- Bezprawnik -
- Zagranica -
- Teraz kolej Biedronki. Sklep płaci za zgłoszenie obsłudze złodziei
Teraz kolej Biedronki. Sklep płaci za zgłoszenie obsłudze złodziei
W Wielkiej Brytanii sieć supermarketów Iceland wprowadziła nietypowy – i budzący sporo dyskusji – program lojalnościowy. Jak podaje NationalWorld, każdy klient, który podczas zakupów zauważy i zgłosi obsłudze sklepu próbę kradzieży, otrzyma 1 funta nagrody. Kwota trafia bezpośrednio na kartę bonusową Iceland, a więc można ją później wykorzystać na kolejne zakupy.

Pomysł powstał w odpowiedzi na rekordową falę kradzieży w brytyjskich sklepach. Według oficjalnych statystyk policji, w Anglii i Walii w roku do marca 2025 odnotowano aż 530 643 przestępstw tego typu - o 20% więcej niż rok wcześniej i najwięcej od początku prowadzenia takich zestawień w 2002 roku.
Sklep traci miliony, ale płacą za to wszyscy
Iceland szacuje, że kradzieże towaru kosztują firmę około 20 mln funtów rocznie. To nie tylko utracony towar - jak podkreśla prezes wykonawczy sieci, Richard Walker, ale również mniej pieniędzy na wynagrodzenia dla pracowników, pogorszenie poczucia bezpieczeństwa w sklepach i wyższe ceny dla uczciwych klientów.
Program ma więc podwójny cel: z jednej strony zachęcić klientów do większej czujności, a z drugiej ograniczyć straty i w efekcie utrzymać niższe ceny. Zasada jest prosta: widzisz złodzieja, zgłaszasz, dostajesz funta. Dla jednych brzmi to jak dobry sposób na poprawę bezpieczeństwa, dla innych jak otwarcie furtki do nieporozumień czy fałszywych oskarżeń.
Czy to zadziała w Polsce?
Nie sposób nie zadać pytania, czy podobny model mógłby przyjąć się nad Wisłą. W końcu polskie sklepy również zmagają się z rosnącą falą kradzieży, a branża handlowa od dawna podnosi alarm, że ochrona sklepowa i monitoring to za mało. Wystarczy przejść się do większej Biedronki czy Lidla w godzinach szczytu, by zobaczyć, jak trudno pracownikom jednocześnie obsługiwać klientów i pilnować, czy ktoś nie wynosi towaru bez płacenia. Czasem pracownikom Biedronki trudno nawet tylko kasować towar, nie mówiąc już o innych zadaniach.
System nagradzania klientów za zgłoszenie kradzieży mógłby teoretycznie pomóc, szczególnie w mniejszych miejscowościach, gdzie społeczność jest bardziej zżyta, a społeczny ostracyzm wobec złodziei działa lepiej niż monitoring. Z drugiej strony, w Polsce mogłoby się to wiązać z problemami natury prawnej (np. ryzyko pomówień) czy kulturowej - nie każdy czuje się komfortowo, „donosząc” na innych, nawet jeśli chodzi o kradzież.
Ja osobiście nie potrafię też sobie wyobrazić, jak kwota jednego funta, miałaby kogokolwiek motywować do zgłoszenia. Przyjmijmy, że w Polsce byłoby to 5 złotych. Ryzyko ewentualnego odwetu jest w takiej sytuacji dość spore, a korzyść majątkowa znikoma. Chyba, że to oferta dedykowana do osób spod znaku "kierowniku, popilnować auta?".
Złodziej droższy niż inflacja
W ostatnich latach sklepy w Polsce coraz częściej wliczają koszty strat spowodowanych kradzieżami w ceny towarów. Branżowe analizy wskazują, że w przypadku dużych sieci różnego rodzaju straty, w tym kradzieże, mogą stanowić nawet 1,5-2% obrotów. Może się wydawać, że to niewiele, ale w praktyce oznacza miliony złotych rocznie, które trzeba „odrobić” podnosząc ceny.
Dlatego pomysł Icelanda, by zaprosić klientów do współpracy i dać im choćby symboliczne wynagrodzenie za pomoc w walce z kradzieżami, wcale nie jest tak absurdalny, jak może się wydawać. Brytyjczycy potraktowali to jako element lojalnościowy: w końcu nagroda trafia na kartę bonusową, więc klient i tak musi wrócić na kolejne zakupy.
Czekamy na ruch Biedronki?
Polskie sieci handlowe nie mają jeszcze podobnych programów, choć wiele z nich boryka się z tym samym problemem. Możliwe, że pomysł może stać się inspiracją,zwłaszcza jeśli okaże się skuteczny i przyniesie realny spadek kradzieży.
26.05.2026 16:13, Joanna Świba

Babcia mieszka w drewnianej chacie w centrum miasta. Żebrze, choć siedzi na majątku wartym 5 milionów
26.05.2026 15:25, Aleksandra Smusz
26.05.2026 14:39, Miłosz Magrzyk

Singiel płaci 770 zł miesięcznie za podstawowe produkty. Tyle wydaje, zanim w ogóle pomyśli o przyjemnościach
26.05.2026 13:51, Aleksandra Smusz
26.05.2026 13:00, Miłosz Magrzyk
26.05.2026 12:13, Edyta Wara-Wąsowska

Wpisują to w tytuł przelewu, by fiskus nie tknął ich pieniędzy. Tak ludzie bronią się przed zapłatą podatku
26.05.2026 11:37, Edyta Wara-Wąsowska
26.05.2026 10:47, Piotr Janus
26.05.2026 9:54, Edyta Wara-Wąsowska
26.05.2026 9:16, Edyta Wara-Wąsowska
26.05.2026 8:27, Rafał Chabasiński
26.05.2026 7:40, Mateusz Krakowski
26.05.2026 6:49, Rafał Chabasiński
25.05.2026 18:59, Joanna Świba
25.05.2026 16:07, Marcin Szermański
25.05.2026 15:18, Aleksandra Smusz
25.05.2026 14:31, Rafał Chabasiński
25.05.2026 13:43, Marcin Szermański
25.05.2026 13:00, Jakub Bilski
25.05.2026 12:17, Edyta Wara-Wąsowska
25.05.2026 11:33, Piotr Janus
25.05.2026 10:42, Rafał Chabasiński
25.05.2026 9:54, Edyta Wara-Wąsowska
25.05.2026 8:54, Aleksandra Smusz
25.05.2026 8:03, Mateusz Krakowski
25.05.2026 7:44, Mateusz Krakowski
25.05.2026 7:00, Aleksandra Smusz
24.05.2026 15:13, Materiał Partnera Bezprawnika
24.05.2026 12:50, Joanna Świba


























