrażam sobie tracić prawa jazdy za 140 poza miastem :)

  3. jakaś masakra ogólnie. Dla pijaków to dobrze, niech im pozabierają może to ich czegoś nauczy.
    Dla kierowców po takiej restrykcyjnej zmianie w przepisach proponuje włączyć yanosika, coby ustrzegł od kontroli…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *