1. Home -
  2. Moto -
  3. W mojej rodzinnej miejscowości złapano jednego ranka aż 13 pijanych kierowców. A to miasto kilkanaście razy mniejsze od Warszawy

W mojej rodzinnej miejscowości złapano jednego ranka aż 13 pijanych kierowców. A to miasto kilkanaście razy mniejsze od Warszawy

Bielsko-Biała to piękne miasto średniej wielkości położone u podnóża Beskidu Śląskiego i Beskidu Małego. Znane jest nie tylko z gór, Bolka i Lolka i innych klasycznych kreskówek z czasu PRL-u. Jak - niestety - chyba każde miasto w Polsce, także i Bielsko-Biała cierpi na jedną przypadłość: plagę pijanych kierowców. W ostatni poniedziałek padł wątpliwy rekord pod względem liczby wyłapanych kierowców poruszających się pod wpływem alkoholu.

Marcin Szermański09.10.2025 13:35
Moto

Parszywa trzynastka

Miasto Bielsko-Biała liczy obecnie około 165 tysięcy mieszkańców, a więc przeszło 11 razy mniej niż stołeczna Warszawa. Mimo stosunkowo nie tak dużej populacji (21. miejsce w Polsce wśród wszystkich miast) i tutaj panuje plaga nietrzeźwych kierowców. W ostatni poniedziałek pobito chyba niechlubny rekord: bielska drogówka złapała aż 13 kierujących pod wpływem, o czym informuje lokalny portal Bielskie Drogi.

Miejscowa drogówka zaplanowała poniedziałkową akcję "Trzeźwość", ale niestety nie wszyscy ją zdali. Policjanci prowadzili wzmożone kontrolne trzeźwości nie tylko na terenie samego miasta Bielsko-Biała, ale też na obszarze całego powiatu bielskiego. Jak czytamy dalej w artykule opublikowanym na bielskiedrogi.pl, wśród 13 zatrzymanych było:

  • 3 kierowców samochodów osobowych w stanie nietrzeźwości,
  • 3 rowerzystów w stanie nietrzeźwości,
  • 4 kierowców po spożyciu alkoholu,
  • 3 rowerzystów po spożyciu alkoholu.

Przeraża nie tylko liczba zatrzymanych w jeden poranek, ale i niemal równy udział (46%) rowerzystów, którzy przecież nie mają obowiązkowego OC. Tylko przypomnę, że bez tego ubezpieczenia za szkody spowodowane w ruchu drogowym odpowiada sprawca zdarzenia. Z drugiej strony, przez "jazdę pod wpływem" i tak czekałby go regres.

Dla przypomnienia dodam, że w polskim prawie stan po spożyciu oznacza od 0,2 do 0,5 promila alkoholu we krwi (lub 0,1–0,25 mg/dm³), natomiast powyżej 0,5 promila (>0,25 mg/dm³) mówimy już o stanie nietrzeźwości, za co grożą jeszcze poważniejsze konsekwencje.

Strach wychodzić z domu w weekendy

Codziennie przeglądam portal Bielskie Drogi na jego Facebooku, gdzie publikowane są kolizje, wypadki czy korki, które warto omijać innymi ulicami. Co tydzień widzę też to samo: zatrzymany kolejny pijany kierowca. Pół biedy, jeśli tylko zatrzymany jak w miniony poniedziałek. Gorzej, jak delikwent w stanie nietrzeźwości doprowadzi do zdarzenia drogowego i zostaną poszkodowane osoby postronne. Niestety najprawdopodobniej i tak będzie w nadchodzącym weekendzie, a od soboty do poniedziałku będziemy czytać o kolejnych wyczynach kierowców "na podwójnym gazie".

I to nie tylko w Bielsku-Białej, ale i w całej Polsce.

Na koniec mała dygresja. Gdyby wierzyć statystyce, to w ten sam poniedziałkowy i niezbyt ciepły poranek, stołeczna policja mogłaby liczyć na złapanie aż 143 nietrzeźwych kierowców. No właśnie: skoro złapano ostatnio aż 13 kierowców po spożyciu, to ilu udało się "prześlizgnąć" przez wzmożoną kontrolę drogową i - tym razem - bezpiecznie dojechać do celu?

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi