Postawiono 7 bloków, ale wojewoda małopolski widzi tam 37 domków jednorodzinnych. I chyba ma rację

Nieruchomości dołącz do dyskusji (14) 27.07.2018
Postawiono 7 bloków, ale wojewoda małopolski widzi tam 37 domków jednorodzinnych. I chyba ma rację

Udostępnij

Justyna Bieniek

Nie od dziś wiadomo, że prawo kształtuje rzeczywistość, a urzędy będące jego wykonawcami, wpływają na jej postrzeganie. Poniższa sytuacja pokazuje, że nie zawsze to, co widzimy, jest zgodne z tym, co i jak postrzega ustawa. Wojewoda małopolski próbuje przekonać mieszkańców osiedla w Skawinie, że na ich ulicy nie powstało 7 bloków, a 37 domów jednorodzinnych. Niestety, może być to prawdą.

Blok zamiast domków jednorodzinnych

Kuriozalna sytuacja ma miejsce na ul. Jagielnia w Skawinie. W spokojnej okolicy zabudowy jednorodzinnej wybudowano 37 kolejnych jednorodzinnych domów – w każdym razie na taką inwestycję dostał pozwolenie deweloper. Niestety budynki w żadnej mierze ich nie przypominają i wyglądają całkiem jak 7 bloków czterokondygnacyjnych. Różnicę zauważyli wszyscy – mieszkańcy, burmistrz Skawiny, turyści i użytkownicy Facebooka. Niestety wygląda na to, że nie zauważył jej wojewoda małopolski, którego zdaniem budynki są zgodne z pozwoleniem.

Na decyzję wojewody mieszkańcy oraz burmistrz Skawiny złożyli skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, sprawa jak na razie czeka na rozstrzygnięcie. Tymczasem na osiedlu i Facebooku trwa protest i ostra dyskusja.

Wykorzystanie luki w prawie

Patrząc na zdjęcie budowanego osiedla, właściwie trudno mieć wątpliwości co do tego, jaki rodzaj zabudowy na nim powstaje. Bloki widać gołym okiem. Niestety, jak słusznie zauważają niektórzy użytkownicy, zakwalifikowanie nawet tego typu budowli jako domów jednorodzinnych ma spore podstawy prawne, głównie ze względów technicznych.

Obecny wygląd budynków wcale nie musi być niezgodny z wydanym pozwoleniem na budowę i rzeczywiście mogą być to domki jednorodzinne. Wydzielenie oddzielnych segmentów, a w nich oddzielnych mieszkań po zakończeniu budowy jest całkiem realne i dopuszczalne. Jeżeli Miejski Plan Zagospodarowania Przestrzennego dopuszcza liberalne parametry zabudowy odnośnie budynków jednorodzinnych, taka zabudowa nie powinna dziwić, jest to tylko i wyłącznie dostrzeżenie i wykorzystanie luki w obowiązującym prawie.

Tego typu luki wykorzystują nie tylko deweloperzy. Chyba najbardziej znanym sposobem obejścia przepisów jest budowa segmentów letniskowych, zamiast domków. Segmenty, czy apartamenty mogę być wynajmowane jako pokoje, a co za tym idzie może być to nadal gospodarstwo agroturystyczne.

Blok zamiast domków jednorodzinnych… Sytuacja nie do pozazdroszczenia, małe osiedle z dnia na dzień rozrośnie się do sporych rozmiarów, co na pewno odczują lokalne drogi, ale obchodzenie przepisów to trochę taka nasza polska specjalność.