1. Home -
  2. Finanse -
  3. Ceny złota mogą sięgnąć prawie 5000 dolarów za uncję. Ekonomiści podają nowe prognozy

Ceny złota mogą sięgnąć prawie 5000 dolarów za uncję. Ekonomiści podają nowe prognozy

Rynek złota ponownie przyciąga uwagę inwestorów i analityków. Mimo krótkoterminowej zmienności, duże banki inwestycyjne, takie jak Goldman Sachs i JP Morgan, podtrzymują (a nawet podnoszą) swoje długoterminowe prognozy dotyczące cen złota - wskazując jednocześnie, że dochodzi do zmiany postrzegania kruszcu. Złoto przestaje bowiem być jedynie bezpieczną inwestycją na ciężkie czasy.

Złoto jako aktywo dywersyfikacyjne. Zmienia się postrzeganie złotego kruszcu

Jak wskazują ekonomiści Goldman Sachs w swoim najnowszym raporcie, kluczem do zrozumienia obecnej sytuacji jest rosnące zainteresowanie złotem ze strony długoterminowych inwestorów instytucjonalnych.

Państwowe fundusze majątkowe, banki centralne oraz fundusze emerytalne coraz częściej postrzegają kruszec nie tylko jako zabezpieczenie przed inflacją czy ryzykiem geopolitycznym, ale jako stały i strategiczny element dywersyfikacji portfela inwestycyjnego. Tym samym zdaniem ekspertów cena złota będzie nadal rosnąć. Jak twierdzą eksperci Goldman Sachs,

Uważamy, że strukturalne zakupy złota będą kontynuowane i nadal dostrzegamy ryzyko wzrostu naszej prognozy na poziomie 4900 dol. na koniec 2026 roku ze względu na rosnące zainteresowanie złotem jako strategicznym narzędziem dywersyfikacji portfela

Co istotne, inwestorzy ci działają zazwyczaj w horyzoncie wieloletnim, co sugeruje, że obecny popyt może mieć charakter trwały i strukturalny, a nie jedynie cykliczny.

Warto jednocześnie wspomnieć, że obecny popyt na złoto jest wzmacniany przez dwa inne, dodatkowe czynniki. Pierwszym z nich są nieustające zakupy ze strony banków centralnych, zwłaszcza z krajów rozwijających się, które kontynuują strategię dywersyfikacji swoich rezerw walutowych i zmniejszania zależności od dolara amerykańskiego.

Drugim, równie ważnym czynnikiem, jest powrót zainteresowania ze strony inwestorów prywatnych, widoczny w danych o napływach do funduszy ETF opartych na złocie. Jak podaje Goldman Sachs, tylko we wrześniu napływy te wyniosły aż 109 ton, wielokrotnie przekraczając rynkowe prognozy. Jest to sygnał, że po okresie wahania, również inwestorzy indywidualni ponownie dostrzegają potencjał w złocie jako formie ochrony kapitału.

Dodatkowym wsparciem dla notowań złota pozostaje korzystne otoczenie makroekonomiczne. Oczekiwania na dalsze obniżki stóp procentowych przez amerykańską Rezerwę Federalną obniżają koszt alternatywny posiadania złota, które nie generuje odsetek. Wciąż wysoka niepewność geopolityczna oraz obawy o stabilność systemów finansowych w obliczu rosnącego zadłużenia państw zachodnich dodatkowo wzmacniają popyt na kruszec jako tradycyjne „bezpieczne schronienie”.

Czy inwestorzy powinni martwić się niedawną korektą cen?

Nie da się jednak ukryć, że niedawna korekta (i rekordowy spadek cen w ciągu jednego dnia) mogła wystraszyć część inwestorów. W praktyce, w ocenie większości analityków, nie był to jednak sygnał odwrócenia trendu, a raczej zdrowa, techniczna realizacja zysków po okresie bardzo dynamicznych wzrostów.

Jak podkreślają eksperci, takie korekty są naturalnym elementem hossy. Nic nie wskazuje zatem na to, by ceny złota miały spaść jeszcze mocniej - analitycy przewidują raczej dalszy, stosunkowo stabilny wzrost.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi