Okazuje się, że kaucja na butelki po piwie organizowane przez producentów jest skuteczniejsza od systemu kaucyjnego
Jednym z najważniejszych problemów przy wdrażaniu systemu kaucyjnego w Polsce okazało się to, co właściwie zrobić z butelkami po piwie. Tak się bowiem składa, że ich producenci już wcześniej zorganizowały własne systemy zwrotu szklanych butelek wielokrotnego użytku.
Jakby tego było mało, są one naprawdę sprawne. Browary deklarują nawet, że odzyskują z rynku nawet ponad 90 proc. szklanych butelek. To dokładnie tyle, ile ogólnopolski system kaucyjny ma osiągnąć docelowo. W latach 2026-2028 zakłada się poziom selektywnej zbiórki właściwych odpadów na poziomie raptem 77 proc.
Po co w takim razie zmieniać coś, co już teraz działa zgodnie z planem? Producenci piwa od dawna apelowali do rządzących o wyłączenie ich spod obowiązywania systemu kaucyjnego. Obecnie Senat obraduje nad poselskim projektem ustawy, który zdążył już uzyskać aprobatę Sejmu. Zgodnie z jego przepisami prywatne systemy zbiórki będą mogły funkcjonować do 2028 r. pod warunkiem zgłoszenia do ministra klimatu i środowiska zamiaru prowadzenia takowego.
Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie, komentował całe zamieszanie już po przyjęciu projektu przez Sejm. Siłą rzeczy cieszył się, że argumenty branży zostały uwzględnione. Zwracał także uwagę na bezcelowość zarzucania sprawdzonych i skutecznych mechanizmów selektywnej zbiórki.
Są efektywne kosztowo i logistycznie zoptymalizowane – odbiór pustych opakowań odbywa się wraz z dostawą nowych produktów, co minimalizuje dodatkowe koszty i zmniejsza ich ślad środowiskowy. A przecież głównym celem ustawy o systemie kaucyjnym jest właśnie ochrona środowiska i zapewnienie, aby odpady opakowaniowe w jak największym stopniu ponownie trafiały do obiegu. Butelka zwrotna jest jednym z najbardziej ekologicznych opakowań – może być wykorzystywana nawet kilkadziesiąt razy. W Polsce obecnie na rynku jest ok. 1 miliard sztuk zwrotnych butelek, które są własnością poszczególnych firm. Obowiązkowe włączenie butelki zwrotnej do powszechnego systemu kaucyjnego sprawiłoby, że obecne systemy stałyby się nieefektywne i niekonkurencyjne.
Nie sposób się nie zgodzić. Pytanie brzmi: co dalej z kaucją na butelki po piwie? W końcu nawet faktyczne uchwalenie ustawy daje producentom jedynie niecałe dwa lata spokoju. To dużo mniej, niż by się wydawało na pierwszy rzut oka. Jest to też element szerszego problemu z legislacją w Polsce.
Ustawa w sprawie producenckich systemów wydaje się pożytecznym rozwiązaniem, ale pozostaje prowizorką na dwa lata
Odłóżmy na moment na bok moje jednoznacznie niepochlebne zdanie o systemie kaucyjnym i przyjmijmy założenie, że zadziała mniej-więcej zgodnie z planem resortu klimatu i środowiska. Wiemy również, że systemy zbiórki organizowane przez browary już teraz działają. Od strony czysto systemowej nie ma żadnego powodu, by je likwidować. Zawyżają wręcz statystyki, które nasz kraj chce osiągnąć. Nie zmieni się to też przez najbliższe dwa lata.
Owszem, konsumenci mogą odczuć pewną niewielką korzyść z takiego ujednolicenia. Dzisiaj zdarzają się przypadki, że te same piwa trafiające do różnych sieci sklepów mogą znajdować się w butelkach różnego typu. Na przykład w Auchan kupimy butelkę zwrotną, a w Lidlu bezzwrotną. Nie byłbym sobą, gdybym nie wytknął przy okazji, że kaucja na butelki szklane w ogólnopolskim systemie jest o połowę niższa od tego stosowanego przez Auchan.
Równocześnie nie sposób nie zauważyć, że wygoda konsumenta nie jest najważniejszą rzeczą, jaka przyświecała autorom systemu kaucyjnego. Skupiamy się ewidentnie na założonym planu osiągnięcia odpowiedniego poziomu zbiórki w skali całego kraju. Możliwe więc, że rząd, który wyłoni się w następnej kadencji parlamentu, dojdzie do wniosku, że jednak należy umożliwić browarom kontynuowanie ich pożytecznej pracy także w następnych latach. Nadzieję na to ma przywołany już Bartłomiej Morzycki:
Liczymy na to, że w 2029 r. nadal będziemy mogli prowadzić swoje własne systemy zbiórki równolegle z powszechnym systemem kaucyjnym. Dodam, że takie rozwiązanie nie jest nowością w Europie. W większości z 17 funkcjonujących w Europie systemów kaucyjnych szklane opakowania wielokrotnego użytku nie są ich częścią. Teraz czekamy na dalsze decyzje w procesie ustawodawczym i liczymy, że przebiegnie on merytorycznie i sprawnie.
Wspominałem o szerszym problemie trapiącym naszą legislację. Kaucja zwrotna na butelki po piwie i los producenckich systemów zbiórki to kolejny już przykład pożałowania godnej prowizorki. Ustawodawca tworzy rozwiązania tymczasowe, w najlepszym wypadku mające przetrwać parę lat. Później przypomina sobie o problemie za pięć dwunasta i w panice tworzy nowe prawo, które wcale nie musi zawierać rozwiązań stałych. Nie prościej byłoby przyjąć stałe przepisy, które ewentualnie po kilku latach poddałoby się rewizji i ewentualnie znowelizowało?
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj