- Home -
- Technologie -
- Czy czas na sny o elektronicznych prawnikach?
Czy czas na sny o elektronicznych prawnikach?
Czy XXI wiek będzie ostatnim, w którym prawnik będzie kojarzony z togą i papierowym kodeksem? Czy usługi prawne będą świadczone przez wirtualne boty oparte na zaawansowanej sztucznej inteligencji? Wzrastająca ilość i stopień skomplikowania prawa powodują, że prawnicy w coraz większym stopniu wykorzystują nowoczesne technologie w codziennej pracy. Tymczasem, na horyzoncie pojawił się pierwszy "elektroniczny prawnik": oparta na superkomputerze IBM Watson aplikacja ROSS. Czy prawnicy powinni się zacząć bać, a ich klienci cieszyć (lub odwrotnie)?

W zeszłym roku polskie państwo pobiło kolejny rekord: nowe ustawy i rozporządzenia przekroczyły ilość 28 800 stron maszynopisu, czyli 60 ryz papieru formatu A4. A nie wliczamy do tego aktów prawa miejscowego (uchwalanego przez instytucje samorządowe) i europejskiego, urzędowych interpretacji i sądowych orzeczeń. Jak obliczyła firma Grant Thornton w ramach projektu "Barometr stabilności otoczenia prawnego w Polsce", na samo zapoznanie się z obowiązującym prawem trzeba by poświęcić 4 godziny dziennie. Dla porównania, Szwedzi są w tej konkurencji blisko 60-krotnie mniej wydajni.
Ale wzrastająca ilość norm prawnych to zjawisko występujące nie tylko w Polsce. Z jednej strony powoduje to wzrost zapotrzebowania na usługi świadczone przez prawników. Z drugiej - sami prawnicy poświęcają coraz więcej czasu nie na faktyczne prowadzenie spraw swoich klientów, ale na analizę prawa (legal research). Nawet wyliczono, ile ta analiza zajmuje: 31-35% czasu pracy prawnika. Z pomocą w tej żmudnej robocie przychodzą od wielu lat komputerowe systemy informacji prawnej - obecnie chyba nie ma prawnika, który byłby w stanie wyobrazić swoją pracę bez programów takich jak LEX czy Legalis.
Programy te są właściwie niezbędne w codziennej pracy prawnika. Zawierają teksty aktów prawnych i orzeczeń, a często także naukowe opracowania i komentarze. Całość jest powiązana hiperłączami. A, systemy te oferują też wyszukiwarkę. I... to właściwie tyle. Prawidłowa interpretacja (wykładnia) odnalezionych przepisów, a także skuteczność riserczu zależą już od zdolności poszukiwacza. A to oznacza, że wiekowy model pracy prawnika, polegający na analizie stanu faktycznego i prawnego, a następnie podstawienie jednego do drugiego (fachowo nazywamy to subsumpcją) nie uległ zmianie. Co najwyżej opasłe tomy kodeksów stanowią jedynie ozdobę gabinetu, a faktyczna praca ma miejsce gdzieś między oczami, klawiaturą a ekranem komputerowego monitora.
Tymczasem, już w latach 70-tych powstała teoretyczna koncepcja systemów komputerowych, które nie byłyby bezmyślnym narzędziem, ale inteligentnym asystentem prawnika. W 1971 r. Jerzy Wróblewski w "Państwie i Prawie" opublikował referat "Informatyka prawnicza - możliwości zastosowania cybernetyki". Już wtedy prof. Wróblewski zwrócił uwagę, że narzędzia informatyczne mają ogromny potencjał w branży prawniczej. W końcu - jakby nie patrzeć - jedno i drugie jest oparte na algorytmach. Jerzy Wróblewski zaproponował nawet koncepcję komputerowego sędziego, który na podstawie odpowiednich danych wejściowych wydawałby wyrok. Tymczasem, po 45 latach, sztuczna inteligencja sprowadzi się - w najlepszym wypadku - do możliwości powiedzenia: "Siri, zadzwoń do mamy".
Ale na horyzoncie pojawia się widmo cyfrowej rewolucji w branży prawniczej. Kanadyjski start-up ROSS Intelligence stworzył aplikację, która umożliwia na zadanie pytania w języku naturalnym, a nie - jak w tradycyjnych systemach - opartym na słowach kluczowych. Za techniczną część przedsięwzięcia odpowiada IBM i jego superkomputer Watson. Choć słowo "superkomputer" jest trochę nie na miejscu, nie jest to bowiem jedno, duże urządzenie, a "kognitywny system komputerowy". Kognitywność Watsona wynika z faktu, że potrafi on się uczyć na podstawie wgranych do niego danych. I tak też zrobili twórcy ROSS - wgrali teksty aktów prawnych, dzięki czemu program nauczył się, na początek, amerykańskiego prawa upadłościowego. A raczej - wciąż się uczy, bo, jak obiecują twórcy projektu oraz przedstawiciele IBM, z każdym zapytaniem ROSS uczy się udzielać poprawniejszych odpowiedzi.
Czy prawnicy powinni czuć się zagrożeni? Twórcy ROSS twierdzą, że ma on raczej wspierać prawników, niż ich zastępować. W wypowiedzi dla The Atlantic John Gordon z IBM opisuje to w ten sposób: "System ma pomóc przebrnąć przez wszystkie istniejące dane i wybrać te istotne w celu podjęcia dobrej decyzji". Czy tak faktycznie będzie, przekonamy się już niedługo. ROSS, choć wciąż się uczy, został właśnie "zatrudniony" przez kancelarię prawną Baker & Hostetler. Oficjalnie ma poprawić jakość świadczonych usług, choć pewnie gdzieś tam w tle przewija się kwestia optymalizacji kosztów (coraz więcej amerykańskich kancelarii prawnych dokonuje outsourcingu części zadań np. do Indii). Bot prawnikiem? Witamy w przyszłości.
23.02.2026 15:54, Joanna Świba
23.02.2026 15:11, Marcin Szermański
23.02.2026 14:32, Rafał Chabasiński
23.02.2026 13:50, Rafał Chabasiński
23.02.2026 13:00, Edyta Wara-Wąsowska
23.02.2026 12:24, Edyta Wara-Wąsowska
23.02.2026 11:46, Aleksandra Smusz
23.02.2026 11:05, Joanna Świba
23.02.2026 10:24, Edyta Wara-Wąsowska
23.02.2026 9:41, Mateusz Krakowski
23.02.2026 9:02, Marcin Szermański
23.02.2026 8:17, Edyta Wara-Wąsowska
23.02.2026 7:36, Rafał Chabasiński
23.02.2026 6:47, Rafał Chabasiński

Rodzice przelali ci 100 000 zł na konto. Jeśli nie złożysz jednego formularza, zapłacisz 20 000 zł podatku
22.02.2026 18:14, Jerzy Wilczek
22.02.2026 16:08, Aleksandra Smusz
22.02.2026 10:08, Joanna Świba
22.02.2026 9:05, Joanna Świba

USA chce walczyć o wolny internet w UE. Niech zaczną od cenzurowania słów przez amerykańskie big techy
22.02.2026 8:01, Rafał Chabasiński
22.02.2026 7:39, Rafał Chabasiński
21.02.2026 20:05, Joanna Świba
21.02.2026 18:20, Rafał Chabasiński
21.02.2026 16:44, Jakub Bilski

Wiedziałeś o tym? Mając wypadek samochodowy możesz otrzymać odszkodowanie jednocześnie z kilku źródeł
21.02.2026 15:19, Marcin Szermański

Roksa zarobiła 56 milionów złotych. Ile z tego trafiło do skarbówki? To pytanie, na które nikt nie chce odpowiedzieć
21.02.2026 12:05, Mariusz Lewandowski

Psiecko zamiast dziecka. Polki masowo wybierają futerko, a Medicover i LuxMed jeszcze tego nie widzą
21.02.2026 11:31, Mariusz Lewandowski
21.02.2026 11:11, Miłosz Magrzyk
21.02.2026 10:15, Aleksandra Smusz
21.02.2026 9:25, Joanna Świba
























