Egzekucja z premii, nagrody, nadgodzin i umowy zlecenie. Ile i co może zająć komornik?

Firma Praca dołącz do dyskusji (28) 02.01.2021
Egzekucja z premii, nagrody, nadgodzin i umowy zlecenie. Ile i co może zająć komornik?

Justyna Bieniek

Jak wygląda zajęcie wynagrodzenia z tytułu umowy zlecenie, premii czy nadgodzin w przypadku egzekucji komorniczej? Czy komornik może zabrać nam cały dodatkowy dochód, a w skrajnych przypadkach pozbawić nas środków do życia?

Wynagrodzenie zasadnicze to nie jedyny element, z którego pracodawca musi dokonać potrącenia. Oprócz tego są to również: dodatkowe premie, nagrody uznaniowe, wynagrodzenie za nadgodziny, wynagrodzenie urlopowe, odprawa pieniężna z tytułu zwolnienia albo odszkodowania, czy nagrody jubileuszowe. Egzekucji będzie podlegać również dodatkowa umowa zlecenie zawarta z pracodawcą.

Wszystkie powyższe elementy stanowią wynagrodzenie za pracę. Oznacza to, że podlegają one zarówno ochronie przed potrąceniem, jak i samemu potrąceniu. Na jakich zasadach się to odbywa?

Zajęcie premii przez komornika

Zajęcie premii przez komornika odbywa się na takich samych zasadach jak zajęcie wynagrodzenia. Nie ma znaczenia czy premia jest premią uznaniową, świąteczną czy roczną. Każda z nich jest dodatkiem do wypłaty pracownika i traktuje się ją jako kwotę powiększającą wynagrodzenie. Tym samym komornik będzie miał prawo dokonać jej zajęcia. Podobnie jak w przypadku egzekucji z wynagrodzenia obowiązują kwoty wolne od potrąceń 2020. Przy zajęciu premii nie ma znaczenia czy jest ona wypłacana razem z wynagrodzeniem zasadniczym, czy oddzielnie. Kwota wpłat w danym miesiącu jest po prostu sumowana.

Niestety, ale podobnie będzie przedstawiać się zajęcie wynagrodzenia za nadgodziny oraz inne dodatki. Również te kwoty pracodawca ma obowiązek doliczyć do ogólnego wynagrodzenia. Całość będzie więc tak, jak we wcześniejszym przykładzie podlegać egzekucji z wynagrodzenia za pracę.

Egzekucja z umowy zlecenie

Trochę inaczej przedstawia się egzekucja z umowy zlecenie. Tu, musimy rozróżnić dwie sytuacje. Pierwsza, kiedy umowa stanowi nasze jedyne źródło utrzymania i druga, kiedy jest dodatkiem do wynagrodzenia. Co do zasady komornik, który dokonuje zajęcia wynagrodzenia z umowy zlecenie, zajmuje całą kwotę wynagrodzenia. Nie mam obowiązku pozostawiania na naszym koncie minimalnej kwoty tak, jak w przypadku zajęcia wynagrodzenia z umowy o pracę. Pracodawca musi więc przekazać całą kwotę, mimo że ma świadomość, że takie działanie może pozbawić jego pracownika środków do życia. W takiej sytuacji to na dłużniku spoczywa obowiązek zasygnalizowania komornikowi, że zajęte przez niego wynagrodzenie jest jego stałym i jedynym dochodem.

Przepisy przewidują, że jeżeli taka sytuacja ma miejsce, a wynagrodzenie z umowy zlecenie jest świadczeniem powtarzającym się, którego celem jest zapewnienie utrzymania, stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu pracy, które nie pozwalają zająć całej pensji. Aby jednak tak się stało, zatrudniony dłużnik musi skontaktować się z komornikiem i zażądać ograniczenia egzekucji powołując się na art. 833 § 2 kpc. W razie odmowy – złożyć skargę na czynności komornika. Dopiero pismo od komornika o zastosowaniu ograniczenia egzekucji pozwoli pracodawcy wypłacić minimalną kwotę pracownikowi.

Inaczej będzie rysować się sytuacja w przypadku egzekucji z umowy zlecenie stanowiącej dodatek do wynagrodzenia. Tu, podobnie jak w przypadku zajęcia premii przez komornika wypłacana kwota w całości trafi do wierzyciela.