Chwilówki wielokrotnie gościły na łamach Bezprawnika. Nie raz pisaliśmy o wątpliwych prawnie i moralnie sztuczkach firm pożyczkowych, drastycznie zwiększających koszty takich pożyczek. A, tymczasem, branża pożyczkowa stoi przed wielkim zagrożeniem: programem 500 plus.

Prowadzenie firmy zajmującej się szybkimi pożyczkami gotówkowymi nie jest już łatwe. Są one na celowniku rządu, który chce pozbyć się nieuczciwych lichwiarzy. Ich działalność nie podoba się Google, które blokuje reklamy chwilówek. Do tego należy doliczyć liczne kampanie społeczne, jak np. „Sprawdź, zanim podpiszesz” organizowana przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów i kilka innych instytucji:

Chwilówki tracą na popularności

A na horyzoncie innych zagrożeń dla instytucji udzielających pożyczek gotówkowych pojawił się nowy, groźny wróg: rządowy program 500 plus. Jedna z firm udzielających takich pożyczek, w swoim raporcie bieżącym poinformowała m.in.:

pożyczki gotówkowe

W konsekwencji spółka musiała zrewidować przewidywane założenia co do zysków – zamiast zysku na poziomie 1,3 mln, planowana jest strata w kwocie 2,5 mln zł.

Tak duża zmiana nie powinna dziwić. Jak wynika z dostępnych danych, program 500 plus dotyczy blisko 1/5 Polaków. Z badania przeprowadzonego przez Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie Europa wynika, w jaki sposób Polacy przeznaczają otrzymane środki:

30 proc. respondentów deklaruje, że gromadzi przynajmniej część kwoty z 500+ z myślą o przyszłości dziecka. Nieco mniej, 29 proc., dzięki tym pieniądzom ma więcej środków na zaspokojenie podstawowych potrzeb, 17 proc. Polaków z pomocą 500+ udaje się podnieść standard życia.

Czasami jednak „podniesienie standardu życia” oznacza, niestety, przeznaczenie pieniędzy nie na dzieci, a na alkohol i inne używki. Świadczą o tym wyniki kontroli na południu Polski, o czym pisał Maciej Lewczuk:

w 10 gminach tego województwa, czyli w Bielawie, Gryfowie Śląskim, Kamiennej Górze, Karpaczu, Mirsku, Piławie Górnej, Polkowicach, Prusicach, Szczytnej i Wołowie, odebrano świadczenia pieniężne 85 rodzinom

Z jednej strony może cieszyć, że beneficjenci programu 500 plus nie zadłużają się w firmach oferujących skandalicznie wysokie opłaty za pożyczone pieniądze. Pytanie tylko, czy sam fakt, że chwilówki stały się mniej atrakcyjne dla wielu polskich rodzin, jest wystarczającym uzasadnieniem sensu akurat takiego wspierania dzietności?