- Home -
- Gospodarka -
- Nie tylko ropa. Ten produkt podrożał od czasu ataku na Iran nawet o 100 proc.
Nie tylko ropa. Ten produkt podrożał od czasu ataku na Iran nawet o 100 proc.
Niezwykle napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie wpływa nie tylko na światowe ceny ropy. Od niedawna drożeją także inne produkty i artykuły, w tym materiały budowlane. Czy grozi nam powtórka z lat 2021–2022?

Styropian podrożał w kilka tygodni o 100%
Pamiętam, jak dwóch kolegów budowało kilka lat temu swoje domy jednorodzinne. Pierwszy z nich zdążył z budową mniej więcej w 2020 roku, drugi wykańczał dom 2 lata później. Te 2 lata różnicy kosztowały go nie lada majątek, gdyż ceny materiałów budowlanych osiągały wówczas rekordowe pułapy.
Cement, wapno, izolacje termiczne i wiele innych materiałów poszybowało w górę o kilkadziesiąt, a nawet więcej procent. Niestety pechowcy stawiający w tym czasie domy — lub je remontujący — musieli albo sporo dopłacić do interesu, albo przeczekać ówczesną drożyznę. Wiele wskazuje na to, że znowu ona wraca, a w przypadku styropianu — już wróciła.
W zeszłym tygodniu usłyszałem od innego znajomego, że musi teraz zapłacić nawet dwukrotnie więcej za styropian do swojego nowego domu. Gdy ostatni raz sprawdzał ceny na początku roku, obliczył, że musi wydać na całość jakieś 10–12 tys. złotych. Teraz — pod koniec marca — na ten sam budynek jest zmuszony wyłożyć aż 20 tysięcy, a więc jakieś 100% więcej. Kto zastanawia się, ile kosztuje budowa domu, musi dziś liczyć się z zupełnie innym kosztorysem niż jeszcze kilka tygodni temu.
Znajomy żałuje, że nie kupił całego materiału pod koniec roku, ale z drugiej strony — kto mógł wówczas przypuszczać, że styropian tak mocno zdrożeje? I to praktycznie z dnia na dzień.
Ceny styropianu uzależnione od cen ropy naftowej
Cytowany przez Wirtualną Polskę Daniel Wojciech z hurtowni materiałów budowlanych informuje, że styropian kosztujący dziś 300 zł był wart jeszcze 2–3 tygodnie temu około 133–135 zł netto. To o przeszło 125% więcej niż jeszcze na początku marca 2026 r. Skąd taka podwyżka?
Odpowiedź tkwi w samym styropianie. Do jego produkcji potrzebny jest styren, który powstaje z ropy naftowej. A ta od przełomu lutego i marca 2026 r. mocno wystrzeliła w górę. Nie ulega wątpliwości, że konflikt na linii USA–Izrael–Iran mocno zachwiał rynkiem surowców energetycznych i podbił ceny ropy, co (niestety) doskonale widać na stacjach benzynowych. Szerzej o tym, jak wygląda sytuacja na dystrybutorach, pisaliśmy przy okazji analizy cen paliw w marcu 2026.
Kolejki pod hurtowniami i widmo powtórki z 2022 roku
Cała sytuacja zaczyna przypominać to, co działo się z rynkiem styropianu (i nie tylko) w latach 2021–2022. Pod hurtowniami budowlanymi tworzą się dziś wielkie kolejki, a klienci liczą, że jakimś cudem uda się jeszcze kupić styropian po starych cenach z lutego 2026. Problem w tym, że na dostawę trzeba czekać jakieś 2–3 tygodnie, a cena za pół miesiąca może znacząco różnić się od dzisiejszej. Warto przypomnieć, że jeszcze pod koniec 2025 roku eksperci prognozowali, że ceny materiałów budowlanych mogą wzrosnąć jedynie nieznacznie — rzeczywistość okazała się znacznie bardziej brutalna.
Na portalu styro24.pl czytamy, że przewidywane wzrosty cen styropianu na wiosnę wynosiły 10%, a realny wzrost o ok. 100% jest spowodowany nałożeniem kilku czynników.
Kumulacja czynników: geopolityka, ropa i sezon budowlany
Początek 2026 roku pokazuje, jak silnie rynek styropianu reaguje na jednoczesne działanie kilku czynników: geopolityki, cen ropy i sezonowości budownictwa. Obecna sytuacja to efekt ich kumulacji w bardzo krótkim czasie. Najbliższe tygodnie będą kluczowe — to one pokażą, czy rynek zacznie się stabilizować wraz z opadaniem pierwszej fali popytu. Do tego czasu najważniejsze pozostają spokój, elastyczność i podejmowanie decyzji w oparciu o realne potrzeby inwestycji.
Jak obecne ceny styropianu wypadają na tle rekordów z 2022 roku
Ostatni raz wyższe ceny styropianu w Polsce odnotowano w 2022 roku, kiedy to wynosiły nawet 420 złotych za metr sześcienny. Wówczas ceny materiałów budowlanych w 2022 roku biły historyczne rekordy. Dziś jest to 222–258 zł, ale przecież jeszcze w lutym 2026 za ten sam metr sześcienny wystarczyło zapłacić 163–189 zł.
Obawiam się, że jeśli konflikt w Zatoce Perskiej będzie się przedłużał, odczuje to cała światowa gospodarka. Jeszcze niedawno eksperci twierdzili, że inflacja pozytywnie zaskoczy w 2026 roku — teraz te prognozy mogą wymagać istotnej korekty.
02.04.2026 10:43, Mateusz Krakowski
02.04.2026 10:03, Mateusz Krakowski
02.04.2026 9:36, Edyta Wara-Wąsowska
02.04.2026 9:13, Edyta Wara-Wąsowska
02.04.2026 8:34, Marcin Szermański
02.04.2026 7:45, Rafał Chabasiński
02.04.2026 7:04, Miłosz Magrzyk
01.04.2026 18:14, Rafał Chabasiński
01.04.2026 17:29, Piotr Janus
01.04.2026 16:46, Marcin Szermański
01.04.2026 16:01, Rafał Chabasiński
01.04.2026 15:12, Rafał Chabasiński
01.04.2026 13:44, Marcin Szermański
01.04.2026 12:56, Edyta Wara-Wąsowska
01.04.2026 11:29, Edyta Wara-Wąsowska
01.04.2026 10:00, Marcin Szermański
01.04.2026 9:12, Edyta Wara-Wąsowska
01.04.2026 8:32, Aleksandra Smusz
01.04.2026 7:43, Rafał Chabasiński
01.04.2026 7:06, Rafał Chabasiński

Złoto po 5100 dolarów, benzyna po 10 złotych. Różne są scenariusze zakończenia konfliktu w Zatoce Perskiej
31.03.2026 17:56, Filip Dąbrowski
31.03.2026 16:29, Rafał Chabasiński
31.03.2026 15:41, Mateusz Krakowski
31.03.2026 14:52, Mateusz Krakowski
31.03.2026 14:01, Rafał Chabasiński
31.03.2026 13:15, Aleksandra Smusz




























