Czujemy się lubiani. Ale nie przez Rosję

Społeczeństwo Zagranica dołącz do dyskusji (20) 12.10.2020
Czujemy się lubiani. Ale nie przez Rosję

Marzena Sosnowska

Pod względem kultury i obyczajów najbliżej nam do Czechów i Słowaków. Uważamy, że dobre zdanie o nas ma większość krajów europejskich oraz Stany Zjednoczone. Natomiast nasi wschodni sąsiedzi nas tak dobrze nie odbierają – a przynajmniej tak uważamy.  Najgorzej sytuacja wygląda z Rosją. Odczuwamy, że władze Rosji są nam wrogie. 

Dowiadujemy się tego z Diagnozy społecznej 2020 przeprowadzonej przez Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia. Badanie przeprowadzono 3 – 16 czerwca 2020 r. na grupie 1009 dorosłych Polaków. W porównaniu do poprzednich badań przeprowadzonych w 2012 i 2014 r., widać, że czujemy się coraz bardziej lubiani na świecie.

Jak myślimy, że nas odbierają sąsiedzi

Graniczący z południa są do nas dobrze ustosunkowani. Aż 90 proc. ankietowanych uznało, że władze czeskie są nam przyjazne, a sami Czesi (nie jako państwo,  lecz jako społeczeństwo) w 93 proc. Idealnymi sąsiadami jesteśmy według Słowacji, w naszym przekonaniu oczywiście. W 96 proc. państwo słowackie jest nam przychylne, a społeczeństwo w 98 proc. Dobre relacje łączą nas z zachodnimi sąsiadami. Dobrze o nas myśli 73 proc. niemieckiego społeczeństwa.

Bardziej zagmatwana sytuacja jest na wschodzie. Dość jednoznacznie wygląda ona w stosunkach z Litwą i Ukrainą. 85 proc. respondentów uważa, że państwo litewskie darzy Polaków sympatią. W przypadku Ukrainy to 77 proc. Uważamy, że władze białoruskie są nam przychylne w 57 proc. Jednak społeczeństwo tego kraju znacznie bardziej nas lubi, bo w 81 proc. Wyjątkowo dużą różnicę możemy zauważyć w stosunku odbioru nas przez Rosję jako państwo a samych Rosjan. Jeśli w odniesieniu do Rosji jako państwa Polacy mają wątpliwości czy jest ona przyjaźnie nastawiona wobec Polski, to już w odniesieniu do Rosjan jako narodu oceny badanych są znacznie bardziej pozytywne.

Nastawienie Rosji (państwa) do Polski odbiera jako przyjazne zaledwie 21 proc. badanych, natomiast 64 proc. respondentów ocenia nastawienie Rosjan jako przyjazne. Mamy tu zatem do czynienia ze swoistym dualizmem polegającym na odmiennym postrzeganiu stosunku do Polski państwa i narodu rosyjskiego. W opinii Polaków tzw. zwykli Rosjanie mają do Polski i Polaków stosunek dalece bardziej pozytywny niż Kreml, którego polityka wobec Polski odbierana jest często nie tyle nawet jako nieprzyjazna, ile wręcz wroga. Jednocześnie czujemy, że właśnie Rosjanie są nam najdalsi kulturowo i społecznie. Zaraz po nich plasują się Niemcy. Białorusini znajdują się na środku osi. Natomiast bliżsi Polakom, chociaż nie w takim stopniu jak Czesi i Słowacy, są Ukraińcy i Litwini.

A jak inne społeczeństwa nas odbierają?

W naszym przekonaniu świetnie się układają stosunki z Węgrami. Aż 95 proc. nas lubi, a tylko o trzy proc. mniej czujemy się lubiani przez węgierskie władze. 80 proc. Brytyjczyków jest do nas dobrze usposobionych. Podobnie odczuwamy stosunek Francuzów do nas. Lubiani też jesteśmy przez Stany Zjednoczone. Aż 90 proc. respondentów stwierdziło, że czuje sympatię Amerykanów.

Źle myślimy o Rosji

Duże znaczenie  odgrywa wiek ankietowanych. Im młodsi respondenci tym widzą bardziej pozytywny odbiór.

74 proc. postrzega Rosję jako kraj autorytarny, a jako demokratyczny  jedynie 11 proc.  Większa grupa osób również ocenia Rosję jako kraj nieprzyjazny (45 proc.) niż przyjazny (20 proc.).

Cechą, która sprawia, że Polacy patrzą na Rosję znacznie bardziej pozytywnie i z zaciekawieniem, są walory turystyczne. Według aż 71 proc. badanych Rosja jest krajem wartym odwiedzenia. Tylko 17 proc. respondentów ma zdanie odmienne. Wskazywanie w badaniu atrakcyjności turystycznej Rosji i chęć jej odwiedzenia wynikają zapewne z faktu, że aż 85 proc. badanych nigdy w Rosji nie było. Tylko co dziesiąty badany odwiedzał Rosję turystycznie po rozpadzie ZSRR.

Badani Polacy bardzo krytycznie oceniają działalność Władimira Putina. Negatywnie działalność prezydenta Rosji ocenia 60 proc. respondentów, neutralnie 20 proc., 11 proc. nie ma na ten temat swojego zdania.  Pozytywnie wypowiadają się tylko nieliczni badani (9 proc.).

Z terminem „polityka zagraniczna Rosji” Polacy mają na ogół negatywne skojarzenia. Najczęściej w takiej sytuacji respondentom przychodzi na myśl imperializm, ekspansja oraz agresja. Nieodłącznym skojarzeniem jest również propaganda, kłamstwo i manipulacja stosowane przez rosyjskie władze. Jak się okazuje, jeżeli chodzi o prowadzoną przez Rosję politykę zagraniczną, Polacy nie dostrzegają spójności między wolą rosyjskich władz i wolą narodu. Można zatem powiedzieć, że Polacy na ogół nie tylko nie mają do Rosjan żalu bądź pretensji za politykę, którą realizuje Kreml, ale przejawiają dużą dozę zrozumienia dla złożoności relacji między rosyjskim społeczeństwem a władzą. W dalszym ciągu jednak jest spora grupa badanych (40 proc.), która nie jest gotowa sympatyzować z narodem rosyjskim z tego właśnie względu, że ich zdaniem w większości popiera on agresywną politykę Kremla.

Odnosząc się do poszczególnych wydarzeń historycznych oraz wątków politycznych związanych z polityką zagraniczną Rosji, zdecydowana większość badanych wypowiada się na ten temat bardzo krytycznie. I tak dla przykładu 70 proc. badanych zgadza się ze stwierdzeniem, że Rosja w 2014 roku dokonała agresji na Ukrainę. 71 proc. respondentów jest przekonana o tym, że Rosja łamie prawo międzynarodowe. Większość Polaków uważa również, że Rosja stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski. Szczególnie krytyczną ocenę polityki zagranicznej Rosji oraz poczucie zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski ze strony tego kraju przejawiają osoby starsze. Przykładowo, o zagrożeniu ze strony Rosji przekonanych jest 69 proc. badanych w wieku 55–64 lata i tylko 35 proc. respondentów najmłodszych, w wieku 18–24 lata. Jest to zatem kolejny przykład tego, w jak dużym stopniu własne doświadczenia oraz indywidualna pamięć historyczna wpływa na postrzeganie Rosji przez różne pokolenia Polaków.

Warto zauważyć wyraźny wzrost pozytywnych ocen relacji – w stosunku do badań przeprowadzonych w 2012 i 2014 r. – z naszymi pozostałymi sąsiadami na Wschodzie – Litwinami, Białorusinami i Ukraińcami.