- Home -
- Państwo -
- Carrefour ukrywa prawdziwą cenę zakupów na paragonie. Ministerstwo Finansów nie widzi problemu
Carrefour ukrywa prawdziwą cenę zakupów na paragonie. Ministerstwo Finansów nie widzi problemu
Nie chcę pisać "a nie mówiłem?", ale w tym przypadku aż się prosi. Carrefour znalazł się na celowniku opinii publicznej. Okazało się, że sieć kombinuje z kaucją za butelki na paragonach. Dziennik "Fakt" podawał w piątek relacje zirytowanych tą praktyką klientów sieci.

Klientka Carrefoura zapłaciła więcej, niż sugerował paragon
Klientka francuskiej sieci kupiła m.in. półtoralitrową wodę za 99 gr.
Nie spadłam z księżyca, wiem o kaucji. Biorę wodę za złotówkę, a płacę 1,50 zł
— opowiada.
Jak podkreśla, do "daniny" obowiązującej w sklepach w Polsce zdążyła się już przyzwyczaić, ale jej wątpliwości wzbudził ostatni paragon. Widnieją na nim dwie kwoty: 64,05 (duża i pogrubiona czcionka) oraz 64,55 zł (mały dopisek na końcu paragonu). Wyjaśnijmy, że skromniej przedstawiona kwota obejmuje opłatę za plastikową butelkę.
Innymi słowy, Carrefour postanowił traktować kaucję za butelki jako coś, co w żadnym wypadku nie stanowi integralnej części ceny za kupowane produkty. Problem w tym, że klient musi ją zapłacić, a pieniądze trafiają właśnie do Carrefoura. Warto przy tym wiedzieć, co zawiera paragon fiskalny, bo okazuje się, że granica między częścią fiskalną a niefiskalną ma realne znaczenie dla portfela konsumenta.
Sprzedawcy starają się najwyraźniej odciąć od systemu kaucyjnego
Przyznam szczerze, że jestem zaskoczony całą sytuacją. Nie jest żadną tajemnicą, że jestem zagorzałym krytykiem systemu kaucyjnego jako takiego. Spodziewałem się więc, że sieci handlowe będą unikać eksponowania kaucji w cenach znajdujących się na sklepowych półkach.
Brak konieczności doliczania kaucji na butelki do ceny uznałem wręcz za jedną z integralnych wad systemu kaucyjnego. Szybko okazało się, że miałem rację. Doliczanie kaucji za butelki do ceny "brutto" produktu wcale nie stało się złotym standardem branży handlowej.
Nawet ja nie spodziewałem się jednak, że ktoś może mieć na tyle fantazji, by wyłączyć kaucję za butelki na paragonie fiskalnym. Pytanie brzmi: czy to w ogóle legalne?
Skarbówki kaucja za butelki nie interesuje — z podatkowego punktu widzenia nie ma ona większego znaczenia
Z odpowiedzią na to pytanie pospieszyło Ministerstwo Finansów. W odpowiedzi przesłanej "Faktowi" możemy przeczytać:
Na paragonie mogą widnieć dwie kwoty końcowe, tj. kwota do zapłaty bez kaucji oraz kwota do zapłaty łącznie z pobraną kaucją.
W przypadku podatników dokonujących dostawy napojów w opakowaniach objętych systemem kaucyjnym (np. na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej), dokumentujących te dostawy przy wykorzystaniu kas rejestrujących, pobranie kaucji lub jej zwrot nie powinny być ujmowane w części fiskalnej paragonu. Informacje te mogą być natomiast zawarte w niefiskalnej części paragonu fiskalnego.
Muszę przyznać, że od strony czysto formalnej taka argumentacja ma sens. Dla Skarbówki paragon fiskalny stanowi dokument sprzedaży generowany przez kasę rejestrującą. Zawiera informacje, które interesują organy podatkowe i one zawierają się w części fiskalnej. Kaucja zwrotna to problem innego resortu, więc znajdziemy ją w części niefiskalnej.
Być może sieci handlowe zostaną zmuszone do uczciwego prezentowania ceny na paragonie
Na szczęście Ministerstwo Finansów przyznaje, że może w przyszłości skorygować obowiązujące przepisy dotyczące paragonów fiskalnych:
Niemniej jednak będą brane pod uwagę ewentualne zmiany mające na celu podniesienie czytelności informacji prezentowanych na paragonie.
Problem rzeczywiście tkwi nie tyle w braku kluczowych informacji na paragonie, ile w sposobie ich prezentacji. Dlaczego więc sieciom handlowym tak bardzo zależy na tym, by wyłączyć kaucję za butelki z ceny zakupów? Nie ma się im co dziwić, że nie chcą być zbytnio kojarzone ze wzrostem ceny — zwłaszcza gdy kaucja za plastikowe butelki i metalowe puszki generuje dodatkowe koszty dla konsumenta przy każdej wizycie w sklepie.
Równocześnie jednak sprytne sztuczki sprawiają, że cierpi konsument, którego w gruncie rzeczy obchodzi tylko i wyłącznie to, ile zapłaci za swoje zakupy. Właśnie ta absolutnie kluczowa informacja powinna być eksponowana zarówno na sklepowych półkach, jak i na paragonach.
Trzy ministerstwa i żadne nie zadbało o czytelność cen zaburzoną przez kaucję
Niestety sieci handlowe nie pójdą po rozum do głowy, jeśli nie zostaną do tego przymuszone przez ustawodawcę. Można było to przewidzieć, tworząc od razu stosowne obowiązki w trakcie projektowania przepisów dotyczących systemu kaucyjnego. Mnożące się wyjątki od systemu kaucyjnego jedynie potwierdzają, że cała konstrukcja była od początku dziurawa.
Jako winowajcę całego zamieszania należy więc uznać przede wszystkim Ministerstwo Klimatu i Środowiska, które przygotowało te przepisy. Wystarczyłaby odrobina wyobraźni i problemu by nie było.
Kto powinien rozwiązać ten problem?
Na szczęście rozwiązanie nasuwa się samo. Wystarczy przepis nakazujący wliczanie kaucji zwrotnej do ceny produktu na sklepowej półce oraz do finalnej kwoty do zapłaty na paragonie fiskalnym. Pytanie jednak brzmi, który właściwie resort powinien takowy stworzyć?
Rozporządzenie w sprawie uwidaczniania cen towarów i usług wydał minister rozwoju i technologii. Paragony fiskalne to domena Ministerstwa Finansów. Systemem kaucyjnym zajmuje się zaś resort środowiska. Możliwe więc, że zabrakło w tym wszystkim koordynacji — a to właśnie nieskoordynowana legislacja doprowadziła już wcześniej do sporu o system kaucyjny między rządem a samorządami. Niewykluczone, że potrzebna będzie jeszcze kolejna podwyżka kaucji na butelki zwrotne, by politycy wreszcie wzięli się za uporządkowanie przepisów.
28.03.2026 18:14, Rafał Chabasiński
28.03.2026 17:03, Rafał Chabasiński
28.03.2026 16:02, Marcin Szermański
28.03.2026 15:10, Miłosz Magrzyk
28.03.2026 14:29, Rafał Chabasiński
28.03.2026 13:24, Piotr Janus
28.03.2026 12:22, Piotr Janus
28.03.2026 10:36, Rafał Chabasiński
28.03.2026 9:24, Marcin Szermański
28.03.2026 8:26, Rafał Chabasiński
28.03.2026 8:16, Mariusz Lewandowski

„Proszę zatrzymać zepsuty produkt". Sklep tylko udaje, że jest miły i tak naprawdę wpuszcza cię w pułapkę
28.03.2026 7:20, Piotr Janus

Właściciele mieszkań w blokach masowo kupują panele na farmach. Rachunki za prąd spadają im o kilkadziesiąt procent
28.03.2026 6:42, Aleksandra Smusz
28.03.2026 4:30, Aleksandra Smusz
27.03.2026 21:47, Aleksandra Smusz
27.03.2026 19:12, Marcin Szermański
27.03.2026 18:00, Rafał Chabasiński
27.03.2026 16:31, Mateusz Krakowski
27.03.2026 15:24, Rafał Chabasiński
27.03.2026 14:16, Miłosz Magrzyk
27.03.2026 13:29, Marcin Szermański
27.03.2026 12:42, Aleksandra Smusz
27.03.2026 12:03, Mateusz Krakowski
27.03.2026 11:09, Edyta Wara-Wąsowska

Inspekcja Handlowa ma dla nas smutne dane. Nieprawidłowości w blisko 50 proc. skontrolowanych punktów handlowych
27.03.2026 10:11, Marcin Szermański
27.03.2026 9:13, Edyta Wara-Wąsowska


























