Za jednego bitcoina można było kiedyś kupić tylko batonik. Dziś nawet mieszkanie albo Teslę

Codzienne Finanse Technologie dołącz do dyskusji (234) 11.03.2021
Za jednego bitcoina można było kiedyś kupić tylko batonik. Dziś nawet mieszkanie albo Teslę

Paweł Mering

Co można kupić za jednego bitcoina? Kilka lat temu byłby to batonik, może pizza czy kebab. Dzisiaj jest to nowy samochód, a nawet dom. Kryptowaluty powinny być jak najbardziej poważnie brane pod uwagę jako solidny nośnik wartości.

Bitcoin Pizza Day

Kurs bitcoina w stosunku do polskiego złotego wynosi w momencie pisania tego zdania 1:216 056,49. Kilka lat temu za jedną sztukę wirtualnego pieniądza dostać można było mniej-więcej jedną złotówkę, chociaż powszechny brak zaufania do wirtualnej waluty powodował, że jakakolwiek wymiana bitcoina na namacalny towar lub usługę graniczyła wówczas z cudem.

Pamiętam jakie emocje budziły doniesienia związane z tym, że pierwsze firmy oferowały usługi w zamian za bitcoiny. Jedna z pierwszych tego typu transakcji – zakupu dwóch pizz za 10 tys. BTC – została nawet okrzyknięta swego rodzaju świętem. Bitcoin pizza day obchodzone jest 22 maja. Dzisiaj 10 tys. BTC to 562 801 000 $.

Zainteresowanie kryptowalutami rośnie. Nie są to pieniądze fiducjarne, więc na ich wartość i ilość nie mają wpływu konkretne instytucje mające monopol w tym zakresie. Powoduje to sytuację, w której wirtualna waluta staje się relatywnie pewna – i z racji globalizacji – uniwersalna.

Kryptowaluty jako takie są także dobrem inwestycyjnym z uwagi na duże i dosyć przewidywalne wahania kursowe w odniesieniu do niektórych. Jest to także waluta stosowana przy transakcjach, co do których konieczna jest jakiegoś rodzaju anonimowość. Niestety korzystają z tego także przestępcy, chociaż sama historia transakcji w ramach portfela jest niemożliwa do ukrycia.

Co można kupić za jednego bitcoina?

Wartość BTC, jak wcześniej wskazałem, kształtuje się na poziomie ponad 55 tys. USD, toteż – po przeliczeniu – ponad 210 tys. zł. Co można za to kupić? Zacznijmy od samochodów – nowych. W tym przedziale cenowym wybór nowych aut jest niezwykle szeroki – i mowa jest nie tylko o egzemplarzach z podstawowym wyposażeniem. Za równowartość jednego bitcoina nabyć można m.in. Mercedesa GLC, Audi A4, Jaguara XE, BMW serię 3, a nawet Teslę model 3 (w absolutnie podstawowej wersji).

Za jednego bitcoina można także mieć gdzie mieszkać. Jeżeli kogoś nie satysfakcjonuje 40-50-metrowe mieszkanie w małym mieście, to za ok. 210 tys. można kupić 18-metrową celę mikroapartament w Warszawie (na Woli) oczywiście w stanie deweloperskim.

Oczywiście płatność w bitcoinach za samochód czy mieszkanie nie będzie łatwą sprawą, chociaż jest na rynku m.in. firma zajmująca się sprzedażą luksusowych aut w rzeczonej walucie (chociaż nie byłbym przekonany co do pełnej wiarygodności serwisu).

Warto mieć świadomość, że kryptowaluty – na czele z bitcoinem – stanowią coraz bardziej powszechny środek płatniczy i inwestycyjny. Na ulicach polskich miast pojawiają się bankomaty pozwalające wymienić kryptowaluty na – na przykład – złotówki, a możliwość płatności oferują już nawet wydawcy kart płatniczych – jak VISA.

Na dobrą sprawę kwestią czasu jest moment, w którym rodzime państwowe instytucje finansowe zaczną traktować kryptowaluty jako instrumenty finansowe. Resort finansów obecnie przyjmuje postawę dosyć bierną, co jest dosyć alarmujące z tego względu, że na świecie generalnie funkcjonują dwa skrajne poglądy: kryptowaluty są wręcz promowane i można z nich dowolnie korzystać albo też stanowią coś nielegalnego. Na szczęście w tym zakresie pewne kierunki legislacji mogą zostać wytyczone na płaszczyźnie prawa unijnego.