Czy można pozwać operatora, który udostępnił bilingi rozmów i przyczynił się do ujawnienia zdrady małżeńskiej?

Gorące tematy Rodzina dołącz do dyskusji (210) 05.07.2019
Czy można pozwać operatora, który udostępnił bilingi rozmów i przyczynił się do ujawnienia zdrady małżeńskiej?

Udostępnij

Justyna Bieniek

Czy operator komórkowy może ponosić odpowiedzialność za przyczynienie się do ujawnienia zdrady małżeńskiej, w wyniku której nastąpił rozwód? Okazuje się, że odpowiedź nie jest jednoznaczna. Ostatecznie jednak nawet sąd zauważył, że sami powinniśmy ponosić odpowiedzialność za nasze decyzje.

Sprawdzenie bilingów rozmów sposobem na udowodnienie zdrady

Przyłapanie naszego małżonka na zdradzie może być w dzisiejszych czasach prawdziwym sprawdzianem naszej pomysłowości. Z drugiej strony wciąż „wpadamy” na najbardziej oczywistych rzeczach. Poniższy przypadek pokazuje, że najlepsze są „metody stare jak świat”, o ile można tak powiedzieć o sprawdzeniu bilingów rozmów.

Zdradzana żona postanowiła sprawdzić wyciągi z rozmów swojego męża. Zleciła przesłanie billingów i zmianę kodu abonenckiego u operatora, u którego jej mąż miał zarejestrowane numery telefonów. Operator ze względu na znajomość haseł dostępu takie wyciągi udostępnił. Zdrada wyszła na jaw, a sprawa rozwodowa trafiła na wokandę.

Zdradzający małżonek niełatwo pogodził się jednak z zaistniałą sytuacją i winą za zastany stan rzeczy postanowił obarczyć operatora. W złożonym pozwie stwierdził, że ujawnienie wyciągów naruszyło jego dobra osobiste i w efekcie doprowadziło do legnięcia w gruzach jego małżeństwa. Zażądał kwoty 60 tys. zł odszkodowania. Swoje żądania opierał głównie na zarzucie naruszeniu tajemnicy korespondencji przez operatora. Jego zdaniem operator nie miał prawa udostępnić bilingów.

Bilingi rozmów a ujawnienie zdrady

Po rozpatrzeniu sprawy w obu instancjach sąd stwierdził, że takie łączenie faktów jest zbyt daleko idące. Operator nie ponosi bezpośredniej winy za rozpad małżeństwa. Ponosi ją zdradzający małżonek, przynajmniej w świetle wyroku rozwodowego.

Sam fakt ujawnienia wyciągów nie może stanowić naruszenia dóbr osobistych. Aby do tego doszło, konieczna jest bezprawność działania. Tej z kolei nie można zarzucić operatorowi. W końcu żona powoda znała hasła dostępu do kont męża. Co za tym idzie, to on sam musiał wcześniej udostępnić żonie hasła, a tym samym wyraził zgodę na dostęp do własnych danych. Takie zachowanie powoda jednoznacznie wyłącza odpowiedzialność pozwanego i wyklucza uzyskanie odszkodowania.

210 odpowiedzi na “Czy można pozwać operatora, który udostępnił bilingi rozmów i przyczynił się do ujawnienia zdrady małżeńskiej?”

  1. „ujawnienie wyciągów naruszyło jego dobra osobiste i w efekcie doprowadziło do legnięcia w gruzach jego małżeństwa…” Widzi źdźbło w oku operatora, ale nie dostrzega belki na swoich barkach…

  2. W banku można dopisać do konta drugą osobę jako upoważnioną, ale ten upoważniony ma mniejsze prawa od właściciela. Może tu powinno być to samo? Upoważniony miałby prawo do sprawdzania stanu konta, czy rachunek został zapłacony, ale do pełnej historii, bilingów czy treści SMS-ów dostęp mógłby mieć tylko właściciel.
    Tu akurat chodzi o zdradę, ale rzecz może dotyczyć wielu innych przypadków, kiedy nikt nie robi niczego złego, ale ma prawo nie chcieć, by coś wyszło na jaw w określonym momencie lub w ogóle. Ostatecznie, jak ktoś płaci, to ma prawo wymagać jakiś minimalnych standardów, w tym dyskrecji.
    Pozdrawiam.

  3. 3 na 4 nie płaciłoby wcale ale 4 na 4 jakby wypadek miało to po pogotowie by dzwoniło… Jak w krzyżu by łupało to do sanatorium by chciało a na starość rączkę po emeryture wyciągało…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *