Immunitet poselski. Czy można pozwać posła?

Codzienne Gorące tematy Państwo 10.09.2016
Immunitet poselski. Czy można pozwać posła?

Udostępnij

Marek Krześnicki

Patryk Jaki to jedna z barwniejszych postaci obecnego rządu. Młody wiceminister sprawiedliwości, znany z ostrego języka, został pozwany przez jednego z posłów Platformy Obywatelskiej za naruszenie jego dóbr osobistych. Chodzi o sugestie, że przedstawiciel opozycji prowadzi w swoim mieszkaniu dom publiczny. Czy min. Jakiego chroni immunitet? Czy można pozwać posła?

Proces – dziś miała miejsce pierwsza rozprawa – odbija się szerokim echem w krajowych mediach. Wynika to jednak nie z samego faktu prowadzenia sprawy, a stanowiska pozwanego. Patryk Jaki nie dość, że złożył wniosek o wyłączenie sędzi, to wniósł również o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego. Skąd te emocje?

Jak wynika z relacji, Patryk Jaki wniósł o umorzenie postępowania z uwagi na fakt, że – oprócz sprawowania funkcji w Ministerstwie – jest posłem. A, zgodnie z art. 105 Konstytucji, posłów chroni immunitet:

Poseł nie może być pociągnięty do odpowiedzialności za swoją działalność wchodzącą w zakres sprawowania mandatu poselskiego ani w czasie jego trwania, ani po jego wygaśnięciu. Za taką działalność poseł odpowiada wyłącznie przed Sejmem, a w przypadku naruszenia praw osób trzecich może być pociągnięty do odpowiedzialności sądowej tylko za zgodą Sejmu.

W ocenie wiceministra, słowa wypowiedziane na mównicy sejmowej (a to one stały się przyczyną wytoczenia powództwa o zniesławienie) są zawsze objęte immunitetem. Umieścił nawet na swoim Twitterze odpowiedni obrazek:

Niezależnie od tego, jak pogodzić zapis „nie chce immunitetów” z jednoczesnym powoływaniem się na immunitet poselski, warto się – na spokojnie – zastanowić, czy faktycznie posłowie są bezkarni za dowolne słowa wypowiedziane na sejmowej mównicy?

Immunitet – czy zawsze obowiązuje?

Sąd Najwyższy, oceniając powództwo złożone przeciwko posłowi Janowi Marii R. orzekł:

Nie jest objęta immunitetem (art. 105 ust. 1 Konstytucji oraz art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora, jedn. tekst: Dz.U. z 2003 r. Nr 221, poz. 2199 ze zm.) odpowiedzialność posła za naruszenie dóbr osobistych polegające na przedstawieniu nieprawdziwych faktów dotyczących osób, które znalazły się w kręgu zainteresowania posła ze względu na działalność wchodzącą w zakres sprawowanego mandatu, jeżeli fakty te nie zostały wskazane w toku prac Sejmu.

Z drugiej strony, Patryk Jaki przywołuje inne orzeczenie SN (sygn. I CSK 140/09), który z kolei orzekł, że

W razie naruszenia prawa osoby trzeciej, brak zgody Sejmu na pociągnięcie posła do cywilnej odpowiedzialności sądowej w sprawie wchodzącej w zakres sprawowania mandatu stanowi przeszkodę procesową skutkującą odrzuceniem pozwu

Na marginesie można natomiast zauważyć, że  – wbrew twierdzeniom p. Patryka – powyższe orzeczenie nie dotyczyło wypowiedzi na sejmowej mównicy. Spór między „A.” S.A. a posłem Antonim M. dotyczył bowiem wypowiedzi na konferencji prasowej. Niezależnie od tego warto zwrócić uwagę na fakt, że zasadniczą kwestią do rozstrzygnięcia jest to, czy wypowiedź ministra Patryka Jakiego o „domu publicznym” w mieszkaniu posła Roberta Kropiwnickiego została dokonana z związku ze sprawowaniem mandatu poselskiego. Dopiero wówczas możemy mówić o ochronie posła na podstawie immunitetu.

Walka ministra z sądem?

Najwyraźniej sąd uznał, że w przedmiotowej sprawie wypowiedź nie dotyczyła działalności poselskiej. Czy miał rację – to oczywiście może podlegać ocenie. Dziwi tylko fakt, że urzędujący wiceminister sprawiedliwości, choćby z racji godności sprawowanej funkcji, nie próbuje tego zarzutu podnieść w drodze normalnych wniosków procesowych (a choćby i kasacji do Sądu Najwyższego) – jak dotychczas jego poprzednicy, występujący w roli pozwanego. Sam fakt, że tego rodzaju procesy niejednokrotnie ocierały się o Sąd Najwyższy i Trybunał Konstytucyjny świadczy o tym, że to kwestia normalnego, cywilizowanego sporu prawnego.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Czemu zatem min. Jaki uznaje, że dopuszczenie powództwa do rozpoznania stanowi wyraz szykan ze strony sędzi? Czemu wnosi nie tylko o jej wyłączenie, ale i wszczęcie wobec niej postępowania dyscyplinarnego? Czy to wyraz sugestii ze strony ministerstwa, że strona procesu, która nie zgadza się z rozstrzygnięciem sądu, powinna w ten sposób wojować z sądem?

8 odpowiedzi na “Immunitet poselski. Czy można pozwać posła?”

  1. A ja się tylko zastanawiam, gdzie jest jakiś honor u tego człowieka (bo o jakiejkolwiek klasie w tej sytuacji, nie ma nawet co mówić). To taki polityczny Seba, który jest mocny w gębie tylko wtedy, gdy chroni go immunitet i koledzy z rządu. W konfrontacji 1:1 zamiast jak mężczyzna przyznać się, że palnął lub udowodnić wszystkim, że miał rację, odwala jakieś cyrki – co jednoznacznie wskazuje, że racji nie miał, a tylko przywileje branżowe chronią go przed odpowiedzialnością. Mógłby sobie rękę podać z Michałem Boni.

    • to poseł PiS. Tam 99% nie ma honoru, ani nawet wystarczających zdolności intelektualnych, żeby zrozumieć co to ten „honor” miałby być…

    • Jaki zdaje się, że przeprosił, że użył słowa ‚prowadzi’. Nie ma dowodów, że to Kropiwnicki osobiście prowadził agencję towarzyską która była w jego mieszkaniu. Dostał przeprosiny to czego jeszcze chce? Pewnie forsy tak jak chciał forsy od prostytutek za „wynajem”.
      Nie ma wątpliwości, że w mieszkaniu Kropiwnickiego dochodziło do prostytucji. Prokuratura potwierdziła to (zeznania prostytutki). Oraz są świadkowie którzy widzieli wiele prostytutek wchodzących do mieszkania Kropiwnickiego.
      http://www.se.pl/wiadomosci/polityka/prostytutka-zeznaa-policjantom-przyjmowaam-klientow-w-mieszkaniu-posa_889059.html
      http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Wiceminister-Patryk-Jaki-oczekuje-przeprosin-od-posla-Roberta-Kropiwnickiego,wid,18499875,wiadomosc.html

      Kropiwnicki świadomie udostępniał mieszkanie prostytutkom, twierdzi, że miał z tego forsę. Sąsiedzi tego mieszkania jego poinformowali go że nie życzą sobie agencji towarzyskiej w jego mieszkaniu, ten im odpisał że sobie mogą powiadomić policję i dalej trzymał agencję w mieszkaniu. Od tej pory dla sądu to jest świadome trzymanie agencji.
      To się nazywa potocznie stręczycielstwo, a bardziej poprawnie kuplerstwo. I jest karalne.
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Kuplerstwo

      Kropiwnicki zamiast zająć się burdelem w jego mieszkaniu ciąga uczciwych ludzi za to, że mówili o burdelu w jego mieszkaniu. Co on chce tym osiągnąć? Przykryć aferę z burdelem? Raczej przy tej sprawie bardziej nagłośni, że w jego mieszkaniu był burdel. Czy on prowadził, czy tylko udostępniał to tak samo narusza jego dobre imię. Można informować o prawdziwych zdarzeniach naruszających dobre imię posłów. Według mnie to jest pożyteczne dla demokracji że obywatele wiedzą na kogo głosują.

      Jaki jak każdy obywatel przed sądem takież Jaki ma prawo złożyć wniosek o zmianę sędzi. W tym przypadku sędzina jest znana z procesów politycznych i tego, że nie lubi PiS.
      Tak samo jak każdy obywatel Jaki ma prawo do złożenia postępowania dyscyplinarnego przeciw sędzinie. Wiadomo że i tak nic z tego nie będzie, bo postępowanie dyscyplinarne prowadzą inni sędziowie i kurwa kurwie łba nie urwie. W każdym razie prawo jest.

      Według mnie sędzina tutaj zachowała się źle. Powinna oddalić pozew bo brak podstaw prawnych. Sąd karny umorzył pozew bo nie było według niego przestępstwa. Tak samo powinien zrobić sąd cywilny. Prawnicy przywołują, że w polskim prawie wyrok sądu karnego powinien być uznany przez sad cywilny (jednak chyba jest tak przy wyroku skazującym).
      Dodatkowo koleś opowiadał o innym pośle, a posłów nie dotyczy tak ochrona dóbr osobistych, jeśli się prawdę mówi. Dodatkowo jest sprawa immunitetu w działaniach związanych ze sprawowaniem mandatu.
      Naprawdę nie ma jak uzasadnić działania sędziny. Jaki może się czuć oburzony i żądać zmiany sędzi.

    • Jaki zdaje się, że przeprosił, że użył słowa ‚prowadzi’. Nie ma dowodów, że to Kropiwnicki osobiście prowadził agencję towarzyską która była w jego mieszkaniu. Dostał przeprosiny to czego jeszcze chce? Pewnie forsy tak jak chciał forsy od prostytutek za „wynajem”.
      Nie ma wątpliwości, że w mieszkaniu Kropiwnickiego dochodziło do prostytucji. Prokuratura potwierdziła to (zeznania prostytutki). Oraz są świadkowie którzy widzieli wiele prostytutek wchodzących do mieszkania Kropiwnickiego.
      .
      google: „Prostytutka zeznała policjantom: Przyjmowałam klientów w mieszkaniu posła”

      Kropiwnicki świadomie udostępniał mieszkanie prostytutkom, twierdzi, że miał z tego forsę. Sąsiedzi tego mieszkania jego poinformowali go że nie życzą sobie agencji towarzyskiej w jego mieszkaniu, ten im odpisał że sobie mogą powiadomić policję i dalej trzymał agencję w mieszkaniu. Od tej pory dla sądu to jest świadome trzymanie agencji.
      To się nazywa potocznie stręczycielstwo, a bardziej poprawnie kuplerstwo. I jest karalne.
      google: „kuplerstwo wikipedia”

      Kropiwnicki zamiast zająć się burdelem w jego mieszkaniu ciąga uczciwych ludzi za to, że mówili o burdelu w jego mieszkaniu. Co on chce tym osiągnąć? Przykryć aferę z burdelem? Raczej przy tej sprawie bardziej nagłośni, że w jego mieszkaniu był burdel. Czy on prowadził, czy tylko udostępniał to tak samo narusza jego dobre imię. Można informować o prawdziwych zdarzeniach naruszających dobre imię posłów. Według mnie to jest pożyteczne dla demokracji że obywatele wiedzą na kogo głosują.

      Jaki jak każdy obywatel przed sądem takież Jaki ma prawo złożyć wniosek o zmianę sędzi. W tym przypadku sędzina jest znana z procesów politycznych i tego, że nie lubi PiS.
      Tak samo jak każdy obywatel Jaki ma prawo do złożenia postępowania dyscyplinarnego przeciw sędzinie. Wiadomo że i tak nic z tego nie będzie, bo postępowanie dyscyplinarne prowadzą inni sędziowie i kurwa kurwie łba nie urwie. W każdym razie prawo jest.

      Według mnie sędzina tutaj zachowała się źle. Powinna oddalić pozew bo brak podstaw prawnych. Sąd karny umorzył pozew bo nie było według niego przestępstwa. Tak samo powinien zrobić sąd cywilny. Prawnicy przywołują, że w polskim prawie wyrok sądu karnego powinien być uznany przez sad cywilny (jednak chyba jest tak przy wyroku skazującym).
      Dodatkowo koleś opowiadał o innym pośle, a posłów nie dotyczy tak ochrona dóbr osobistych, jeśli się prawdę mówi. Dodatkowo jest sprawa immunitetu w działaniach związanych ze sprawowaniem mandatu.
      Naprawdę nie ma jak uzasadnić działania sędziny. Jaki może się czuć oburzony i żądać zmiany sędzi. Z nieuczciwym sędziom nikt niema szans, a jest prawo do uczciwego postępowania sadowego.

  2. Niezależnie od sympatii politycznych, Ustawa o wykonywaniu mandatu posła i senatora jasno określa kiedy można (lub nie można) pociągnąć do odpowiedzialności urzędującego posła/senatora.

  3. No to niech to przedstawi przed sądem i wygra sprawę. Skoro dowody są mocne, dlaczego tak broni się rękami i nogami?

    Z tego co wiem, prostytutka wynajęła mieszkanie nie od Kropiwnickiego, tylko przez pośrednika. Sama zeznawała, że jej koleżanki nie świadczyły w tym miejscu usług w dodatku robiła to na własną rękę. To jest w tekście który podlikowałeś. Kropiwnicki podejrzewam, że miał kasę z wynajmu, a nie procent od usługi świadczonej przez wynajmującą. Chyba, że gdzieś udowodniono, że było inaczej.
    Jeśli faktycznie sąsiadom przeszkadza zachowanie wynajmującej – to rzeczywiście, od pouczania i karania jest policja, a nie właściciel mieszkania. Więc nie rozumiem skąd oburzenie. Sąsiadom odpowiedział właściwie. Wyglądasz jakbyś miał widzę prawniczą, ale tak manipulujesz, że o ile faktycznie jesteś w palestrze, to pod znakiem zapytania jest, czy powinieneś wykonywać ten zawód. Po kolei:

    > Dostał przeprosiny to czego jeszcze chce?

    Chyba precyzyjnie wyjaśnił czego chce. Jako pomówiony ma prawo do satysfakcji w takim wymiarze, w jakim zażądał od pomawiającego.
    A skoro nie miał dowodów, że Kropiwnicki osobiście prowadzi agencję, mówiąc, że ową prowadzi, skłamał. Nie zauważasz tego problemu?

    > Nie ma wątpliwości, że w mieszkaniu Kropiwnickiego dochodziło do prostytucji.

    Dochodzenie do prostytucji nie jest równoznaczne z prowadzeniem agencji towarzyskiej. A Kropiwnicki został pomówiony o prowadzenie agencji towarzyskiej w swoim domu.

    > Kropiwnicki świadomie udostępniał mieszkanie prostytutkom, twierdzi, że miał z tego forsę.

    Źródło? Bo prokurator znowu twierdzi, że nie ma przesłanek do postawienia komukolwiek zarzutów o czerpanie korzyści z prostytucji. Jak to jest, że prokurator twierdzi, że nie ma, podczas gdy sam zainteresowany twierdzi, że czerpał z tego korzyści?

    > To się nazywa potocznie stręczycielstwo, a bardziej poprawnie kuplerstwo.

    Co za bzdura… Stręczycielstwo i kuplerstwo to dwa różne pojęcia. Stręczycielstwo to namawianie, a kuplerstwo ułatwianie. Przy czym o kuplerstwie można by było mówić dopiero wtedy, gdyby udowodniono Kropiwnickiemu, że ten wynajął mieszkanie dlatego aby umożliwić kobiecie świadczenie swoich usług i czerpał pieniądze nie z wynajmu, a z prowadzonych przez nią usług. Jak zostało ustalone, kobieta wynajęła mieszkanie od pośrednika, a prokurator nic właścicielowi mieszkania nie udowodnił.

    > Raczej przy tej sprawie bardziej nagłośni, że w jego mieszkaniu był burdel.

    To zależy co rozumiesz przez burdel. Ja tam nie szpieguję wynajmujących jakie usługi świadczą w wynajmowanym przeze mnie lokalu, a zapewnienia sąsiadów, że dzieje się tam orgia, po sprawdzeniu, okazywały się zwykłym spotkaniem towarzyskim dwójki wynajmujących z dwójką zaproszonych znajomych. Skoro sąsiedzi twierdzą, że przychodziły tam różne panie świadczyć określone usługi, a pani zeznaje, że nigdy tak nie było, to znaczy, że ktoś tu kłamie.

    > Jaki jak każdy obywatel przed sądem

    Każdy obywatel przed sądem nie zasłania się immunitetem poselskim. To uprawnienie branżowe określonej grupy społecznej.

    > W tym przypadku sędzina jest znana z procesów politycznych i tego, że nie lubi PiS.

    No i co z tego? Rozumiem, że dobra sędzina, to taka która lubi PiS i wyroki zamiast zgodne z literą prawa wydaje w zgodzie z linią partyjną?!

    > Naprawdę nie ma jak uzasadnić działania sędziny. Jaki może się czuć oburzony i żądać zmiany sędzi.

    Ciekawe, że znajdujesz tyle wytłumaczeń dla osoby zaufania publicznego, która w żywe oczy kłamie, pomawia, a następnie zasłania się immunitetem – za to nie potrafisz zrozumieć ludzi, którzy chcą by go za to ukarano. Nie uważam by zarzut stręczycielstwa mieścił się w katalogu zarzutów, którymi bezkarnie można obciążać innych posłów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *