Naliczanie abonamentu RTV od firmowych smartfonów i komputerów to czysty absurd, który ma umocowanie w przepisach
Zgodnie z najnowszymi zapowiedziami Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego abonament RTV ma wreszcie wylądować na śmietniku historii 1 stycznia 2027 r. Uwierzę, jak zobaczę. Na razie mamy początek 2026 r. i poważny problem związany z egzekwowaniem tej daniny w praktyce.
W ostatnim czasie coraz częściej przywoływany jest wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 7 marca 2023 r. o sygnaturze II GSK 94/20. Dotyka on między innymi kwestii tego, czym właściwie jest "odbiornik telewizyjny i radiowy". Sąd powołał się na treść art. 2 ust. 7 ustawy o opłatach abonamentowych, który zawiera ich definicję legalną:
Odbiornikiem radiofonicznym albo telewizyjnym, w rozumieniu przepisów niniejszej ustawy, jest urządzenie techniczne dostosowane do odbioru programu.
Moglibyśmy dojść do wniosku, że chodzi odpowiednio o radia oraz telewizory. Są to w końcu urządzenia dedykowane odbiorze takich programów, więc siłą rzeczy są do tego technicznie dostosowane. Okazuje się jednak, że NSA jest nieco innego zdania. Sędziowie wyszli z założenia, że jeśli na danym urządzeniu da się oglądać telewizję albo słuchać radia, to należy odprowadzać abonament RTV. Dotyczy to w szczególności tych przypadków, kiedy dana osoba rzeczywiście korzysta z takiej możliwości. NSA zanegował przy tym stanowisko WSA w Warszawie, który w wyroku pierwszej instancji doszedł do wniosku, że "w ustawie o opłatach nie ma bowiem mowy ani o monitorze LCD do komputera, ani tym bardziej o laptopach, tabletach czy smartfonach".
Tym samym teoretycznie moglibyśmy się spodziewać abonamentu RTV od smartfonów, komputerów, tabletów i innych urządzeń, na których potencjalnie można odbierać programy objęte tą daniną. Praktycznie każdy z nas ma smartfona, większość z nas posiada komputer. Oczywiście z punktu widzenia gospodarstw domowych zmiana podejścia nie byłaby zbyt drastyczna. W końcu płacą one jeden abonament niezależnie od liczby posiadanych urządzeń. W przypadku firm tak dobrze już nie ma.
Przedsiębiorcy musieliby płacić znienawidzony przez Polaków podatek za każde firmowe urządzenie
W tym momencie interesuje nas art. 2 ust. 4 i 5 ustawy o opłatach abonamentowych, który regulują właśnie kwestię ilości należnych opłat na zobowiązanego.
uiszcza się tylko jedną z opłat, o której mowa w art. 3 ust. 1.
Jak widać, przedsiębiorcy nie zostali ujęci w specjalnym przepisie łagodzącym istnienie abonamentu RTV dla gospodarstw domowych oraz wybranych instytucji publicznych. Odprowadzają daninę za każde posiadane przez siebie urządzenie. Tak się składa, że praktycznie każda firma w Polsce korzysta z internetu. Można więc domniemywać, że dysponuje przynajmniej jednym smartfonem bądź komputerem. W praktyce takich urządzeń będzie więcej. W przypadku większych przedsiębiorstw, w których typowa praca biurowa jest ważnym elementem działalności, takich urządzeń będzie dużo więcej.
Wniosek nasuwa się sam: traktowanie poważnie omawianego wyroku NSA sprawia, że firmy musiałyby rejestrować i odprowadzać abonament RTV z osobna za wszystkie firmowe smartfony i komputery. Tylko dlatego, że potencjalnie można na nich słuchać radia albo oglądać telewizję. Taka interpretacja prowadziłaby to do drastycznego wzrostu kosztów prowadzenia działalności gospodarczej, na które i tak skarżą się od dłuższego czasu polscy przedsiębiorcy.
Moglibyśmy oczywiście wyrok zignorować. W końcu od przyszłego roku abonamentu RTV ma nie być, prawda? Nie jest jednak tajemnicą, że politycy obiecują nam jego likwidację już całe dekady. Możemy się za to spodziewać braku gorliwości w egzekwowaniu obowiązków abonamentowych od firmowych smartfonów i komputerów w ostatnich latach. Byłoby to dla rządzących polityczne samobójstwo na rok przed wyborami parlamentarnymi. Tyle tylko, że taka pragmatyczna interpretacja sytuacji nakłada się na inny problem trapiący przedsiębiorców: braku pewności co do obowiązującego prawa. Ktoś złośliwy mógłby wręcz zasugerować, że w tym przypadku jego sens wisi jedynie na słynnym domniemaniu racjonalności ustawodawcy. Mało kto chciałby też ryzykować drakońskie kary za nieodprowadzanie należnego podatku.
Właśnie dlatego nie możemy czekać, aż Ministerstwu Kultury zechce się w końcu rozwiązać na dobre problem znienawidzonego podatku od posiadania radia lub telewizora. Potrzebujemy przepisu przejściowego, który wyeliminuje groźbę naliczania abonamentu RTV od firmowych smarfonów i komputerów, zanim jakiemuś nadgorliwcowi przyjdzie do głowy naprawdę to zrobić.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj