Kilka miesięcy temu media trąbiły o samozwańczym obrońcy porządku Pawle Bosky’m, który jeżdżąc rowerem, nagrywał osoby zakłócające porządek, ciszę, a także spożywające alkohol w miejscach niedozwolonych, głównie nad Wisłą na wałach i w ich okolicach. Nagrania publikował w internecie na YouTube i opisywał wszystko na Facebooku. Od niedawna nie ma on dostępu do swoich kont na tych portalach – zostały one zablokowane.

Jak twierdzi poszkodowany Paweł Bosky, konta do serwisów zostały mu zablokowane, gdyż umieszczał tam filmy podobno zawierające treści niezgodne z regulaminem. Ciekawostką jest fakt, że były one zamieszczane w serwisie od dość długiego czasu i nikt nie miał do nich wcześniej żadnych zastrzeżeń.

Na filmikach, które kręcił, uwieczniał osoby popełniające wykroczenia związane z piciem alkoholu w miejscach, gdzie tego nie powinno się robić, dodatkowo zaśmiecające te tereny butelkami – niejednokrotnie tłukąc je (szkło zagraża innym użytkownikom tych terenów), papierosami, papierkami, torebkami po przekąskach.

Co więcej, zawiadamiał o tych szkodliwych działaniach straż miejską i policję, prosząc o interwencję, co kończyło się niejednokrotnie wystawieniem mandatów osobom zachowującym się nieodpowiednio.

Kilka miesięcy temu, w portalach społecznościowych ruszyła nagonka na Pawła Bosky’ego, gdyż niektórym nie podobało się to, że jego działania sprawiają, że pijący alkohol i zachowujący się nieodpowiednio ludzie zostali ukarani mandatami. Najprawdopodobniej któryś z nich, nie będąc zachwyconym, że jego wizerunek znalazł się w internecie, a wielu widzów skomentowało jego nieodpowiednie zachowanie, zgłosił naruszenie swojego wizerunku do zarządców tychże portali, co poskutkowało zablokowaniem jego kont.

Ekspert Bezprawnik.pl w zakresie prawa cywilnego, wyjaśnia:

Portale podjęły słuszną decyzję, chroniąc dobro osobiste (jakim jest wizerunek) bohaterów powyższych filmików. Niezależnie od tego, czy Panu Bosky’emu podoba się zachowanie tych osób, czy też nawet łamią one prawo, upublicznianie ich wizerunku bez zgody również należy uznać za działanie niezgodne z prawem. Z tego też tytułu nagrani amatorzy trunków w plenerze – niezależnie od tego czy dali się „przyłapać” na gorącym uczynku czy nie – mają prawo do powództwa cywilnego, dochodząc zadośćuczynienia od Pana Bosky’ego.

Czy podobne problemy mogą spotkać każdego, kto nagra i upubliczni nieodpowiednie zachowania? Jakie kłopoty może sprawić upublicznienie wizerunku przestępcy lub osób naruszających prawo?

Jeśli masz podobne problemy lub ktoś z Twojego otoczenia je ma, to zgłoś się do naszych prawników, którzy są dostępni stale pod adresem kontakt@bezprawnik.pl, z chęcią Wam pomogą.

Zdjęcia pochodzą z freeimages.com