1. Home -
  2. Energetyka -
  3. Mieszkanie 70 metrów i 3000 zł za prąd w grudniu. To niestety rzeczywistość części Polaków

Mieszkanie 70 metrów i 3000 zł za prąd w grudniu. To niestety rzeczywistość części Polaków

Nie każdy wie, że ogrzewanie elektryczne kompletnie nie sprawdza się w starych, nieocieplonych budynkach. Dostarczanie ciepła w ten sposób jest w nich horrendalnie drogie.

Ogrzewanie miało kosztować kilkaset złotych

Hanna (imię zmienione) podzieliła się ze mną doświadczeniem związanym z zakupem 70-metrowego mieszkania w kamienicy na Starym Mieście w Krakowie. Nabyła je okazyjnie.

Była właścicielka motywowała niższą cenę lokum tym, że budynek nie dysponuje żadnym współczesnym źródłem ciepła, tzn. ani przyłączem do MPEC-u, ani gazem ziemnym.

Ponieważ używanie pieców na węgiel jest w Krakowie zakazane, wszystkie mieszkania w budynku posiadają ogrzewanie elektryczne.

Sprzedająca powiedziała Hannie, że sama płaciła za nie w ostatnim czasie 1000 zł miesięcznie, ale ustawiając maksymalną temperaturę przez całą dobę.

Moja rozmówczyni uznała, że skłonna byłaby oszczędzać i przykręcać kaloryfery, by wydać na ogrzewanie znacznie mniej. Zaufała więc sprzedającej i przystąpiła do transakcji.

W mieszkaniu znajdował się standardowy system wodny podłączony do kotła elektrycznego. Niestety, szybko okazało się, że deklaracja właścicielki nijak miała się do rzeczywistości.

Mimo oszczędności i przy stosunkowo lekkiej zimie za grudzień przyszedł rachunek opiewający na 3000 zł

Okazał się on tak wysoki mimo tego, że grzejniki w mieszkaniu były włączone przez większość czasu z minimalną temperaturą. Ponadto Hanna korzysta z taryfy G12, pozwalającej na używanie tańszego prądu przez 10 godzin na dobę (od 13:00 do 15:00 i od 22:00 do 6:00).

Dodajmy, że przy zakupie nieruchomości kobieta otrzymała świadectwo charakterystyki energetycznej lokalu. Pośrednio wynikały z niego tak wysokie koszty ogrzewania.

Nie były one jednak wyrażone w konkretnych kwotach, a w zapotrzebowaniu na kWh energii. Nie mając wiedzy technicznej, Hanna ich nie przeliczyła.

W podobnej sytuacji znajduje się wielu nabywców lokali w Krakowie na Starym Mieście

Spora część tej dzielnicy nie posiada bowiem ani dostępu do gazu, ani do MPEC-u. W takiej sytuacji ogrzewanie elektryczne może mieć ekonomiczny sens tylko w dobrze ocieplonych budynkach.

Właściciele mieszkań w kamienicach o niskiej klasie energetycznej są często w patowej sytuacji. Gdy wspólnota nie ma środków na ocieplenie nieruchomości, jedyną możliwością pozostaje indywidualny zakup bardziej energooszczędnych urządzeń, jak np. piece akumulacyjne.

Gdyby Hanna z nich korzystała, jej rachunek zamiast 3000 zł mógłby wynosić np. 1500 zł miesięcznie. To jednak wciąż bardzo dużo.

Sytuacja ta stanowi smutny przykład szerszego zjawiska, jakim jest wykluczenie energetyczne mieszkańców nieocieplonych kamienic bez współczesnych źródeł ciepła.

Ostatecznie Hanna znalazła pośrednie i doraźne wyjście z sytuacji. Będzie mieszkać i pracować w Krakowie wiosną oraz latem, a na sezon grzewczy przeniesie się do rodziny. Stanowi to ukryty koszt nabycia nieruchomości w centrum tego pięknego miasta.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi