1. Bezprawnik -
  2. Transport -
  3. Ceny parkingu na lotniskach są iście szalone. Jeśli przyjeżdżasz po pasażera, lepiej zrób to w ostatniej chwili

Ceny parkingu na lotniskach są iście szalone. Jeśli przyjeżdżasz po pasażera, lepiej zrób to w ostatniej chwili

W ostatnich dniach podjąłem się zadania odebrania bliskiej mi osoby z lotniska. Kiedy przylot się opóźniał, wyszedłem z założenia, że kilkanaście minut postoju w strefie „Kiss & Fly” raczej nie powinno być problemem. Gdy jednak rzuciłem okiem na iście szalony cennik postoju w porcie lotniczym, czym prędzej opuściłem jego teren. To bowiem maszynka do zarabiania pieniędzy na kierowcach odbierających pasażerów i nie do końca świadomych panujących tu zasad.

Dlaczego przed terminalem w Balicach jest tłok nawet w nocy?

Rzecz działa się na lotnisku w podkrakowskich Balicach, a więc drugim największym porcie lotniczym w naszym kraju. Pora przylotu, w okolicach północy, raczej nie zapowiadała tłumów na drogach przed terminalem — jak się jednak okazało, moje przewidywania były mylne. W strefie „Kiss & Fly” znajdowało się kilkadziesiąt samochodów (głównie taksówek), co zapewne można zrzucić na karb miernej oferty komunikacji publicznej. Jeden pociąg i dwa autobusy na godzinę to dość mało jak na lotnisko, które nawet w godzinach nocnych obsługuje po kilkanaście przylotów na godzinę, a w 2025 r. zanotowało ruch pasażerski na poziomie ponad 13 milionów osób. I choć rząd chce walczyć z wykluczeniem komunikacyjnym, pasażerowie nocnych lotów wciąż w dużej mierze polegają na taksówkach i podwózce.

Tak czy owak, odbiór pasażerki nieco się opóźniał ze względu na dodatkową kontrolę dokumentów, więc postój w strefie oczekiwania również się przedłużył. Z nudów zacząłem przeglądać stojącą nieopodal tabliczkę z informacją o opłatach za parkowanie i momentalnie moja prawa noga powędrowała na pedał gazu, a lewa ręka — do kierunkowskazu.

Ile kosztuje postój w strefie Kiss & Fly na lotnisku w Balicach?

Okazało się bowiem, że postój w strefie „Kiss & Fly” w Balicach to istna maszynka do wyciągania pieniędzy z nieświadomych kierowców. Darmowy czas oczekiwania na pasażera to zaledwie 8 minut — po tym czasie na lotnisku w Balicach naliczane są cykliczne opłaty w wysokości 5 złotych za każde kolejne 4 minuty postoju. Nietrudno więc policzyć, że jeśli zdecydujemy się na oczekiwanie w samochodzie przed terminalem przez pół godziny, zapłacimy — bagatela — 30 złotych.

Parking przy lotnisku Kraków-Balice też nie jest tani

Inną sprawą jest to, że parking przy podkrakowskim lotnisku również nie należy do najtańszych, jeśli chodzi o oczekiwanie na pasażerów lub też dowiezienie ich na miejsce rozpoczęcia podróży — godzina postoju to 17 lub 18 złotych.

Opłaty w strefach Kiss & Fly pod lupą UOKiK

Z jednej strony taką politykę zarządzających portem lotniczym można zrozumieć — podobnie samorządy tłumaczą wzrost cen za parkowanie w miastach. Ustanowienie wysokich stawek ma bowiem sprawić, że przepływ pojazdów przez teren portu będzie płynny, a miejsca wystarczy dla każdego. Opłaty za krótki postój od dawna budzą jednak wątpliwości. Już w 2018 r. UOKiK wszczął cztery postępowania wyjaśniające wobec zarządców lotnisk, w tym krakowskiego, by sprawdzić, czy zasady stref Kiss & Fly nie naruszają reguł konkurencji. Było to postępowanie prowadzone w sprawie, a nie przeciwko przedsiębiorcom.

Z drugiej strony zaś nieprzewidziane sytuacje związane z kontrolą dokumentów czy odprawą bagażową to coś, co zdarza się stosunkowo często — wystarczy, że linia zgubi walizkę, a pasażer, zamiast wyjść z hali przylotów, zgłasza szkodę i sprawdza, czy polisa pomoże na zgubiony bagaż. A wtedy z naszego portfela może zniknąć spora suma pieniędzy. O ile przy dłuższym poślizgu pasażerowi może przysługiwać odszkodowanie za opóźniony lot, o tyle kierowca czekający pod terminalem na żadną rekompensatę liczyć nie może.

Odbiór z lotniska? Sprawdź godzinę przylotu, zanim wyjedziesz

Dlatego też przed wyjazdem na lotnisko zdecydowanie warto trzymać rękę na pulsie i sprawdzać konkretne godziny przylotu samolotu oraz ewentualne opóźnienie lotu. Wiadomo — wielu z nas czasami decyduje się na zrobienie niespodzianki i niezapowiedziane pojawienie się przed terminalem, ale taka niespodzianka może nas naprawdę sporo kosztować. A umówienie się na odbiór pasażera po wcześniejszym telefonie powinno w takich sytuacjach być standardem.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover