Nad moją posesją lata dron. Czy mogę go legalnie strącić i zniszczyć?

Gorące tematy Prywatność i bezpieczeństwo Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (1032) 04.06.2019
Nad moją posesją lata dron. Czy mogę go legalnie strącić i zniszczyć?

Paweł Mering

Żyjemy niewątpliwie w epoce cyfrowej, w której nie dość, że dostęp do informacji jest szerszy niż kiedykolwiek wcześniej, to sieci bezprzewodowe znajdują najróżniejsze zastosowania. Między innymi dzięki możliwości szybkiego przesyłu informacji, we współpracy z dostępnością technologii, drony stały się bardzo tanie i popularne. Czy można strącić drona, który lata nad naszą posesją?

Czy można strącić drona?

Jeden z naszych czytelników opisał nam pewien stan faktyczny

Szwagier buduje się na działce, obok domu, w którym mieszka. Pewnego popołudnia, ok tydzień temu, gdy na budowie już nikogo nie było, zauważył przez okno drona który krąży koło budowy. Wyszedł żeby zobaczyć co to jest. Dron krążył z różnych stron domu przez kilka minut, po czym odleciał. Nie wiadomo czy szwagier został zauważony. Ale po tej sytuacji, zaczęliśmy się zastanawiać, czy można podejmować w takich przypadkach próby strącenia drona (mógł to być złodziej, dokonujący rekonesansu)

Następnie autor wiadomości zapytał się, czy w przypadku skutecznego „zestrzelenia” owego drona mogą grozić jakieś konsekwencje, zarówno właścicielowi drona, jak i osobie, która go zniszczyła, a także, czy można sobie ot tak latać nad cudzą posesją.

Poczucie sprawiedliwości

Jestem w stanie zrozumieć autora wiadomości, że takie zachowanie pilotującego drona względem właściciela nieruchomości jest naganne. Niemniej jednak domniemywanie, że takie działanie stanowi de facto przygotowanie do popełnienia przestępstwa kradzieży, jest niedopuszczalną nadinterpretacją.

Pilot drona, zgodnie z przepisami rozporządzenia w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej w sprawie wyłączenia zastosowania niektórych przepisów ustawy – Prawo lotnicze do niektórych rodzajów statków powietrznych oraz określenia warunków i wymagań dotyczących używania tych statków musi m.in. zapewnić, aby dron był używany w sposób niestwarzający zagrożenia dla innych osób, mienia lub użytkowników przestrzeni powietrznej.

Ingerowanie w przestrzeń właściciela jest również naruszeniem prawa własności, a właścicielowi przysługuje np. roszczenie negatoryjne o zaprzestanie latania dronem nad posesją.

Latanie dronem a przestępstwo

Pilot drona, który niepokoi właściciela posesji, może również narazić się na odpowiedzialność na płaszczyźnie prawa wykroczeń lub prawa karnego. Jak stanowi art. 107 Kodeksu wykroczeń:

Kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub w inny sposób złośliwie niepokoi, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany.

Z kolei art. 190a Kodeksu karnego reguluje przestępstwo stalkingu

Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istonie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Są to jednak czyny zabronione, których popełnienie może nastąpić jedynie w pewnych okolicznościach. Wykroczenie z art. 107 k.w. wymaga działania celowego („w celu dokuczenia innej osobie”) więc z pozoru łatwiej narazić się na odpowiedzialność karną. Niestety, w tym wypadku, żeby popełnić owo przestępstwo, wymagana jest uporczywość. Jednorazowy przelot nad posesją nie jest z pewnością przestępstwem stalkingu.

Czy można strącić drona? Takie działanie mimo wszystko jest niedopuszczalne. Uszkodzenie cudzej rzeczy jest wszak co najmniej wykroczeniem. Sam przelot nad posesją nie jest podstawą do zastosowania obrony koniecznej, a korzystanie z urządzeń zakłócających łączność radiową również legalne nie jest.

Co można w takim razie zrobić?

Pomimo że Kodeks karny nie wydaje się zbyt pomocny dla właścicieli posesji, nad którymi latają drony, to nie jest to jednak jedyne narzędzie. Przestępstw jest bowiem więcej, niż zakłada to owa ustawa.

Przykładowo, art. 211 ustawy Prawo lotnicze stanowi, że wykonywanie lotów (a latanie dronem mieści się w zakresie przedmiotowym owej ustawy) niezgodnie z obowiązującym prawem, jest również przestępstwem — i to zagrożonym karą pozbawienia wolności do roku.

W wypadku, gdy nad posesją pojawia się dron, a mamy uzasadnione podejrzenie, że lot wykonywany jest bezprawnie, to najlepiej udać się na najbliższy posterunek policji i opisać ów stan faktyczny. Odpowiednie służby z pewnością zbadają, czy nie doszło do przestępstwa.

1 032 odpowiedzi na “Nad moją posesją lata dron. Czy mogę go legalnie strącić i zniszczyć?”

  1. Wydaje mi się, że są jeszcze jakieś przepisy regulujące przestrzeń właściciela nieruchomości, tzn. wysokość nad posesją, gdzie sięga władztwo właściciela. Poza tym dron filmujący taką posesję może przekazywać materiał na żywo do pilota, a to już chyba to samo co wtargnięcie na posesję. Jest również przestępstwo zakłócenia miru domowego.

    • Nie ma o ile mi wiadomo. Przestrzeń powietrzna jest publiczna, więc o ile pilot nie stwarza zagrożenia, to lata zgodnie z prawem

      • tak z ciekawości.. na jakiej wysokości zaczyna się przestrzeń powietrzna? Jak będzie latał 2m nad ziemią po moim ogródku to też to będzie ok, jeśli nie stworzy zagrożenia?

        • 2 m nad ziemią, to jest przestrzeń powietrzna. Jeśli jednak w pobliżu będą ludzie, to zdecydowanie jest to stwarzanie zagrożenia, bo dron w wyniku awarii lub błędu pilota może polecieć nagle w bok i pilot nie będzie miał czasu zareagować. Poza tym 51 § 1 k.w mówi, że „Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.”, a drony to głośne ustrojstwa

          • Tak czytam i czytam te komentarz i widzę odniesienia do wszelkich innych kodeksów prawnych poza prawem lotniczym, ludzie poznajcie temat zanim się wypowiecie w nim i bedziecie wymyślać, poza tym wystarczy głupią strefę utworzyć i ma się spokój, bo jedynie w razie awarii drona lub sytuacji awaryjne typu ustąpnienie pierwszeństwa lotu ratunkowemu, może naruszyć tego typu strefę dla zapewnienia bezpieczeństwa w strefie powietrznej, operator powinien co orawds latać tak żeby takie coś się nie stało, ale nigdy nic nie wiadomo, szczególnie że wypadki chodzą po ludziach, i dronach wsm też…

          • Nie żartuj. Właściciel drona sam zniszczył swoje mienie użytkując go niezgodnie z instrukcją obsługi, w szczególności z zaleceniem unikania wody. A ja podlewając swój własny ogródek nie mam obowiązku zachowywania szczególnej ostrożności ze względu na przelatujące drony.

        • Może latać 5cm nad posesja. Tutaj w przypadku latania nad zabudowaniami i ludźmi wchodzą w grę inne przepisy.

        • Nie ma minimalnej wysokości. Strefy klasy G zaczynają się od gruntu. Co innego strefy kontrolowane. Te mają pułapy minimalne i maksymalne oraz granice poziome.
          Strącenie drona (nawet przespróba) jest przestępstwem przeciwko bezpieczeństwu w ruchu lotniczym.
          W związku z rozmieszczeniem stref przestrzeni jest tak samo traktowane, jak np strzelanie do samolotu.

        • Użytkownicy dronow muszą to wiedzieć. Dla dronów poniżej 600 g to 30 metrów powyżej 600 do 2.5kg to 100 metrów zdala od ludzi i zabudowań

          • jezeli nie masz uprawnien, natomiast jezeli je masz to omijają cię te wytyczne co do 30 i 100m

          • Rekreacyjne dronem można latać poza terenami zabudowanymi i z dala od ludzi, pojazdów i budynków nie będących w dyspozycji operatora drona chyba, że nasz dron waży poniżej 600g. Dokładnie precyzuje to znów rozporządzenie z 8 sierpnia 2016 – Załącznik 1 (Rozdział 4, ptk. 4.1, podpunkty 3) i 4)), w którym określono minimum odległości w poziomie:

            100 m od granic zabudowy miejscowości, miast, osiedli lub od zgromadzeń osób na wolnym powietrzu;
            30 m od osób, pojazdów, obiektów budowlanych niebędących w dyspozycji lub pod kontrolą operatora;
            Jeśli latamy czymś bardzo lekkim, co waży poniżej 600g – nie trzeba wtedy przestrzegać tych minimów odległości w poziomie pamiętając jednak, że w razie wypadku cała odpowiedzialność spoczywa na osobie sterującej dronem.

      • Z tego co pamietam byla kiedys sprawa ze paparazzi latali nad domem jakiegos polityka. Sad uznal, ze lot nad działką poniżej szczytu najwyzszego zabudowania na działce jest naruszeniem miru domowego.
        Poza tym jesli potencjalne zyski z procesu o naruszenie dóbr wyceniasz wyżej niz odszkodowanie za zestrzelenie to… do rozważenia.

        • No właśnie, polityka, czyli proces polityczny, poza tym operator może przelecieć nawet tuż nad głową czyjąś, i jeśli nie spowoduje to uszczerbku na życiu i/lub zdrowiu to operator jeśli ma licencje jest nie tykalny

    • Poza tym dron filmujący taką posesję może przekazywać materiał na żywo
      do pilota, a to już chyba to samo co wtargnięcie na posesję

      Jeśli przechodzę koło posesji sąsiada i na nią spojrzę to właśnie wtargnąłem na posesję ? Jaja Pan sobie robisz ?

      • ludzie siedzący w samolocie przy oknie, automatycznie powinni być aresztowani zaraz po wylądowaniu samolotu – oczywiście za wtargnięcie na tysiące posesji :D

      • A jeśli włazisz na czyjąś działkę i przylepiasz nos do szyby okna właściciela to wtargnąłeś bez pozwolenia czy nie? Poza tym wtargnięcie to jest czyn robiony z pewnym zamiarem. Listonosz, który wejdzie do nas z listem nie popełnia wtargnięcia. Ale dron latający metr od okna już tak. Czego tu nie rozumiesz?? A powiem jeszcze, że nawet filmując to co się dzieje wewnątrz domu z ulicy już narażasz prywatność właściciela domu.

        • Włażąc na czyjąś posesję stoję na czyjejś posesji i przekraczam płot co można traktować jako ominięcie zabezpieczeń.

          Sobie poczytaj to co pisze @Schabu powyżej.

          Zabezpieczeń przed przelatywaniem nad płotem raczej nie ma,a dodatkowo podejrzewam,że w tym przypadku (budowa !) to pewnie nawet porządnego płotu nie było.A jeśli przylepiam nos do szyby albo dronem podlatuję do szyby no to wtedy możesz to zgłosić Policji – jak najbardziej.
          A w razie uporczywego powtarzania się – zgłaszasz stalking. Za naruszenie dóbr osobistych też można się doczepić.

          Masz trochę racji,szczególnie co do filmowania osób,ale co do całej reszty nie masz.

          • Mi nie chodziło o przypadek budowy tylko o spojrzenie na problem globalnie. Według mnie celowe latanie dronem nad cudzym domem i filmowanie prywatnej posesji wyczerpuje w pierwszej kolejności przestępstwo z art. 193 kk – naruszenie miru domowego. To samo przestępstwo popełniasz jak wejdziesz samowolnie na posesję pomimo zamkniętej bramy z konkretnym zamiarem pooglądania sobie co robią domownicy. Nie jest to jak piszesz żadne ominięcie zabezpieczeń tylko popełnienie przestępstwa z art. 193 kk. O omijaniu zabezpieczeń to gadają papugi w sądach jak chcą zbić odpowiedzialność oskarżonego. Gdyby do mnie przyleciał dron i filmował mnie na mojej posesji to bym go przechwycił. Oczywiście dla celów dowodowych późniejszego postępowania sądowego. Nikt by mi za to nic nie zrobił. Jeśli ktoś lata dronem wielokrotnie w celu nękania, to jest to również przestępstwo stalkingu. Ogólnie rzecz biorąc mądry właściciel posesji, na którą wlatuje dron w celu nękania ma duży wachlarz możliwości pociągnięcia sprawcy do odpowiedzialności cywilnej i karnej.

          • Guzik ma. Przestrzeń powietrzna jest własnością ULC-u i tylko ULC-u. Żadna część przestrzeni powietrznej nad Twoją posesją nie należy do Ciebie. Jak droniarz ma uprawnienia to możesz sobie najwyżej pogwizdać. A jak stracisz drona, a się okaże, że to lot w celach geodezyjnych lub w celu zbadania czy nie palisz w piecu starymi szmatami, to czeka Cię przegrany proces karny i spowodowanie katastrofy w ruchu lotniczym. To samo Cię czeka jak droniarz będzie miał uprawnienia i latał czysto hobbystycznie. Tyle na ten temat.

          • Żadna część przestrzeni powietrznej nad moją posesją nie należy do mnie?? A ta część, która znajduje się 1,75m nad poziomem gruntu i dokładnie nad moim tarasem też nie należy do mnie?? To będzie konflikt jak diabli, bo będę się oganiał od tego drona jak od komarów. Tak naprawdę ty piszesz z innego punktu widzenia i ja to rozumiem. Ale to w ogóle nie wyklucza tego co napisałem powyżej. Póki co, sądy są jeszcze niezawisłe a szereg ustaw, w tym kodeks karny i kodeks cywilny nadal obowiązują.

          • Piłka nie podlega regulacjom dotyczącym prawa lotniczego, zaś dron już podlega. Zatem dron latający nad Twoją posesją korzysta z przestrzeni powietrznej, do której nie możesz rościć żadnych praw. Twój przykład z tarasem jest zbyt przejaskrawiony i żaden szanujący się pilot UAVO raczej nie będzie nad nim latał na takiej wysokości, no chyba, że będzie musiał. Ale wówczas niestety korzysta z przestrzeni powietrznej, która nie jest Twoją prywatną, zatem ogólnie rzecz ujmując nie jest Twoją własnością. A opalać się z gołą dupą możesz, ale musisz się liczyć z tym, że ktoś to zobaczy i sfilmuje. Droniarz, paralotniarz, pilot balonu… Sorry, ale już tak jest. I nie jest to mój tok rozumowania, tylko takie są przepisy w prawie lotniczym, które nadzoruje ULC.

          • Ja o jednym, ty o drugim. Podaję przykłady przejaskrawione celowo, żeby zobrazować sytuację. Czy ty myślisz, że cały świat prawa składa się tylko i wyłącznie z prawa lotniczego?? A gdy złodziej puszcza drona, zabawkę żeby rozeznać zabezpieczenia domu, albo gdy pryszczaty nastolatek filmuje dziewczynę wisząc dronem w oknie podczas gdy ta się kąpie albo przebiera – to im wolno i wszystko OK?? Bo są pilotami?? I nad wszystkim włada wielce szanowny ULC? Otóż, ważne są przede wszystkim przesłanki dla jakich dron pryszczatego gówniarza wlata na moją posesję. Jeśli jego celem jest podglądanie dziewczyny albo inne nękanie domowników to tutaj grunt działania twojego ULC się kończy i sprawa wchodzi w sferę odpowiedzialności karnej. Więcej nie piszę, bo szkoda guzików klawiatury… Nara.

          • Ja rozumiem twój punkt widzenia, ale nigdzie nie napisałem, że droniarze da bezkarni. Oczywiście jeśli ktoś dronem spowoduje katastrofę, to odpowiada karnie. Jak przemyca kontrabandę, to odpowiada karnie, jak lot jest źródłem przestępstwa, to odpowiada karnie. Jak zniszczysz drona to TY odpowiadasz z kk. Tyle w temacie. Nara.

          • Dron lżejszy niż 600 gramów nie podlega prawu lotniczemu, poza zasadą, że sterujący dronem ponosi pełną odpowiedzialność za wszystkie wypadki, a cięższe mają limity odległości, więc przestań bredzić.

          • Sam bredzisz. Poczytaj przepisy, które regulują latanie wielowirnikowcem do 600 gramów i te dotyczące BVLOS.
            Zresztą od 1 lipca też skończy się samowolka poniżej 600 gram.

          • Takie odżywki o bredzeniu, to zarezerwuj sobie dla swoich kolegów.
            Zapoznaj się lepiej z przepisami i przełóż je sobie na sytuację, kiedy latasz na samej kamerce.
            Poza tym ta samowolka do 600 gram wreszcie się skończy od 1 lipca.
            A jeśli Ci się nadal wydaje, że latając wielowirnikowcem do 600 gram nie podlegasz Prawu Lotniczemu, to sobie prześledź zarzuty jakie postawiła prokuratura Ukraińcowi, który uziemił Mavika na dachu Kościoła Mariackiego w Krakowie.

          • Wystarczy utworzyć odpowiednią strefę i drony nie będą mogły legalnie w nią wlecieć

          • Widze żę masz jakiś problem z logicznym mysleniem, Powiedz jakim cudem będziesz wiedział że dron filmuje??? Jak nawet z wysokości 10m metrów bedziesz wiedział ze dron filmuje . Tych co na widok drona od razu myślą ze musza go strącić i robią jakieś działania połamał bym ręce. Na szczęście jest prawo i takich osłów surowo karze. To nie średniowiecze już nie długo co chwile będą nad naszymi domami przelatywać drony bo już zaczynają latać z organami do przeszczepu niedługo może tak jak w USA będa pizze rozwozić listy i drobne przesyłki i co będziecie siedzieć na dach i strzelać do wszystkiego co przelatuje. Skąd będziesz wiedział czy lecący dron nie wraca bo dostarczył paczkę lub inna rzecz . Oczywiście zdarzają się i debile co bezmyślnie i złośliwie chcą polatać i zrobić komuś na złość ,ale od tego jest prawo i odpowiednie służby . A nie samowolka i po swojemu wymierzanie prawa. Ja miałem taką przygodę co zniszczył mi drona za to że przeleciałem nad jego posesją . Dziś już nie będzie niszczył nic ! Odpowiadał z art 281 i 157 bo broniłem swojej własności . W prawdzie sprawa toczyła sie rok ale ciemniak dostał wyrok rok na dwa lata w zawieszeniu zwrot za zniczczonego drona pokrycie kosztów sądowych i ekspertyz na ponad 5000zl oraz zadość uczynienie w wysokośći 15000zł Tak że zanim zechcecie strącić komuś drona zastanówcie się ! Bo prawo obowiazuje wszystkich i nie jest tak jak u KARGULA granat w kieszeń i sprawiedliwość po jego stronie. Myśle że nam wszystkim potrzeba więcej zrozumienia i życzliwośći wobec siebie bo czasy sie zmieniają i bedziemy musieli zaakceptować zmieniającą sie rzeczywistość. Droniarz

          • Widzę, że to ty masz problem z logicznym myśleniem. Odnoś się do mojego postu, a nie do całości dyskusji i mnie nie obrażaj. Odnosiłem się w dyskusji tylko i wyłącznie stawiając tezę, że ktoś wlata dronem złośliwie na moją posesję i filmuje naruszając moją prywatność. Zdecydowanie łatwo można odróżnić drona „złośliwego” od drona „pożytecznego” wykonującego jakieś zadania, np. wąchającego dymek nad kominem w celu analizy spalin. Tylko tyle i aż tyle. Nie jestem przeciwnikiem legalnego latania dronami. Jeżeli dojdzie do sprawy sądowej to sąd bierze pod ocenę wszystkie racje stron i ocenia czy droniarz to złośliwiec, domorosły paparazzi czy też normalny gość np. „dostarczający paczkę”. AVE.

    • Tak.. są. W pl reguluje to przede wszystkim art.143 kc. Chodzi o tzw. pionowe prawo własności ziemi/gruntu. Do własności gruntu przynależy zarówno to co nad nim, jak i to co pod nim. I ów przepis wyznacza całą resztę zagadnienia wraz z lokalnym planem zagospodarowania przestrzennego danego terenu.
      W pl wysokość nad gruntem nie jest ustalona na stałe. Ustala się ją w każdym przypadku indywidualnie – jest to tzw. klauzula społeczno – gospodarczego przeznaczenie gruntu. Klauzula owa w pl odnosi się do samego gruntu, a nie budynków na nim.
      Natomiast, jak już gdzieś wspomniałam wcześniej, w de jest to (wysokość) ustalone odgórnie i dotyczy zarówno gruntów jak i zabudowy na nich.
      Była w pl kiedyś taka ciekawa sprawa odnośnie tej tematyki, gdzie szło o własność złóż położonych pod czyjąś działką – orzeczenie sądu najwyższego (sygnatura akt: V CSK 200/14.
      Na stronie „Superfluum” jest także ciekawy artykuł.. linki niestety tu nie przechodzą, więc nie załączę, ale można samodzielnie znaleźć. Artykuł z dnia 5 luty 2010. Całkiem fajna lektura.

    • Słusznie piszesz wydaje ci się. i to cała wiedza jaką posiadasz , Ty ewentualnie jesteś. Może tylko właścicielem gruntu . Ale przestrzeń powietrzna zaczyna się od poziomu gruntu i tym zarządza Państwowa Agencja Żeglugi Powietrznej. Może poczytaj troche o prawie, czy wiesz że jak wykopiesz duży dół i się w nim woda to coś jesteś wlaścicielem gruntu to woda jest własnością państwa? i wszystko co się w ziemi znajduje. Tak też jest z lotnictwem nikt ci nie sprzeda kawałka przestrzeni powietrznej . Takie myślenie maja ludzie co nic nie ,mieli pobrali jredyty wybudowali dom i poczuli sie właścicielami wszystkiego co jest w ich zagrodzeniu . Najlepiej to wystrzelaj ptaki owady może komary bo latają i gryża wyniszcz wszystko co się rusza bo ty jesteś wielki właściciel kawałka ziemi . W dobie internetu i dostępnośc i informacji tyle jeszcze jest ciemnoty . Tyle nienawiści i i złośliwości tylko w POLSCE Ludzie w innych panstwach normalnie żyją uśmiechają sie do siebie i są życzliwi , a u nas każdy by zagryzł jeden drugiego jak by tylko mógł.

  2. Prawda jest taka, że nic, bo zaraz umorzenie ;) Ponadto te lepsze drony mają odpowiedni zasięg, więc nie zidentyfikujesz właściciela…

  3. Osoba sterujaca, latajaca w ten sposob zapewne nie ma uprawnien, ktore pozwalaja mu na sterowanie dronem bez zasiegu wzroku. Także wystarczy tylko i wyłącznie to zgłosić. Oczywiscie pierw znajdując takową osobę.

          • Widze, ze trzeba jak dziecku… Koles lata Ci nad domem, nie podoba Ci sie to, widzisz pana z pilotem to idziesz go zapytac o co chodzi? Ale pewnie takiego nie widzial bo byl znacznie dalej niz pozwala mu na to prawo. Juz cos swita?

          • Tak, że miał gogle i latał poza zasięgiem wzroku, na co przepisy pozwalają.

      • No, nie za bardzo, patrzyłem aktualnie na przepisy dotyczące dronów i na loty poza zasięgiem wzroku potrzeba jest licencja która jest ważna 3 lata, każda osoba która taki lot wykonuje bez licencji łamie prawo, dronami do 600g można latać tylko w vlos czyli zasięg wzroku

        • Zasięg wzroku w nowych przepisach nie jest oznaczony metrarzem. Możesz latać tak daleko póki TY jako operator go widzisz.

  4. Można pod warunkiem, że narusza bez wiedzy i/lub zgody właściciela przestrzeń należącą do jego danej posesji. Przestrzeń ta to nie tylko szerokość i długość. To także wysokość. Do parceli należy również to co nad nią. Tj. wszystko do dwudziestu metrów licząc od najwyżej położonego punktu parceli (gruntu) lub stojącego na nim zabudowania (budynku itp.), należącego do owej parceli prawnie.

    • To wal do każdego statku powietrznego najlepiej z ruskiego BUKa .

      Posiadając własność gruntu nie posiadasz praw do przestrzeni powietrznej nad gruntem.

      • Fakt.. zauważyłam, że nie jesteście. Siedzicie za to w zaściankowym pololandzie, gdzie myślenie u gros z zamieszkałych tam przedstawicieli gatunku Homo-Sapiens graniczy z cudem.

          • Ja nie rzucam i nawet słowem o tym nie wspomniałam. Zaścianek natomiast owszem, dość mocno widać w tutejszych komentarzach. To fakt.

          • Bardziej jak zachowanie sentinelczyków. Atakują wszystko co nieznane bo się boją. Jak zwierzęta.
            Czyli doskonały opis typowo polackiego pomysłu strącania cudzych dronów.

        • Do Twojej wiadomości. To Polska jako bodaj pierwsza wprowadziła w Europie regulacje dotyczące VLOS i to raczej pozostałe kraje się wzorowały, więc daruj sobie te pseudo argumenty.

          • Dodatkowo prawo odnośnie dronów w Polsce jest najbardziej przejrzyste i zrozumiałe w europie, oraz jest najlepiej przystosowane co do funkcjonalności, inną sprawą są organizacje rządowe które mg wydawać zezwolenia na loty, typu na lot nad pałacem prezydenckim…
            Co do tego jest wymagana poprawka, i to spora

          • O vlos nigdzie bynajmniej ja słowem nie wspominałam, więc racz waść skończyć pie**lić swoje teorie! Zacznij człowiek myśleć i rozumieć tekst pisany, jakim jest.

          • A czym w/g Ciebie jest VLOS? Piszesz o sprawach, o których nie masz pojęcia. Poczytaj przepisy i przestań sama pier… i forsować swoje widzimisię.

      • Dokładnie teraz nie pamiętam.. minęło wszak parę już lat. Zapisy odnośnie tego są w dyrektywach unijnych. Znalazłam je kilka lat temu przypadkiem przeglądając, ponieważ sama szukałam paru rzeczy odnośnie mojej własnej budowy domu i kwestii przebiegających nad posesją linii wys. napięcia. I co się okazało, były one za nisko i to nie ze względu na jakieś tam oddziaływania elektryczne, ale właśnie na naruszanie przestrzeni należącej do posesji. Linie owe potem zlikwidowano, zostały przeniesione gdzie indziej.

        • Taki paragraf nie istnieje, wymysł jest bez celowy i nie ma żadnego innego celu jak wywołanie tej kolokwialnie nazwanej „gówno-burzy”, dodatkowo jesli nie ma dowodu w postaci rzeczywiście istniejącego paragrafu to on nie obowiązuje

          • W pl wystarczy już sam art.143 kc. Szukajka nie gryzie.. a przynajmniej nie powinna.

          • Szukajki nie gryzą. Poczytaj prawo lotnicze. Jest na stronie ULC-u. Jak się nauczysz, to może pogadamy, bo na razie nie ma o czym.

    • Głupota – nie ma takiego przepusu że do 20 m – nawet orzeczn8ctwo takich głupot nie opisuje, własność odnosi się tylko do gryntu a przestrzeń jest publiczna i regulowana normami prawa lotniczego. Jeśli operator ma świadectwo kwalifikacji to ma prawo latać nad dronami. Gdyby udowodniono mu nagrywanie (praktycznie niemożliwe) to mógłby odpowiadać na podstawie przepisów cywilnych za naruszenie dóbr osobistych. Osoba która rzuci np. kamieniem w drona będzie odpowiadała chocby za usiłowanie zniszczenia i spowodowanie zagrożenia… Zapewniam że większość dronów automatycznie zapisuje lot właśnie z uwagi na bezpieczeństwo.
      Ps: dziwie się że niektórzy nie rzucają kamieni w satelity które wykonują zdjęcia google.

      • Nie prawo lotnicze, a prawo budowlane. Resztę samodzielnie sobie proszę znaleźć, przeczytać i zrozumieć.

          • Ale reguluje pośrednio prawo własności. Czytanie ze zrozumieniem oraz myślenie logiczne nie boli.

          • Kultura też nie. Przytocz konkretny przepis, jeśli on istnieje, to porozmawiamy.

          • Poszukać sobie samodzielnie także można. Czy „koleja łapki już ujechała”?

          • To ty twierdzisz, że jakiś przepis istnieje, ja wiem, że nie. Mam szukać czegoś czego nie ma? Zresztą nie odpowiadaj, bo i tak za chamskie odzywki dodaję do blokowanych.

          • Chamskie? Hmm.. Powiedzieć komuś: rusz się i zrób coś sam, jest chamskie? Ciekawam od kiedy.
            Poza tym to nie ja się upieram, że czegoś nie ma.
            Logika panie kochany też się mocno kłania, poza czytaniem ze zrozumieniem.

            A sobie dodawaj, blokuj i rób co chcesz. Mi to „lotto”. Byle nie zwracaj mi pan mojej głowy swoimi wynurzeniami i swym lenistwem.

          • Jest przepis, że mogę latać nad posesją, jeśli właścicielka ma na imię Martina.

          • Przeczytaj sobie ustawę o prawie lotniczym i przestań pisać bzdury.

          • Przeczytaj sobie może najpierw przepisy prawa budowlanego i prawa własności.

          • Mylisz się. Przestrzeń powietrzna nie jest prywatną własnością.

          • Nigdzie nie napisałam o przestrzeni powietrznej. Czytanie tekstu z jego zrozumieniem się mocno kłania.

          • Prawo budowlane ogranicza Twoją własność do obrysu budynków, prawo o gruntach do powierzchni działki, zaś prawo własności do ruchomości i nieruchomości, których jesteś właścicielem. Nic tam nie ma o przestrzeni nad. To samo pod. To co pod gruntem, poza nieruchomościami nie jest Twoją własnością. A i prawa własności też można naruszyć spełniając konkretne wymogi i Cię można wywłaszczyć, bo np. trzeba po Twoim gruncie pociągnąć autostradę albo nitkę gazociągu. Jak coś będzie dyktowane prawem wyższym: obronność kraju, bezpieczeństwo ogółu, to prawo własności możesz sobie w buty wsadzić. W czasie wojny wojsko może Ci zająć budynki lub np. terenówkę, a Ty możesz sobie wtedy co najwyżej potupać nóżkami.

      • Dokładniej to jest zarzadzana przez ULC, ale ojtam ojtam^-^ i tak chciałbym podziękować za szerzenie prawdy i pouczanie osób które udają że się na czymś znają a tak nie jest

  5. Tak jak nie można z kupionego za własne pieniądze miejsca parkingowego wyrzucić bezprawnie zaparkowanego samochodu tak nie można w ten sam sposób pozbywać się drona. Miałem okazję być kilka razy na posesji znajomego być świadkiem jak jakiś palant mimo rzucania w drona kamieniami uporczywie wracał i „bawił się” w kota i mysz – zbliżał oddalał i krążył. W rzucaniu kamieniami znajomy oka nie miał (ja zresztą też) ale ostatecznie skończyło się na strzale z procy stalową kulką 9 mm (tym trafiam z 20 m w butelkę) – dron dostał w któreś z ramion i po prostu spadł – od tamtej pory już nie lata …

    • Bezprawnie zniszczyłeś cudzą własność i tyle. Właściciel mógłby żądać odszkodowania i jakby doszło do procesu to najprawdopodobniej by wygrał

      • Nad moją posesją zakłóca mir domowy, mam prawo się bać czy czegoś nie rozpyli lub w jakikolwiek inny sposób nie dokona bezprawnego zamachu na zdrowie i życie moje i rodziny , książkowa obrona konieczna

        • To, że zakłóca to nie oznacza, że możesz niszczyć. To że się czegoś boisz nie oznacza że ktoś cię atakuje. Równie dobrze mógłbyś dać w zęby przechodniowi za płotem, bo ci zakłóca i się goo boisz, że ci coś rozpyli.

          • A reakcja współmierna do zagrożenia. W tym konkretnym przypadku odpowiednią reakcją byłoby poprosić właściciela Drona, żeby przestał. Ale prawdziwemu Polakowi takie słowa nie przejdą przez gardło.
            Jakby mi ktoś zestrzelił drona z procy, a już zwłaszcza komercyjną maszynę, to by się nie wypłacił.

        • Chyba twoja książkowa głupota człowieku . Znalazł się Pan i władca, która sam osądził i wydał wyrok, ZNISZCZYĆ ! Jedyne, co człowieczku możesz to powiadomić odpowiednie służby i nic więcej. Strzelaj do samochodów na drodze kamieniami, bo wydzielają spaliny które Cię trują, a i jeszcze któryś moze wpaść w poślizg i wjechać na podwórko, strzelaj więc do nich bo mogą dokonać bezprawnego zamachu na Ciebie. TO TY ! dokonałeś bezprawnego zamachu na cudze mienie i spowodowałeś zagrożenie, przez spadającego drona idioto.

        • … nie opłaca się korzystać z dronów rozpylających do przestępstw jako że są za drogie, z kolei pod obroną konieczną podlega fizyczny atak, czyli dron atakuje(próba wlecenia w np. osobę) samo przelatywanie czy też wykonywanie jakiś manewrów na wysokości nie podlega temu, i strącenie takiego drona jest w sądzie wtedy traktowane jak zestrzelenie samolotu, wyjątkiem od tego jest teren wojskowy, jeśli wlecisz na ich teren, to mogą zestrzelić czym kolwiek, i będziesz musiał się przejść jeśli będziesz chciał odzyskać sprzęt i grzecznie ze skruchą przeprosić i poprosić o zwrot, czego nie muszą robić, jeszcze na koniec dodam to że już istnieją radary które wykrywają drona i sygnał z aparatury(„pilota”) bez najmniejszych problemów co skutkuje naprawdę szybkim złapaniem jeśli się próbuje wystartować tam gdzie nie powinno…
          Ps. Proszę poznać temat zanim się na niego wypowie, lub zapytać zamiast stwierdzać coś nie do końca prawidłowego…

          • Zastrzelenie / zniszczenie drona to zestrzelenie latającego statku powietrznego. Czy dodatkow, takiego buraka, który celowo zniszczy drona nie mozna podciągnąć pod przepisy związane ze zwalczaniem teroryzmu? (zapewne jeszcze wyższa penalizacja).

            Co do nagrywania video. Nagrywać można – skoro ktoś wychyla się z domu to musi się liczyć z tym, że zostanie nagrany. Inna rzecz, że nie można tego publikować.

      • Mało tego, nie napisano tego w artykule, ale uszkodzenie drona jest naruszeniem prawa lotniczego. Dron jeżeli jest użytkowany komercyjnie, a pilot ma uprawnienia, jest statkiem powietrznym .

      • Mógłby jakby wiedział więcej o swoich prawach ale zapewne nie wiedział bo to „kaczy knój” był to przestał nawiedzać.
        Poza tym JA akurat swoje prawa znam i akurat latanie nad cudzą własnością mam obcykane – mógłby mi naskoczyć bo wiedziałbym jak się bronić – podobnie jak z dwoma wieprzkami co sobie nieodpłatnie moje miejsce parkingowe zajmowali w podziemnym garażu osiedlowym przez kilka dni – bardzo niepysznie z braku dowodów zbierali owoce swojego powództwa cywilnego – koszty niewysokie ale byłem upierdliwy w ciąganiu po sądach, bo żeby było śmieszniej panowie byli z drugiego krańca Polski ;). No ale to trzeba umieć się sądzić lub odpowiednio argumentować i dowody przedstawiać.
        Tak więc jak masz siły i wierzysz w swoje JA to możesz do znajomego wlatać – zobaczymy się w sądzie i wtedy sprawdzimy czyje argumenta mają większą moc – zapraszam ;)

        • Było już kilka takich sytuacji, gdzie krewki pan z nadmiarem testosteronu został pozamiatany w sądzie i odpowiadał z kilku paragrafów kk i prawa lotniczego. I jak im komoras zajął autko lub zarobki to rureczka zmiękła.

    • To na drugi raz możesz pokozaczyć ale w sądzie, jak się okaże, że to SM sprawdza jakie to smrody puszczasz przez komin do atmosfery. Dostaniesz parę zarzutów z KK, to się odechce bawić się procą.

  6. Niedopuszczalną nadinterpretacją podglądanie kto co ma na działce parę metrów nad głowami? Po to są strefy przelotowe. Strzelać, nie zastanawiać się czemu ktoś Ci ogląda dom.
    Jak ktoś wejdzie na teren to może rzeczywiście nie chce popatrzeć, tylko w innym celu, ale nie latanie czymś drogim, sterowanym umyślnie i z kamerą…

    Autor myślał jak pisał?

    Siedzisz w niedzielę w domu i ktoś ci dronem lata nad oknem a ten że to niedopuszczalna nadinterpretacja…. Krew mnie zalewa. Nie rozchodze tego przez miesiąc. Nagotuję leczo

    • Co znaczy parę metrów? Będziesz strzelał do każdego, kto przechodząc obok spojrzy na twoją działkę? Skąd wiesz, że ten dron, to nie zabawka dzieciaków sąsiada? Na zabawki nie trzeba żadnych zezwoleń, a już na pewno od somsiada paranoika z ciągotami do przemocy.

    • Wiesz, że w takiej sytuacji ponosisz koszty drona i nie masz jak się z tego wybronić? A jeżeli ktoś zarabia dronem to może ciebie dodatkowo pozwać za utratę narzędzia pracy i wyciągnąć od ciebie jeszcze więcej. Przestrzeń powietrzna nie jest twoja

    • A pomyślałeś nad tym, że może to być przelot w celach geodezyjnych, sprawdzania stanu infrastruktury, sprawdzanie stanu wzrostu upraw lub inny lot w celach zarobkowych? A jak gmina lub miasto zleciło sfilmowanie czegoś tam w celach promocyjnych i dlatego został wykonany lot nad Twoją posesją? Sam pomyśl najpierw, bo żadna część nieba nad Twoim domem nie jest Twoją własnością.

      • Jak utowrzy sb strefę to jest niby „własnością” bo wtedy nikt nie ma prawa mu tam wlecieć bez zgody, co najmniej ustnej przez telefon

        • Ale do tego trzeba wiedzy i odpowiedniej infrastruktury, a nie obejrzenia kilku filmów o ranczerach z południa.

  7. Long story short – nie można, ponieważ właścicielem działki jest państwo. Jeżeli ktoś ma co do tego wątpliwości, to zapraszam do przeszukania „swojego” terenu za pomocą wykrywacza metali.

    • Jak znajdę złoto to powiedzą że ich, jak znajdę marychę to powiedzą że moja …

      …mogliby się, kurła, zdecydować…

  8. Jeśli ktoś chce cię wkurzać to lata nisko i jego zachowanie wyraźnie wskazuje na nękanie. Tak jak drift po dzielnicy starym BMW o 6 rano. I co ? Pobiegniesz zezłomować kolesiowi auto?
    Pies sąsiada szczeka w nocy to idzieez zastrzelić psa i nastukać sąsiadowi?
    Ochłońcie.

    • Właśnie koszą trawę pod blokiem. Mogę w nich rzucać ziemniakami? Przecież to nękanie. A jeden z nich zajrzał mi w okno – pewnie złodziej!

  9. Nie byłby to zbyt kumaty złodziej, drony mogą latać i w nocy,a materiał z drona można nagrywać….

    Tak oczywiście,nie wszystkie kamery dronów dobrze filmują nocą i dron nocą powinien być oświetlony lampkami ale różnie z tym bywa.

    A operatora tego drona ne pewno ten szwagier mógł zauważyć jakby się chciało,większość tańszych dronów jakie można kupić ma zasięg kilkaset metrów i baterie na mniej niż godzinę pracy.

    • Większość dronów ma zasięg 2km. Czyli operator jest mniej więcej 1-1,5km od Ciebie.
      Te o których mówisz, to operator jest zazwyczaj w zasięgu wzroku (czytaj 5-10 metrów od drona)

      • Droższych niż 2k. I nie.Jak zasięg jest 2 km to raczej wątpię by operator był dalej jak ten 1 km, bo taki sprzęt ma do ciebie wrócić.

        • biorąc pod uwagę co piszesz to nie masz drona oraz nie wiesz jakie są ceny. 1500zl i masz takiego co ma 30 minut lotu i zasięg do 2.2 km. prędkość srednia około 15m/s. taki sprzęt potrafi również automatycznie wrócić nawet jeśli operator straci połączenie. i jak wspomniałem. te zabawki o których Ty piszesz są za około 100zl. nawet nie szkoda jak się rozwali czy ktoś go straci

          • Aktualnej sytuacji na rynku dronów fakt – nie znam dokładnie – już 1500 ? Nowy a nie używany ? Jak patrzyłem na ceny pół roku temu to sensowne nowe z takim zasięgiem to było powyżej 2k zł. zresztą 1,5k czy 2k – i tak istotna na Polskie warunki kasa i nawet jak ktoś za tyle kupuje to na pewno będzie sprzętu pilnować żeby mu się coś nie stało.

  10. To równie dobrze można oskarżyć linie lotnicze, które latają nad naszymi głowami. Taki samolot może spaść bo może mieć jakąś awarię i stanowi to zagrożenie naszego życia, a może się zdarzyć, że porwą go jacyś terroryści i rozbiją się na naszym domu bo samolot lata akurat nad nami. Nie mówiąc już o spadającym syfie jaki wydobywa się z silników, który opada na naszą działkę.

  11. Głupota – nie ma przepusu że do 20 m nad dopmem to własność – nawet orzeczn8ctwo takich głupot nie opisuje, własność odnosi się tylko do gryntu a przestrzeń jest publiczna i regulowana normami prawa lotniczego. Jeśli operator ma świadectwo kwalifikacji to ma prawo latać nad dronami. Gdyby udowodniono mu nagrywanie (praktycznie niemożliwe) to mógłby odpowiadać na podstawie przepisów cywilnych za naruszenie dóbr osobistych. Osoba która rzuci np. kamieniem w drona będzie odpowiadała chocby za usiłowanie zniszczenia i spowodowanie zagrożenia… Zapewniam że większość dronów automatycznie zapisuje lot właśnie z uwagi na bezpieczeństwo.
    Ps: dziwie się że niektórzy nie rzucają kamieni w satelity które wykonują zdjęcia google.

    • Zdjęcia z satelit nie były by na tyle ostre by cokolwiek dało się zobaczyć…
      Widok „satelitarny” na google maps z mniejszych odległość został wykonany dronam, zwie si to ortofotomapa

  12. Mam broń myśliwską i pozwolenie. Takiego jednego debila zestrzeliłem i „pochowałem”. Nikt się o to „cudo techniki”, czyli kolejną zabaweczkę śliczną nie upomniał. Polakom z nudów odbija na całej linii.

      • Po to wynaleziono broń palną, by strzelać z niej do niedźwiedzi i intruzów. Walka z tym pierwszym na gołe ręce to raczej debilizm niż odwaga. Uprzedzając zarzuty: Nie – nie jestem myśliwym i nie pochwalam mordowania zwierząt dla „sportu”. Preferuję innego rodzaju i kalibru broń, właśnie do celów związanych z tym drugim zagadnieniem.

        • To, że mam broń myśliwską nie znaczy, że poluję. Mieszkam na takim zadupiu, że trzeba się czasami bronić – o inną broń bardzo trudno i jest bardziej niebezpieczna. A tak śrutem w dupę i po sprawie. Brenekę trzymam na drony. :)
          PS. W zeszłym roku zabawowcy szalejący na chińskich quadach hałasowali w moim lesie. Prośby nie pomogły, więc breneka w oponie spowodowała to, że w tym roku odpuścili.

          • Ty zwykły psychol jesteś. Kto Ci dał pozwolenie? I jak nadania przeszedłeś? Przykładając śrutówkę do głowy lekarza?

            Pomijając, że Twoja historia przypomina opowiastki pryszczatych gimbusów.

    • To się ciesz,że na odludziu mieszkasz i może nie w Polsce,bo miałbyś pewnie niebieskich albo i regularnych AT-eków na karku i utratę pozwolenia jak by ktoś doniósł.

      Moim zdaniem za duże ryzyko w Polsce dla osoby z pozwoleniem (już nie mówiąc o takich co by nielegalnie byli bez) – broń jest więcej warta jak taki dron.

      • No, przesadzasz, cena dobrego drona zaczyna się od 5tyś. w zwyż, dodatkowo cena nowego DJI Inspire 2 z kamerą i licencją na oprogramowanie to 30k(jako przykład) gdzie broń masz nieco tańszą… A w USA jest hulaj dusza piekła nie ma jeśli chodzi o drony, tam jedynie pod co podlegasz, to nękanie, wlecenie na lotnisko, atak dronem lub zbyt blisko obiektu rządowego, i tyle reszta to róbta co chceta

    • To miałeś szczęście, bo jakbyś pochował zabaweczkę za 200 tysi należącą do geodezji lub innych służb, to byś pożegnał się z flintą, kasą i wolnością.

      • Bzdura. geodezja informuje, kiedy będzie robić pomiary przy pomocy dronów. Tylko zabawkowi debile latają sobie jak im się podoba.

        • Tak, specjalnie jaśnie pana geodezja poinformuje. Specjalnie gońca co koń wyskoczy wyślą, tak samo energetyka, służba leśna, straż graniczna itp.

          • Kurde! nie wiedziałem, że to kosmici przysłali zawiadomienie!
            A tak podsumowując tą „dyskusję”: Internet to wspaniały wynalazek – wyłącza myślenie. :)

          • Napisał ktoś, kto strzela „z obrzyna” do quadowców i latających zabawek. Zaiste, w twoim wypadku internet wyłącza myślenie. Ale cóż, każdy może pisać co chce, stąd takie twoje fantazje.
            Ps. Może może na wszelki wypadek akurat tobie wysłali powiadomienie, bo widocznie uznali, że lepiej takiego psychola uprzedzić, by im sprzętu nie zniszczył. A jak wiadomo, jeśli ktoś ma żółte papiery, to kasy za zniszczonego drona się nie odzyska.

        • Nie informuje, co najwyżej gmina może rozwiesić info na kilku słupach że takie coś będzie, jeśli jest to na ich zlecenie…

    • Publikacja – naruszenie dóbr osobistych – art 212 kk:

      § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub
      jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie
      postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej
      lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu
      lub rodzaju działalności,podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.

      § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania,podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

      Samo nagrywanie: art 191a kk:

      § 1. Kto utrwala wizerunek nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności
      seksualnej, używając w tym celu wobec niej przemocy, groźby bezprawnej
      lub podstępu, albo wizerunek nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności
      seksualnej bez jej zgody rozpowszechnia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

      Ścigane na wniosek pokrzywdzonego.

        • Piszę: Publikacja => Pomawianie. A właściwie paragraf,bo chodzi o „poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania”.

          Jako podstęp nakręcenie dronem pewnie zinterpretują prawnicy.

          • Jak zrobi nagranie na własny użytek bez publikacji, to nic mu nie zrobisz.

      • W sypialni mam przyciemniane okna na styl wenecki. Z odległości powyżej 1 metra nic nie widać, natomiast z mniejszej można już się wielu rzeczy dopatrzyć. Dwumetrowy betonowy płot stoi w odległości 10m od domu, otworzyć można tylko domofonem lub z pilota, który jest w mojej szafce nocnej.
        Co teraz? Mam się zabezpieczać, bo ktoś może podlecieć dronem pod samo okno? Mam szczelnie oklejać rolety, bo pod pewnym kątem (z bardzo bliska) widać, co jest w środku? Mimo, że jestem przekonany, że przecież nikt mnie nie może zobaczyć, bo musiałby być w odległości 20cm od ścian, a przecież zamknąłem bramę? Przez dziurkę od klucza w sypialni też można wsunąć mi zza płotu endoskop? Przecież nie wtargnął na posesję, jedynie sobie „lata” swoją kamerą po mojej działce.

        • Bardzo nieprawdopodobne, żeby ktoś podleciał na 20cm do okna, bo po pierwsze skąd miałby wiedzieć, że warto, skoro z daleka nic nie widać. Po drugie łatwo drona w ten sposób rozbić. Po trzecie dron jest bardzo głośny, więc nie da się tego zrobić niepostrzeżenie, więc jaki jest sens. A nawet gdyby ktoś robił coś tak absurdalnego, to zadzwoń na policję, że zakłóca spokój i stwarza zagrożenie (bo stwarza).

        • Lata w przestrzeni powietrznej nad Twoją działką. Nic nie zrobisz, bo ta przestrzeń nie jest Twoją własnością.

  13. „Odpowiednie służby z pewnością zbadają, czy nie doszło do przestępstwa.”. No tu już padłam…

    • Więcej zaufania do „odpowiednich służb”. Oczywiście, że zbadają. To, że postępowanie umorzą po przepisowych 30 dniach z powodu niewykrycia sprawcy to już inna historia.

  14. Drony długo nie latają, wystarczy za takim pojechać i spytać właściciela co miał na myśli latając nad twoim domem. Bo rozumiem przelatującego drona ale jak takim dronem wszędzie zagląda to już przegięcie, a chyba o takie manewry tu chodzi …

    • 30-35 minut. po 6-8 miu minutach spokojnie możesz być kilometr dalej. Masz 15 minut na nagrywanie i spory zapas na powrót

  15. Artykuł z czapy. Loty dronami reguluje prawo lotnicze, K.C. i inne przepisy. Dronem do 600g można latać prawie gdziekolwiek (wyłączając strefy lotnicze, okolice niektórych budynków, parki narodowe itd. W necie pełno informacji na ten temat), a każdym razie nad posesjami o ile nie stwarzamy zagrożenia lub nie zakłócamy spokoju. Jeśli ktoś jest upierdliwy, to najłatwiej go ścigać z art. 51 § 1 k.w zgodnie z którym to przepisem „Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.”. Powodzenia w udowadnianiu stalkingu, albo że lot nie był wykonywany bezpiecznie.

    • Tak,ale za postrzelenie człowieka czy zniszczenie mienia (niekoniecznie drona) jakby co pójdziesz siedzieć jak śrut spadnie nie tam gdzie trzeba. No i dodatkowo czy trafisz ? Wiatrówki do 17J aż takiego zasięgu nie mają. Wreszcie – sąsiad i to nie sąsiad ten co ma drona pewnikiem zgłosi,że ZenonS. szleje z bronią palną (broni palnej to mało kto u nas w kraju widział więc…) na najbliższy komisariat i możesz spodziewać się patrolu albo i antyterrorystów

      • Są takie „dubeltówki dwufunkcyjne”. Na śrut i na breneki. Jakoś nikt nie doniósł. Ani ten od drona, ani debile od quadów, ani ten, kto podkradał drewno (mam nadzieję, że kilka śrutek do dupki weszło). Polacy w większości to tchórze. Tak już mają… :) Przez konsumpcyjne wariactwo jaja potracili.

      • Tak, antyterrorystów, bo sąsiad zadzwonił, że ktoś ma broń XD
        Jeżeli dron spadłby na moją działkę, to jak ten ktoś by udowodnił, że w ogóle miał drona i że ja go zestrzeliłem? Musiałby wejść na moją działkę, co równałoby się z wtargnięciem i telefonem na policję.

    • Jeśli zestrzlony zostanie dron, prawdopodobnie zostanie wytoczony pozew który na 80% szans będzie wygrany przez operatora drona

  16. Bawią mnie te nie które komentarze. Na bank kupiłem Drona za parę tysięcy żeby podglądać sąsiadów. Drony używa się teraz nawet przy badaniach gruntów, przy pracach geodezyjnych, przy wielu pracach budowlanych (projektowych).. Głupio by było jakbyście zestrzelili Drona geodezyjnego za parę dziesiąt tysięcy euro. Jeśli nie lata nad ludźmi i nad budynkiem to nic mu nie można zrobić, ewentualnie jeśli widać że ewidentnie zagląda do okna. Ale w tedy dalej nie mozna go zetrzelic tylko trzeba dzwonić na policję lub straż graniczną.

  17. Kup sobie wiatrówki, będzie zabawa dla całej rodziny… Po wszystkim drona szybko do kominka albo w szambo i po sprawie.. Tylko strzelać od tyłu by nie nagrał nic czasem. Jak straci zabawkę za kilka klocków to się odechce..

  18. Nawet czytając komentarze poniżej to odnoszę wrażenie, że przepisy przepisami ale ludzie „i tak zrobią po swojemu a potem zdziwieni”. Strzelać w drony nie można. Lata Ci taki? To dzwoń po policję jeśli czujesz się zagrożony. Jest to taka sama sytuacja jakby ktoś stał na ulicy przed Twoim domem i patrzył w kierunku bramy, okien. Masz podejrzenie że chce się włamać? Zrobić Ci krzywdę? to dzwoń. Ale nie strzelasz do ludzi bo są „w zakresie” Twojego terenu.
    Rozumiem że jak kurier nie będzie miał na sobie firmowej bluzy a zaparkuje tak, aby nie blokować przejazdu i wejdzie na podejście na schody to strzelacie bo „wszedł na waszą przestrzeń” ? Tak.. jestem w stanie zrozumieć, że dźwięk drona jest wkurzający. Tak.. jestem w stanie zrozumieć, że „ludzie boją się o swoją prywatność” i mogą się wkurzyć jak np. żona opala się topless a zza ogrodzenia wychyla się dron i wszystko kręci. Przepisy nie są „za fajne” jeśli chodzi o szanowanie prywatności. Niestety ludzie w Polsce często zapominają, że większość rzeczy da się załatwić (w kolejności) polubownie a dopiero następnie sądowo czy za pomocą interwencji Policji. No nie.. poniżej w komentarzach widać, że ludzie najpierw „działają a potem myślą”. I tak.. wkurzałbym się, jeśli przelatując gdzieś nad łąką, w bezpiecznej odległości od budynków, miałbym jakiegoś wariata strzelającego z wiatrówki do drogiego sprzętu. A co to oznacza bezpieczna odległość? 150 metrów od zabudowań. Jak nie wiecie dlaczego, to polecam poszukać jakie są ogólne wytyczne i kodeks.
    I tak .. te wytyczne/kodeksy niezbytnio wyglądają fajnie jeśli chcemy oblecieć dookoła jakiś ładny zamek, wieżę ratuszową itp itd, jednakże wszystko należy zawsze rozwiązywać z głową. Bo to nie jest kwestia strącania dronów, bo jest dronem a po prostu walczenia z idiotami, którzy nie rozumieją jak się posługiwać danym urządzeniem.

    • Bardzo dziękuję za udzielenie komentarza poucającego nie świadomych oraz osoby które wypisują co im się akurat wymyśli

  19. Czyli nie ma jak zaskarżyć właściciela o naruszenie prywatności bo go nie znajdziemy. Jedyna opcja to strącić drona, poczekać aż zjawi się właściciel z roszczeniami na 4000 i mamy dzięki temu jego daje żeby go zaskarżyć na 1500. Genialne ;-)

    • Tak, ale jak ten właściciel wykonywał lot na zlecenie np. gminy lub UM, to masz pozamiatane.

    • no właśnie nie będzie, do tego są potrzebne oddzielne postępowania z tego co kojarze. Bo on Ci zarzuci, że zniszczyłeś, a gdy podniesiesz argument, że naruszał Twoją prywatność powiedzą Ci że to nie ma żadnego związku ze sprawą (tzw sprzeciw). Ty możesz przegrać, ale możesz mu wytoczyć odrębny proces o naruszenie prywatności co będzie trudniejsze do wygrania.

      Najprościej jest dogadać się z gościem aby nie latał, a jak lata zestrzelić i nie wpuszczać właściciela drona na teren posesji dopóki nie zniszczysz nagrania z kamery ;) Po tym to mogą Ci figę z makiem zrobić.

    • Eeee, i osoba która zestrzeliła bedzie płacić odszkodowanie, a drony nie są dość tanie, szczegolnie te profesjonalne…

    • Proszę przeczytać jeszcze raz post zanim napisany zostanie taki komentarz, wskazuje on na brak czytania ze zrozumieniem, z góry oświadczam iż jedynie zwracam uwagę iż komentarzy jest nie na miejscu bez nawet próby obrażenia autora

  20. a jakby dron rozbił się o mury budynku, to też właściciel budynku ma płacić bo zniszczył mienie?

    • Nie. A co, będziesz próbował budynkiem strącać drona? Chcialbym zobaczyć taki tam rzut stodołą do celu. ;)

    • Od tego jest jeden z wymogów dla licencjonowanych operatorów dronów, ubezpieczenie oc, jest to jeden z wymogów określony przepisami, oprócz ważnego oc każdy licencjonowny operator drona ma obowiązek posiadania przy sb licencji, orzeczenia lekarskiego, dokument potwierdzający tożsamość, dokument operacyjny drona oraz właśnie to oc…

  21. Nie do pojęcia.
    Taki pilot drona jest bezkarny
    Policja palcem nie ruszy
    A dla czego nie mogę go że strzelić
    Ja go nie zawłasczę tylko do śmietnika wrzucę

  22. Widać, wtrącić w tę kłótnię się trzeba…
    Lot dronem może być na każdej dostępnej dla danego BSP(bez załogowy statek powietrzny) wysokości jeśli nie ma ograniczenia strefy.
    Lot w celu sfilmowania lub sfotografowania konkretnego obiektu na czyjejś posesji może być wykonany tylko za zgodą słowną lub pisemną właściciela działki lub osoby upowaznionej do zezwolenia na wejscie na działkę (przy braku ograniczeń stref lotniczych).
    Loty na wysokościach zazwyczaj od (około) 30 do 100m agl(above ground level – nad poziomem ziemi) są normalnie dozwolone(przy braku ograniczeń ze stref). Każdy natomiast może utworzyć strefę przechodząc przez odpowiednie procedury i odnawiać ją by była stale, wtedy każdy operator drona żeby mógł legalnie wlecieć na ten teren musi poprosić o pozwolenie właściciela takiej strefy. Jeśli z kolei chodzi o zakłócanie miru domowego to równie dobrze można o to oskarżyć tirowca który przejechał obok naszego domu, bo hałasował, w gruncie rzeczy drony z reguły aż takie głośne nie są, chyba że mówimy o dronach typu dron DJI Matrice który do cichych nie należy…

      • Powstaje artykuł „prawniczy” a nie jest stosowana właściwa nazwa dla operatorów – to nie są piloci! Nie ma czegoś takiego jak pilot drona.
        Jak ktoś zaczyna artykuł takimi słowami jak „pilot drona” to odechciewa mi się tego czytać.. Zacznijmy od podstaw – operator drona – nie pilot! PS: nie czepiam się ;-)

        • Oj tam, oj tam… Gdyby tak się trzymać ścisłej nomenklatury, to nie drona, a wielowirnikowca lub latającego skrzydła. ;)

  23. Ja akurat mieszkam w domu z dość ciekawie zaprojektowanym ogrodem. Któregoś dnia bawiłem się z dzieciakami w ogrodzie i przechodziliśmy na drugą stronę budynku, gdy usłyszałem pytanie „kończycie już zabawę?”. Myślałem że to nie do mnie tylko ktoś u sąsiada, więc zignorowałem. Minęła chwila i słyszę buczenie. No i lata mi już dronik nad ogrodem, łącznie z lotem na wysokości może z 2 m nad ziemią. No qrwa. Oczywiście wyszedłem i pozdrowiłem pana ciepłym słowem z klarowną informacją co się stanie w przypadku kontynuowania lotu. Obrażony zwinął sprzęt i pojechał. Gdyby nie tacy patologiczni droniarze problemu by nie było.

  24. A potem posiedzi za spowodowanie katastrofy w ruchu lotniczym, nieuzasadnione użycie broni wraz z cofnięciem pozwolenia i za zniszczenie cudzej własności. A będzie jeszcze gorzej, jak lot był na zlecenie geodezji, gminy lub innej instytucji.

    • Wyluzuj. W przeciwieństwie do większości tutejszej netowej gawiedzi, potrafię myśleć, zwłaszcza zawczasu.

      • Myślenie a znajomość przepisów to czasem dwie przeciwstawne kwestie. Można myśleć, że jest tak, a zgodnie z przepisami jest inaczej. Nie ma żadnego przepisu mówiącego, że jakakolwiek część przestrzeni nad Twoją posesją należy do Ciebie. Jest za to prawo lotnicze, które wręcz określa, że ta przestrzeń nie jest Twoją własnością.

      • Nie, bo za nieuzasadnione użycie broni palnej, pneumatycznej itp. idzie się pierdzieć. Po Twoich komentarzach widzę, że pozwolenie na broń masz, ale w snach.

  25. Chciałbym kolejne osoby które zaczną pisać komentarze o zestrzeleniu wysokoscisch itd. żeby wskazywały konkretne parsfrafy z prawa lotniczego jako iż drony temu prawu podlegają, a nie prawu budowlanemu…
    Z góry dziękuję
    Zażenowany komentarzami
    Operator UAVO VLOS

    • Nie doczekasz się. Większość to laicy wychowani na serwowanej przez „dziennikarzy” psychozie, którym się wydaje, że droniarz nie ma nic innego do roboty, tylko filmowanie czyjegoś gołego tyłka lub masakrowanie śmigłami nienarodzonych dzieci. ;)

  26. Straciłem drona za 4k, latał mi nad głową podczas podlewania ogródka. Poprostu polałem go wodą i od dwóch miesięcy nie pojawił się nikt po niego. Krążył dookoła domu jakby czegoś szukał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *