1. Home -
  2. Zagranica -
  3. Ambasada USA: Amerykanie mają natychmiast opuścić Iran. Rośnie ryzyko ataku

Ambasada USA: Amerykanie mają natychmiast opuścić Iran. Rośnie ryzyko ataku

Komunikat opublikowany przez wirtualną ambasadę USA w Teheranie jest co najmniej niepokojący - ambasada apeluje w nim do obywateli USA, by natychmiast opuścili kraj. Dyplomacja powołuje się na drastyczne zaostrzenie środków bezpieczeństwa przez irański reżim, w tym blokady dróg i odcięcie dostępu do sieci. Apel o ewakuację zbiega się w czasie z rozpoczęciem kluczowych negocjacji w Omanie, w których udział biorą zaufani ludzie Donalda Trumpa.

Ambasada USA w Teheranie ostrzega. Powtórka ze stycznia i widmo ataku

Jak podaje rmf24.pl, wirtualna ambasada Stanów Zjednoczonych - struktura zastępująca fizyczną placówkę dyplomatyczną, której Amerykanie nie posiadają w Teheranie od czasu rewolucji islamskiej z końcówki lat 70. - wskazuje na paraliż komunikacyjny wewnątrz kraju. Władze irańskie zarządziły blokadę internetu oraz ograniczyły dostęp do sieci komórkowych i stacjonarnych, co w praktyce odcina obcokrajowców od świata zewnętrznego.

W komunikacie wprost zalecono, aby w przypadku braku możliwości skorzystania z transportu lotniczego, obywatele USA rozważyli ewakuację drogą lądową przez granice z Armenią lub Turcją. Dla tych, którzy z przyczyn logistycznych nie mogą wyjechać, wydano instrukcję znalezienia bezpiecznego schronienia, unikania wszelkich zgromadzeń publicznych oraz zgromadzenia zapasów wody, żywności i leków.

Obecna sytuacja budzi uzasadnione skojarzenia z wydarzeniami z połowy stycznia, kiedy to Waszyngton wystosował niemal identyczny apel. Wówczas, dokładnie 14 stycznia, poziom napięcia na linii Waszyngton-Teheran sięgnął zenitu, a media spekulowały o ryzyku bezpośredniego uderzenia militarnego USA na irańską infrastrukturę.

Agencja Reuters donosiła wtedy o możliwym ataku w ciągu 24 godzin, co skutkowało ewakuacją części personelu z bazy Al-Udeid w Katarze oraz postawieniem w stan gotowości misji dyplomatycznych w Arabii Saudyjskiej i Kuwejcie. Ostatecznie do eskalacji militarnej nie doszło, co analitycy przypisują skutecznym zabiegom dyplomatycznym państw Zatoki Perskiej. Kolejny apel o ewakuację sugeruje jednak, że sytuacja w regionie ponownie stała się krytyczna.

Dezinformacja i negocjacje ostatniej szansy

Jednocześnie nadal trwają próby dyplomatycznego rozwiązania konfliktu wokół irańskiego programu nuklearnego. Sytuacja jest jednak dynamiczna; jeszcze 4 lutego serwis Axios, powołując się na swoje źródła, informował o zerwaniu negocjacji przez stronę amerykańską. Doniesienia te zostały jednak szybko zdementowane przez irański resort spraw zagranicznych, który podtrzymał wolę spotkania. Zgodnie z planem rozmowy rozpoczęły się w piątek rano w Omanie.

Skład delegacji wskazuje na najwyższą rangę spotkania i osobiste zaangażowanie Białego Domu. Ze strony amerykańskiej przy stole negocjacyjnym zasiedli Steve Witkoff, specjalny wysłannik prezydenta, oraz Jared Kushner, zięć Donalda Trumpa i jeden z architektów jego polityki bliskowschodniej. Irańskiej delegacji przewodzi natomiast szef dyplomacji Abbas Aragczi.

Donald Trump zapowiedział, że decyzje o dalszych krokach wobec Teheranu uzależnia bezpośrednio od wyników tych rozmów. Jednoczesne prowadzenie dialogu i przygotowywanie gruntu pod ewentualną eskalację to taktyka, która ma zmusić irański reżim do ustępstw w kwestii wzbogacania uranu.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi