1. Bezprawnik -
  2. ecommerce -
  3. Wynajem mieszkania z ogrzewaniem na prąd. Na Otodom piszą o 500 zł, a realny koszt to nawet 2000 zł

Wynajem mieszkania z ogrzewaniem na prąd. Na Otodom piszą o 500 zł, a realny koszt to nawet 2000 zł

Na Otodom można znaleźć wiele ofert wynajmu mieszkań z ogrzewaniem elektrycznym. Właściciele niejednokrotnie deklarują jego względnie niski koszt, np. 500 zł miesięcznie w sezonie jesienno-zimowym. W praktyce może się jednak okazać, że za takie ogrzewanie zapłacimy 1000, a nawet 2000 zł/mies.

Ogrzewanie na prąd w bloku to zwykle najdroższa możliwa opcja

Wiele osób nie jest tego świadomych, gdyż ogrzewanie elektryczne często przedstawiane jest jako nowoczesne i energooszczędne rozwiązanie. W praktyce dotyczy to głównie wybudowanych w ostatnich latach domów jednorodzinnych z pompą ciepła i panelami fotowoltaicznymi.

W blokach ogrzewanie na prąd przeważnie wynika z braku gazu lub przyłącza do sieci ciepłowniczej. Bardzo często zdarza się to w atrakcyjnie położonych nieruchomościach w centrach miast. O tym, jak wygląda ogrzewanie elektryczne mieszkania w bloku od strony rachunków, przekonuje się każdy, kto przetrwał w takim lokalu choć jedną zimę.

Ile naprawdę kosztuje ogrzewanie elektryczne w wynajmowanym mieszkaniu

W większości ofert z Otodom nie znajdziemy takich danych. Dla przykładu w Warszawie jest aktualnie do wynajęcia na tym portalu kilkadziesiąt mieszkań z tego rodzaju ogrzewaniem, a na konkretne kwoty za ciepło wskazują pojedynczy właściciele.

W poniższym anonsie ogłoszeniodawca deklaruje kwotę 500 zł miesięcznie.

Ocieplenie budynku decyduje o rachunku

Istnieje na to szansa tylko wtedy, jeśli budynek jest dobrze ocieplony (łącznie z fundamentami i dachem), a także ma szczelne okna, drzwi itd. Tymczasem umieszczone w ofercie stwierdzenie o nowej elewacji wcale tego nie dowodzi (może ono bowiem oznaczać jedynie pomalowanie tynku). Jak bardzo może to zaważyć na rachunkach, pokazuje koszt ogrzewania elektrycznego w nieocieplonej kamienicy.

Zużycie energii elektrycznej obliczamy w kWh. W małym mieszkaniu w ocieplonym budynku w przypadku samego ogrzewania może ono wynosić np. 500 kWh miesięcznie. Gdy standard termoizolacji jest umiarkowany, będzie to już przykładowo 750 kWh, a przy niskim np. 1000 kWh.

Przy średniej cenie za jedną kilowatogodzinę rzędu 1 zł (tu warto sprawdzić aktualne ceny prądu w 2026 roku u swojego sprzedawcy) daje to odpowiednio 500 zł, 750 zł lub 1000 zł miesięcznie.

Rzecz jasna, wiele zależy też od urządzeń grzewczych. Najniższe koszty eksploatacyjne generują piece akumulacyjne. Z uwagi na wysoką cenę stanowią one jednak stosunkowo rzadkie rozwiązanie.

Czy właściciel odpowiada za wprowadzenie najemcy w błąd co do kosztów ogrzewania

Luźne szacunki w ogłoszeniu trudno traktować jako wiążące, gdyż informacja na ten temat nie stanowi ekspertyzy technicznej. Gdy jednak właściciel mieszkania zataił realne ceny mediów, najemca nie jest zupełnie bezbronny. Koszty ogrzewania można przy tym obliczyć na podstawie świadectwa charakterystyki energetycznej, które właściciel ma obowiązek udostępnić najemcy.

Jak obliczyć koszt ogrzewania ze świadectwa charakterystyki energetycznej

W tym celu wystarczy pomnożyć wskaźnik rocznego zapotrzebowania na energię końcową (EK) przez powierzchnię mieszkania, a następnie podzielić wynik przez liczbę miesięcy w sezonie grzewczym (np. 6 miesięcy). Jeśli właściciel nie ma dokumentu, warto mu podpowiedzieć, gdzie uzyskać świadectwo charakterystyki energetycznej.

Rachunek za prąd w mieszkaniu z ogrzewaniem elektrycznym zawsze jest wyższy

Poza samym ogrzewaniem dochodzi bieżące zużycie prądu na sprzęty AGD, oświetlenie czy gotowanie, a sam bojler do wody potrafi generować dodatkowo 100–200 zł miesięcznie.

W sumie rachunek za energię w takim mieszkaniu rzadko wynosi poniżej 1000 zł/mies. w sezonie grzewczym. Stąd tego rodzaju najem opłaca się tylko przy niskim czynszu najmu.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover