Jedziesz z dzieckiem do babci, a fotelik został w drugim samochodzie. Zamawiasz taksówkę z lotniska i zastanawiasz się, czy musisz mieć własny fotelik. Sąsiadka prosi, żebyś podwiózł jej córkę do szkoły, a Ty nie masz fotelika dla dziecka w tym wieku. To sytuacje, z którymi mierzy się wielu rodziców i kierowców. Przepisy są jasne, ale wyjątków jest więcej, niż mogłoby się wydawać.
Kryterium wzrostu, nie wieku – podstawowa zasada
Jeszcze kilka lat temu obowiązek przewożenia dziecka w foteliku dotyczył dzieci do 12. roku życia. Dziś to kryterium wzrostu decyduje o tym, czy fotelik jest wymagany. Art. 39 ust. 3 ustawy Prawo o ruchu drogowym stanowi jasno: w foteliku musi podróżować dziecko, które nie osiągnęło 150 cm wzrostu.
Zmiana ma głęboki sens. Dziesięciolatek może być wyższy od trzynastolatka. Pasy bezpieczeństwa projektowane są dla dorosłych o określonych proporcjach ciała – dziecko niższe niż 150 cm nie będzie przez nie prawidłowo chronione. Pas może przebiegać przez szyję zamiast przez obojczyk, co w razie wypadku grozi poważnymi obrażeniami.
Co to oznacza w praktyce? Nawet jeśli Twoje dziecko ma 14 lat, ale mierzy 145 cm – formalnie powinno jechać w foteliku lub na podkładce. I odwrotnie: jeśli dziesięciolatek przekroczył już 150 cm wzrostu, może jeździć bez fotelika, przypięty standardowymi pasami.
Wyjątek pierwszy: taksówka, karetka, radiowóz
Przepisy wprost zwalniają z obowiązku przewożenia dziecka w foteliku w przypadku przejazdu:
- taksówką osobową
- karetką pogotowia
- pojazdem Policji
- pojazdem Straży Granicznej
- pojazdem straży gminnej (miejskiej)
To oznacza, że zamawiając taksówkę – czy to tradycyjną korporację, czy przejazd przez aplikację typu Uber lub Bolt – nie musisz mieć własnego fotelika. Dziecko może jechać na tylnym siedzeniu przypięte pasami bezpieczeństwa.
Uwaga: wyjątek dotyczy tylko pojazdów wykonujących transport zarobkowy lub służb mundurowych. Jeśli sąsiad „po znajomości" podwiezie Twoje dziecko swoim prywatnym autem – obowiązek posiadania fotelika obowiązuje w pełni.
Wyjątek dla taksówek jest praktyczny. Trudno oczekiwać, że każda taksówka będzie wyposażona w foteliki dla dzieci w różnym wieku i różnej wadze. Jednak z punktu widzenia bezpieczeństwa – jeśli masz możliwość zabrania własnego fotelika do taksówki, warto to zrobić.
Wyjątek drugi: troje dzieci, dwa foteliki
To sytuacja, która dotyczy wielu rodzin wielodzietnych. Przepisy przewidują, że jeśli w rodzinie jest troje lub więcej dzieci, a w samochodzie zmieszczą się tylko dwa foteliki – trzecie dziecko może jechać na tylnym siedzeniu przypięte jedynie pasami bezpieczeństwa.
Warunki są jednak ścisłe:
- Dziecko jadące bez fotelika musi mieć ukończone co najmniej 3 lata
- Musi siedzieć na tylnym siedzeniu
- Musi być przypięte pasami bezpieczeństwa
Ten wyjątek ma sens praktyczny. W wielu samochodach – szczególnie kompaktowych – fizycznie nie da się zainstalować trzech fotelików obok siebie na tylnej kanapie. Ustawodawca uznał, że lepiej pozwolić na przewóz z ograniczonym zabezpieczeniem niż zmusić rodziny do kupna większego auta.
Pamiętaj jednak, że wyjątek dotyczy sytuacji, gdy foteliki się nie mieszczą – nie gdy ich po prostu nie masz. Jeśli masz jedno dziecko i jeden fotelik, ale akurat go nie zabrałeś – wyjątek nie ma zastosowania.
Wyjątek trzeci: dziecko waży ponad 36 kg
Foteliki samochodowe mają określone kategorie wagowe. Największe – grupy II/III – przeznaczone są dla dzieci o wadze od 15 do 36 kg. Co jednak, gdy dziecko waży więcej niż 36 kg, ale nie osiągnęło jeszcze 150 cm wzrostu?
W takiej sytuacji dobranie odpowiedniego fotelika jest po prostu niemożliwe – żaden certyfikowany fotelik nie jest przeznaczony dla dziecka o takiej wadze. Przepisy przewidują więc wyjątek: dziecko ważące ponad 36 kg może jechać na tylnym siedzeniu przypięte pasami, pod warunkiem że ma co najmniej 135 cm wzrostu.
To rozwiązanie kompromisowe. Dziecko o wzroście 135 cm i wadze przekraczającej 36 kg ma już proporcje ciała zbliżone do dorosłego – pasy bezpieczeństwa powinny przebiegać prawidłowo przez obojczyk i biodra.
Dzieci do 3 lat – bez wyjątków
Przepisy są bezwzględne w jednym przypadku: dziecko poniżej 3. roku życia nie może być przewożone w pojeździe niewyposażonym w pasy bezpieczeństwa pozwalające na zamontowanie fotelika. Kropka.
Oznacza to, że jeśli masz stare auto bez tylnych pasów bezpieczeństwa – nie możesz nim przewozić niemowlęcia ani małego dziecka. Nawet na krótkim odcinku. Nawet „tylko do przedszkola". To jedyny przypadek, gdzie przepisy nie przewidują żadnych wyjątków.
Dlaczego tak rygorystycznie? Małe dzieci mają zupełnie inne proporcje ciała niż dorośli. Ich głowa stanowi proporcjonalnie znacznie większą część masy ciała, kości są miękkie, a mięśnie szyi słabe. W razie wypadku dziecko bez odpowiedniego zabezpieczenia ma minimalne szanse na przeżycie bez poważnych obrażeń.
Co grozi za przewóz dziecka bez fotelika
Konsekwencje przewożenia dziecka bez wymaganego fotelika są poważne. Zgodnie z taryfikatorem mandatów:
- Przewóz jednego dziecka bez fotelika: 300 zł i 5 punktów karnych
- Przewóz dwojga dzieci bez fotelika: 300 zł i 10 punktów karnych
- Przewóz trojga lub więcej dzieci bez fotelika: 300 zł i 15 punktów karnych
Ta sama kara grozi za nieprawidłowe zamontowanie fotelika – niezgodnie z instrukcją producenta. Fotelik zamontowany „na oko" może być równie niebezpieczny jak jego brak.
Szczegółowo o wszystkich konsekwencjach prawnych i finansowych piszemy w artykule co grozi za brak fotelika.
Fotelik przodem czy tyłem do kierunku jazdy
Przepisy określają nie tylko obowiązek posiadania fotelika, ale też sposób jego montażu. Dzieci do określonego wieku i wagi powinny jeździć tyłem do kierunku jazdy – to znacznie bezpieczniejsze w razie czołowego zderzenia.
Dlaczego? Przy zderzeniu czołowym ciało pasażera gwałtownie przemieszcza się do przodu. U dorosłego pasy zatrzymują tułów, a głowa i szyja są na tyle silne, by wytrzymać siły bezwładności. U małego dziecka głowa jest proporcjonalnie ciężka, a szyja słaba – przy montażu przodem do kierunku jazdy może dojść do poważnych urazów kręgosłupa szyjnego.
Producenci fotelików określają w instrukcji, do jakiego wieku lub wagi dziecko powinno jeździć tyłem. Warto się do tych zaleceń stosować – to nie kwestia przepisów, a czystego bezpieczeństwa.
Fotelik na przednim siedzeniu – czy to legalne
Tak, przewożenie dziecka w foteliku na przednim siedzeniu jest legalne. Przepisy tego nie zabraniają. Jest jednak jeden istotny warunek: jeśli pojazd wyposażony jest w poduszkę powietrzną pasażera, musi ona być wyłączona przy przewożeniu dziecka w foteliku montowanym tyłem do kierunku jazdy.
Dlaczego? Poduszka powietrzna wystrzeliwuje z ogromną siłą. Dla dorosłego pasażera siedzącego przodem to ochrona. Dla dziecka w foteliku tyłem – potencjalnie śmiertelne zagrożenie. Poduszka może uderzyć bezpośrednio w tylną część fotelika, przekazując energię na główkę dziecka.
Większość nowoczesnych samochodów pozwala na ręczne wyłączenie poduszki pasażera lub robi to automatycznie po wykryciu fotelika. Sprawdź w instrukcji swojego pojazdu, jak to zrobić.
Dziecko w autobusie – inne zasady
Ciekawy przypadek stanowią autobusy. Jeśli autobus jest wyposażony w pasy bezpieczeństwa, pasażerowie – w tym dzieci – mają obowiązek z nich korzystać. Dotyczy to szczególnie autobusów dalekobieżnych i autokarów turystycznych.
Jednak obowiązek przewożenia dziecka w foteliku nie dotyczy autobusów. To kolejny wyjątek przewidziany przez przepisy. Dziecko w autobusie może jechać przypięte pasami – jeśli autobus je posiada – lub bez żadnego zabezpieczenia, jeśli autobus pasów nie ma.
Czy to bezpieczne? Niekoniecznie. Jeśli planujesz dłuższą podróż autobusem z małym dzieckiem, warto rozważyć zabranie własnego fotelika lub przynajmniej podkładki. Nie jest to wymagane prawem, ale może uratować życie.
Cudze dziecko – kto odpowiada
Podwozisz dziecko sąsiadów do szkoły. Nie masz fotelika. Kto poniesie odpowiedzialność, jeśli zostaniesz zatrzymany do kontroli?
Odpowiedzialność za przewożenie dziecka bez fotelika ponosi kierowca pojazdu – nie rodzic dziecka. To Ty jako kierowca masz obowiązek zapewnić, że wszyscy pasażerowie są prawidłowo zabezpieczeni. Jeśli akceptujesz pasażera, który nie może być prawidłowo przewieziony, odpowiedzialność spada na Ciebie.
Co więcej, jeśli dojdzie do wypadku i dziecko odniesie obrażenia, które byłyby mniejsze przy prawidłowym zabezpieczeniu – możesz ponieść odpowiedzialność nie tylko za wykroczenie, ale też za spowodowanie uszczerbku na zdrowiu.
Dlatego zasada powinna być prosta: nie masz fotelika – nie przewozisz cudzego dziecka. A jeśli już musisz – upewnij się, że korzystasz z któregoś z ustawowych wyjątków.
Jazda na krótkim odcinku – czy wyjątek istnieje
Nie. Przepisy nie przewidują żadnego wyjątku dla „krótkich odcinków", „jazdy po osiedlu" czy „tylko do przedszkola". Obowiązek przewożenia dziecka w foteliku obowiązuje zawsze, niezależnie od długości trasy.
Statystyki są bezlitosne: większość wypadków z udziałem dzieci zdarza się właśnie na krótkich, znanych trasach – w pobliżu domu, szkoły, przedszkola. Kierowcy są rozluźnieni, dzieci często niecierpliwe, a rodzice „tylko na chwilkę" rezygnują z fotelika.
Fizyka nie negocjuje. Zderzenie przy prędkości 50 km/h generuje siły, które mogą zabić niezabezpieczone dziecko. Niezależnie od tego, czy do zderzenia dojdzie kilometr od domu, czy sto kilometrów.
Kiedy dziecko może jeździć bez fotelika – podsumowanie
Dziecko może być przewożone bez fotelika, gdy:
- Ma co najmniej 150 cm wzrostu
- Jedzie taksówką, karetką lub pojazdem służb mundurowych
- Jest trzecim dzieckiem w rodzinie, ma co najmniej 3 lata, a w aucie zmieściły się tylko dwa foteliki
- Waży ponad 36 kg i ma co najmniej 135 cm wzrostu
We wszystkich innych przypadkach fotelik jest obowiązkowy. Za jego brak grozi mandat 300 zł i punkty karne, ale prawdziwa cena może być znacznie wyższa – zdrowie lub życie dziecka.
Jeśli zastanawiasz się nad innymi obowiązkami związanymi z przewożeniem dzieci, sprawdź też kiedy dziecko może samo wrócić ze szkoły oraz do kiedy trzeba przewozić dziecko w foteliku. A jeśli interesują Cię ogólne zasady przewożenia dziecka w foteliku, w tym dobór fotelika do wieku i wagi – zapraszamy do lektury.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj