
Niezależnie od postrzegania kwestii, czy warto mieć tytuł naukowy, czy lepsze będzie wykształcenie zawodowe po technikum, większość osób chciałaby się pochwalić dyplomem uczelni wyższej w swoim CV. To jednak wymaga uczęszczania na studia i spędzenia przynajmniej kilku dni lub tygodni na przygotowaniu pracy zaliczeniowej. Jest jednak „prostsza” ścieżka – kupno dyplomu. Ceny zaczynają się od kilku tysięcy złotych.
Na serwisie z darmowymi ogłoszeniami pojawił się anons, w którym oferowane są dyplomy ukończenia studiów. Oto fragment, który zapewnia potencjalnych kupujących, że kupiony dokument będzie nie do odróżnienia od zdobytego normalną drogą:
W dalszej części znajduje się cennik. W wakacyjnej promocji za licencjat zapłacimy 1450 zł, za tytuł magistra – 1850 zł. Do tego dochodzi kwota „w pełni legalnego i rzeczywistego wpisu do ksiąg uczelni wraz z pełną legalizacją”, która jest zależna od popularności wybranej uczelni i wynosi od 1100 do 6500 zł. Całościowo więc, w najdroższej opcji za pakiet licencjat+magister damy nie więcej, niż 10 000 zł. To kwota mniejsza, niż niejedno czesne za pięcioletnie wykształcenie.
W czym tkwi haczyk? Czyżby pracownicy uczelni stali się żądnymi dodatkowego zarobku oszustami, którzy są w stanie wpisać na listę absolwentów przypadkowe osoby z ogłoszenia? Najprawdopodobniej nic takiego nie ma miejsca. Tego typu anonse, podobnie jak strony internetowe z towarami z lombardu, to zwykłe próby wyłudzenia.
Jak zarabiają oszuści? Rzecz jasna przez pobieranie zaliczki. Łącznie jeszcze przed otrzymaniem dokumentów klient miałby zapłacić 50% całej kwoty. Podejrzewamy, że po przelaniu pieniędzy kontakt z firmą urwie się lub też „działalność” zostanie zamknięta, co może być usprawiedliwione np. wykryciem przez organy ścigania.
Ogłoszenie mają uwierzytelniać zdjęcia dyplomów – zdawałoby się przygotowanych przez firmę. Oczywiście, tego typu grafiki można bez problemu odnaleźć, pobrać i wstawić na stronę po wpisaniu odpowiedniej frazy w wyszukiwarkę Google. Jak widać w powyższym odnośniku, zeskanowanych dokumentów jest w sieci na pęczki.
Osobną kwestią jest fakt, że gdyby rzeczywiście dyplomy były drukowane, to do poważnej odpowiedzialności karnej może zostać pociągnięty zarówno ten kto je preparuje, jak i nabywca. Mówi o tym m.in. kodeks karny:
[box_kontakt]
Pamiętajmy – nieważne, czy trafiamy na sprzedawcę, który handluje podrobionymi dokumentami, czy też na Facebookowej stronie trafimy na „mega okazję na nowego iPhone'a” - nigdy nie ufajmy osobom, które w takich niepewnych sytuacjach proszą o wpłatę zaliczki. To prawie zawsze próba wyłudzenia. Dodatkowo, w przypadkach takich jak ten możemy być ukarani za samą intencję zakupu podrobionego dyplomu.
Problemy z prawem, potrzebujesz pomocy? Z redakcją Bezprawnik.pl współpracuje zespół prawników specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym [email protected], a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.
Fot. tytułowa: shutterstock.com
zobacz więcej:
29.03.2026 5:33, Rafał Chabasiński
28.03.2026 20:09, Marcin Szermański
28.03.2026 19:19, Rafał Chabasiński
28.03.2026 18:14, Rafał Chabasiński
28.03.2026 17:03, Rafał Chabasiński
28.03.2026 16:02, Marcin Szermański
28.03.2026 15:10, Miłosz Magrzyk
28.03.2026 14:29, Rafał Chabasiński
28.03.2026 13:24, Piotr Janus
28.03.2026 12:22, Piotr Janus
28.03.2026 10:36, Rafał Chabasiński
28.03.2026 9:24, Marcin Szermański
28.03.2026 8:26, Rafał Chabasiński
28.03.2026 8:16, Mariusz Lewandowski

„Proszę zatrzymać zepsuty produkt". Sklep tylko udaje, że jest miły i tak naprawdę wpuszcza cię w pułapkę
28.03.2026 7:20, Piotr Janus

Właściciele mieszkań w blokach masowo kupują panele na farmach. Rachunki za prąd spadają im o kilkadziesiąt procent
28.03.2026 6:42, Aleksandra Smusz
28.03.2026 4:30, Aleksandra Smusz
27.03.2026 21:47, Aleksandra Smusz
27.03.2026 19:12, Marcin Szermański
27.03.2026 18:00, Rafał Chabasiński
27.03.2026 16:31, Mateusz Krakowski
27.03.2026 15:24, Rafał Chabasiński
27.03.2026 14:16, Miłosz Magrzyk
27.03.2026 13:29, Marcin Szermański
27.03.2026 12:42, Aleksandra Smusz
27.03.2026 12:03, Mateusz Krakowski



























