Patostreamerowi Danielowi Magicalowi w końcu zabroniono streamowania po tym, jak publicznie kpił z ataku na Adamowicza

Społeczeństwo Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (204) 17.01.2019
Patostreamerowi Danielowi Magicalowi w końcu zabroniono streamowania po tym, jak publicznie kpił z ataku na Adamowicza

Emilia Wyciślak

Daniel Magical zatrzymany – takie informacje przekazuje policja z Torunia. Kontrowersyjny patostreamer i jego mama w niewybredny sposób komentowali zamach na Pawła Adamowicza. 

Tak zwany patostream cieszy się w Internecie niezbyt zrozumiałą popularnością. Najbardziej kontrowersyjny ze wszystkich, Daniel Magical, słynie przede wszystkim z publikowania przemocy oraz wulgaryzmów. Utrzymuje się z wpłat oglądających go widzów, niektórzy oskarżają go o to, że rozpił swoją matkę, żeby robiła mu dodatkowy show. Niezależnie od tego, jakie są fakty, cały polski Internet zna chyba ów pokój z kaflowym piecem, gdzie grupa ludzi popija duże ilości alkoholu i robi iście karczemne awantury. W domu regularnie dochodzi do aktów przemocy, które następnie pokazywane są na streamie. Ludzie wpłacają po trzy złote w celu zaatakowania Daniela Magicala, toteż w krótkim czasie zdobywa on od wielu osób całkiem pokaźne sumy, na zasadzie: ziarnko do ziarnka…

Tym razem komentowali oni na żywo wydarzenia z Gdańska. Daniel Magical powiedział o prezydencie Pawle Adamowiczu „niestety żyje”, a jego mama dodała „niech zdycha”. To była kropla, która przelała czarę i pozwoliła policji zatrzymać tę dwójkę. Grozi im do roku więzienia.

Daniel Magical zatrzymany

Daniel Magical oraz jego matka zostali objęci dozorem policyjnym i pięć razy w tygodniu muszą meldować się na komisariacie. Muszą także wypłacić kilka tysięcy złotych kaucji. Największy cios wyprowadzony został jednak w karierę Daniela: śledczy zabronili mu publikować streamów w Internecie.

Patostreamer nie jest jedynym zatrzymanym w ostatnim czasie. Po tym, jak po śmierci Pawła Adamowicza zaczęły pojawiać się pełne nienawiści komentarze w Internecie, prokuratura intensywnie wzięła pod lupę niektóre jednostki i postanowiła prewencyjnie się z nimi rozprawić.

Niewątpliwie odcięcie patostreamerów od publikowania w Internecie pomoże w kwestii walki z mową nienawiści. Pytanie tylko, czy nie pojawią się zarzuty o ograniczanie wolności słowa. A może jest to po prostu pretekst, żeby pozbyć się problematycznej jednostki z sieci? Tak czy inaczej, jak na razie, Daniela Magicala w sieci nie uświadczymy przez jakiś czas.