- Home -
- Codzienne -
- "Hora curka", której nigdy nie było. Oszuści wyłudzili 500 000 złotych na internetowej zrzutce na nieistniejące dziecko
"Hora curka", której nigdy nie było. Oszuści wyłudzili 500 000 złotych na internetowej zrzutce na nieistniejące dziecko
Znany polski serwis crowdfundingowy zrzutka.pl padł (najprawdopodobniej) ofiarą oszustów, którzy postanowili wykorzystać naiwność internautów i zebrali - pod pozorem zbiórki na leczenie chorego chłopca - ponad pół miliona złotych.

Jedni uczciwie zarabiają na swoje życie, inni szukają drogi na skróty. Dla niektórych ta droga na skróty jest usłana VAT-owskimi karuzelami, inni wspierają aktualnie rządzące partie, a jeszcze inni wyciągają ręce po kasę nieświadomych niczego obywateli. Ta trzecia opcja sprawdziła się w przypadku Amber Gold, gdzie wykorzystano chciwość i ekonomiczną ignorancję Polaków. Jednak szczególnie niemoralnym rodzajem oszustw jest ten, w którym wykorzystuje się dobre serce innych ludzi - np. organizując fałszywą zbiórkę publiczną na leczenie chorego dziecka... które nie istnieje.
#bojesieciemnosci - akcja tak dobra, że oszukano internautów na ponad pół miliona złotych. Organizator problemu nie widzi, a zrzutka.pl... nie weryfikuje, czy zbiórki są autentyczne
Na portalu zrzutka.pl pan Michał Sianecki zbierał fundusze na operację małego Antosia:
Jak dalej czytamy w opisie zakończonej już zbiórki, do osiągnięcia zakładanego celu brakowało pół miliona złotych - i taką też kwotę udało się uzyskać przed końcem akcji. Nie powinno to nikogo dziwić: do akcji włączyło się mnóstwo osób i organizacji. Akcję propagował m.in. znany piłkarz Artur Boruc:
Niestety, okazało sie, że cała akcja okazała się być ściemą, a „Antoś Rudzki” najprawdopodobniej... w ogóle nie istnieje. Potwierdził to sam portal, na którym organizowano zbiórkę. Jak czytamy w oświadczeniu opublikowanym na facebookowym profilu zrzutka.pl:
Chcesz pomagać? Super, ale wybieraj sprawdzone organizacje
O tym, że coś jest na rzeczy, dobitnie świadczy również wypowiedź samego organizatora, czyli pana Sianeckiego, który na swoim profilu na Facebooku wydał lakoniczny komunikat:
Nie wnikając to, co może mieć na myśli organizator zbiórki, pisząc o „wyjaśnianiu sprawy” (nie wiedział, na co zbiera pieniądze?!), to warto podkreślić, że problemu by nie było, gdyby twórcy portalu zrzutka.pl weryfikowali zbiórki przed ich startem. Tymczasem, jak się okazuje, zrzutka.pl owszem, przeprowadza weryfikację, ale wyłącznie w zakresie tożsamości organizatorów. Jak czytamy na specjalnej podstronie:
- w pierwszym kroku weryfikacji wysyłasz przelew weryfikacyjny w kwocie 1 PLN z Twojego prywatnego konta bankowego (przelaną kwotę możesz później wypłacić z Twojego konta na zrzutka.pl),
- w drugim kroku wysyłasz skan dokumentu tożsamości: dowodu osobistego (obie strony) bądź paszportu (strona ze zdjęciem). Dane z dokumentu muszą pokrywać się z danymi konta, z którego wysłany został przelew
Tymczasem, dla porównania na portalu siepomaga.pl - na którym zebrano już ponad 144 miliony (!) złotych dla osób potrzebujących finansowego wsparcia - weryfikuje dokumenty potwierdzające, że zbiórka nie jest próbą wyłudzenia pieniędzy od ludzi dobrej woli. Co ciekawe, okazuje się, że zbiórka na „Antosia” również miała być prowadzona na siepomaga.pl - jednak kilka miesięcy temu, po weryfikacji, została ona odrzucona.
Sprawa zbiórki #bojesieciemnosci zapewne będzie dalej badana przez organy ścigania. Oby była to dobra nauczka, że pomagać warto - ale trzeba robić to z głową. Inaczej łatwo dać się naciągnąć na kilka złotych i dać zarobić oszustom.
zobacz więcej:
10.03.2026 22:18, Filip Dąbrowski
10.03.2026 21:10, Mateusz Krakowski
10.03.2026 18:35, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 15:53, Rafał Chabasiński
10.03.2026 15:41, Rafał Chabasiński
10.03.2026 13:59, Miłosz Magrzyk
10.03.2026 12:50, Marcin Szermański
10.03.2026 12:46, Aleksandra Smusz

Kilka centymetrów różnicy w szynach decyduje o miliardach euro. Tak działa najważniejszy punkt na mapie Polski, o którym nie słyszałeś
10.03.2026 11:15, Piotr Janus
10.03.2026 9:08, Jakub Bilski
10.03.2026 8:34, Piotr Janus
10.03.2026 7:46, Aleksandra Smusz
10.03.2026 7:20, Mateusz Krakowski
10.03.2026 6:15, Aleksandra Smusz
09.03.2026 17:33, Joanna Świba

Bez tego jednego dokumentu będziesz musiał dopłacić tysiące do starych rachunków za prąd. Termin mija lada dzień
09.03.2026 16:14, Jerzy Wilczek
09.03.2026 13:33, Aleksandra Smusz
09.03.2026 13:26, Marcin Szermański
09.03.2026 8:14, Mariusz Lewandowski
09.03.2026 7:22, Mariusz Lewandowski
09.03.2026 6:39, Mateusz Krakowski
08.03.2026 15:08, Mateusz Krakowski

Na siłowni ukradli mi kurtkę i telefon. Wywalczyłam odszkodowanie, choć klub twierdził, że „nie odpowiada"
08.03.2026 14:32, Aleksandra Smusz
08.03.2026 13:25, Aleksandra Smusz
08.03.2026 12:16, Miłosz Magrzyk
08.03.2026 11:22, Jerzy Wilczek


























