Jak prawidłowo pojechać w lewo na rondzie. Nowe orzeczenie NSA

Gorące tematy Moto Prawo dołącz do dyskusji (317) 04.03.2020
Jak prawidłowo pojechać w lewo na rondzie. Nowe orzeczenie NSA

Paweł Grabowski

Kierunkowskaz na rondzie podczas jazdy w lewo nie musi być włączony. Najnowsze orzeczenie NSA kończy trwający 3 lata spór o oblany egzamin na prawo jazdy. 

Egzamin na prawo jazdy to jedno ze stresujących przeżyć, które czasami zależy od dobrej woli egzaminującego. Część zdających traktuje zdanie egzaminatora jako obowiązującą wykładnię przepisów. Nawet wtedy, gdy egzaminator nie ma racji. Tym razem egzaminowany nie odpuścił. Egzaminatorka z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego była tak przekonana o prawidłowości swojej wykładni przepisów, że sprawa trafiła aż do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Kierunkowskaz na rondzie nie został włączony przez zdającego

Cała historia zaczęła się w 2017 roku, gdy na jednej z ulic Lublina trwała właśnie część praktyczna egzaminu na prawo jazdy. Wcześniej bez problemu zaliczył część teoretyczną. Zdający miał skręcić w lewo na rondzie, zgodnie z poniższą ilustracją:

kierunkowskaz na rondzie

Kierujący nie włączył podczas wykonywania tego manewru kierunkowskazu w lewo. Egzaminująca go instruktorka WORD uznała to za błąd. Kilka minut później powtórzył manewr i znów nie użył kierunkowskazu przy jeździe w lewo na rondzie. Egzaminatorka uznała, że jest to drugi taki sam błąd, więc egzamin zakończył się wynikiem negatywnym. Zdający nie zgodził się z taką interpretacją przepisów, argumentując, że przepisy ruchu drogowego obowiązujące w Polsce nie nakładają wymogu używania kierunkowskazu na rondzie. Marszałek Województwa Lubelskiego unieważnił egzamin. Uznał, że kierujący w trakcie egzaminu nie wykonywał zmiany kierunku ruchu na skrzyżowaniu okrężnym. W związku z tym nie musiał używać kierunkowskazu.

Zdaniem Samorządowego Kolegium Odwoławczego przy jeździe w lewo na rondzie kierunkowskaz nie jest wymagany

Zdaniem SKO wynika to wprost z rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych. Stosownie do paragrafu 36 znak C-12 „ruch okrężny”, jak sama nazwa wskazuje, oznacza że ruch odbywa się okrężnie. Dlatego nie zachodzi na nim zmiana kierunku jazdy, jeżeli poruszamy się w lewo. Natomiast kierunkowskaz musimy włączyć przy zjeździe z ronda. Z taką wykładnią przepisów ponownie nie zgodziła się egzaminatorka i zaskarżyła uchwałę SKO do sądu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie oddalił jej skargę i utrzymał w mocy decyzję o unieważnieniu wyniku egzaminu praktycznego. Ponownie egzaminatorka uznała, że to ona ma rację, a nie sąd, więc sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Naczelny Sąd Administracyjny podtrzymał orzeczenie WSA

Tym razem egzaminatorka zwróciła uwagę na namalowane na jezdni oznakowania poziome. Na pasie, którym poruszał się kandydat na kierowcę była strzałka w lewo. Zdaniem odwołującej się takie oznakowanie wymusza użycie lewego kierunkowskazu. NSA nie podzielił jej interpretacji przepisów prawa. Zdaniem sądu cała sytuacja była oczywista. Egzaminowany przed podjęciem manewru zajął pas do jazdy w lewo, więc nie zmienił kierunku jazdy na rondzie. Dlatego nie musiał użyć kierunkowskazu. Wyrok NSA zakończył trzyletnią batalię o prawidłową wykładnię przepisów.

Pozostaje tylko zadać pytanie, czy osoba, której trzeba było parę razy tłumaczyć przepisy na drodze postępowania sądowego, sama powinna egzaminować kandydatów na kierowców ze znajomości przepisów. Zwłaszcza w obliczu postulowanego wzrostu cen za egzamin na prawo jazdy. Przypominamy również, że kwestia użycia kierunkowskazu przy jeździe w lewo na rondzie była już przedmiotem orzeczeń w 2016 roku.

317 odpowiedzi na “Jak prawidłowo pojechać w lewo na rondzie. Nowe orzeczenie NSA”

  1. Już 11 lat temu, jak zdawałem egzamin, to było jasne, że przy wjeździe na rondo kierunkowskazu nie włączamy, jedynie przy opuszczaniu ronda. O ile pamiętam kierunkowskaz w prawo można włączyć jeśli zjeżdża się pierwszym zjazdem – tak przynajmniej instruktor mi wtedy mówił.

      • Ponad 20 lat temu obowiązywał Kodeks drogowy z czasów stanu wojennego, wymyślony przez miernych ale wiernych władzy i przewodniej sile w 1983 roku. Na szczęście skończył swój żywot w 1997 i od 20 lat jest zgodny z prawem europejskim, a nie wymysłami Zbigniewa Drexler i praktyką WORD.

  2. Może pominę kompetencje tej pani, ale jest w tej sprawie ciekawsza rzecz. 3 lata trwał proces o zasadność użycia kierunkowskazu. Bardzo wolne sądy….ehhh

      • Co nie zmienia faktu, że to powinno zająć góra 3 miesiące z zachowanymi wszystkimi terminami, na apelacje etc.
        Wystarczy spojrzeć w kodeks – przepis jest jasny – nie ma pola na interpretację – popełniono błąd, egzamin nieważny, koniec kropka – nad czym tu się zastanawiać? sprawa do rozwiązania w 30 minut dla prawnika, który zna kodeks drogowy.

        • Takie prawo, każda strona ma ustawowy czas na przygotowanie w każdej instancji potem, czas na stawienie się po wezwaniu, czas na zebranie opinii biegłych których trzeba według obecnego prawa powoływać prawie zawsze itp. itd.

          • Takie jest prawo, z drugiej strony pewien czas na przygotowanie do każdej rozprawy jest potrzebny. chciałbyś by jednego dnia sprawa przez wszystkie instancje się przewinęła nie dając ci nawet szansę na przygotowanie obrony?

    • Nieprawda:
      – kwiecień 2017 r. — egzamin,
      – czerwiec 2017 r. — decyzja o unieważnieniu egzaminu,
      – lipiec 2017 r. — decyzja SKO oddalająca odwołanie od decyzji,
      – styczeń 2018 r. — wyrok WSA,
      – luty 2020 r. — wyrok NSA.

      Zatem cała procedura zajęła niecałe 3 lata — NSA oczywiście najwięcej czasu, no ale cóż, to jest jeden sąd, do którego spływają skargi kasacyjne z wszystkich WSA.

  3. Wiele kierowców „starej daty” jest nauczona wrzucania kierunku w lewo na rondzie. Jest to całkowicie bez sensu, bo nie daje on żadnej informacji innym uczestnikom. Nie ma różnicy czy jedziesz z lewym kierunkiem czy bez niego – po prostu jedziesz rondem i nie zjeżdżasz.

        • Oczywiście, że robi. Daje znać jadącym z naprzeciwka, że kierujący pojazdem na pewno będzie skręcał w lewo, a nie zjeżdżał „na wprost”.

          • Hahaha a co im to da? Takie małe pytanie co to im da? Polacy powinni wreszcie nauczyć się przestrzegać przepisów a nie interpretować je po swojemu

          • Jak to co? Jeżeli jadący z naprzeciwka widzi, że jadę na wprost, to może wjechać na rondo nie czekając, aż ja zjadę – bo tory ruchu samochodów się nie przecinają. Jeżeli ja włączę kierunkowskaz w lewo to będzie wiedział, żeby nie wjeżdżać i poczekać. Taki mały myk, który zwiększa płynność ruchu.

          • Przecież rondo to pewien szczególny przypadek skrzyżowania. Skoro na zwykłym skrzyzowaniu można skręcić w lewo, to niby dlaczego po wprowadzeniu ronda jest to niemożliwe?

          • Bo opuścić rondo można tylko w prawo? Bo nie miałeś na myśli zmiany pasa przecież.

          • Mylisz dwie rzeczy – zmianę kierunku w wyniku przejazdu przez skrzyżowanie i manewry na skrzyżowaniu.

    • A co to jest rondo w rozumieniu Kodeksu drogowego? Tyle razy znawcy zasad ruchu piszą o czymś czego nie ma w polskim i europejskim prawie o ruchu drogowym. Brawo!!!

  4. Przy wjezdzie na rondo nie uzywa sie kierunkowskazow ale tez nie jest to zabronione.

    Zjezdzajac z ronda uzywa sie kierunkowskazu sygalizujac innym uczestnimom ze wykonujemy manewr „zmiana predkosci i opuszczenie ronda”
    Uzywa sie tez kierunkowskazu podczas zmiany pasa ruchu o ile rondo posiada wiecej niz reden pas ruchu.

    Ja zdajac na prawko dostalem informacje ze w miejscowym wordzie wymagaja kierunkow wiec dla swietego spokoju uzylem kierunkow przy wjezdzie na rondo teraz podczas wjazdu na rondo nie uzywam bo to jest poprostu glupie i mylace dla innych kierowcow , inni kierowcy na to patrza raczej tak „co ten idiota robi? lepiej zwolnie bo ten typ nie potrafi jezdzic”

      • Tak kodeks nie zabrania wlaczania kierunkowskazu w pojezdzie ktory nie zmienia kierunku jady.

      • Ale rondo to skrzyżowanie, więc skręcając – zmieniasz kierunek jazdy. Dlatego użycie kierunkowskazu przed rondem nie jest zabronione.

        • NSA jest innego zdania
          traktuj rondo jako drogę jednokierunkową i każdy wjazd/zjazd jako oddzielne skrzyżowanie – włączając lewy kierunek przed wjazdem na rondo tak naprawdę sygnalizujesz zamiar wjechania na to rondo pod prąd

          • Wskaż mi, proszę, w artykule albo w orzeczeniu NSA jakiekolwiek zdanie popierające Twoją tezę o oddzielnych skrzyżowaniach.

  5. Najlepsze jest to, że — jeśli to jest właśnie to skrzyżowanie i nie zmieniło się malowanie — to nawet zjeżdżający nie powinien migać (ale powinien migać mijając wylot na „godzinie 11”).

    • A na jakiej podstawie tak uważasz? Podeprzesz się odpowiednim przepisem, czy tylko „bo ja tak myślę”?

      • Tym przepisem jest art. 22 ust. 5 pord.
        Ale nie chodzi o przepis, lecz o to, że tam gdzie to czerwone autko pas najwyraźniej prowadzi na wprost, a jadący dalej (jak za strzałką) przecina przerywaną linię — czyli skręca.

        • Według tego artykułu, który zacytowałeś, to właśnie kierujący powinien włączyć kierunkowskaz: „Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru.” Skoro na skrzyżowaniu miał zamiar skręcać w lewo (i skręcił), to kierunkowskaz jest jak najbardziej uzasadniony. Więc jak to jest?

          • Moim zdaniem jedynym takim miejscem na obrazku powyżej — biorąc pod uwagę malowanie pasów na jezdni — jest „odbicie” na godz. 11, bo tylko tam jadący zmienia pas. I to jest rzeczywiście zmiana w lewo.

          • Ale nie chodzi o zmianę pasa, tylko o zmianę kierunku jazdy na skrzyżowaniu. Zgodnie z przepisami, taki manewr trzeba sygnalizować.

          • Masz rację, przejęzyczyłem się — jadąc wokół ronda na obrazku na godzinie 11 dochodzi do skrętu, który wymaga sygnalizacji.

          • Brawo Panie Olgierdzie. Rondo w Lublinie jest zorganizowane KIERUNKOWO i na nim jadący w lewo zmienia kierunek jazdy w lewo opuszczając z lewej strony biegnącą na wprost do wylotu jezdnię.

  6. Problem jest bardziej skomplikowany, niż się wydaje.

    Po pierwsze, takie skrzyżowanie nie jest rondem w myśl przepisów ruchu drogowego. Jest to tak zwane „rondo turbinowe”, którego brak w PoRD.

    Po drugie, przed tym skrzyżowaniem są wyznaczone pasy ruchu oraz kierunki w jakich można z tych pasów pojechać. Z pasa lewego można pojechać prosto i w lewo. Kierujący dojeżdżając do skrzyżowania jest obowiązany (zgodnie z przepisami) zawczasu sygnalizować kierunek jazdy na skrzyżowaniu. Kursant tego nie uczynił. Gdyby to było klasyczne rondo z pasami wokół wysepki, gdzie zjeżdża się kolejnym zjazdem i używa się przed zjazdem prawego kierunkowskazu, miałby rację.

    Sąd niestety musiał wykazać się wykładnią prawa, a nie istotą ronda turbinowego, które w myśl przepisów nie ma prawa bytu. Najwyższa chyba pora aby wprowadzić ronda turbinowe do przepisów, określić też należy właściwe postępowanie na na rondach różnego typu. Szczególnie takie zachowania jak objazd ronda zewnętrznym pasem, co jest zgodne z przepisami, ale bardzo kontrowersyjne, czy zjazd z ronda innym niż zewnętrznym pasem

    • A co jest nie tak z odmianą „turbinową” skrzyżowania? Ruch na nim wyznacza oznakowanie, podobnie jak na 5/6 większych skrzyżowań (zaś rodzajowo wzmiankowane w pord jest właśnie tylko skrzyżowanie o ruchu okrężnym i o ruchu kierowanym).
      Kierowca ma po prostu jechać tak, jak mu znaki wskazują — o tym w ustawie jest jak wół podane.

      • A no to, że ruch kierowany jest wtedy, gdy jest sygnalizacja świetlna. Natomiast skrzyżowanie o ruchu okrężnym „turbinowe” nie jest tym samym czym klasyczne rondo. Jest to swego rodzaju hybryda pomiędzy rondem a zwykłym skrzyżowaniem. Występuje na nim inna organizacja ruchu, dostosowana do potrzeb, określona dodatkowymi znakami. Zaś klasyczne rondo oznaczone jest tylko znakami C-12 (oraz A-7, który to zmienia pierwszeństwo). Na takim rondzie pasy biegną wokół wyspy,( kierujący jadący po pasie na rondzie może sobie jeździć nie zmieniając pasa wkoło ile tylko ma ochoty).

        • Jak się doczyta, że skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie wymaga nawet znaku C-12, to się wszystko robi nie takie proste i nie takie oczywiste…
          Oznakowanie poziome i poprowadzone jakkolwiek pasy na jezdni nie zmieniają faktu, że jest to skrzyżowanie o ruchu okrężnym — po którym jeździmy tak albo inaczej.

          • Że jak? Z definicji znak C-12 oznacza skrzyżowanie o ruchu okrężnym. Jak sobie wyobrażasz rondo bez tego znaku?

          • Polecam załącznik do rozporządzenia w/s szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach, a tam:

            – pkt 4.2.12,
            – pkt 5.2.1.3,
            – pkt 8.4,

            z których wynika, że skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie wymaga znaku C-12.

          • Przepraszam, ale z tego wynika, że ruch wokół wyspy nie zawsze jest skrzyżowaniem o ruchu okrężnym (nie znalazłem 8.4).

          • pkt 4.2.12. (definicja znaku C-12)

            Znak C-12 „ruch okrężny” (rys. 4.2.12.1) stosuje się na skrzyżowaniach dróg w celu wskazania kierującym, że ruch pojazdów odbywa się dookoła wyspy w kierunku wskazanym na znaku.

            Znak C-12 stosuje się łącznie ze znakiem A-7 i umieszcza się na każdym wlocie zgodnie z zasadami określonymi w punkcie 5.2.1.2. Znak C-12 umieszcza się w odległości do 25 m przed skrzyżowaniem. Nie umieszcza się znaku C-12 przed takimi skrzyżowaniami z ruchem dookoła wyspy, przez które przebiega dodatkowo odcinek jezdni przecinający wyspę centralną, lub w przypadkach kiedy jednej z dróg przyznano pierwszeństwo.

            „Takimi skrzyżowaniami” — czyli o ruchu okrężnym (dookoła wyspy), gdzie jest dodatkowy pas przez środek (np. dla autobusów, por. Rondo Reagana we Wrocławiu).

            pkt 5.2.1.3. określa Sposoby oznakowania skrzyżowań o ruchu okrężnym — to są rysunki poglądowe, niektóre warianty nie przewidują stawiania znaku C-12 przy wjeździe na takie skrzyżowanie.

            pkt 8.4. opisuje sposoby oznakowania skrzyżowań z ruchem wokół wyspy (czyli jak w definicji znaku C-12), aczkolwiek ustawienie tego znaku traktuje dość warunkowo („Jeżeli na wlotach zostały zastosowane znaki pionowe C-12 „ruch okrężny”…)

            Przynajmniej z dwóch pierwszych wynika, że skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie zawsze wymaga znaku C-12.

          • Dobrze. Tak na chłopski rozum. Stosowanie znaku C-12 ( z lub bez A-7) oprócz informacji o ruchu dookoła wyspy ustala pierwszeństwo na całym skrzyżowaniu. Dojeżdżając do skrzyżowania gdzie nie ma C-12 nie wiemy, że ruch odbywa się dookoła wyspy (może to być duży plac) Wtedy na każdym wlocie ustawione są znaki regulujące pierwszeństwo.( Podobno tak jest zawsze w przypadku ruchu okrężnego w Niemczech). Więc dla kierującego ma to zasadnicze znaczenie.
            Ale wracając do głównego tematu. To co w końcu z tym kierunkowskazem. Bo ja dalej przystaję, że w takiej organizacji ronda jak ruch turbinowy kierunkowskaz w lewo powinien być. No chyba, że wszystkie ronda ze strzałkami kierunków są w Polsce nielegalne.

          • Moim zdaniem migasz wówczas, kiedy z organizacji ruchu (znaków poziomych) wynika, że skręcasz (lub zmieniasz pas) — nieważne czy jesteś na skrzyżowaniu takim czy śmakim.
            Za chwilę wrzucę drugi komentarz, w którym pokażę trzy przykłady dobrze mi znanych skrzyżowań, na których trzeba lub nie trzeba migać, chociaż „logika fizyczna” podpowiada nieco inaczej (wrzucam w osobny komentarz, bo odnośniki zapewne nie przejdą moderacji — uroki takiego a nie innego podejścia do wymiany opinii w internecie).

          • Panie Olgierdzie, tak między nami. Określenie „skrzyżowanie o ruchu okrężnym” w rozumieniu prawa nie oznacza ronda. To wymysł, dziś uprawniony tylko w języku potocznym, Zbigniewa Drexlera z czasów PZPR i słusznie minionej epoki.

            Jeżeli nie będzie Pan wyprzedzał pojazdów silnikowych na niekierowanych skrzyżowaniach w rozumieniu zasad ruchu (art. 2.10 ustawy Prawo o ruchu drogowym), to nie musi Pan nawet wiedzieć, co ono oznacza, gdyż praktycznie jest o nim mowa tylko w art. 24.7.3 ustawy Prawo o ruchu drogowym.

    • Powiedz mi prosze co daje na takim rondzie jak na zdjeciu wlaczenie kierunkowskazu w lewo (oczywiscie stojac na lewym pasie)?

      • Może to, że jadąc w lewo zmieniam kierunek (pas)? A przepisy wymagają sygnalizacji zmiany kierunku lub pasa? Z tego pasa można pojechać prosto i w lewo. Czy na skrzyżowaniu z wyznaczonymi kierunkami nie trzeba włączać kierunku?

        • Przeciez jedziesz PROSTO caly czas tym samym pasem, zmieniasz go dopiero jak zjezdzasz z ronda i wtedy dopiero musisz dac kierunkowskaz w PRAWO.Popatrz jeszcze raz na zdjecie.

          • no właśnie, popatrz na zdjęcie
            nie dajesz na tym skrzyżowaniu kierunkowskazu w prawo (jeśli jedziesz tak jak czerwona linia)
            pas zmieniasz na godz. 11

          • Bzdury opowiadasz. Wjazdu na takie rondo się nie sygnalizuje.

            Czy się daje kierunek w prawo zjeżdżając – pewnie kolejna sprawa jest już w sądzie. O ile z wjechaniem jest prosto (zajmujesz tą nitką jadąc skrajny lewy pas bo innego nie możesz) o tyle zjeżdżając możesz zjechać na godzinie 8 albo na 17, albo objechać rondo dookoła i zjechać na godzinie 14 albo nawet na godzinie 22. Bo lubisz robić bączki a kółka to twoja zabawa. Prawda? Więc dajesz kierunek tam gdzie chcesz zjechać. Zawsze.

            Po drugie na 10 (to bardziej godzina 10 niż 11) nie zmieniasz pasa, bo ciągle poruszasz się pasem lewym – najbardziej wewnętrznym – tam nie ma nigdzie skrętów w lewo ani w prawo, bo jesteś przy krawężniku – na pasie w lewo bez zjazdu na godz. 10 jeśli wjechałeś na godz. 2.

            Po trzecie, nie ma także innych pasów przecinających bo to są tylko dojazdy do tego pasa lewego – i są namalowane linią przerywaną.

            (tak, pomieszane godziny dla poczucia społecznego oszukania)

          • nie zmieniasz pasa, bo ciągle poruszasz się pasem lewym – najbardziej wewnętrznym – tam nie ma nigdzie skrętów w lewo ani w prawo, bo jesteś przy krawężniku

            O wyznaczeniu pasa decyduje malowanie (np. linią przerywaną), nie krawędź jezdni — patrząc na to zdjęcie raczej nie mam wątpliwości, że czerwona kreska przecina taką linię przerywaną.

          • Ja bym stawiał raczej na to, że kreskę poprowadzono ogólnie, żeby zaznaczyć przebieg jazdy, a nikt się w malowanie pasów nie wgłębiał.

          • Więc spróbujmy sobie odpowiedzieć na pytanie: czy kierowca podążający w/g czerwonej — powinien gdzieś (gdzie?) migać? Bo ja wiem, że — obserwując znaki poziome — gdzie bym włączył kierunkowskaz.

          • Zasadniczo jeżdżąc cały czas w kółko wewnętrznym pasem mija się rozjazdy na: na wprost aby zjechać z ronda, w lewo aby kontynuować jazdę rondem.
            Generalnie na rozjazdach powinno się zasygnalizować lewym lub prawym kierunkowskazem gdzie się chce pojechać. Ale rozjazdy na rondzie mają taką przypadłość, że są na rondzie. Jadąc rondem nie ma potrzeby sygnalizować zmiany kierunku o ile nie zmieniasz pasa ruchu.
            I w tym przypadku tak to wygląda, na tych rozjazdach zjeżdżając w lewo kontynuujesz jazdę po rondzie i dodatkowo z nikim nie wchodzisz w kolizję nie ma po co użyć kierunkowskazu w lewo.
            Na rozjeździe na wprost jedziesz prosto, a prawym kierunkowskazem zaznaczałbyś zmianę pasa ruchu, też nie ma po co go użyć.

            Jeszcze mała dygresja apropo stosowania lewego kierunkowskazu na rondzie (tym zwykłym i dla uproszczenia jednopasowym).
            Patrząc na takie rondo z góry widzimy (schematycznie) okrąg z dajmy na to czterema zjazdami.
            Ze schematami można robić różne rzeczy, np. można je deformować, aby schematycznie zobaczyć pewne sytuacje, których nie widać na pierwszy rzut oka.
            Więc rozciągnijmy to rondo do kształtu spinacza, taki prostokąt, tylko na krótszych bokach jest zaokrąglony. Teraz zdeformujmy to rondo tak, że wszystkie cztery drogi dojazdowe łączą się z tym rondem tylko z jednego, dłuższego boku (drugi dłuższy bok i dwa krótkie zaokrąglone są puste, bez dojazdów do ronda. Wiem, wygląda strasznie, ale to schemat, tak jak schemat elektryczny czy wodociągowy, nie zgadzają się odległości, ale połączenia się zgadzają).
            I teraz wyobraźcie sobie, że jeździcie takim zniekształconym rondem. Wjeżdżacie na nie, zjeżdżacie z niego pamiętając, że jest na nim ruch okrężny.
            Jadąc nim, w którym momencie użyjecie lewego kierunkowskazu? Bo moim skromnym, niepopartym żadnym wykształceniem z prawa o ruchu drogowym zdaniem nigdzie. Albo jedzie się prosto (wzdłuż drogi), albo skręca się w prawo.

          • Zarządca drogi wprowadzając rondo turbinowe, oznaczeniami zmienił ogólną zasadę jazdy po rondzie i na wprost to nie jest wokół wysepki (placu). Wyznaczenie pasa do jazdy w lewo zaprzecza ogólnej zasadzie, że na rondzie można jechać tylko prosto i zjeżdżać kolejnymi zjazdami w prawo. Kierunki wyznaczają wymalowane pasy ruchu. A teza o „wyprostowaniu” ronda do obrazu nitki ze zjazdami w prawo też generalnie jest naciągana, gdyż mielibyśmy wiele skrzyżowań, a według polskiego prawa rondo jest jednym skrzyżowaniem.

          • Pierwsza część mojego komentarza odnosi się do ronda turbinowego, tego z obrazka z artykułu, druga część odnosi się do zwykłego ronda, o którym artykuł nie mówił.

            Owszem, rondo jako całość jest skrzyżowaniem i to nawet o ruchu okrężnym. Gdyby miało być jak zwykle skrzyżowanie, to nie byłoby uszczegółowienia związanego z rodzajem ruchu na nim.
            Jak na rondzie zdarzy się stłuczka, to policji nie będzie obchodziło rondo jako całość, bo co za różnica co w momencie zdarzenia działo się po drugiej stronie ronda? Będzie sytuacja rozpatrywana w danym miejscu, kto się zatrzymał, kto się nie zatrzymał i gdzie skręcił, na danym zjeździe, których jest przykładowo cztery.

  7. Fakt jest taki, ze babki często nie ogarniają takich kwestii. Do tego trafiła się kłótliwa i zawzięta

  8. Jak robiłem prawko w 2006 dyskusja była równie zażarta co teraz. Ale kierunku w lewo nigdy nie wrzucałem. Teraz wiem, że słusznie ;)

  9. Szczerze mówiąc to chyba sami egzaminatorzy ten trend z kierunkiem wprowadzili 10 lat temu nie pamiętam żeby ktoś tak robił i mnie też tak nie uczono. Od paru lat często widzę jak kierowcy robią tak najczęściej na rondach z jednym pasem ruchu nie widzę takiej konieczności poza tym niektórych wrzucają go też do jazdy na wprost gdy 2 zjazd jest ok 190 °. Widzę też pewne oburzenie wśród wśród innych kierowców gdy ja nie używam kierunku do lewoskrętu. Jak widać do tej pory miałem rację, wiec używajmy kierunku do zjazdu z ronda i zmiany pasa.

  10. Tempa dzida. Ciekawe ilu innych nie zdało prawa jazdy bo niedołuczona pani egzaminator ich uwalila.

  11. Dwa komentarze mi usunęli nie wiem czemu.

    Pierwszy przykład- dużo możliwości, ale wyznaczone pasy.
    Trzeci- ja w prawo.
    Może jak napiszę tylko prośbę o komentarz bez odnośnika, moderator mi nie wyrzuci posta.
    Proszę przeanalizować Rondo Kowcza w Lublinie i przedstawić swoje spostrzeżenia na temat oznakowania i sposobu jazdy.

    • LOL, literalnie znaki nakazują skręcać w lewo — co ciekawe opis znaku C-12 („Znak C-12 „ruch okrężny” oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku”) literalnie wskazuje, że wystarczy narysować strzałki w przeciwną stronę (lub rozbieżnie) i tak będzie trzeba jeździć.

      • A można prościej? Nie chodzi o sam skręt w lewo, ale całą organizację ruchu i przecinanie się kierunków.

        • Wystarczy zauważyć, że przed wjazdem na rondo jest strzałka w lewo — ten znak wyznacza kierunek jazdy na najbliższym skrzyżowaniu, czyli kierowca powinien: włączyć kierunkowskaz i pojechać „w lewo”.

          • OK. Ale wracamy do punktu wyjścia. To rondo jest klasyczne, a na takim rondzie nie da się pojechać w lewo. Pasy biegną dookoła wyspy. Jadąc „w lewo” przy zjeździe muszę zmienić pas na zewnętrzny. Czy taka organizacja ruchu na pewno jest zgodna z przepisami? Generalnie przepisy określają, że skręcając w lewo zajmujemy lewy pas, ale oznaczając znakami na jezdni kierunki jazdy, jednocześnie negujemy pasy ruchu biegnące wokół wyspy, sugerując,że rondo jest turbinowe. Oznaczenie powinno być czytelne. A tutaj przy zjeździe z ronda wewnętrznym pasem kiedy linie wyznaczające pasy są niewidoczne, np. opady śniegu, możemy być niemiło zaskoczeni, kiedy nasz kierunek przetnie się z jadącym zewnętrznym pasem. Proszę przeanalizować całe rondo i kierunki jazdy z innych wjazdów.

  12. Wyroki sądów widzę wzajemnie się wykluczają. Pamiętam wyrok który mówił ze rondo jest skrzyżowaniem więc stosujemy się przepisami dotyczącymi skrzyżowań. Skręcamy w lewo kierunkowskaz w lewo itd. Może ta pani była prawniczką co dużo zmienia.

  13. To, że w tym krają sądy tworzą prawo na swoich zasadach pomimo, że nie są władzą ustawodawczą – to już wiemy. I tak oto pijany pieszy przechodzący przez przejście przy czerwonym świetle nie jest winny spowodowania wypadku. Na rondzie ze strzałkami nagle okazuje się, że nie włączamy kierunkowskazów – to zapraszam na takie rondo ze światłami – gdzie lewy pas jest zablokowany do jazdy na wprost bo 3 pojazdy z przodu skręcają w lewo i nie włączyły kierunkowskazu co by umożliwiło wybór innego pasa. Jak zwykle większość widziała ronda na zdjęciach – ale do dzisiaj nie rozumie do czego służy kierunkowskaz. Do informowania ZAWCZASU o chęci wykonania innego manewru niż jazda na wprost – tak, żeby inni nie byli zaskoczeni tym co może się zaraz zdarzyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *