Umowa o dzieło najczęściej jest zawierana w momencie, gdy zamawiający liczy na wykonanie przez przyjmującego zamówienie konkretnej rzeczy. Chodzi zatem o usługę wykonaną w konkretnym terminie, a nie taką, której realizacja będzie trwać bliżej nieokreślony czas. Umowa o dzieło jest umową rezultatu - dla zamawiającego najważniejszy jest efekt i to za niego płaci. Umowa o dzieło może zostać zawarta między dwoma osobami prywatnymi, przedsiębiorcą a osobą prywatną, a także dwoma przedsiębiorcami. Spośród umów cywilnoprawnych umowa o dzieło nie budzi może największych wątpliwości (więcej pytań dotyczy jednak umowy zlecenia). Nie zmienia to jednak faktu, że spore kontrowersje są związane ze stosowaniem 50-proc. kosztów uzyskania przychodu. Wiele osób obawia się, że niewłaściwie rozlicza przychody z umowy o dzieło.
Kiedy 20, a kiedy 50-proc. kosztów uzyskania przychodu?
Od czego zatem zależy stosowanie kosztów podatkowych w przypadku umowy o dzieło? Głównie od tego, czy umowa zawiera przeniesienie praw autorskich oraz czy zawód wykonywany przez osobę, która wykonała dzieło, jest na specjalnej liście uprawnionych profesji. Jeśli jest - wykonawca dzieła ma prawo zastosować 50-proc. kosztów uzyskania przychodu. W teorii zatem wszystko jest proste, w praktyce jednak już niekoniecznie. Wszystko ze względu na brzmienie art. 22 ust. 9 b ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, zgodnie z którym stawkę 50-proc. kosztów uzyskania przychodu mogą stosować osoby, które w ramach umowy o dzieło dopuściły się
Czy jednak np. tekst na bloga zostanie zaliczony jako działalność publicystyczna? A to tylko pierwszy z brzegu przykład. Podobne wątpliwości mogą mieć np. eksperci z branży badawczej - czy ich ekspertyza będzie kwalifikować się jako utwór w rozumieniu przytoczonej listy?
Dzieło zawsze musi być utworem
Wydaje się, że ważną informację na ten temat możemy znaleźć w interpretacji indywidualnej z sierpnia 2018 r. (sygn. 0112-KDIL3-3.4011.258.2018.2.TW).
Zgodnie z nią,
Dodatkowo organ dokonujący interpretacji zaznacza, że z treści umowy o dzieło powinno wynikać, że wynagrodzenie (lub jego wyodrębniona część) to honorarium za przeniesienie autorskich praw majątkowych do utworu. Wyróżnienie wspomnianego honorarium powinno być jasne i czytelne, tak, by strony umowy (ani organ skarbowy) nie mieli co do tego wątpliwości.
To oznacza, że dla fiskusa najważniejsze jest to, by dzieło stanowiło utwór i by było wykonane przez przyjmującego zlecenie. Musi też dojść do odpłatnego przekazania majątkowych praw autorskich, które będzie stanowiło całość wynagrodzenia lub jego przynajmniej część. Ważne jest, by działalność, dzięki której wykonawca osiągnął przychód z rozporządzenia prawami autorskimi, była jedną z działalności wymienionych w art. 22 ust. 9b. ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.