Do kogo zapuka skarbówka? Niektóre kwestie mogą zainteresować urzędników bardziej niż inne

Firma Podatki dołącz do dyskusji (78) 05.06.2020
Do kogo zapuka skarbówka? Niektóre kwestie mogą zainteresować urzędników bardziej niż inne

Edyta Wara-Wąsowska

Postępowania podatkowe zostały odwieszone, podobnie stało się z kontrolami skarbowymi. Przedsiębiorcy mogą teraz obawiać się, że odwiedzą ich kontrolerzy. Co szczególnie może teraz interesować urzędników skarbowych i jakie firmy mogą spodziewać się kontroli?

Kogo skontroluje urząd skarbowy? Urzędników może zainteresować kilka kwestii

Zawieszenie kontroli podatkowych i postępowań podatkowych nie mogło trwać wiecznie – chociaż niektórych mogło zdziwić tempo „odmrażania” terminów i kontroli. Stało się to jeszcze pod koniec maja. W związku z tym skarbówka może już prowadzić kontrole.

Wielu przedsiębiorców może się zastanawiać, kogo w pierwszej kolejności skontroluje urząd skarbowy. Eksperci wskazują, że zainteresowanie fiskusa prawdopodobnie wzbudzą rozliczenia kosztów uzyskania przychodu na gruncie CIT związanych z pożyczkami między udziałowcami i podmiotami powiązanymi. Chodzi zarówno o wyłączenie z KUP odpowiedniej części kosztów finansowania dłużnego jak i o fakt, że powiązane podmioty mogą próbować udzielać sobie wzajemnie nieoprocentowanych pożyczek – czyli takich, które w wolnorynkowym obrocie gospodarczym właściwie nie powinny mieć prawa bytu.

Jeśli chodzi o to, kogo jeszcze być może skontroluje urząd skarbowy i jakimi kwestiami się zainteresuje, na baczności powinni mieć się przedsiębiorcy, którzy skorzystali z udogodnień podatkowych na mocy tarcz antykryzysowych. Mowa m.in. o przedsiębiorcach, którzy prowadzą działalność badawczo-rozwojową (i skorzystali z podatkowych ułatwień). Skarbówka może także w przyszłości zainteresować się firmami, które wykorzystają prawo do korzystnego rozliczenia strat podatkowych. To drugie wydaje się niemal pewne – zwłaszcza, że część przedsiębiorców może dzięki temu sporo zaoszczędzić. Warto zresztą zdawać sobie sprawę z faktu, że urzędnicy generalnie baczniej będą przyglądać się firmom, które w dużym stopniu skorzystały z rządowej pomocy. To jednak nie powinno raczej nikogo dziwić.

Zainteresowanie skarbówki mogą przyciągnąć także kwestie związane z podatkiem u źródła – a zwłaszcza należyta staranność w sprawdzaniu, czy podmiot, na rzecz którego jest wypłacana należność, jest beneficjentem rzeczywistym czy też powiernikiem. Od tego zależy zastosowanie zwolnień lub obniżonych stawek podatku, co z kolei jest podstawą do otrzymania zwrotu zapłaconego podatku. Jest to o tyle problematyczne, że przedsiębiorcy wciąż mają problem z interpretacją części przepisów dotyczących WHT i rozliczeniami w praktyce.

Kontrole podatkowe wracają, ale za to skarbówka nie spieszy się m.in. ze zwrotami VAT

Warto zwrócić uwagę też na to, czego urzędnicy skarbówki nie robią – a chodzi o szybsze rozpatrywanie wniosków o zwrot VAT. MF rzekomo apelowało o jak najszybsze zajmowanie się takimi prośbami (rozważano nawet zwrot VAT w 15 dni), jednak urzędnicy niewiele sobie z tego robią. To z kolei wpływa na i tak złą płynność finansową firm. Jakby tego było mało, przedsiębiorcy muszą mierzyć się też z odmową ze strony urzędników – motywowaną np. tym, że gdzieś po drodze w łańcuchu dostaw doszło do oszustwa podatkowego. Dla skarbówki nie ma znaczenia, że sam podatnik był rzetelny, a z karuzelą VAT nie miał absolutnie nic wspólnego (i nie miał świadomości, że doszło do oszustwa na którymś etapie dostaw). Tym samym część przedsiębiorców może obawiać się czynności podejmowanych przez skarbówkę w ich kierunku, a część – wręcz nie może się tych czynności (w tym wypadku: rozpatrzenia wniosku) doprosić.