- Bezprawnik -
- Państwo -
- Urzędnik bezkarny, gdy „dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego”. Dziwaczna poprawka w Bezkarność+
Urzędnik bezkarny, gdy „dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego”. Dziwaczna poprawka w Bezkarność+
PiS robi co może, by przepchnąć kontrowersyjną ustawę nazywaną „Bezkarność plus”. Dlatego postanowił wprowadzić poprawkę, która ma nieco ucywilizować planowany przepis. Znosił on odpowiedzialność karną osób, które naruszyły obowiązki służbowe w celu przeciwdziałania COVID-19. Zmieniony przepis teoretycznie wygląda lepiej, ale zawiera w sobie kuriozalną przesłankę o wartości dobra poświęcanego i ratowanego.

Bezkarność plus – co mówi poprawka?
Chodzi tu o artykuł 10d ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych.
Poprawka po pierwsze znacznie ogranicza liczbę przestępstw objętych tym kontratypem. Bezkarność w czasie epidemii ma objąć art. 231 k.k., czyli nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego i art. 296 k.k., czyli nadużycie zaufania. Czyli zwykły Kowalski „Bezkarnością plus” się nie zasłoni. Dodano też przesłankę mówiącą o tym, że dana osoba uniknie odpowiedzialności tylko wtedy, gdy „dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego”.
Jak prokurator będzie analizował wartość dobra?
Wyobraźmy sobie teraz, jak prokuratura będzie uzasadniała decyzje o umorzeniu śledztwa wobec urzędników, którzy nadużyli swoich uprawnień „bo Covid”. Za przykład niech posłużą bohaterowie z pierwszych stron gazet.
Janusz Cieszyński, były już wiceminister zdrowia. To jego podpis widnieje pod słynnymi umowami o zakupie maseczek od instruktora narciarstwa czy respiratorów za 200 milionów od handlarza bronią. Maseczki są do niczego, respiratorów nie ma, prokuratura prowadzi śledztwo. Czy Janusz Cieszyński dostaje zarzuty? No nie. Bo przecież przeciwdziałał skutkom pandemii COVID-19 próbując kupić cokolwiek od kogokolwiek, byleby polski rząd miał do dyspozycji sprzęt tak potrzebny szczególnie na początku medycznego kryzysu. Czy powinno mu się zapalić światełko gdy dowiedział się, że maseczkami handluje kolega szefa i jednocześnie instruktor narciarstwa? Czy to samo światełko powinno zapalić się gdy pojawiła się informacja, że respiratory sprzedaje handlarz bronią? „Pewnie powinna”, pomyślałby prokurator umarzając śledztwo. Ale przecież czym są miliony złotych przy chociaż jednym ludzkim życiu, które przecież „przedstawia wartość wyższą” od poświęconych pieniędzy? Decyzja: umorzenie. "Bo Covid".
Mateusz Morawiecki, premier RP. Wiemy już, że jego decyzja, by Poczta Polska zorganizowała wybory 10 maja była bezprawna (stwierdził to WSA w Warszawie). Czyli 70 milionów złotych, rękoma Jacka Sasina, zostało wyrzuconych w błoto. Materiał na śledztwo? No raczej. Ale wyobraźmy sobie podległego Zbigniewowi Ziobrze prokuratora, który pochyla się nad tą sprawą. Przecież nie można premierowi postawić zarzutów, bo w końcu korespondencyjne wybory prezydenckie miały na celu przeciwdziałanie COVID-19! Bo kopertowe głosowanie w czasie lockdownu miało być bezpieczniejsze niż głosowanie osobiste. Czyli znów na szali mamy dwa dobra – 70 baniek i ludzkie życie. Co wybierze prokurator? Decyzja: umorzenie. „Bo Covid”.
Łukasz Szumowski, były minister zdrowia. Nie wiem czy wiecie, ale już w maju Światowa Organizacja Zdrowia wydała dyspozycje mówiące o tym, że kwarantanna zakażonych osób nie powinna trwać w nieskończoność, nawet jeśli ich badania dają cały czas wynik pozytywny (choć są już całkowicie zdrowi). Ale minister Szumowski wytycznych nie wdrożył, przez co setki Polaków spędziły całe wakacje w areszcie domowym, bo chyba już tak trzeba nazwać trwającą, dajmy na to, dwa miesiące kwarantannę. Wyobraźmy sobie, że te osoby zdecydują się powiadomić prokuraturę o tym, że na skutek zaniechania ministra zostały bezprawnie pozbawione wolności. Czy prokurator przyjrzy się sprawie? A skąd! W końcu Łukasz Szumowski dbał o to, by osoby z pozytywnym wynikiem testu nie chodziły po ulicach i nie zarażały innych. A że wytyczne WHO mówiły co innego? W końcu to tylko wytyczne… Decyzja: umorzenie. "Bo Covid".
I tak to się będzie kręcić, zapewne przez lata, bo w takim porządku prawnym rządowi nie będzie się opłacać ogłaszać końca pandemii.
zobacz więcej:
15.05.2026 16:31, Marek Śmigielski

„Wychowałem cię, więc mi się należy". Czy rodzice mogą żądać od dorosłego dziecka zwrotu za lata wychowania?
15.05.2026 15:43, Miłosz Magrzyk
15.05.2026 15:01, Marek Śmigielski
15.05.2026 14:11, Marcin Szermański
15.05.2026 13:26, Marcin Szermański
15.05.2026 13:12, Miłosz Magrzyk
15.05.2026 12:30, Edyta Wara-Wąsowska
15.05.2026 11:36, Marek Śmigielski
15.05.2026 10:42, Piotr Janus
15.05.2026 9:59, Edyta Wara-Wąsowska
15.05.2026 9:23, Mateusz Krakowski
15.05.2026 8:40, Edyta Wara-Wąsowska
15.05.2026 7:48, Marek Śmigielski

Najem prywatny nie jest niewidzialny. Fiskus coraz łatwiej może sprawdzić, kto zarabia na mieszkaniu
14.05.2026 16:00, Joanna Świba
14.05.2026 15:09, Marcin Szermański

Zawsze przed wyjściem ze sklepu sprawdzam paragon. Dzięki temu "zyskuję" nawet kilkaset złotych miesięcznie
14.05.2026 14:22, Joanna Świba
14.05.2026 13:30, Miłosz Magrzyk
14.05.2026 12:51, Marcin Szermański
14.05.2026 12:13, Marcin Szermański
14.05.2026 11:22, Mateusz Krakowski
14.05.2026 10:46, Edyta Wara-Wąsowska
14.05.2026 9:52, Edyta Wara-Wąsowska
14.05.2026 9:16, Aleksandra Smusz
14.05.2026 9:06, Marcin Szermański
14.05.2026 8:22, Edyta Wara-Wąsowska
14.05.2026 7:42, Mateusz Krakowski
14.05.2026 6:55, Joanna Świba



























