Chajzer, błagam, ogarnij się. Nie możesz nawoływać do osobistego linczu każdego idioty w internecie

Codzienne Gorące tematy Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (734) 17.06.2017
Chajzer, błagam, ogarnij się. Nie możesz nawoływać do osobistego linczu każdego idioty w internecie

Udostępnij

Jakub Kralka

Kiedyś stworzyłem sobie listę pięciu powszechnie lubianych osób z przestrzeni publicznej, których ja akurat nie cenię, nie rozumiem fenomenu, irytują mnie. Oczywiście potem ją podarłem i spaliłem, bo jej publikacja świadczyłaby o braku instynktu samozachowawczego, ale dziś zdradzę wam, że listę otwierał Filip Chajzer. 

Czy można być populistą w mediach śniadaniowych? Kiedyś wydawało mi się, że każdy jest tam trochę populistą, a potem pojawił się Filip Chajzer, który szybko zdobył popularność całkiem zabawnymi materiałami filmowymi, które wprowadziły nieco ożywienia do tych smutnych pasm o problemach, którymi tak naprawdę nie żyją wcale Polacy (z przerwami na gotowanie). Ale zdobytą popularność młodszy w medialnej rodzinie Chajzerów wykorzystał moim zdaniem w sposób niezbyt twórczy. Taki… oczywisty.

Ja tego oczywiście nie kupowałem. Nie dostrzegam w tym fałszu czy obłudy, po prostu konflikt osobowościowy. Nie lubię takich naiwnych zachowań czy pustych gestów. Jeśli staruszka stała na pasach, Filip Chajzer ją przeprowadzał upewniając się, czy w pobliżu jest kamera. Jeśli psu chciało się pić, Filip Chajzer poił go, a następnie całą historię opisywał na swoim fanpage’u.

Dziennikarz normalne, ludzkie zachowania sprowadził do miana… nie umiem tego dobrze określić… Emocjonalnej grafomanii?

Wiem, zdaję sobie sprawę, że w oczach wielu z was mogę w tej chwili brzmieć jak najgorszy człowiek na świecie, ale to nie tak. Nie kwestionuję działalności Chajzera, zawsze miałem jednak zastrzeżenia do populistycznej, taniej formy ich eksponowania.

Musicie też wiedzieć, że w życiu dziennikarza wydarzyła się straszna tragedia. Otóż jakiś czas temu zmarło jego dziecko. Nikt z nas nie chciałby się znaleźć na jego miejscu i wszelkie słowa współczucia wydają się w tym kontekście zrozumiałe. Oczywiście znaleźli się internauci-obrazoburcy, dla których tragedia prezentera TVN-u stała się obiektem kpin. Są żarty dobre i są żarty złe. Te ze śmierci syna Chajzera są żartami najgorszymi z możliwych, ponieważ nie tylko kopią poniżej pasa, ale nawet nie bawią.

Nic dziwnego zatem, że dziennikarz zareagował… bardzo emocjonalnie, gdy natrafił w internecie na mem kpiący sobie ze śmierci jego syna. Post Filipa Chajzera wprawdzie zniknął już z sieci, ale jego parafrazy krążą po internecie w postaci cytatów i memów, ponieważ najwyraźniej nie jestem osamotniony w swojej ocenie powstałego zdarzenia.

Filip Chajzer jest osobą publiczną i powinien rozsądniej korzystać z popularności

Jakkolwiek nieco infantylny charakter medialnej działalności red. Chajzera nigdy przesadnie nie przypadał mi do gustu, to jednak oczekiwania względem popularnego dziennikarza mam dość poważne. To w końcu głos pewnego pokolenia, jest ponad pół miliona osób w Polsce, do których trafiają apele redaktora TVN-u i bardzo im taka formuła banałów odpowiada. Tymczasem Filip Chajzer w swoim publicznym apelu zdecydowanie przekroczył normy moralne, jak również normy prawne.

Poza publikacją danych hejtera, Filip Chajzer komunikował się między innymi z autorami fanpage’a, który go udostępnił, posiłkując się przy tym cytatami filmowymi. Administratorzy przekazali przy okazji swoje stanowisko w tej sprawie.

Zastanawiam się jak w tej sytuacji wygląda kwestia publikacji wizerunku rzekomego autora „mema”. Nie chodzi mi już nawet o okoliczności prawne, które z punktu widzenia kodeksu cywilnego i kodeksu karnego wyraźnie wskazują na bezprawny charakter działania Chajzera (temat wielokrotnie omawiany na Bezprawniku).

Ale… co, jeśli otrzymał błędną informację? Co, jeśli udostępniłby dane chłopaka, któremu ktoś postanowił zrobić niemiły żart?

Filip Chajzer kolejny już raz pokazuje brak wyobraźni

Jak to mówią – „z wielką mocą idzie wielka odpowiedzialność”, tymczasem w przypadku dziennikarza już kolejny raz widzimy kompletny brak wyobraźni w związku ze swoimi działaniami w tzw. przestrzeni publicznej. Z jednej strony liczne apele w szczytnych celach, z drugiej – prywatne vendetty wymierzone w… oczywiście, zgadzam się, idiotów. Ale nawet idiota, nawet osoba łamiąca prawo, jest też przez to prawo – w innych aspektach – chroniona.

Już w przeszłości miała miejsce podobna sytuacja z Filipem Chajzerem i zakończyła się ona pobiciem jegomościa.

Sąd zamiast samosądu

Jeżeli Filip Chajzer w istocie posiada tak fantastyczne narzędzie do namierzania hejterów, być może warto powierzyć wymierzanie sprawiedliwości organom do tego stworzonym. Panie Filipie, przykład youtubera Michała Karnowskiego pokazał, że umiejętna, rozsądna i inteligentna walka z hejtem, może mieć równie wspaniałe zasięgi, a przy tym nikomu na skutek emocjonalnych postów i lekkomyślnych apeli nie stanie się krzywda.

734 odpowiedzi na “Chajzer, błagam, ogarnij się. Nie możesz nawoływać do osobistego linczu każdego idioty w internecie”

  1. A co generalnie mógł zrobić Chajzer w stosunku do tego kretyna na drodze prawnej? Ten mem łapał się pod jakiś paragraf? Bo czytałem kilka opinii, pytałem też studenta prawa i te były różne.

        • Coś bym napisał, ale nie wiem czy wszyscy członkowie twojej rodziny żyją a boję się konsekwencji…. Ty mi też nie odpowiadaj bo może się okazać, że ty je poniesiesz jak coś palniesz…. Tak to ma wyglądać? Chajzer to tylko jakiś tam dziennikarz, ludzie nie żyją jego życiem. Najprawdopodobniej jedyną winą gówniarza jest to, że nie sprawdził o co z tym synem chodzi.

    • Art. 24. Kodeksu cywilnego

      § 1. Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.

      § 2. Jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych.

      • Iść do tego samego sądu, który za uduszenie dziecka przez pijanych i naćpanych rodziców daje 10 miesięcy więzienia? Z czego połowę już w areszcie odsiedzieli.

        • Przekonałeś mnie. Idę po widły i pochodnie i będę palił każdego kto wyda mi się winny bo „sondy nie działajom”

  2. Mnie to też dziwi, że tak zaaregował ok śmierć dziecka to tragedia, jednak on całe życie śmieszkował sobie z innych. Te wszystkie jego wywiady w DDTVN gdzie publikował tylko z tymi ludźmi, którzy w jakiś sposób skompromitowali się przed kamerą.. Też gdyby mieli wielki fp i setki ludzi za sobą mogli by zarządać przeprosin od niego itp. Jest takie przyszłowie

    nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka i tutaj sprawdza się w 100%

      • A Chajzer jest osobą publiczną i żadnej zgody nie musi udzielać aby być na jakimś memie.
        Przeczytałem większość twoich wypowiedzi w temacie na tej stronie, i nie wiem czy powinienem się do ciebie zwracać Filip bo starasz sie tak mocno Chajzera wybielić tutaj że nie wiadomo czy nim nie jeteś… czy nie gadać z tobą wcale bo zaciekle bronisz swoich błędnych tez z finezją upośledzonego szympansa.

        • Wybacz, ale ja Ciebie nie obrażam i nie życzę sobie, żebyś się tak do mnie zwracał.
          Przedstawiam swój punkt widzenia i nie widzę powodów, by za to przepraszać bo myślisz inaczej.
          Następnym razem odezwij się z większą klasą (i argumentami) albo nie odzywaj się wcale.

          • Ktoś, kto ma klasę i argumenty :)
            Jak chcesz, to mogę dać Ci kilka darmowych porad :)

          • Wolałbym abyś te argumenty zaczął stosować a nie je skrzętnie chował. Klasę to ty chyba masz, ale szkoły podstawowej zaliczoną piewco samosądów.

          • I znowu próbujesz mnie obrazić tylko dlatego, że mam inną opinię.
            Jesteś ewidentnym trollem, nie będę dostarczać Ci rozrywki.

    • cóż, każdego w końcu dosięgnie zło które uczynił. I tu sprawiedliwość przyszła dość szybko. Ci ludzie nie mają żadnej pokory ani szacunku do innych ludzi, których bezkarnie publicznie niszczą psychicznie i fizycznie.

  3. panie lojer a jak pan chcesz pociągnąć do odpowiedzialności kogoś stojącego za fp na fejbuczku?

    Słyszałeś pan cokolwiek o pomocy międzynarodowej ws prawnych między usa i pl? Myślisz pan że ktokolwiek da tzw. j..nie o jakieś śmieszkowanie na fb?

  4. Jak to jest, że „nawet idiota, nawet osoba łamiąca prawo, jest też przez to prawo – w innych aspektach – chroniona”, a Filip Chajzer, człowiek, który zrobił mnóstwo dobrego, wykorzystując swoją popularność, słyszy, ze jako osoba publiczna nie ma prawa żądać szacunku dla tragedii, która mu się przydarzyła? Czemu tragicznie zmarły Maks nie może oczekiwać takiej ochrony, jaką ma, wspomniany wyżej, „idiota”?

    • Nawoływanie do linczu i niszczenia życia jakiejś (i to nie na 100% pewnie, że właściwiej!) osobie, to ochrona dobrego imienia? No jasne…
      Jeśli chciał to załatwić jak należy, to niech do niego pojedzie i sobie osobiście załatwi sprawę. Albo wytoczy proces.
      Mimo, że współczuję tragedii, to mam nadzieję, że prokuratura dobierze mu się do czterech liter.

      • Tam nie było nawoływania do linczu za mema, daj spokój. To jakieś chore zakrzywianie proporcji i robienie ofiary z kogoś, kto tego mema na pewno przesłał dalej (nie wnikam, czy stworzył). Z tego, co wiem, to akcja zwykle pociąga za sobą reakcję, a czyny maja swoje konsekwencje. Dlatego też nie rozumiem tego nawoływania do dania spokoju „śmieszkom internetowym robiącym wszystko dla inby” – możesz mi wyjaśnić, czemu by nie mieli ponieść konsekwencji swojego zachowania?

        • I dla jasności, przez konsekwencje rozumiem ujawnienie wizerunku (komu do głowy przyszedłby lincz za to, że ktoś opublikował żenującego mema? Bez żartów.) – podstawowe narzędzie kontroli społecznej. Wiesz, ze Twoje nazwisko może być powiązane z żenującym zachowaniem – zastanowisz się dwa, a nawet trzy razy, zanim to zrobisz.

          • Nie Ty ustalasz prawo. Aż tak lubisz samosądy? Mi pewien skurwysyn w sieci już kilkukrotnie śmiercią groził i udało mi się zdobyć jego dane osobowe. Ale ich nie upubliczniam bo nie mam do tego prawa. Jedynie trzymam zrzuty i jak mnie porządnie podirytuje to to zgłoszę gdzie trzeba.

          • No no przecież jak osoba publiczna publikuje czyjeś dane osobowe i wizerunek z takim komentarzem to na pewno nie oznacza, że zaraz ktoś taką osobę też zlinczuje/pobije

          • Jakoś nikt nie naruszył nietykalności cielesnej tego gagatka. Natomiast ile wstydu się najadł, to jego. I to moim zdaniem jest jedyna i najlepsza kara za takie memy. Niezależnie czy ktoś je tworzy, czy podaje dalej.

          • Czy jest się rodziną kogoś takiego. W końcu oni też winni, mogli być rodziną kogoś innego…

          • Bo inaczej wyjdzie na to, że kłócisz się dla gównoburzy, przywołując obiegowe argumenty, których nie przemyślałeś.

          • Nie. To, że nie potrafisz powiązać upublicznienia danych jakiejś osoby z dopiskiem, że trzeba ją zniszczyć z konsekwencjami dla jej rodziny to tylko twój problem, nie mój.

          • Z pewnością bojówki Filipa Chajzera juz sie szykują do napadu na babcie tego śmieszka.

          • Mógł go ktoś pobić, jakiś wściekły dres żądający sprawiedliwości, czy ktoś inny.
            To jaka kara się należy powinien ustalić sąd, a nie Chajzer.
            Ja np. w tym memie nic strasznego nie widzę, pewnie gdybym go zobaczył nie zrozumiałym o co chodzi z tym synem i zobaczyłbym jedynie podobiznę w wyglądzie.
            Każdy mówi, że lubi czarny humor, a przy najbliższej okazji wiesza za taki psy

          • Ja na przykład nie lubię. Więc nie „każdy”.
            I o co chodzi z tą „karą”, przecież Chajzer nie zrobił nic poza opublikowaniem tego, co gość sam wrzucił do sieci. W zasadzie uczynił go sławnym.
            I wybacz, ale turlam się ze śmiechu, wyobrażając sobie żądnego sprawiedliwości dresa, obijajacego tego złego gościa w imię ratowania godności Filipa Chajzera.

          • Równie dobrze możesz napisać, że ten gość nie zrobił nic poza opublikowaniem mema, którego znalazł w sieci.
            Ty chcesz jakiegoś samosądu, aby teraz zawsze w przypływie władzy osoba publiczna gnoiła „hejterów”.
            Różnica pomiędzy hejtem na Chajzera, a jakiegoś nastolatka jest taka, że Chajzer jest osobą publiczną, zarabia na tym że jest znany, a ten nastolatek tego nie chciał.
            Tematy i ludzi komentują, często negatywnie osoby chcące pozostać anonimowe, na tym między innymi polega internet.

          • Człowieku, o jakim samosądzie mówisz? Wiesz w ogóle co to znaczy?
            A że ten uroczy dwudziestokilkuletni „nastolatek”, jak go nazywasz, przyśmieszkował i dzięki temu został chwilową gwiazdą internetu – cóż, może to powstrzyma kilku kolejnych od podobnych zachowań.
            I naprawdę, dziwi mnie ten ogrom współczucia dla gościa naśmiewającego się z cudzej tragedii. Zwłaszcza, ze tak naprawdę nic mu nie grozi poza wizytą Chajzera z kamerami (a chyba takiego fejmu chciał, tworząc/szerując te gówniane memy).

          • Wrzucił jego wizerunek do sieci bez jego zgody, to już jest samosąd. Tak samo jakbym wrzucił cię na forum dla jakiś dewiantów, którzy by do ciebie wydzwaniali, bo mnie np. zdenerwowałeś.
            Tak samo tutaj, jest osobą publiczna hejt to ryzyko zawodowe w takim przypadku, ktoś zrobił chamskiego mema, inna osoba go wrzuciła, a Chajzer publikuje jego wizerunek z dopiskiem” macie tu frajera, wiecie co z nim zrobić”.

          • No błagam, znajdź mi ten wpis bo jakoś go nie widziałem. A czekaj, Chajzer nic takiego nie napisał.
            Powiem Ci jak będzie: gość się naje wstydu i (dałby Bóg) przemyśli jakie mogą być konsekwencje bycia internetową patologią. Reszta świata będzie miała to w dupie.
            Podoba mi się porównanie fejsbuka do forum dla dewiantów, jest w tym jakaś subtelna nuta. Tylko jeszcze musiałbym zrobić coś, co by – w opinii ogółu – naruszało Twoje dobre imię.
            I nie mylmy przyzwolenia na krytykę czyjegoś warsztatu/poglądów z dowcipkowaniem ze śmierci jego dziecka. Istnieje coś takiego jak sfera prywatna i każdy powinien mieć do niej prawo, niezależnie od wykonywanego zawodu.
            EOT.

          • To metafora była, nawiązałem do tego co zrobił kiedyś słynny raper na koncercie. To co zrobił Chajzer to było to samo, tylko, że w internecie.

          • Filip, daj już sobie na wstrzymanie. Nie masz racji. Nie jesteś ponad prawem.

        • Oczywiście, że MA ponieść. Ale od wymierzenia kary nie jest Chajzer i jego stadko tylko odpowiednie organy.

          • Znasz może pojęcie kontroli społecznej? To – najprościej ujmując – ryzyko najedzenia się wstydu, gdy znajomi i rodzina zobaczą, co wyprawiasz. W dawnych czasach wystarczało, by powstrzymać większość osób od robienia rzeczy nielicujących z ich dobrym imieniem. Nie widzę potrzeby zasypywania sądów podobnymi sprawami – zważywszy na to, że niekiedy najedzenie się wstydu jest lepszym narzędziem resocjalizacji niż najwyższa kara pieniężna wymierzona zazwyczaj rodzicom śmieszka.

          • Idiotyczna riposta… Co ona ma w ogóle oznaczać? Do czego się odnosi? Ciągle piszę, że od wymierzenia kar jest sąd a Ty mi na to, że…. nie ja o tym decyduję. Gdzie sens, gdzie logika? Nie miałeś co odpisać więc odpisałeś cokolwiek?

          • No daj spokój, co zrobił Chajzer, czego nie zrobił wcześniej ten gość? Sam to opublikował, firmując to własnym ryjem – czemu nie mielibyśmy udostępnić jego wizerunku? Przecież nie wrzucił tego mema by pozostać anonimowy!
            Sąd za trzy lata co najwyżej wymierzy mu 30 godzin prac społecznych – na co internetowy śmieszek zarechocze i tyle będzie z jego resocjalizacji.
            A wpisywanie pod każdym moim postem, że „nie ja decyduję co można a co nie” – stary, weź Stoperan, napisanie raz wystarczy.
            Czasem ostracyzm społeczny znacznie lepiej resocjalizuje niż sprawa sądowa. I nie, nie wierzę, by ktokolwiek naruszył cielesność tego gościa w imię obrony dobrego imienia Filipa Chajzera.
            EOT

      • Daj spokój, jeśli ktoś jest w stanie firmować swoją gębą tego typu memy (a wspomniany osobnik to zrobił), to z jakiej okazji miałby być zdziwiony, gdy ktoś mu to wyciągnie?
        Gdzie tu „bycie ponad prawem”, „nakłanianie do pobicia”?
        Kurde, jeśli ktoś po przeczytaniu, że dana osoba jest świnią, pójdzie ją pobić, to jak najbardziej powinien za to odpowiedzieć. Natomiast nie osoba, która ujawniła, że dany osobnik jest świnią.

          • Reasumując: jeśli ktoś narusza twoje dobre imię, nie broń się. Wyślij zgłoszenie na policję, policja na pewno się tym zajmie. W żadnym wypadku nie ujawniaj danych agresora – bo to, co on ci zrobił, powinno pozostać w tajemnicy między tobą i osobą, która ci to zrobiła. Taka piękna schizofrenia.

          • Jaką policję…? Ty nawet nie wiesz jak to działa ale masz dużo do powiedzenia… To smutne.

  5. Każda forma walki z wszechogarniąjacym zbydlęceniem jest dobra. Jak będziemy dmuchać na takich jak na jajeczko to doczekamy prawdziwych rządów bydlaków jak to już nie raz bywało. Chajzer wyprostował mnóstwo podłych ludzi. Jaglak jakiegoś jednego wypierdka.

  6. Kurde, nie śledzę jakoś działalności pana Chajzera, ale zdarza mi się zobaczyć posty na FB u znajomych, którzy go lubią aktywniej i wydaje mi się, że naigrywanie się ze śmierci dziecka jest tak bardzo poniżej wszelkiego dna, że nie dziwię się reakcji- mając aspekt prawny w głębokim poważaniu wieszałbym za jaja na sośnie.

  7. Szanowny Panie Jakubie,
    Po przeanalizowaniu tekstu chciałbym zadać Panu jedno pytanie;
    Ma pan dzieci?
    Mniemam, że nie. Co więcej nie jest Pan w stanie chyba zrozumieć, że dziecko to największy skarb jaki otrzymujemy i jego ochrona staje się głównym celem każdego rodzica.
    Mniej komputera, więcej empatii.

    PS.
    W języku polskim przywoływanie osoby po nazwisku uznawane jest za niegrzeczne ( wręcz prostackie) tym bardziej, że Panowie zapewne się nie znają.

    • Pytanie i mniemanie zawarte w tym komentarzu jest aroganckie i puste. :) Myślisz pewnie, że zabłysnąłeś, jednak nie, w ogóle. Zachowanie Chajzera jest i było naganne i niewspółmierne do „krzywdy”, jakiej rzekomo doznał. Spłodzenie potomstwa nie daje nadludzkiej empatii czy mądrości (a to znowu widać po zachowaniach Chajzera), nie usprawiedliwia też niczego. Wybieg taki (również w innych tematach, np. „Dobrze zaśpiewał, a ty tak nie umiesz, to się zamknij!) jest charakterystyczny dla ludzi, którzy nie przemyśleli dobrze tego, co chcieli powiedzieć w odpowiedzi na krytyczną wypowiedź. Podsumowawszy – nie przemyślałeś sprawy i palnąłeś bzdury. Mniej komputera, więcej empatii (i używania mózgu również do myślenia) – o, gdybyś się stosował kiedykolwiek do tego, nie powstałaby powyższa wypowiedź! :)
      A wystarczyło krótko zastanowić się, by zobaczyć głupotę takich emocjonalnych wstawek. Nie trzeba być architektem, by wiedzieć, że dom ci się wali na głowę i mieć prawo to wytknąć. Nie trzeba być strażakiem, by uciekać, jak pali ci się mieszkanie i stwierdzić głośno, że się pali.
      P.S. Chajzera nikt nie przywołuje. To jest tekst o Chajzerze i tak się przyjęło w języku polskim właśnie, że osoby publiczne i znane opisuje się nazwiskiem – nie mówi się, że przeczytało się książkę pana Henryka Sienkiewicza czy widziało obraz pana Vincenta van Gogha.

      • Aroganckim i pustym nazwał bym wmawianie komukolwiek, że obrona dobrego imienia własnej rodziny jest głupotą. Polecam Pani zapytać któregoś z rodziców, co zrobiłby w takiej sytuacji. Generalnie proponuję porozmawiać z rodziną od czasu do czasu na poważne tematy a nie wylewać swoich, wątpliwej jakości, mądrości na forach internetowych (wniosek wysunięty po prześledzeniu ilości zamieszczonych przez Panią komentarzy). Stawiam również dolary przeciw orzechom, że nie wie Pani w praktyce co to macierzyństwo.
        PS. Chajzer ma imię i nie jest kumplem z podwórka dla autora tekstu. Taki sposób formułowania tytułów przez felietonistów / dziennikarzy to zniżanie się do poziomu Faktu, SE i Pudelka czyli dno i wodorosty.
        Mimo wszystko pozdrawiam

        • Chajzer nie broni dobrego imienia swojej rodziny tutaj. :) To nie jest mem głoszący, że jego syn np. był pedofilem. Mem głosi, że Chajzer może czekać, aż syn zejdzie na kolację, ale się nie doczeka. Z którejkolwiek strony by nie patrzeć, jest to prawda. :) Tupanie nóżkami z bezsilności nic tu nie pomoże. :)

          Stosuj się zatem do tych rad, stosuj! Bo demagogia pomaga zyskać tani poklask, ale świadczy źle o zdolności do krytycznego myślenia. Nie masz żadnych racjonalnych argumentów, to z desperacji właśnie wyjeżdżasz z demagogią i ad personam, miast ad rem. Powodzenia tylko życzyć z takim rozumowaniem. W razie powodzi, pożaru czy pobicia mam nadzieję, że zaczekasz na ekspertyzę odpowiednio IMiGW, straży pożarnej czy profesjonalnego zawodnika sportów walki, zanim zdecydujesz się, czy wiać, czy też nie. :D
          Tołstoj, Einstein czy Tesla też nie są niczyimi kumplami z podwórka. Ba, są zdecydowanie bardziej utytułowani i zasłużeni, niż jakiś tam Chajzer. Tak się przyjęło w języku polskim (i nie tylko), że osoby publiczne nazywa się po nazwisku. Jeżeli Fakt, SE i Pudelek tak właśnie robią, to chociaż jedną rzecz robią dobrze i chwała im za to. Nawiasem rzecząc to kojarzenie jakiejkolwiek pojedynczej rzeczy ze złem absolutnym, niezależnie od aspektu, też jest charakterystyczne dla demagogii. :)
          Wiesz, łaski mi pozdrowieniami nie robisz. :D

        • Jak ktoś zapyta „co u Babci” to mogę mu wpierdolić, bo moja babcia nie żyje? A co do rodziców: to nie jest tak, że istnieje taki gatunek jak „rodzic” i ma on konkretne cechy. Np. rodzice ofiar katastrofy smoleńskiej były bombardowane „zabawnymi” memami o śmierci swoich dzieci. I nie piszę tu tych, co jawnie kpią z macierewicza i jego parówek a tych, które sobie robią jaja z ofiar. A mimo to jakoś nie było wielkiej afery z tego powodu. A może Chajzer to jakiś nadczłowiek i jemu więcej można?

  8. Autor ma rację. Pan Chajzer swego czasu na mój wpis na jego stronie fb , że może nie każdym dobrym uczynkiem trzeba się chwalić ( wpis spokojny i wyważony) , napisał : kij ci w oko. Później wpis oczywiście usunął , a mnie zablokował. Z czego się zresztą cieszę.

    • Bo Chajzer to wieśniak i tyle. To, że wciśnięty w garnitur nie zmienia faktu, że w głowie dalej sieczka, a ego jak stąd na Marsa i z powrotem. I tak też się zachowuje. Każde takie osobiste wymierzanie kary zamiast przekazania tego oficjalnie organom ścigania pokazuje tylko, jak bardzo ma gdzieś sprawiedliwość, on po prostu jest zawistnym ch&jkiem i chce pokazać, że może. Powiem wprost- brzydzi mnie takie coś niezmiernie.

    • No i co w związku z tym? Nie podoba się do go zgłoś do sądu. Zresztą porównaniu KIJ CI W OKO ze śmiercią syna jest tak słabe, że aż żal mi CIebie teraz

    • prawda jest taka, ze ten pan nie tylko chwali sie dobrymi uczynkami, on je inscenizuje i kreuje na potrzeby tw. takie czasy

  9. Jeżeli chodzi o ten mem z Szydło i opisem o czekaniu na kolację, to był to dość łagodny czarny humor. A że jemu się akurat nie podoba, bo jest jego bohaterem… cóż, bohaterom jego „rzetelnych” wypowiedzi też nie podoba się to, co pisze (a powinien mu ktoś czasem odciąć dostęp do Internetu i przekazać wszystkie jego hasła porządnej agencji PR), tylko że nie mają szans z „poważanym dziennikarzem”, za którym stoi duża, ogólnopolska stacja telewizyjna.
    Karnowski to dobry przykład, nie sądzę jednak, by Chajzer był na tyle pojętny, by w ogóle rozumieć pojęcie resocjalizacji (a to zastosował ten pierwszy).

  10. Widać tytuł i od razu wiadomo kto jest autorem… Nie bronie hajzera ale sposób w jaki piszesz jak tak malostkowy i nieprofesjonalny, że aż oczy bolą. „Pan zawsze pod prąd” – a co niech wiedzą jaki jestem inny od wszystkich. Jest to bardzo męczące. Szkoda że nie ma filtru na stronie do blokowania autorów.

  11. Chajzer ma rację i wcale mu się nie dziwię. Niepotrzebnie tylko robi tyle szumu, takie sprawy załatwia się po cichu. Aż tu nagle, po roku czy więcej hejter nagle nie ma oka. Spokojnie, na zimno, za głupie pare groszy. Przypadkiem gdy ja jestem na drugim końcu świata. Życie, samo życie.

      • Dziękuję za komplement. Do tego ateista, mściwa szmata i kawał chama. I jestem z tego dumny.
        Wracając do tematu: Hejt – te słowo jest nadużywane, zdecydowanie naduzywane. Co innego „pojechać komuś”, a co innego np. to, co PiSlerowscy bandyci wypisują/wygadują o uchodźcach.
        Zważ różnicę.
        Być może, z tym okiem dałem zbyt mocny przykład ale chodziło mi o podkreślenie sensu.

        • Przykład z serii: krzywo spojrzał to zajebie. Wynajmuję stancję w najgorszej dzielnicy w mieście ale nawet najgorszy dres jakiego spotkałem by tak nie postąpił.

          • Dlatego ów dres nie jeździ nową A8 jak ja. Trzeba być dobrym człowiekiem dla dobrych ludzi ale najgorszą i bezwzględną rurą dla złych. Inny przykład: Często wpłacam różne kwoty na akcje pomocowe, taki mam kaprys. Ale jak mnie jakiś fiut oszuka na 10 złotych, to bez mrugnięcia wydam 10 tysięcy żeby go zniszczyć i uwalić do samego dna. W 2000 roku, pewien pies zrobił mi bezprawnie dużą krzywdę. Walczyłem w Sądach kilka lat ale z policji wyleciał na zbity ryj i od tamtej pory nigdzie legalnie nie popracował dłużej niż ok. tydzień. Jak tylko dostaje cynk że znalazł pracę, zaraz go wywalają :-) I on doskonale wie że to moja robota :-)
            Nie zrozumiesz tego, za mało w życiu przeżyłes widocznie.

          • Ajjj… Pamiętam Cię, obiecywałeś, że zniszczysz jakiegoś gościa i wrzucisz zdjęcia za tydzień. Na drugi dzień skasowałeś swoje posty i tyle Cię widziałem. Bujaj zdrowo…

          • Słucham?!?! Co ty pierdolisz? NIGDY nic takiego nie miało miejsca.
            EOT
            Jeszcze raz skłam na mój temat, to napiszę: Do zobaczenia.

          • Na Tabletowo kilka miesięcy temu, nicka nie pamiętam ale teksty o tych 10zł i 10 tysiącach takie same były. Jednego dnia bo na drugi już ich nie było.

          • Jeżeli coś napisałem, a tego nie bylo, to znaczy że w dudę jebany admin skasował, bo mu coś chujowi nie pasowało.
            Ale jak widzisz nie przeczytałeś nigdzie że ktoś połamał tego złamasa, mimo że w PL mnie nie było od baaardzo dawna.
            Co oznacza że wcale taki mściwy nie jestem. Do czasu. Oczywiście do czasu…
            Teraz już na poważnie: EOT.

          • Tak, tak, ja też już lecę bo muszę poukładać kamienie w magicznym kufrze.

          • Ten sam tekst! „Moje nazwisko a zobaczysz jaki ze mnie kawał mściwego skurwysyna” Pamiętam dobrze.

  12. Nie potrafię ocenić czy zachowanie Chajzera jest słuszne czy nie, bo sam nie wiem jakbym się czuł w takiej sytuacji, ale jednego jestem pewien, rośnie nam właśnie takie pokolenie ludzi, którzy uważają że nie poniosą konsekwencji swoich czynów, bo przecież w razie czego zawsze można napisać/powiedzieć „żartowałem” i sprawy nie będzie.

    • On jest politykiem, który jednym zdaniem potrafi obrazić pół Polski.
      Niech się cieszy, że to obrażane pół Polski ma go w d…

    • Ale Kaczyńskiemu nikt nie zabrania takiego traktowania memów. Więc słabe wytłumaczenie. Mnie osobiście nie śmieszą memy o zimnym Lechu jak i o synie Chajzera. Nie mieszajcie w to polityki tylko spójrzcie na nich jak na ludzi. Bo to co się dzieje w internecie to jakaś patologia, a Kralka jeszcze tego broni. Żenada

      • Patologią równie dobrze można nazwać zachowania Chajzera. 1. Domniemana kradzież prądu we wspólnym garażu (do czego sam się przyznał) i chamskie rzucenie 20zł jak go „złapali za rękę.” Po czym oczywiście wyśmiał sąsiadów na swoim profilu. 2. Obsmarowywanie kanapkami wozu transmisyjnego TV Republika. Więcej rzeczy nie wiem, może coś jeszcze by było, nie mam czasu na takie miernoty. Więc dla mnie facet jest dokładnie takim samym głupkiem, jak ten od mema. Tylko, że Chajzer wygląda na większego wieśniaka, bo o nim ludzie będą jeszcze długo pamiętać. Do tego jest wrażliwym jak dziecko chłopcem a nie prawdziwym facetem, który jest w stanie zignorować głupka w sieci. Mały człowiek.

  13. @disqus_S5fwCUgA6L:disqus
    Dlaczego bronisz gościa co sobie robi żarty ze śmierci czyjegoś dziecka ? Weź mi to jakoś tak prosto wytłumacz.

    Bo ja to sobie tłumaczę na dwa sposoby:
    1. Nie masz dzieci więc nie wiesz co to znaczy mieć syna.
    2. Sam robisz podobne żarty w stosunku do innych.

    • Dlaczego kłamiesz? Bo ja sobie to tłumaczę na dwa sposoby:
      1. Jesteś analfabetą i nie rozumiesz co czytasz.
      2. Jesteś zafajdanym dupkiem, który chce aby ludzie tłumaczyli się z rzeczy, których nie napisali

  14. Mam nadzieję że ten „winny” którego wskazał Chajzer nie będzie winnym i żeby miał zaś on problemy prawne. Bo taka reakcja zniszczenia życia osobie której winna nie jest na 100 % pewnna albo nie wiedziała że Chejzer miał taką tragedie (ja o tym że Chejzer miał takie nieszczęście dowiedziałem się dopiero teraz). Bo wątpię aby było to specjalnie

    • Sugerujesz, ze gość niechcący udostępnił mema? :D I to czyni go niewinnym? :D
      Kierując się tym samym tokiem rozumowania, paserzy są niewinnymi ludźmi bo sprzedają coś, co ukradł ktoś inny.

  15. Za nawoływanie do samosądu jest artykuł w Kodeksie Karnym. Czy prokuratura zajmie się tym przypadkiem z urzędu?

  16. Gdyby tak nie pajacował, to nie zauważyłbym drugiego dna w tym strasznie zabawnym obrazku i przeszedłbym obok takiej perełki obojętnie. Nie zdawałem sobie sprawy z tego, że umarł mu syn, bo średnio mnie nie obchodzi życie prywatne tego człowieka i wiele się w tym aspekcie nie zmieniło, poza tym, że teraz uważam go za jeszcze mniej ciekawą osobę.

  17. Najistotniejsze w tym wszystkim jest to, że ten „mem” krąży po sieci od 2016 roku. Nie został on stworzony przez tego chłopaka lecz jedynie wrzucony i w mojej ocenie poniósł on za to wysoką karę i nie zdziwię się jak za jakiś czas media napiszą o kolejnym pobiciu „hejtera”, gdyż już takowa sytuacja miała miejsce co z resztą zaznaczył sam autor.

  18. Bardzo dobry artykol, trzeba pietnowac takich szeryfow internetu. A Pan Chajzer jak ma problemy z punktualnoscia syna to niech sie zglosi na terapie do psychologa.

  19. A wiecie co? Jeśli jest taki mocny, że znajdzie śmieszka i zemści się za wszystkie memy, to ja mu kibicuję! Chciałbym zobaczyć, jak gimbusy mają przypał za memy:)

    • A ja nie. A jak nie znajdzie tego co trzeba? A to nie jest człowiek, który przeprosi za pomyłkę jeśli zrujnuje komuś niewinnemu życie, też ma sporo za uszami.

        • Gdyby mi się coś takiego trafiło to nie miałbym satysfakcji z tego, że kolesiowi też zrujnowało się życie. Miałbym dopiero jakby wykupił czas reklamowy w każdej stacji i odszczekał – na czterech, co słowo mówiąc „hau!” – oszczerstwa w moim kierunku a następnie poszedłby i się powiesił.

  20. Pan Chajzer ma rację. Głupota jest nie uleczalna, ale powinna być po takich wpisach karalna. Czasem warto dać komuś w pysk, nawet jeśli prawo tego zabrania ;)

  21. Nie zgadzam się z autorem i ścieżką prawna za tego typu wpisy, ludzie teraz pisza co popadnie nie borą za to odpowiedzialności. Chjazer dobrze zrobił, że upublicznił tego gnoja.

  22. „Czasem warto dać komuś w pysk, nawet jeśli prawo tego zabrania”
    „nie miałbym satysfakcji z tego, że kolesiowi też zrujnowało się życie.
    Miałbym dopiero jakby poszedłby i się powiesił”
    Czy moderacja może zawiadomić prokuraturę o wpisach tych pedosadystów, którzy chcą bić i mordować dzieci?

    • Kontekst andrzejku, kontekst. Jakby ktoś mi bezpodstawnie zrujnował życie bo mnie pomylił z kimś innym to miałbym satysfakcję dopiero jakby sam je sobie odebrał. Nie mówiła mamusia, że nie ładnie jest manipulować?

  23. Wszystko zależy od punktu widzenia. Utrata dziecka to tragedia i nikt nie zrozumie człowieka z taką traumą. Polecam również się ogarnąć

  24. Na memie pada nazwisko i tu jest problem gdyby autor napisał samo imię to i tak wszyscy by wiedzieli o kogo chodzi, a chajzer tylko by się skompromitował.

  25. To jest przerażające. Głupota internautów zaskakuje mnie za każdym, jebanym, razem.
    Autor ma 100% racji. Prawo nie zabrania nabijania się z nieszczęścia innych, zabrania natomiast publikowania wizerunku „winnego”. I w tej sytuacji hejter jest chroniony, a Chajzer, mam nadzieję, poniesie w końcu odpowiedzialność karną.

    Jak wiele osób zastanawia się nad konsekwencjami ewentualnego wprowadzenia zasad o których sami piszą? Zasad wygłoszonych pod wpływem emocji. To jest właśnie wolność słowa. Że można mówić to, czego mówienie nie jest zabronione. A żaden przepis nie zabrania tworzenia memów dotyczących tragedii tego konkretnego celebryty.
    Ci którzy mówią, że ma rację – pytam się – gdzie jest granica? Od którego momentu mogę upubliczniać wizerunek osób, które w jakiś sposób mi podpadły?
    Wy nie potraficie żyć w państwie prawa! Nie rozumiecie jego podstaw.

    Chajzer to człowiek, który z własnej, nieprzymuszonej woli stał się osobą publiczną. Tym samym zezwolił innym na grzebaniu w jego życiorysie, tym bardziej, że sam ten życiorys namiętnie publikuje. Stosując taką, a nie inną, formę sam narzuca pewien poziom dyskursu. Osoba publiczna powinna zdawać sobie sprawę, że jej zachowanie powodować będzie zwiększanie ilości zarówno jej zwolenników jak i przeciwników – a wraz ze wzrostem przeciwników, większą ilość krytyki, w tym mało konstruktywnej. Oczywiście jeśli hejterzy łamią prawo, powinni być za to ukarani. Ale nie można karać nikogo za to co robi w ramach obowiązujących przepisów prawa.

    Lewactwo kwiczy, mówi, że to bardzo dobrze… tylko kochani lewacy! W miejsce Chajzera wstawcie teraz sobie np. Kaczyńskiego. I co? Ano absurd się wyklarował. Gdyby taki Kaczyński łamiąc prawo opublikował wizerunek twórców memów z „zimnym lechem”, darli byście z niego łacha przez następne kilka lat, mówiąc o dyktaturze i zaplutym karle, który wykorzystuje swoje wpływy do walki z ludźmi, którzy nie popełnili przecież żadnego przestępstwa. Ba – nawet gdyby przestępstwo zostało popełnione, usprawiedliwilibyście to niską szkodliwością czynu – tak jak usprawiedliwiacie ćpunów z towarem „na własny użytek”.

    W tym kraju nigdy nic się nie zmieni, jeśli prawo głosu mieć będzie banda hipokrytów, uzależniająca szkodliwość lub brak szkodliwości czynu od tego czy lubią osobę, która się tego czynu dopuściła.

    • Nie cala twoja wypowiedz jets po mojej linii, ale ogolnie rzecz ujmujac: „Swiete Slowa”.
      Kilka uwag z mojej strony. Nie bardzo rozumiem, jakie znaczenie ma ten fragment o publicznym charakterze persony pana Chajzera. Nie jest to istotne w tym kontekscie. Jezeli mozna obrazic pana Chajzera, to mozna obrazic i pana Henryka z klatki obok, albo pania Jadwige z miesnego. Tak jak zaznaczyles – w granicach prawa wolnosc slowa zaklada rowniez prawo do obrazania i bycia zupelnie pozbawionym wrazliwosci, taktu i wspolczucia.

      Co sie zas tyczy apelu zaadresowanego do „lewactwa”. Podejrzewam, ze gdybysmy porozmawiali o naszych pogladach to mnie zakwalifikowalbys jako „lewaka”. To slowo oczywiscie nic nie znaczy obecnie i sluzy pewnym srodowiskom jako okreslenie na „ktos z kim sie nie zgadzam w tym konkretnym momencie”. Nie wiem czy chodzi ci o lewactwo w kwestiach spolecznych, czy tez to lewactwo w kwestiach obyczajowych, czy jeszcze jedno z dwunastu innych lewactw, z ktorymi sie spotkalem. Ale wlasnie w braku precyzji tego okreslenia lezy niebezpieczenstwo jego stosowania. Wystrzegalbym sie stosowania latwych plakietek, nie prowadza do absolutnie niczego.
      Idealy wolnosci slowa sa historycznie kojarzone z tradycjami liberalnymi. Mowimy tu o takich nazwiskach jak John Milton, John Locke czy Thomas Paine.
      To, ze obecne srodowiska progresywne opowiadaja sie za jakas dziwna, oparta na perwersyjnej poprawnosci politycznej cenzurze nie znaczy wcale, ze lewica ma na sztandarach walke z wolnoscia slowa. Malo tego – walka o rownosc plci czy o swieckosc panstwa nie ma absolutnie sensu jezeli bedziemy szli na kompromisy odnosnie wolnosci wypowiedzi.

      I tak, gdyby Jaroslaw Kaczynski opublikowal wizerunek tworcow memow z zimnym lechem, to ludzie darliby lacha (to wyrazenie oznacza: nabijac sie z kogos – srednio pasuje do kontekstu, na pewno o to chodzilo?) przez nastepne kilka lat, mowiac o dyktaturze i zaplutym karle, który wykorzystuje swoje wplywy do walki z ludzmi, którzy nie popelnili przeciez zadnego przestępstwa. I mieliby absolutna racje.

      „tak jak usprawiedliwiacie ćpunów z towarem „na własny użytek”.”
      I kto tu teraz robi za lewaka, co? Pakowac ludzi do pierdla za uzywanie narkotykow? Bo ty wiesz lepiej jak maja zyc, he? Ktos chce sobie niszczyc zycie – droga wolna. Nic bardziej lewackiego od prob ochrony ludzi przed ich wlasnym zachowaniem. Wiec ostroznie z szafowaniem pojeciem hipokryzji.

      • > Nie jest to istotne w tym kontekscie.

        Jest istotne. Osoba udzielająca się publicznie powinna bardziej liczyć się z hejtem niż osoba anonimowa i być bardziej na ten hejt odporna. Tego samego zdania był SN, aczkolwiek sygnatury sprawy nie pamiętam. Podałbym link do artykułu w sieci, ale wtedy mój komentarz nie zostanie opublikowany.
        Artykuł na DI ma tytuł: Lekarze i prawnicy mogą być krytykowani w sieci, nawet nieco ostrzej – uważa Sąd Najwyższy
        Tam co prawda jest mowa o stanowiskach publicznych, ale kontekst jest ten sam.

        > To slowo oczywiscie nic nie znaczy obecnie i sluzy pewnym srodowiskom jako okreslenie na „ktos z kim sie nie zgadzam w tym konkretnym momencie”.

        Gdzie nie znaczy, to nie znaczy. Ze środowiskami lewackimi (nie mylić z lewicowymi) w ogóle kojarzy mi się brak logiki, a już szczególnie stawianie intuicji nad jej zasadami. Tak jest i tu. Zwolennicy publicysty TVN-owego bronią go używając argumentów adekwatnych ich zdaniem, tylko wobec jego osoby.
        Przy czym lewak jak dla mnie to nie koniecznie ktoś o poglądach lewicowych, a raczej osoba mentalnie identyczna z ich typowymi (wręcz stereotypowymi) przedstawicielami. Tak samo prawakiem nie nazywam osób o poglądach prawicowych, tylko gimbo-korwinistów którzy wierzą w swojego króla mimo, że nie rozumieją o czym on mówi, starając się używać logiki której nie ogarniają, w sposób w który robić tego nie powinni jeśli zależy im na nie zrobieniu z siebie idiotów.

        > I mieliby absolutna racje.

        Oczywiście, że by mieli, bo prawo to prawo. Ale jednocześnie usprawiedliwiając inną osobę popełniającą to samo wychodzą na hipokrytów. I o tym właśnie piszę.

        > Pakowac ludzi do pierdla za uzywanie narkotykow?

        Nie za używanie narkotyków, tylko za łamanie przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomani. Nie dyskutujemy tu o sensowności istnienia takiej ustawy, tylko wybiórczym podejściu do tematu przestrzegania prawa. Dlaczego akurat ta ustawa jest be, a reszta jest w porządku? Każda ustawa ingeruje w wolność osobistą. Tak, to jest nadal hipokryzja. Te przepisy które mi się podobają są godne egzekwowania i będę je popierał, natomiast te które mi się nie podobają są złe i te będę zwalczał.
        Co oczywiście nie znaczy, że każdy przepis jest dobry. Ale walczyć powinno się o zmianę prawa, a nie z osobami, które to prawo egzekwują.

        PS. A „darcie łacha” faktycznie kiepsko tu pasuje. Miało być synonimem hejtowania.

        • Popelnilem blad myslenia, ze w oparciu o nasze przekonania, zdrowy rozsadek i argumenty rozmawiamy o ideach, nie zas o stanach prawnych, regulacjach czy orzeczeniach Sadu Najwyzszego. Wybacz, mea culpa.

          > Przy czym lewak jak dla mnie…
          No wlasnie. Ty masz swoja wlasna definicje lewaka, chlopaki z ONRu maja swoja, korwinisci maja swoja, kazdy kto komentuje w internecie ma swoja. A wszyscy uzywaja swojej definicji jakby byla ta wspolna. W ten sposob dochodzi do absolutnego zaburzenia komunikacji. A Wittgenstein siedzi w kaciku i pochlipuje nad zatraceniem precyzji jezyka.

          • Ale moje przekonania i zdrowy rozsądek pokrywają sie akurat z wyrokiem SN.
            Jeśli miałbym żonę, a ty skomentowałbyś jej cycki, to dałbym ci po mordzie. Ale gdyby moja żona reklamowała erotyczną bieliznę i była widoczna na wszelkich bilbordach w mieście, to na uwagi dotyczące jej biustu prawdopodobnie bym nie reagował. Dla mnie sprawa jest prosta: jeśli nie chcę by ktoś komentował jakieś zdarzenie czy sytuację to jej nie upubliczniam, a wręcz staram się utrzymać ją w tajemnicy. Wiesz ile dzieci ginie co roku w wypadkach? A opinia publiczna dowiaduje się tylko o dziecku Chajzera.

            Tak samo celebryci, którzy robią event ze swojej choroby. Przecież można inaczej. Są ludzie znani którzy umierają i nagle dowiadujemy się, że to śmierć po przegranej walce z ciężką chorobą, a są również tacy, którzy wrzucają do sieci każdy wynik badania jęcząc i użalając się nad sobą. Można i tak, nic mi do tego. Ale wśród ochów, achów i wyrazów współczucia, zdarzyć się może, że ktoś napisze „dobrze ci tak”. Trzeba się z tym liczyć, być na to gotowym, a nie przy okazji każdego nieprzychylnego komentarza robić vendettę ze stadem swoich osobistych szympansów.

            Nie bronię też Chajzerowi wściekać się na hejterów. Ale jeśli łamie przy tym prawo, to zasługuje na karę. A jeśli nie może sie powstrzymać, to może dobrze by było przemyśleć zmianę zawodu. Znam fajne miejsce, gdzie mógłby watę cukrową sprzedawać (byleby nie rzucał owsianką w samochody służbowe prawackiej telewizji).

          • Przedstawiles tu dosc zero-jedynkowa sytuacje. Smiertelnie chory celebryta, ktory biega do tabloidu z wynikami badan vs smiertelnie chory celebryta, ktory z nikim sie nie chce dzielic swoim stanem i umiera sobie w ciszy.
            A czy trudno wyobrazic sobie, ze ten celebryta nie chce upubliczniac swojej choroby, ale robi to za niego prasa brukowa? I wowczas tez zaczyna sie taki sam cyrk polegajacy na festiwalu ochow, achow i wyrazow wspolczucia. I rowniez zdarzyc sie moze, ze ktos napisze „dobrze ci tak”. Czy taki celebryta ma jakies inne prawa niz taki, ktory sam podzielil sie informacja o swoim stanie? Nie, ma takie same mozliwosci jak nikomu nienzany pan Heniek.

            > Jeśli miałbym żonę, a ty skomentowałbyś jej cycki, to dałbym ci po mordzie.
            I, popraw mnie jezeli sie myle, w swietle polskiego prawa odpowiadalbys za pobicie. I obrona z cyklu: „wysoki sadzie, on skomentowal cycki mojej zony” moglaby nie byc skuteczna. Bo po to bozia dala rozum i dowcip zeby nie musiec uciekac sie do przemocy fizycznej za kazdym razem jak ktos powie nam cos niemilego.
            Nie bronie Ci wsciekac sie na ludzi, ktorzy otwarcie komentuja anatomie twojej zony. Ale jezeli lamiesz przy tym prawo, zaslugujesz na kare. A jesli nie mozesz sie powstrzymac, to moze dobrze by bylo znalezc sobie brzydsza polowice.

          • > umiera sobie w ciszy.

            Czemu w ciszy? Umiera w gronie najbliższych znajomych i rodziny. Tak jak 99% populacji.
            Skąd prasa brukowa ma wiedzieć o tym, że jakiś celebryta jest ciężko chory? Personel medyczny nie ma prawa udostępniać takich informacji, a jakoś nie słyszałem o procesach obciążających lekarzy za ujawnienie tajemnicy.
            Celebryta może się też podzielić informacją o impotencji. I ma takie same prawa to zrobić, jak nikomu nieznany pan Henio. I w jednym i drugim przypadku znajdą się tacy, którzy będą się z tego nabijać. Tyle, że w przypadku celebryty zasięg informacji o impotencji będzie szerszy, a to oznacza, że dotrze do większej ilości idiotów. Dlatego zasada jest prosta: nie chcesz, żeby ktoś nabijał się z twojej impotencji, zostaw sobie tę informacje dla siebie. Chcesz, opowiadaj! Tak masz prawo. A ja mam prawo się z niej nabijać. Ty za to nie masz prawa w rewanżu udostępniać mojego wizerunku. No i sprawa jest prosta.

            > I, popraw mnie jezeli sie myle, w swietle polskiego prawa odpowiadalbys za pobicie.

            Oczywiście, że tak. Kwestia wykalkulowania, czy bardziej opłaca mi się dać komuś po mordzie i ponieść ewentualną karę (ale jednocześnie załatwić sprawę „po męsku”), czy przymknąć oko na niewybredne żarty. Natomiast ostatnie zdanie z tego akapitu również świetnie odnosi się do Chajzera.
            Ostatni akapit natomiast to bardzo kiepska analogia. Znalezienie sobie brzydszej połówki nie gwarantuje, że nie będzie ona komentowana. Ktoś może np. powiedzieć, że ożeniłem się z kaszalotem i też dostać po mordzie. Więc słabo. Raczej mógłbym nie wiązać się z osobą, która zajmuje się reklamowaniem bielizny erotycznej – o i to by miało sens. Ale wtedy wyszłoby, że nie masz żadnej kontry do moich argumentów i komentarz byłby bezsensowny.

  26. Boże co my byśmy robili bez tego internetu. Może już byś my podróżowali w statkach międzyplanetarnych…, a tak to sobie po piszemy, po oglądamy bzdury o nieznanych nam ludziach i się po podniecamy..

  27. „Te ze śmierci syna Chajzera są żartami najgorszymi z możliwych, ponieważ nie tylko kopią poniżej pasa, ale nawet nie bawią.”

    No, tak byloby faktycznie latwiej. Nie dosc, ze zart jest okrutny to jeszcze niesmieszny. Zadnego dylematu.
    A co jezeli jednak sa zabawne? Takie absolutne stwierdzenia w rodzaju „Zarty z gwaltu lub smierci dzieci nigdy nie sa zabawne” przeklamuja rzeczywistosc. Bo czasem sa.

  28. O tak, najwyższy czas, cała kadra nauczycielska z twojej szkoły powinna do pierdla trafić za wypuszczenie analfabety na świat.

  29. Zachowanie Pana Chajzera słabe, ale jakiś dowód że w poprzedniej sytuacji tamtego Pana pobili, czy zrzut ekranu, i go pobili na pewno, bo tak napisał?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *