1. Home -
  2. Finanse -
  3. BIK i banki przetwarzają nasze dane, nawet jeśli nie dostaniemy kredytu. Wreszcie się za to zabrano

BIK i banki przetwarzają nasze dane, nawet jeśli nie dostaniemy kredytu. Wreszcie się za to zabrano

To bardzo ważny i precedensowy kierunek orzeczniczy – Naczelny Sąd Administracyjny wyraźnie przyciął bankom i Biuru Informacji Kredytowej skrzydła w kwestii swobodnego przetwarzania danych osób, które jedynie złożyły wniosek o kredyt, ale nie podpisały umowy.

Innymi słowy – samo zainteresowanie kredytem nie uprawnia instytucji finansowej do dalszego „obracania” naszymi danymi.

W dwóch rozpatrywanych sprawach – dotyczących m.in. SKOK Stefczyka – NSA przychylił się do stanowiska Prezesa UODO, że brak zawarcia umowy oznacza brak podstawy prawnej do dalszego przetwarzania danych osobowych.

Banki i BIK próbowały przekonywać, że prawo bankowe (art. 70, 105, 105a) pozwala im na zachowanie danych m.in. ze względu na ocenę ryzyka kredytowego czy obowiązki archiwizacyjne. Sąd uznał jednak, że te przepisy odnoszą się wyłącznie do danych osób, wobec których rzeczywiście powstało zobowiązanie – czyli gdy doszło do zawarcia umowy kredytowej.

Kluczowe było też odniesienie się do tzw. prawnie uzasadnionego interesu z art. 6 ust. 1 lit. f RODO. Banki i BIK próbowały argumentować, że przetwarzanie danych „na zapas” – np. w celu budowania modeli scoringowych czy ochrony przed przyszłymi roszczeniami – mieści się w granicach tego przepisu.

NSA jednak uznał, że interes musi być konkretny i aktualny, a nie hipotetyczny

Nie można więc usprawiedliwiać gromadzenia danych tysięcy niedoszłych klientów wyłącznie chęcią zabezpieczenia się „na wszelki wypadek”.

Co istotne, NSA wskazał, że regulacje ograniczające czas przetwarzania danych klientów rzeczywistych (np. z umów kredytowych) nie mogą być obchodzone przez dowolne „rozciąganie” tych terminów wobec osób, które nigdy nie zostały klientami banku. W

praktyce oznacza to, że jeśli ktoś złożył wniosek o kredyt, ale z jakiegoś powodu zrezygnował lub nie przeszedł oceny zdolności kredytowej – bank i BIK muszą usunąć jego dane, gdy proces wnioskowania się zakończy.

Decyzja NSA ma realne skutki. BIK do tej pory mógł przetwarzać dane wnioskodawców nawet przez 5 lat w celach scoringowych i 10–12 lat w celach statystycznych, co tworzyło ogromną bazę informacji o osobach, które nigdy nie zaciągnęły żadnego kredytu. Teraz ta praktyka została zakwestionowana i może wymusić na BIK-u oraz bankach gruntowną rewizję procedur.cyjnego.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi