Amazon wprowadza "opłatę inflacyjną". Na nim się nie skończy
Amazon podnosi ceny dla sprzedawców korzystających z usługi Fulfillment w USA. Tłumaczy to rosnącą inflacją i coraz wyższymi cenami benzyny. Eksperci są przekonani, że za gigantem e-commerce pójdą zaraz mniejsze platformy.

Wszyscy korzystający z usługi od 28 kwietnia będą musieli płacić o 5 proc. więcej. Chodzi o usługę Amazona dotyczącą przechowywania i dostarczania towarów.
Zmiana ma dotknąć sprzedawców, którzy wystawiają towary na Amazonie - ale rzecz jasna ostatecznie konsekwencje poniosą i klienci, bo zapewne ci sprzedawcy niebawem będą też podnosić ceny, by podwyżki od platformy sobie jakoś zrekompensować.
Amazon podnosi ceny, inni też będą
Na razie sprawa dotyczy Stanów Zjednoczonych, ale pewnie kwestią czasu są podwyżki usług Amazona na innych rynkach. Ciekawe jest zresztą uzasadnienie tego ruchu.
Otóż władze Amazona spodziewały się, że w bieżącym roku sytuacja gospodarcza na świecie będzie wracać do normy "w związku z tym, że restrykcje covidowe będą wszędzie luzowane". Sytuacja covidowa tymczasem nie do końca się unormowała, co pokazują nam chociażby Chiny. Ale mamy inne problemy, większe niż COVID-19 - z wojną w Ukrainie na czele.
Wszystko to nakręca inflację i wzrost cen surowców - i to właśnie tym Amazon tłumaczy swoje podwyżki w USA. W ślad za Amazonem zresztą pójdą i inne firmy.
Zresztą, giganta ecommerce wyprzedziła platforma Etsy, która nieco wcześniej podniosła prowizję z 5 do 6,5 proc. To zresztą się spotkało ze wściekłością artystów i drobnych twórców, którzy zwykle sprzedają swoje artykuły na platformie.
Co ciekawe, Amazon przekonuje, że jego podwyżka jest tymczasowa i klienci usługi Fulfillment będą mogli powrócić do dawnych opłat, jeśli tylko sytuacja się uspokoi. Pytanie, kiedy się uspokoi - jak na razie od wczesnej wiosny 2020 r. mamy kryzys za kryzysem, a każdy jest poważniejszy od poprzedniego. Jeśli chodzi o inflację i koszty surowców (a przede wszystkim benzyny), to trudno przewidywać, że sytuacja może się prędko zmienić. Chyba więc warto zapiąć pasy i przygotować się, że "opłaty inflacyjne" niebawem staną się standardem - i raczej zostaną z nami na dłużej. Polscy giganci zresztą też się muszą zmagać z tymi dylematami.

Polskie prawo niby gnębi szarlatanerię, ale prawo unijne chroni homeopatów, co utrudnia walkę z tym zjawiskiem
24.03.2026 20:11, Rafał Chabasiński
24.03.2026 19:41, Mateusz Krakowski
24.03.2026 19:25, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 12:17, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 12:06, Aleksandra Smusz
24.03.2026 11:56, Mateusz Krakowski
24.03.2026 11:47, Rafał Chabasiński
24.03.2026 10:20, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 8:01, Rafał Chabasiński
24.03.2026 7:35, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 6:21, Mariusz Lewandowski

20 mln euro z Brukseli dla ukraińskich startupów. Balony zamiast dronów i woda pitna w strefach wojennych
23.03.2026 17:33, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 12:04, Aleksandra Smusz
23.03.2026 11:21, Jakub Bilski
23.03.2026 10:12, Jerzy Wilczek
23.03.2026 9:30, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 9:07, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 8:25, Mariusz Lewandowski

2000 euro rocznie za bycie katoliczką — zrezygnowała i straciła wszystko. Ale Trybunał stanął po jej stronie
23.03.2026 7:43, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 7:03, Mariusz Lewandowski

Ty dajesz monterowi swój podpis na tablecie. Play wybiera sobie, na jaką i jak drogą umowę go nałoży
22.03.2026 19:58, Jerzy Wilczek
22.03.2026 19:16, Rafał Chabasiński
22.03.2026 14:30, Aleksandra Smusz
22.03.2026 12:11, Rafał Chabasiński
22.03.2026 11:05, Aleksandra Smusz

























