1. Home -
  2. Nieruchomości -
  3. 325 tys. zł na remont, a mieszkanie kupione za grosze. Oto prawdziwy koszt „okazji życia"

325 tys. zł na remont, a mieszkanie kupione za grosze. Oto prawdziwy koszt „okazji życia"

Wykupienie za grosze mieszkania komunalnego często postrzega się jako interes życia. Tymczasem kompleksowe wyremontowanie takiego lokum może pochłonąć kwotę przekraczającą jego wartość. Zanim podpiszemy akt notarialny, warto usiąść z kalkulatorem i policzyć wszystkie koszty — nie tylko cenę wykupu, ale też remont, który w starych kamienicach potrafi kosztować fortunę.

Wysokie opłaty i zły stan techniczny mieszkań od gminy

Mieszkania komunalne sprzedawane są w cenie od kilku do kilkudziesięciu procent ich wartości. Prawo do ich pierwokupu w niektórych gminach mają wyłącznie lokatorzy.

Nieruchomości takie często wymagają kosztownych remontów. Dotyczy to zarówno części wspólnych, jak i pojedynczych, oferowanych przez gminę mieszkań. Niektórych zainteresowanych wykupem mieszkania komunalnego taka sytuacja kompletnie nie zraża. Ich celem jest bowiem własne „M".

W kalkulacjach nierzadko nie uwzględniają oni np. wysokości funduszu remontowego płaconego wraz z czynszem dla zarządcy. Nie myślą o tym, bo jako lokatorów mieszkań komunalnych takie wydatki ich nie dotyczą.

W skrajnych sytuacjach związane z tym opłaty mogą wynosić nawet 10 zł za m² miesięcznie. Ten problem to jednak wierzchołek góry lodowej.

Kosztorys generalnego remontu — ile naprawdę zapłacimy za mieszkanie kupione za półdarmo?

Nabyć z ogromną bonifikatą można głównie lokale w złym stanie technicznym. Dla naszych obliczeń załóżmy, że wykupione mieszkanie ma 40 m² i znajduje się w przedwojennej kamienicy.

Przyjmijmy, jak to na ogół bywa w takich budynkach, że należy w nim wymienić oba stropy (dolny i górny). Uwzględnijmy jeszcze budowę nowego komina wzdłuż kilku kondygnacji (by bezpiecznie odprowadzić spaliny).

Obok tego załóżmy, że trzeba wyposażyć mieszkanie we współczesne źródło ciepła (czyli gaz ziemny umożliwiający zrezygnowanie z pieca na węgiel). Przykładowy kosztorys wszystkich prac wygląda następująco:

  • usługi projektowe umożliwiające staranie się o niezbędne zgody — 15 tys. zł,
  • wymiana stropów — 80 tys. zł (1000 zł/m²),
  • prace murarskie i tynki — 30 tys. zł,
  • okna i drzwi — 25 tys. zł,
  • instalacje — 35 tys. zł (elektryka, wod-kan, gaz, CO),
  • piec i nowy komin wraz z przewodami wentylacyjnymi — 40 tys. zł,
  • wykończenie i wyposażenie mieszkania w budżetowym wariancie — 100 tys. zł (podłogi, ściany, łazienka, kuchnia, oświetlenie, sprzęt, meble).

Nabycie mieszkania komunalnego wraz z remontem może oznaczać nakłady rzędu 10 tys. zł za m²

Jak łatwo policzyć, wymienione wyżej wydatki dają łącznie sumę 325 tys. zł. Należy do nich dodać jeszcze cenę wykupu mieszkania komunalnego. Nawet jeśli wynosi ona tylko 75 tys. zł, składa się to na łączną kwotę 400 tys. złotych.

Niezwykle wysokie koszty remontu mieszkania sprawiają, że nabywanie takich nieruchomości opłaca się głównie w dużych aglomeracjach, gdzie cena za m² jest znacznie wyższa niż 10 tysięcy złotych.

Stąd trudno dziwić się lokatorom z miast powiatowych i gminnych, którzy nie korzystają z prawa pierwokupu — nawet jeśli cena opiewa na symboliczną sumę.

Dlaczego rezygnacja z wykupu bywa rozsądna?

Rezygnacja z takich przywilejów jest w ich interesie. Zwłaszcza gdy w międzyczasie suszą urzędnikom głowy, domagając się remontów od miasta. W praktyce okazuje się, że wyprzedaż mieszkań za ułamek wartości nie zawsze jest okazją — czasem to pułapka, w której koszty odbudowy lokalu wielokrotnie przewyższają uzyskaną bonifikatę.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi