- Home -
- Społeczeństwo -
- Lepiej nie graj w GTA, bo wpadniesz w oko mafii. Organizacje przestępcze wykorzystują grę do rekrutacji
Lepiej nie graj w GTA, bo wpadniesz w oko mafii. Organizacje przestępcze wykorzystują grę do rekrutacji
Według Forbesa popularna gra Grand Theft Auto stała się nie tylko rozrywką, ale także narzędziem wykorzystywanym przez przestępcze organizacje do rekrutacji. W Polsce o tym zjawisku na kanale Mój Świat na YouTubie opowiedział socjolog dr hab. Piotr Chomczyński z Uniwersytetu Łódzkiego. Jak zauważył, GTA może pełnić funkcję „bramy” do przestępczego świata.

Gra przyciąga osoby żądne emocji, ryzyka i adrenaliny – a te same cechy są pożądane przez grupy działające poza prawem. Wirtualne misje mogłyby więc stać się początkiem realnych, niebezpiecznych historii.
Od misji w GTA do przemytu narkotyków
Najgłośniejszym przykładem takiego przypadku jest historia z Arizony, o której pisał Forbes. Kilka lat temu funkcjonariusze amerykańskiej służby celnej zatrzymali jeepa z prawie 60 kilogramami metamfetaminy. Za kierownicą siedziała Alyssa. Kobieta przyznała, że wszystko zaczęło się od… GTA Online. To tam poznała mężczyznę o pseudonimie George.
Początkowo wspólnie wykonywali misje, później przenieśli kontakt na Snapchata, a w końcu spotkali się. Mężczyzna zaproponował jej pracę jako kurierka. Dziewczyna miała przewozić elektronikę do Meksyku za wynagrodzenie do 2000 dolarów. Jak się okazało, w samochodzie, w zbiorniku paliwa, ukryto narkotyki. Navarro została aresztowana i oskarżona o udział w spisku oraz przemyt.
Meksykańskie kartele w natarciu w Free Fire
Zdaniem Chomczyńskiego takie historie nie są przypadkowe. Gry online tworzą społeczność ludzi potrafiących działać pod presją, którzy są szybcy, odważni i sprytni, a więc wykazują cechy pożądane w półświatku. Właśnie dlatego GTA może być wykorzystywane jako narzędzie rekrutacyjne. Wystarczy, że ktoś po drugiej stronie ekranu pochwali gracza za świetną robotę w misji, zaproponuje dalszy kontakt i stopniowo zacznie wciągać w coś, co z początku wygląda jak zabawa.
Według raportów policyjnych w Meksyku podobne metody stosowano również w grach mobilnych, takich jak Free Fire, gdzie kartele płaciły nastolatkom po 200 dolarów tygodniowo za obserwację terenu.
Pseudonimy w sieci bywają podstępną pułapką
Zjawisko wciągania graczy w przestępcze struktury to coraz poważniejszy problem. Wraz z rosnącą popularnością gier – od Minecrafta po Fortnite'a – przybywa miejsc, w których młodzi ludzie spędzają czas w sieci, często bez świadomości czających się w niej zagrożeń.
Anonimowość internetowych pseudonimów sprawia, że granica między światem gry a rzeczywistością zaciera się, a przestępcy wykorzystują tę przestrzeń do manipulacji i werbunku. Amerykański Departament Sprawiedliwości wielokrotnie prowadził śledztwa przeciwko osobom, które pod przykrywką graczy kontaktowały się z nieletnimi w nielegalnych celach.
Mimo wszystko warto pamiętać, że powszechne przekonanie o zwiększaniu u graczy agresji przez brutalne gry zazwyczaj nie znajduje potwierdzenia w szerokich analizach. Oczywiście zdarzają się przypadki niewłaściwych zachowań, ale incydentów nie powinniśmy uogólniać na całą populację graczy. Nie oznacza to jednak, że należy ignorować potencjalne ryzyka. Szczególnie w przypadku dzieci warto monitorować, z kim kontaktują się w grach online i jakie treści konsumują.
zobacz więcej:
13.03.2026 15:33, Filip Dąbrowski
13.03.2026 14:15, Aleksandra Smusz
13.03.2026 13:25, Marcin Szermański
13.03.2026 12:41, Piotr Janus

335 mln zł rocznie na bezdomne zwierzęta, a gminy nie kontrolują schronisk. 3/4 spraw o znęcanie kończy się umorzeniem
13.03.2026 11:22, Miłosz Magrzyk
13.03.2026 10:27, Aleksandra Smusz
13.03.2026 9:39, Rafał Chabasiński
13.03.2026 8:44, Aleksandra Smusz
13.03.2026 8:32, Mariusz Lewandowski

Ostatnia szansa, żeby otworzyć konto firmowe w Santanderze. Niedługo tej marki już nie będzie, a do zgarnięcia 3600 zł
13.03.2026 8:11, Filip Dąbrowski
13.03.2026 7:57, Jakub Bilski
13.03.2026 7:17, Joanna Świba
13.03.2026 6:29, Marcin Szermański
12.03.2026 17:50, Filip Dąbrowski

Kupują tonę książek za 500 zł i zarabiają na nich tysiące. Oto jak działa biznes z makulatury na Allegro
12.03.2026 15:35, Aleksandra Smusz
12.03.2026 13:03, Miłosz Magrzyk
12.03.2026 12:19, Miłosz Magrzyk
12.03.2026 11:11, Piotr Janus
12.03.2026 10:27, Piotr Janus
12.03.2026 9:13, Miłosz Magrzyk
12.03.2026 8:28, Miłosz Magrzyk
12.03.2026 7:45, Piotr Janus
12.03.2026 7:06, Aleksandra Smusz
12.03.2026 6:19, Mariusz Lewandowski
11.03.2026 16:13, Marcin Szermański
11.03.2026 14:22, Marcin Szermański
11.03.2026 13:33, Piotr Janus


























