Co się właściwie zmienia?
Prezydent Karol Nawrocki podpisał w listopadzie 2025 roku nowelizację ustawy Prawo o ruchu drogowym. Od marca można będzie zdać egzamin na prawo jazdy kategorii B mając ukończone 17 lat. Pierwszy taki egzamin odbędzie się dokładnie 3 marca 2026 roku.
Żeby w ogóle podejść do egzaminu, 17-latek musi mieć pisemną zgodę rodziców lub opiekunów prawnych. Bez tego dokumentu nie wyrobi nawet Profilu Kandydata na Kierowcę, czyli nie rozpocznie całej procedury.
Sam kurs i egzamin wyglądają dokładnie tak samo jak dla 18-latków. Te same zajęcia teoretyczne, te same godziny praktyczne, ten sam egzamin w WORD. Żadnych zniżek ani ułatwień – ale też żadnych dodatkowych wymagań na etapie nauki.
Haczyk numer jeden: nie pojedziesz sam
I tu zaczynają się schody. Zdany egzamin nie oznacza, że 17-latek może wsiąść do auta i pojechać gdzie chce. Przez pierwsze 6 miesięcy od otrzymania prawa jazdy (lub do ukończenia 18 lat, jeśli nastąpi to wcześniej) młody kierowca musi jeździć z opiekunem.
Opiekun to nie może być kolega z klasy ani starszy brat, który ledwo skończył 20 lat. Przepisy są konkretne: opiekun musi mieć ukończone 25 lat, posiadać prawo jazdy kategorii B od minimum 5 lat, być trzeźwy i nie mieć zakazu prowadzenia pojazdów orzeczonego w ciągu ostatnich 5 lat.
Co więcej, opiekun musi siedzieć na przednim fotelu pasażera. Jeśli te warunki nie są spełnione, jazda 17-latka traktowana jest jak jazda bez uprawnień – a za to grozi areszt, ograniczenie wolności albo grzywna minimum 1500 złotych.
O tym, że prawo jazdy od 17 lat to właściwie jedna wielka pułapka, pisaliśmy już wcześniej – i niestety nasze obawy się potwierdziły.
Haczyk numer dwa: tylko w Polsce
Prawo jazdy uzyskane przez 17-latka będzie opatrzone specjalnym kodem ograniczającym zakres uprawnień. W praktyce oznacza to, że dokument jest ważny wyłącznie na terytorium Polski do czasu ukończenia przez kierowcę 18. roku życia.
Zapomnij więc o rodzinnym wyjeździe samochodem do Chorwacji, gdzie ty będziesz prowadzić, a tata odpoczywać. Za granicą twoje prawo jazdy nie jest automatycznie uznawane. Musisz poczekać do pełnoletności.
Haczyk numer trzy: surowszy okres próbny
Każdy nowy kierowca w Polsce objęty jest okresem próbnym, ale dla 17-latków jest on dłuższy. Może trwać maksymalnie 3 lata i kończy się najpóźniej w dniu 20. urodzin. Dla porównania – kierowcy, którzy zdobywają prawo jazdy po 18. roku życia, mają okres próbny trwający 2 lata.
W czasie okresu próbnego obowiązują dodatkowe restrykcje. Przede wszystkim zerowa tolerancja dla alkoholu – nie 0,2 promila jak u dorosłych, ale absolutne zero. Biorąc pod uwagę niepewność pomiarową alkomatów, oznacza to w praktyce całkowitą abstynencję przed jazdą.
Do tego dochodzą obniżone limity prędkości: 50 km/h w terenie zabudowanym (bez względu na znaki dopuszczające więcej), 80 km/h poza obszarem zabudowanym i maksymalnie 100 km/h na autostradach i drogach ekspresowych.
Haczyk numer cztery: konsekwencje są poważniejsze
Popełnienie dwóch poważnych wykroczeń w okresie próbnym automatycznie wydłuża go o kolejne 2 lata. Trzy wykroczenia lub jedno przestępstwo drogowe? Cofnięcie prawa jazdy. Żeby je odzyskać, trzeba od nowa zrobić cały kurs i zdać oba egzaminy.
Przekroczenie 12 punktów karnych skutkuje obowiązkiem ukończenia praktycznego szkolenia z zakresu zagrożeń w ruchu drogowym. A punkty w okresie próbnym zbiera się szybciej, bo kary są surowsze.
Jest też nowość dotycząca opiekuna – policja może badać jego trzeźwość dokładnie tak samo jak kierowcy. Jeśli opiekun okaże się pijany lub pod wpływem substancji, 17-latek natychmiast traci prawo jazdy.
Czego 17-latek nie może robić?
Lista ograniczeń jest długa. Młody kierowca do ukończenia 18 lat nie może przewozić nieletnich pasażerów, jeśli w samochodzie nie ma opiekuna. Nie może też wykonywać żadnej pracy zarobkowej związanej z kierowaniem pojazdem – zapomnij o dorabianiu jako kurier, kierowca Ubera czy taksówkarz.
Ironicznie rzecz ujmując, prawo jazdy dla 17-latków bardziej przypomina licencję na odwożenie kolegów z imprezy niż pełnoprawny dokument. Opiekun nie musi być przecież rodzicem – wystarczy, że spełnia formalne wymagania. A przepisy nie zabraniają mu wcześniej pić, o ile zdąży wytrzeźwieć przed jazdą.
Czy w ogóle warto?
To pytanie, które powinien zadać sobie każdy 17-latek (i jego rodzice). Z jednej strony – rok wcześniejszego doświadczenia za kierownicą to konkretna korzyść. Badania pokazują, że im więcej godzin praktyki, tym bezpieczniejszy kierowca.
Z drugiej strony – ograniczenia są tak daleko idące, że praktyczna użyteczność takiego prawa jazdy jest mocno ograniczona. Nie pojedziesz sam na imprezę, nie pojedziesz za granicę, nie dorobisz jako kierowca. Możesz za to wozić rodziców do sklepu.
Warto też pamiętać, że kurs prawa jazdy to wydatek rzędu 3000-4000 złotych. Jeśli i tak planujesz zdawać egzamin zaraz po 18. urodzinach, może lepiej poczekać te kilka miesięcy i od razu mieć pełnoprawny dokument?
Jak wygląda to w innych krajach?
Polskie przepisy wzorowane są na rozwiązaniach funkcjonujących w Niemczech, Austrii czy Francji, gdzie młodzi kierowcy również mogą zacząć wcześniej, ale pod warunkiem jazdy z opiekunem.
Różnica polega na tym, że w tych krajach kultura jazdy i bezpieczeństwo na drogach wyglądają zupełnie inaczej. W Polsce młodzi kierowcy w wieku 18-24 lata są odpowiedzialni za ponad 15% wszystkich wypadków drogowych. W 2023 roku zginęło w nich 275 osób.
Czy dodanie do tego równania kierowców jeszcze młodszych poprawi statystyki? Eksperci mają wątpliwości, ale rząd twierdzi, że nadzorowana jazda właśnie temu ma służyć.
Podsumowanie: o czym pamiętać?
Jeśli twoje dziecko planuje zdawać prawo jazdy jako 17-latek, upewnijcie się, że rozumiecie wszystkie ograniczenia. Prawo jazdy od marca 2026 to nie jest to samo co prawo jazdy dla dorosłych. To dokument z wieloma gwiazdkami i przypisami.
Najważniejsze punkty: obowiązkowy opiekun przez 6 miesięcy lub do 18. urodzin, ważność tylko w Polsce, surowszy i dłuższy okres próbny, niższe limity prędkości, zerowa tolerancja na alkohol, poważniejsze konsekwencje za wykroczenia.
Jeśli te ograniczenia wam nie przeszkadzają – śmiało, można zacząć kurs już teraz. Jeśli jednak liczyliście na pełną swobodę za kierownicą rok wcześniej – lepiej zweryfikować oczekiwania.
Więcej o tym, jak zmienią się przepisy dla kierowców w najbliższym czasie, znajdziesz w naszym artykule o planach Unii Europejskiej.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj