Czy kierowca Ubera naprawdę zawsze potrzebuje licencji?

Gorące tematy Państwo Podatki dołącz do dyskusji (43) 20.03.2016
Czy kierowca Ubera naprawdę zawsze potrzebuje licencji?

Maja Werner

Uber wie, że nie przeskoczy barier prawnych Unii Europejskiej i powoli zaczyna upodabniać się do korporacji taksówkarskich, wymagając od swoich pracowników prowadzenia działalności gospodarczych, a tym samym posiadania stosownej licencji. Ale czy kierowca Ubera potrzebuje licencji?

Jeżeli ten scenariusz zrealizuje się w praktyce, wielu tradycyjnych taksówkarzy zostanie bez argumentów, niektórzy z nich tylko z wiadrem pełnym odchodów i oleju samochodowego w ręku. Dziś taksówkarze mają rację, że konkurencja podgryza ich działając bardzo często wbrew prawu. I rozumiem ich rozżalenie, ponieważ licencja na przewóz osób kosztuje, wymaga zdania egzaminu, a także nakłada dodatkowe obowiązki. Nie jest wielką tajemnicą, że taksówkarz zna miasto lepiej od kierowcy Ubera, tak też wynika z moich osobistych doświadczeń.

Natomiast oczywiście nie ma to większego znaczenia, ponieważ Uber w swojej polityce zdobywania rynku jest tak bardzo prokonsumencki, że sporną trasę możemy zakwestionować, a korporacja zwróci nam pieniądze. Wiemy kto nas wiezie, wszelkie niedogodności możemy reklamować u konkretnej instytucji. Jedną z historii, dlaczego to jest ważne, opisywała niedawno Gazeta Wrocławska piórem p. Weroniki Skupin:

Gdy dwa tygodnie później Seck jechał z lotniska do hotelu Radisson w centrum, inny taksówkarz chciał od niego ok. 100 zł. Seck „wytargował” 85 zł, ale jego wściekłość wzrosła, gdy zamiast rachunku dostał ręcznie wypisany świstek: prawdziwa na nim jest tylko data. Taksówkarz podał najpewniej fałszywy numer boczny.

Natomiast należy podkreślić, że te bardzo dobre narzędzia kontroli kierowcy stosują też dwie aplikacje: iTaxi oraz myTaxi, które zatrudniają licencjonowanych taksówkarzy. Mając do dyspozycji Ubera, iTaxi oraz myTaxi, po wczorajszych incydentach z Warszawy, nie jestem w stanie wyobrazić sobie, że biorę taksówkę z ulicy.

Jest natomiast w całej dyskusji jeszcze jedna rzecz – argument przytaczany przez nielicznych obrońców warszawskich taksówkarzy. Kłóci się z nim jednak domniemanie niewinności.

Czy kierowca Ubera potrzebuje licencji?

Co do zasady tak. Natomiast są wyjątki od tej sytuacji. Pomijam już sytuacje, w których kierowca Ubera jest taksówkarzem, ale i z takimi przypadkami się spotkałam.

Przede wszystkim jednak na przewóz osób bez uzyskania licencji zezwala zawarta w ustawie o transporcie drogowym konstrukcja przewozu okazjonalnego. Aby jednak spełnić ustawowe kryteria takiej formuły działania, niezbędne jest posiadanie większego samochodu. A i takie pojazdy znajdują się we flocie Ubera, choć są oczywiście w mniejszości:

4a. Przewóz okazjonalny wykonuje się pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą.

Nadto dopuszcza się przewóz okazjonalny wszystkimi samochodami osobowymi:

a) prowadzonymi przez przedsiębiorcę świadczącego usługi przewozowe albo zatrudnionego przez niego kierowcę,
b) na podstawie umowy zawartej w formie pisemnej w lokalu przedsiębiorstwa,
c) po ustaleniu opłaty ryczałtowej za przewóz przed rozpoczęciem tego przewozu; zapłata za przewóz regulowana jest na rzecz przedsiębiorcy w formie bezgotówkowej; dopuszcza się wniesienie opłat gotówką w lokalu przedsiębiorstwa

Ponieważ, jak podejrzewam, warszawscy taksówkarze nie dokonali weryfikacji powyższych faktów z kierowcą, zanim oblali go olejem i fekaliami, ale argument też w dość dobitny sposób podkreśla nie tylko bezprawny charakter ich działania, nie tylko bezmyślny charakter ich działania, ale przede wszystkim kwestionuje „moralne racje” dokonania samosądu na kierowcach bez licencji.

Zatem – Czy kierowca Ubera potrzebuje licencji? Z reguły, ale nie zawsze. Bandyta stojący na ulicy z wiadrem nie jest w stanie ocenić czy przewóz został dokonany zgodnie z prawem.

Podatki od Ubera – jak to z nimi jest?

Jeszcze jedną kwestią, która zaprząta moją uwagę jest fakt, że kierowcy Ubera nie płacą podatków od wykonywanej przez siebie działalności. Prywatnie mogę się nawet z tym poglądem, w swoich podejrzeniach, zgadzać. Ale prawda jest taka, że na kierowcach Ubera ciąży obowiązek podatkowy. Mogą go nie wypełniać, tak jak zapewne nie wypełniał przytoczony wyżej francuski taksówkarz, który ręcznie wypisywał paragony Francuzowi, ale to jeszcze nie oznacza, że można z tego typu argumentów uczynić dogmat swojej moralnej walki z Uberem.

Równie dobrze moglibyśmy w ten sposób walczyć z każdym przedsiębiorcą wyświetlającym reklamy Google AdSense, gdyż Google kompletnie nie zajmuje się kwestiami podatkowymi, cały obowiązek rozliczenia spoczywa po stronie polskiego reklamobiorcy.

Nie warto umierać za Ubera

W moim wpisie staję niejako w obronie Ubera, ponieważ nie godzę się na popisy chamstwa i prymitywizmu myślowego, którego świadkami byliśmy w mijający weekend. Natomiast należy pamiętać, że jest to zagraniczna korporacja, lwią część podatków odprowadza za granicami. Warto w takich sytuacjach rozważyć patriotyzm gospodarczy, ale i wymagać od tej polskiej gospodarki, żeby doskoczyła do światowych standardów jakości. Jak na razie mamy pojedynek polskiego zaścianka i patologii z amerykańskimi interesami wielkiego biznesu. Polska klasa średnia na tym nie zyskuje.

Jesteś zainteresowany pracą dla Ubera albo korporacji taksówkarskiej? A może naprzykrzył Ci się jakiś przewoźnik? Zapytaj naszych prawników pod adresem kontakt@bezprawnik.pl, porada prawna już od 49 złotych brutto!

Fot. tytułowa „Czy kierowca Ubera potrzebuje licencji?” via Shutterstock

43 odpowiedzi na “Czy kierowca Ubera naprawdę zawsze potrzebuje licencji?”

  1. `na razie mamy pojedynek polskiego zaścianka i patologii z amerykańskimi interesami wielkiego biznesu. Polska klasa średnia na tym nie zyskuje.’
    .
    A kto niby jest tutaj klasą średnią? Taksówkarze? Ci, co dorabiają w Uberze?
    .
    I to poczucie wyższości nad `polskim zaściankiem i patologią’… Czyżby dyplom uzyskany w Wyższej Szkole Gotowania na Gazie?
    .
    A, chyba już wiem o jakie zyski klasy średniej chodzi… Chodzi o zyski ludzi, którzy realizowali takie interesy `amerykańskiego wielkiego biznesu’:
    .
    Przykładowo, już w 1991 r. amerykański koncern International Paper nabył niemal za darmo (za 140 mln $) 80 % akcji naszych, może najbardziej wówczas nowoczesnych w świecie zakładów papierniczych w Kwidzyniu, jakie kosztowały Polskę około 500 mln $.’

    • Autorka klasą średnią nazywa zapewne klientów.

      Proszę nie powielać plotek dotyczących IP. Przypadkiem brałem udział w tej prywatyzacji. Żadna z podanych kwot nie jest prawdziwa.

  2. Patriotyzm? Nie płacisz podatku więc odpłacasz się krajowi za jego nadużycia (podatki od wszystkeigo i ZUS 1100zł). Obywatel który zarabia a nie odprowadza podatku da sobie lepiej radę niż ten którego kraj okrada.

    • Patriotyzm gospodarczy o którym mowa w artykule oznacza korzystanie z produktów i usług polskich firm. Im więcej zarabia polska firma, tym więcej zarabiam ja. W myśl tej zasady (pomijając kwestie ceny i jakości usług) bardziej opłaca się korzystać z usług polskiej korporacji taksówkowej niż z Ubera.

      • Dlaczego musi pan poświęcać czas na tłumaczenie tekstu już drugi raz?
        Obecnie na 6 komentarzy dwa są niezgodne z tekstem, dwa zajmują się wyjaśnianiem tekstu, jeden podaje informacje na temat Ubera a ostatni to ten.

        1/6 komentarzy dodaje coś do tekstu.

    • Taka retoryka jest godna przedszkolaka. W takim razie co mają powiedzieć mieszkańcy wielu zachodnich krajów o wyższych podatkach?! Gdybym przeczytał taki wpis u osoby aplikującej o pracę, od razu czarna lista.

      • To co mieszkańcy naszego kraju: taki mamy klimat. Osoba aplikująca o pracę w Polsce wie że jak i firma tak i ona zostanie okradziona legalnie z części swojego dochodu poprzez podatki które są ciągle powiększane i wymyślane na rzecz poprawy życia wymyślających.

      • istotne jest ile zostaje po zaplaceniu podatkó i danin. Jesli w Poslce trzeba zaplacic 1100 ZUSu od działalnosci dającej np 2000/mc to nie ma to żadnego sensu.

        • Twierdzisz, że można łamać prawo tylko dlatego, że Ci się coś podoba?! Jeśli za mało zarabiasz, to możesz okradać swojego szefa?!

          Taka motywacja swoich czynów jest karygodna.

          • Państwo nie jest szefem. To raz. Dwa – nie ma mowy o okradaniu bo państwo tak czy owak tych pieniedzy nie dostanie – czy ktoś pracuje na czarno czy nie pracuje wcale. Bo nikt nie bedzie przeciez pracował po to by cały zarobek oddać państwu.

            I stąd sie bierze szara strefa. Czy pan Wiesiek, który dorabia do emerytury malując pokoje i wyciągając 1500 złotych robiłby to gdyby miał cały zarobek oddać państwu? Nie. Czy ktoś inny – może jakas firma co płaci podatki – by te pieniadze zgarnęła? Nie, bo ktoś kto zatrudnia pana Wiesia nie zatrudni duzo drozszej firmy, najwyzej pomaluje sam. Więc państwo tych pieniędzy nie ma szans zobaczyć tak czy owak. Jedyna mozliwosc to tak naprawdę zrobić to co robią bogate kraje – czyli taką działalnosc na tych zasadach zalegalizować.

            Bo jesli pan wiesio bedzie naprawdę dobry i bedzie miał wziecie – to w obecniej sytuacji nie wyjdzie juz z szarej strefy bojąc się, że jak koniunktura sie skończy to on bedzie musiał dalej płacić wszystkie daniny.

          • Czy w którymkolwiek komentarzu napisałem, że jestem przeciwny obniżeniu podatków lub aktualny stan jest idealny?! Twój problem polega na tym, że dopuszczasz łamanie prawa, co jest moralnie naganne – tylko to krytykuję.

          • Łamanie prawa nie jest moralnie naganne. Prawo i moralność to dwie różne, czasami wręcz wykluczające się rzeczy.

          • Ja odnoszę się do konkretnego przykładu a nie całokształtu. Proszę przeczytać dyskusję, a nie wyciągać pochopne wnioski.

          • Jeżeli mam się odnieść do tego konkretnego przykładu (unikanie płacenia podatków i innych danin, w przypadku gdy zżerają blisko 50% zarobku), to tym bardziej uważam że łamanie prawa jest tutaj w pełni moralne.

            Nie ma, moim zdaniem, żadnej moralności w tym, że ciężko pracujący człowiek daje się karać za swoją pracowitość, żeby pasożyty mogły z tego korzystać. A do takiej patologii doszło.

  3. Natomiast oczywiście nie ma to większego znaczenia, ponieważ Uber w swojej polityce zdobywania rynku jest tak bardzo prokonsumencki, że sporną trasę możemy zakwestionować, a korporacja zwróci nam pieniądze

    Nie ma to znaczenia, ponieważ płaci się za najkrótszą trasę, tak jak wyznaczona na mapie. I nie ma znaczenia czy kierowca pojedzie na około, bo kwota jest z góry ustalona. Zwracają kasę nie za to, że drożej, tylko za to, że jak kierowca się zgubił, to klient marnuje czas (a nie czas i pieniądze, jak w taksówce).

  4. I WŁAŚNIE DLATEGO KAŻDY TAKSÓWKARZ POWINIEN BYĆ ZAREJESTROWANY I POSIADAĆ SWEGO RODZAJU REGULAMIN LUB WARUNKI ŚWIADCZENIA USŁUG!! Choć z drugiej strony też mnie ściska jak widzę same klauzule niedozwolone. Też zdarzyło mi się jechać Uberem i po zapłacie dostałam… nic! Kierowca kazał wysiąść i odjechać. Boże, ludzie zapominają, że w trudnych czasach rynkowych każdy przedsiębiorca powinien być prokonsumencki!

  5. Tradycyjni taksówkarze sami sa sobie winni. Kantują przy każdej lepszej okazji i posuwają się do niszczenia komuś auta. Polecam korzystanie z aplikacji jak Uber, Itaxi,MyTaxi czy nowy Heetch który mnie przekonał swoja ofertą i wyceną z góry przejazdu. Dla ciekawskich oficjalny kod rabatowy na pierwszy kurs

  6. W artykule fraza, cyt. „Przede wszystkim jednak na przewóz osób bez uzyskania licencji zezwala zawarta w ustawie o transporcie drogowym konstrukcja przewozu okazjonalnego” – jest rażącym błędem interpretacyjnym. W ustawie o transporcie drogowym nie ma żadnych, ale to żadnych odstępstw od posiadania stosownej licencji na wykonywanie jakiegokolwiek transportu drogowego osób. Omyłkowa interpretacja wynika z błędnej interpretacji art. 18 ust. 3 ww. ustawy, cyt. „Nie wymaga zezwolenia wykonywanie przewozu okazjonalnego, jeżeli: (…)”. Otóż, oprócz licencji, która – jak już wspomniałem – jest bezwzględnie wymagana do wykonywania transportu drogowego, istnieje także inne, dodatkowe uprawnienie, tj. „zezwolenie” (art. 18 ust. 1), które należy dodatkowo uzyskać do prowadzenie szczególnych rodzajów transportu, jak przewozy regularne i przewozy regularne specjalne. Istnieją także inne szczególne rodzaje transportu, które są wymienione w ust. 2 i 3, a które to zapisy wskazują na to, czy jest potrzebne „zezwolenie” (i przez kogo może być udzielone) czy też nie jest wymagane to „zezwolenie”. Nadmieniam, że aby uzyskać to „zezwolenie” potrzebne jest licencja (art. 21 ust. 1 ww. ustawy).
    Gość.

    • co ty bredzisz człowieku: jeśli mam busa 9 osobowego to nie mogę wziąć znajomych na wycieczkę w ramach przewozu okazjonalnego ?

    • Warto zwrócić uwagę, że uzyskanie tej licencji, o której Pan pisze jest niemożliwe, bowiem brak jest podstawy prawnej do spełnienia jednego z warunków jej wydania. Rozporządzenie Rady, do której odnosi się ustawa o transporcie, odnosi się do transportu osób pojazdami o innej konstrukcji niż samochód przeznaczony do przewozy mniej niż 9 osób z kierowcą (czyt. definicja transportu drogowego w zakresie przewozu osób). Otóż normy dot. licencji, której uzyskać nie można wskutek braku odpowiednich norm przewidzianych do spełnienia jednego z warunków aby ją uzyskać (certyfikat kompetencji) należy zinterpretować, albo jako warunek nieistniejący, albo jako cały obowiązek licencji bez doniosłości prawnej. Na wszelki wypadek warto mieć odmowę wydania licencji na wskutek braku kompetencji zawodowych (chodzi o licencję na transport osób pojazdami w uproszczeniu – z liczbą miejsc mniejszą niż 9 osób z kierowcą). Dzisiaj to wyglada tak, żeby otrzymać licencję trzeba przedstawić własny albo osoby zatrudnionej certyfikat kompetencji zawodowych, który dotyczy używania pojazdów o innej konstrukcji niż te, o których wyżej pisałem (np. dźwigu wieżowego). Zatem nikt w Polsce i prawdopodobnie w całej UE nie posiada certyfikatu kompetencji zawodowych w zakresie transportu osób niezbędnej do uzyskania w Polsce licencji na przewóz osób samochodem osobowym. Czytać, czytać i jeszcze raz czytać, Panie prawniku… A gdyby ktoś pytał – Rozporządzenie UE zachowuje pierwszeństwo przez ustawą krajową. :) Krótko pisząc z tą licencją to wielki bubel prawny.

      • A ja mam takie pytanie skoro do ubera sie czepiacie co z bla bla car’em? Oni tez wożą ludzi za kase tylko w dłuższą trasę a jakoś się nikt nie przypierdziela że licencji nie mają na przwóz ludzi? a przecież firmy z busami czy autobusami by sie mogły dopierdzielic że im klientów kradną tyle że to nie są taxówkarskie złotówy!

  7. Uber zmusza Polaków do pracy za minimalne wynagrodzenie. Natomiast licencjonowani taxówkarzy uważają ze powinni dostawać średnią krajową za 160 godzin pracy w miesiącu. Wiadomo ze mogą pracować dwa razy więcej ale to nie wyklucza faktu ze pracownik Ubera zarabia bardzo mało. Generalnie gdyby każdy zawód doprowadzić do takiego samego stanu to będzie fajnie. Na przykład nie stać mi na usługi protetyków dentystycznych bo one zarabiają 50 pln na g. gdyby dostali za prace 12-15 to było by fajnie i chętnie bym skorzystał z ich usług. Niech każdy w tym kraju pracuje za 15 pln na g i za prace będzie oceniany przez klientów w aplikacji !!!

  8. to ja podam Pani inny przykład odnośnie tak zachwalanego przez Panią ubera. Chodzi Pani do ginekologa? zapewne tak. Jest to licencjonowany zapewne lekarz mający własną praktykę, lub jest to jakaś przychodnia. Płaci tam pani za wizytę? Zapewne płaci jakąś kwotę, nie wiem jaką bo się na tym nie znam..dajmy że jest to kwota X. I teraz pytanie, po co chodzi pani do licencjonowanego lekarza ginekologa? Nie lepiej dać jakiemukolwiek facetowi na ulicy mniejszą kasę, powiedzmy Y?? On też Panią „przebada”, pogrzebie tam Pani, może lepiej, może gorzej ale..NA PEWNO TANIEJ! I co najważniejsze, nie będzie od tego odprowadzał podatków, nie będzie miał kasy fiskalnej i nie potrzebuje na to lekarskich papierów. Jest to adekwatny przykład do ubera. Teraz czekam że z równie wielką ochotą jak korzysta Pani z ubera skorzysta też z pierwszego lepszego „ginekologa” z ulicy. Howgh

    • jesteś upośledzonym człowiekiem tak? porównujesz zawód, który ratuje życie, a studia Lekarskie trwają 5-6lat, a lekarzem możesz zostać po jakichś 10latach od startu studiów? czy są może studia taksówkarskie gdzie taksówkarze uczą się kilka lat? no nie ma, bo każdy cep za przeproszeniem może wsiąść do auta i wozić ludzi. jeśli byś chciał adekwatny przykład do ubera to prędzej z firmą remontową mogłeś wyskakiwać, można wziąć poważną firmę budowlano-remontową i zapłacić dwa razy tyle co u ciecia, który robi fuchę popołudniami. Brałeś kiedyś takiego fachmana co Ci robił gładzie, albo kładł płytki w kiblu bez rachunku? odpowiedz sam sobie, bo tu i tak nie powiesz prawdy. nie pracuje ani dla ubera, ani dla taksówek, skomentowałem bo nienawidzę ciemnoty :)

    • Debilu do prowadzenia auta jest potrzebne tylko prawo jazdy! Ale pewnie jesteś taksówkarzem jak wyskakujesz z tą historią bo tylko takie dauny jak wy Mają iloraz inteligencji 55iq.

  9. !!! Obowiązkowo UWOLNIĆ LICENCJE NA TAKSÓWKARZA,Na całym Świecie każdy potrafi prowadzić samochód i być miłym dla ludzi . <<<< dajcie spokój, Taksówkarz to zwykły kierowca. Podam tysiąc przykładów. Licencje Ksiegowego jest, ale dziś wykonywać zawód Księgowego może każdy, licencja Ksiegowy jest uwolniona, alez to prestiżowy zawód, chodzi o finanse całego naszego życia, – Podaje następny przykład: Agent nieruchomości, zawierzamy mu nasz majątek kupując dom, czy mieszkanie, w Polsce na to odłada się przez całe życie, ale i tea Licencja Agenta Nieruchomości jest uwolniona. – Podaje nastepny przykład uwolniono Działania prawników, każdy po tej szkole moze robić co w jego zasiegu i możliwości. Można podawać tu setki przykładów i to madrzejszym byciem Taksówkarzem. – Licencje Taksówkarza należy uwolnić w Polsce bo inaczej będzie tragedia, Bezrobotni zaczną łamać prawo, kraść, zabijać etc. Z tym problemem to już Panstwo Polskie nie da rady, jak wiemy granice Polskie są otwarte. Pozdrawiam były klient przesiębiorst Taksówkowych w Polsce. Jedrek M. Warszawa

  10. No to ja dodam swoje trzy grosze około godz 21 na ul al Marcinkowsiego pod prąd z klientami jedzie kierowca ubera ,kila dn ipózniej św Marcin pod prąd po torowisku jedzie białe audi z klientami nie patrząc na kierowców dających sygnały że jedzie nieprawidłowo .A gdzie mają kasy fiskalne oni nie mogą być zaliczeni do przewozów okolicznościowych

    • Zastanawia mnie jedno, cały czas czytam o kasie fiskalnej. Jako przedsiębiorca taką mam i rozumiem podatki i temat wygląda nieco inaczej niż przedstawiają to ludzie. 1. Zamawiany przejazd jest w firmie X (Uber), 2. firma Y(kierowca/partner) na zlecenie firmy X wykonuje przejazd, 3. firma X (Uber) rozlicza się z klientem – to ona wystawia fakturę za przejazd, 4. firma Y (kierowca) wystawia fakturę za wykonanie zlecenie firmie X (Uber) .

      W którym miejscu widzicie miejsce na kasę fiskalną? Inaczej, nie tyle na kasę fiskalną co na jej wykorzystanie. Kierowca nie może mieć kasy fiskalnej innego podmiotu, może wystawić paragon i podpiąć go do faktury dla Uber – tylko po co skoro z założenia wie że wystawi fakturę. Oczywiście że kierowca jest zobligowany do płacenia podatków i sam Uber tego od kierowców wymaga(!).

      Drugi temat to licencja, jednak i tutaj są jaja jak berety, bo jej uzyskanie zasadniczo nic nie daje, bo jeszcze cennik na szybę, taksometr i szyld taxi. Jak chcę zatrudnić w budowlance inżynierów albo Ukraińców (bez obrazy dla Ukraińców) to ja podejmuję decyzję. Czy w przypadku przewozu osób to klient nie może podjąć decyzji? IMHO należy ścigać ludzi którzy oszukują, tj. lekarza który nie ma licencji, a nazywa siebie lekarzem, przewoźnika który jeździ pod szyldem taksówki ale nie jest taksówkarzem – innymi słowy tych wprowadzających w błąd. A nie znachora czy ubera który na żadnym kroku nie twierdzi że ma certyfikat na to że jest lekarzem czy taksówkarzem. Wybór należy do klienta

  11. Zapomnieliście tylko dodać, że „przewóz okazjonalny” dotyczy najróżniejszych przypadków losowych, np. klęsk żywiołowych :D
    A nie, że Janusz wstaje sobie w sobotę i idzie robić „przewozy okazjonalne” :D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *