Walka z przemocą w HBO MAX po amerykańsku. Myśliwy Elmer z Looney Tunes bez strzelby, ale za to…z kosą

Na wesoło dołącz do dyskusji (95) 10.06.2020
Walka z przemocą w HBO MAX po amerykańsku. Myśliwy Elmer z Looney Tunes bez strzelby, ale za to…z kosą

Paweł Grabowski

Polityczna poprawność dosięga nawet postaci z bajek. Myśliwy Elmer Fudd, jeden z bohaterów kreskówki Looney Tunes, straci swoją strzelbę w imię walki z przemocą. Ale na królika Bugsa zapoluje między innymi z kosą i dynamitem. Cenzura w HBO MAX jest tak amerykańska, jak tylko można sobie to wyobrazić.

Cenzura na HBO MAX przybiera śmieszną postać

Looney Tunes to kultowa seria filmów animowanych, która zadebiutowała w latach 30 XX wieku. Ich bohaterami były takie postaci jak królik Bugs, Struś Pędziwiatr, Ptaszek Tweety czy Speedy Gonzales. Aktualnie na kanale HBO MAX powstaje nowa seria, która ma liczyć 80 nowych kilkunastominutowych odcinków. Dokonano w niej jednak znaczącej zmiany. Otóż Elmer Fudd już nie zapoluje na Królika Bugsa i Kaczora Duffy’ego za pomocą swej wiernej strzelby. Na fali politycznej poprawności i walki ze wzrostem przestępczości w Stanach Zjednoczonych popełnianej za pomocą broni palnej postać słynnego myśliwego została ocenzurowana. Twórcy serii zdecydowali, że całkowicie usuną tego typu broń. Producent wykonawczy nowej serii Peter Browngardt tłumaczy tę decyzję dopasowaniem do dzisiejszych standardów. Twierdzi, że

aktualnie jesteśmy na fali przeciwstawiania się nękaniu, a „Zwariowane melodie” są tego antytezą. Bohaterami każdego odcinka są najczęściej dwie postacie, które wchodzą ze sobą w konflikt.

Cenzura na HBO MAX nie spotkała się z przychylnym przyjęciem

Cenzura wywołała ogromne kontrowersje ze względu na fakt, że zamiast strzelby mamy do czynienia między innymi z użyciem kosy, materiałów wybuchowych, zrzucania fortepianu. Najwyraźniej dla Amerykanów pogoń z kosą w ręku nie mieści się w kategorii nękania. Wiele osób traktuje cenzurę w popularnej kreskówce jako działanie na pokaz, aby wpisać się w aktualne nastroje społeczne, których wyrazem są między innymi obecnie trwające zamieszki w Stanach Zjednoczonych. Trudno uwierzyć, że rzeczywiście chodzi o walkę z przemocą, skoro ta pozostaje w kreskówce – tylko w zmienionej formie. I ciężko uznać, że łagodniejszej. Przemoc to przemoc, hipokryzją jest wartościowanie jej ze względu na narzędzie, za pomocą którego jest dokonywana. Wymazanie broni palnej z kreskówki nie sprawi, że znikną szkolne strzelaniny, tak popularne w USA.

Cenzura na HBO MAX może mieć inną przyczynę

Zupełnie inne wytłumaczenie przedstawił animator nowej serii Michael Ruocco. Według niego formuła postaci Elmera trzymającego w ręku strzelbę już się wyczerpała, a wszystkie najlepsze pomysły wykorzystali już animatorzy z poprzednich serii. Uważa on również, że broń stanowi substytut wadliwej męskości myśliwego. Dzięki rozbudowie arsenału broni seria ma być bardziej urozmaicona, a odcinki ciekawsze. Mimo takiej argumentacji dla wielu osób myśliwy bez broni to nie myśliwy i odcinki kreskówki z Elmerem i Królikiem Bugsem stracą cały swój urok. Podobny los spotka Yosemite Sama, który straci swoje rewolwery. Aż chciałoby się sparafrazować generała Obi-Wana Kenobiego i powiedzieć, że strzelba to elegancka broń na bardziej cywilizowane czasy.

Ale się połobiło…

 

Fot. YouTube/Warner Bros