1. Home -
  2. Społeczeństwo -
  3. Jeżeli nie segregujesz śmieci, mieszkańcy mogą donieść na ciebie na grupach lokatorskich

Jeżeli nie segregujesz śmieci, mieszkańcy mogą donieść na ciebie na grupach lokatorskich

Segregowanie śmieci to cały czas temat polaryzujący polskie społeczeństwo. Wiele osób twierdzi, że segregacja śmieci nie ma sensu i że nie są „sortowniami śmieci”, by to robić. To oczywiście po części prawda i każdy ma prawo do takiej opinii, jednak warto uważać na publiczne wyrażanie takiego stanowiska np. gdy należymy do grup lokatorskich.

Grupy lokatorskie jako element walki z osobami, które nie segregują śmieci

Do napisania tego artykułu zainspirowała mnie relacja pewnego znajomego, który należy do grupy lokatorskiej na swoim osiedlu i zauważył, że działa ona trochę jako "zbiorowy policjant" przeciw osobom, które wykazują się niesubordynacją wobec zaleceń związanych z koniecznością segregowania śmieci.

W ten sposób lokatorzy poniekąd stygmatyzują osoby, które nie stosują się do ogólnie przyjętych zaleceń i wyznają zasadę, która brzmi „ja nie jestem sortownią odpadów”.

Tego typu zachowanie ma sens, ale nie wtedy, gdy prowadzi do piętnowania konkretnych osób

Oczywiście zachęcanie do segregowania śmieci bez przywoływania konkretnych nazwisk jest w porządku. Nikt nie będzie miał raczej pretensji, gdy na grupie lokatorskiej pojawi się wpis, który delikatnie zwraca uwagę na to, że ktoś wrzucił plastik do odpadów zmieszanych. Być może po prostu nie zauważył i w przyszłości już nie będzie tego robił.

Inną sprawą jest jednak fotografowanie worków na śmieci, wrzucanie tego typu zdjęć na grupie prawie codziennie – to według mnie nie jest dobre zachowanie. Jest ono raczej toksyczne i zamiast budować wspólnotę lokatorską, rozbija ją i nie pozwala jej się zawiązać.

Nie chodzi o to, żeby nie reagować całkowicie na zachowania osób, które nie chcą segregować śmieci, ale żeby robić to dyskretnie i mniej ostentacyjnie.

Niestety, ale tak jawne stygmatyzowanie osób, które nie segregują śmieci, często przynosi efekt odwrotny do zamierzonego – osoby te stają się jeszcze bardziej zawzięte i z czystej, ludzkiej przekory nie stosują się do zaleceń grup lokatorskich. Już nie mówiąc o tym, że fotografowanie śmieci, które ktoś wyrzuca do śmietnika, jest często traktowane jako zachowanie sprzeczne z normami społecznymi.

Oczywiście wpływanie na poczucie wstydu, związane z niesegregowaniem śmieci, czasami przynosi zamierzony efekt. Jednak często sprawia też, że dane osoby nie tyle zmieniają swoje nawyki, ile zaczynają je coraz bardziej ukrywać. To prowadzi tylko i wyłącznie do pogłębiania podziałów pomiędzy sąsiadami, które zapewne kiedyś były dużo lepsze.

Wiele osób pewnie powie, że czasami nie ma innego wyjścia i tak, zgadzam się z takim postawieniem sprawy. Jednak według mnie konflikty między sąsiadami powinno się rozwiązywać w bardziej kameralnym i zamkniętym gronie, a nie na forum publicznym.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi