1. Home -
  2. ecommerce -
  3. Kupują tonę książek za 500 zł i zarabiają na nich tysiące. Oto jak działa biznes z makulatury na Allegro

Kupują tonę książek za 500 zł i zarabiają na nich tysiące. Oto jak działa biznes z makulatury na Allegro

Przedsiębiorcy handlujący na Allegro książkami używanymi pozyskują je m.in. za pośrednictwem skupów makulatury. Ten biznes nie jest łatwy, ale może zapewnić obrotnym naprawdę dużą marżę. Współpraca z zapomnianymi składami surowców wtórnych to ciekawa nisza, w której operatywni handlarze potrafią zamienić tonę papieru w tysiące złotych zysku.

Skąd antykwariusze biorą książki za grosze

Niska cena papieru w składzie, liczona w groszach za 1 kg, sprawia, że opłacalne może być zawożenie tam tylko dużej ilości surowca.

Tak tanie pozyskiwanie makulatury przez wyspecjalizowane firmy stanowi zarazem okazję dla tych, którzy mają pomysł na jej wykorzystanie. W ten oto sposób operatywni antykwariusze zaczęli ocalać książki przed przemiałem na papier toaletowy.

Składy płacą dostarczycielom surowca np. 15 gr za kg papieru, sortują go i sprzedają handlarzom książek. Antykwariusze przeglądają taki towar i to, co się nadaje, wystawiają na Allegro. Za sortowaną makulaturę płacą od 50 gr do kilku złotych za kg – w zależności od rodzaju. Warto pamiętać, że sprzedaż używanych rzeczy na Allegro rządzi się swoimi prawami – nie każdy przedmiot opłaca się wystawiać, gdy prowizja serwisu zjada marżę na tanich produktach.

Tona książek za 500 zł i rachunek, który się spina

Przygniatająca większość książek, które trafiają do składów surowców, nie ma większej wartości. Wśród nich mogą się jednak trafić prawdziwe perełki.

Z perspektywy antykwariatów z pewnością najbardziej kalkuluje się płacenie najniższych możliwych stawek za surowiec. Bazując na nim, są w stanie kupić za 500 zł tonę książek. To średnio 2500 tytułów.

Wystarczy 10 trafień, żeby wyjść na zero

Wystarczy, że w tonie książek za 500 zł znajdzie się 10 pozycji, które można sprzedać na Allegro po 100 zł. Wówczas zakup ten się zwróci włącznie z transportem i obsługą całego procesu. Od tego momentu handlarz książek zarabia już na serio. Nawet jeśli zdoła wytypować do wystawienia w sumie kilkadziesiąt książek z jednej tony, pozostałe może sprzedać amatorom okazji w paczkach na kilogramy.

Ci często jednak nie wiedzą, że antykwariaty oferują w ten sposób przebrane książki i szansa, że znajdzie się wśród nich coś wartościowego, jest znikoma. Przy tak regularnej i zorganizowanej sprzedaży warto mieć świadomość, kiedy sprzedaż w sieci a działalność gospodarcza zaczynają się ze sobą nierozerwalnie splatać – i jakie konsekwencje grożą za brak rejestracji firmy.

Allegro zdominowane przez dużych graczy, ale nisze wciąż istnieją

Rynek książek używanych jest przy tym jednym z nielicznych rodzajów asortymentu z drugiej ręki, którym nadal da się tam handlować. Wynika to z tego, że w przeciwieństwie np. do odzieży vintage łatwo podlega produktyzacji.

Rzecz jasna, wszyscy sprzedawcy z pomarańczowej platformy muszą odprowadzać do serwisu wysoką prowizję, wynoszącą do 20% wartości zamówień. Przy wysokomarżowym handlowaniu książkami zazwyczaj nie stanowi to jednak problemu. Handlarze, którzy potrafią wyróżnić swoją ofertę, mogą nawet skorzystać na strategii oferty premium Allegro – w niszowych kategoriach, takich jak rzadkie wydania, sortowanie po najwyższej cenie bywa zaskakująco skuteczne.

Dobra znajomość rynku kluczem do sukcesu

Kluczem do sukcesu na Allegro w branży antykwarycznej okazuje się dobra znajomość rynku. Co ciekawe, nie jest też tak, że na pomarańczowej platformie opłaca się wystawiać tylko białe kruki.

Dla przykładu niektóre PRL-owskie podręczniki, postrzegane jako nieaktualne, wciąż można sprzedać za niemałe pieniądze. Wymaga to jednak dużej cierpliwości do zawierającego liczne błędy katalogu i dodawania do niego kolejnych produktów. Trzeba przy tym pamiętać, że sprzedaż na Allegro a urząd skarbowy to temat, który prędzej czy później dotyczy każdego regularnego sprzedawcy – fiskus coraz skuteczniej monitoruje aktywność na platformach handlowych. Warto też wiedzieć, że obowiązuje podatek od sprzedaży rzeczy używanych, choć w praktyce nie dotyczy on przedmiotów posiadanych dłużej niż pół roku.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi