1. Home -
  2. Edukacja -
  3. Profesorkę oburzyło to, że dostała od studentów kartę podarunkową ze środkami do wydania na Allegro

Profesorkę oburzyło to, że dostała od studentów kartę podarunkową ze środkami do wydania na Allegro

Karta podarunkowa ze środkami do wydania na Allegro, Amazonie czy w Empiku jest dobrym pomysłem na prezent. Ale nie w każdej sytuacji.

Aleksandra Smusz06.11.2025 19:04
Edukacja

Studenci chcieli docenić wysiłek wykładowczyni, ale nie wiedzieli, co jej kupić

Ostatnio zaprzyjaźnieni żacy podzielili się ze mną swoim nietypowym doświadczeniem. Postanowili złożyć się na prezent dla pani promotor, planując wręczenie jej go po obronie prac dyplomowych. Uznali przy tym, że standardowe kwiaty i czekoladki to za mało.

Wykładowczyni była bowiem we współpracy z nimi bardzo pomocna i życzliwa. Tylko że wybór czegoś dodatkowego poza sztampowym minimum okazał się dla nich trudny. Nie znali w końcu bliżej pani profesor i nie wiedzieli, co jej kupić.

Wybór w takiej sytuacji padł na kartę podarunkową ze środkami do wydania na Allegro – oczywiście w fizycznej postaci.

Jej najwyższym standardowym nominałem jest kwota 100 zł. Studenci uznali jednak taką sumę za zbyt niską. Wzięli zatem w Żabce trzy takie karty. Zapakowali je do koperty, a tę włożyli do prezentowej torebki wraz z czekoladkami. Całość dopełniały kwiaty.

Młodzi ludzie spotkali się z nieprzyjemnym zaskoczeniem

W trakcie wręczania podarunku pani profesor zauważyła, że w torebce znajduje się koperta. Spojrzała na nią z niepokojem i otworzyła ją przy studentach.

Widząc zawartość, powiedziała, że musi odmówić jej przyjęcia. Ostatecznie nie wzięła od podopiecznych niczego – otrzymali od niej z powrotem także kwiaty i bombonierkę.

Jak wyjaśniła, poczuła się tak, jakby wręczono jej pieniądze. Wprawdzie karta podarunkowa nimi nie jest, ale stanowi ekwiwalent finansowy dla wydanych na nią środków.

Pani profesor słusznie wskazała, że jako funkcjonariusza publicznego obowiązują ją rygorystyczne przepisy antykorupcyjne. Choć miało być sympatycznie, zrobiło się więc bardzo niemiło.

Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem właściwie każdy prezent wręczony w publicznej instytucji może być problematyczny

Kwiaty i czekoladki zwykle stanowią akceptowany margines. Ale dzieje się tak wyłącznie w okolicznościach, gdy są one przekazywane jako wyraz podziękowania nie przed jakąś sytuacją, a po jej zakończeniu.

W przypadku studentów dopuszczalne jest więc na ogół wręczanie promotorowi tego rodzaju prezentów po obronie (chyba, że wewnętrzne procedury tego zakazują), a nigdy przed nią.

Konkretne rzeczy jako upominki bywają ryzykowne i najlepiej ich unikać. A jedną z najgorszych opcji jest właśnie karta podarunkowa.

Zamiast sympatycznego, radosnego finału współpracy dyplomowej studenci spotkali się zatem z niekomfortową, publiczną odmową. Jednocześnie stanowiło to dla nich cenną lekcję na całe życie.

W perspektywie przepisów antykorupcyjnych „mniej znaczy więcej” to prosta reguła, jakiej lepiej nie nadużywać. Choć niewinne kwiaty i słodycze są zwykle pozytywnie przyjmowane, wszystko oprócz nich stwarza spore ryzyko.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi