1. Home -
  2. Moto -
  3. Pielęgniarka jeździ do pracy taksówką. „To żadna rozrzutność, tylko czysta matematyka”

Pielęgniarka jeździ do pracy taksówką. „To żadna rozrzutność, tylko czysta matematyka”

Regularne korzystanie z taksówek często odbierane jest jako wyraz rozrzutności. Są jednak przypadki, kiedy jeżdżenie po mieście taryfą paradoksalnie staje się dowodem na bycie oszczędnym.

Aleksandra Smusz10.02.2026 16:26
Moto

Koleżanki twierdzą, że jazda do pracy taxi to trwonienie pieniędzy

Barbara jest pielęgniarką z dużym stażem w zawodzie. Zarabia na rękę 10 tys. zł miesięcznie. W przeciwieństwie do swoich koleżanek nie jeździ na dyżury własnym samochodem, tylko korzysta z taksówek.

Praktyka kobiety krytykowana jest przez otoczenie, choć twarde dane pokazują, że taka opcja może być opłacalna. Barbara postanowiła mi opowiedzieć o swoim doświadczeniu.

900 zł miesięcznie za dojazdy do pracy taryfą

Moja rozmówczyni mieszka na osiedlu w dużym mieście, które znajduje się w odległości ok. 5 km od szpitala. Pracuje zwykle przez 3-4 dni w tygodniu. Wynika to z 12-godzinnych zmian. Zdecydowaną większość codziennych spraw Barbara załatwia w swojej okolicy.

Gdyby kupiła samochód, służyłby on głównie do przemieszczania się między domem a szpitalem. Ponieważ kobieta nie jest biegła w posługiwaniu się aplikacjami przewozowymi, korzysta z tradycyjnej taryfy.

Średni koszt pokonania 5-kilometrowego kursu w jej mieście wynosi 30 zł (w zależności od dnia i godziny). Ponieważ zawsze musi zapłacić za wyjazd do szpitala i z powrotem, a pracuje średnio 3,5 dnia w tygodniu, wychodzi ją to 210 zł tygodniowo i ok. 900 zł miesięcznie.

Większość pielęgniarek płaci za mobilność nawet 2000 zł miesięcznie

Przeważnie szacują one, że związane z tym wydatki wynoszą je 200-300 zł miesięcznie. Takie obliczenia nie odzwierciedlają jednak ich rzeczywistych kosztów, gdyż wskazują wyłącznie na cenę paliwa.

Nie uwzględniają regularnych napraw i przeglądów samochodu, ubezpieczenia, abonamentu za parkowanie itp., a nade wszystko utraty wartości auta w czasie (jeśli służy ono wyłącznie do tego, by dojeżdżać do pracy).

Według szacunków Barbary wszystkie te wydatki kształtują się na poziomie 1500–2000 zł w skali miesiąca, zatem nawet ponad dwa razy więcej niż w jej przypadku.

Dojeżdżanie do pracy w mieście taksówką stanowi zjawisko o coraz szerszym zasięgu

Wynika z rosnących kosztów utrzymania samochodu, których ponoszenie może być nieopłacalne, jeśli służy on głównie do dojazdów do pracy.

Osoby w średnim wieku i starsze najczęściej korzystają w takich okolicznościach z tradycyjnych taksówek. Ludzie młodzi używają natomiast aplikacji przewozowych.

Podjeżdżająca pod szpital taksówką pielęgniarka postrzegana jest jako osoba o wyższym statusie materialnym

Ale przy stosunkowo krótkich dystansach i pracy przez 3–4 dni w tygodniu wybrana przez nią opcja może być tańsza niż utrzymywanie własnego auta.

Według Barbary, jeśli jej znajome twierdzą, że samochód lepiej się kalkuluje, dzieje się tak dlatego, że same płacą wyłącznie za paliwo, a wszystkie inne wydatki ponoszą ich mężowie.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi