Koszt rozwodu 2019. Ile trzeba zapłacić za rozwód w Polsce?

Rodzina dołącz do dyskusji (311) 12.11.2018
Koszt rozwodu 2019. Ile trzeba zapłacić za rozwód w Polsce?

Edyta Wara-Wąsowska

Statystyki są nieubłagane – wzrasta liczba rozwodów w Polsce. Zgodnie z badaniem przeprowadzonym przez GUS (dane z 2017 r.) najczęstszą przyczyną rozstań jest niezgodność charakteru. Rozwód – oprócz tego, że jest zazwyczaj ciężkim przeżyciem dla wszystkich zainteresowanych stron (w tym dzieci) wiąże się również z niemałymi kosztami. Jaki będzie koszt rozwodu 2019 r.?

Koszta rozwodowe: co się do nich zalicza?

Wielu osobom koszta rozwodowe kojarzą się głównie z kosztami wynajęcia prawnika. Jak łatwo się domyślić nie ma jednej, odgórnej stawki. Pełnomocnikiem w sprawach o rozwód może być zarówno adwokat jak i radca prawny (na podstawie art. 87 par. 1 k.p.c.). Strona może też zrezygnować z pełnomocnika i samodzielnie występować w postępowaniu. Kancelarie żądają różnych sum za poprowadzenie sprawy rozwodowej. Najmniejsze kwoty oscylują w okolicach kilkuset złotych, jednak takie oferty zdarzają się rzadko i dotyczą niewymagających spraw. Znacznie częściej koszt wynajęcia pełnomocnika to 2-4 tys. złotych, przy czym im większe miasto i trudniejsza sprawa – tym większe koszty. Rekordziści mogą zażyczyć sobie nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Uwaga: warto jednak pamiętać, że Ministerstwo Sprawiedliwości reguluje w rozporządzeniu w sprawie opłat za czynności adwokackie stawki minimalne dla pełnomocników w sprawach z zakresu prawa rodzinnego i opiekuńczego. Par. 4 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia stanowi, że minimalna stawka w sprawach o rozwód wynosi 720 zł.

Koszt rozwodu 2019: opłata sądowa

O ile stawka za wynajęcie pełnomocnika różni się mocno w zależności od miasta, sprawy i renomy kancelarii, o tyle opłata sądowa jest stała i wynosi 600 zł. To opłata, którą należy uiścić razem z pozwem o rozwód (wpłaca się ją na określony rachunek bankowy lub do kasy konkretnego sądu).

Kto ponosi koszty sądowe? Jeśli sąd wyda wyrok orzekający wyłączną winę jednego z małżonków, to wtedy strona przegrywająca proces ponosi koszty sądowe. Należy pamiętać, że chodzi zarówno o koszt pozwu jak i np. koszt powołania biegłego (jeśli z jakiegoś powodu zaistnieje taka konieczność).

W przypadku, gdy powództwo zostanie oddalone przez sąd, to koszty procesu poniesie powód. Jeśli zostanie wydany wyrok bez orzekania o winie, to pozwany zwraca powodowi 150 zł (300 zł dokłada sąd, czyli powód ponosi ostatecznie koszt 150 zł).

Uwaga: strona, która przegra proces, opłaca nie tylko swojego pełnomocnika, ale także pełnomocnika drugiej strony (musi zwrócić koszt wynajęcia prawnika eks-małżonka). Najczęściej jednak zwrot kosztów za pełnomocnika drugiej strony nie jest zwrotem całkowitych kosztów, a jedynie w wysokości aktualnej stawki wynikającej ze wspomnianego wcześniej rozporządzenia MS.

Koszt rozwodu to nie tylko koszt pełnomocnika czy opłata za złożenie pozwu

W koszty sądowe wlicza się również dodatkowe koszty związane z postępowaniem – np. opinię biegłego czy wywiad z kuratorem środowiskowym. Oddzielnie naliczane są opłaty także np. za wniosek o podział majątku wspólnego. Reguluje to art. 38 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych:

Art. 38. 1. Opłatę stałą w kwocie 1000 złotych pobiera się od wniosku o podział majątku wspólnego po ustaniu małżeńskiej wspólności majątkowej.

2.Jeżeli wniosek zawiera zgodny projekt podziału tego majątku, pobiera się opłatę stałą w kwocie 300 złotych.

W koszty sądowe wlicza się także np. koszty ewentualnej mediacji czy koszt wniosku o zabezpieczenie kontaktów z dzieckiem (40 zł). Ostateczna wysokość łącznych kosztów sądowych zależy zatem od tego, czy strony wnioskują o dodatkowe czynności.

Strona może zawsze wystąpić do sądu o zwolnienie z kosztów sądowych. Musi jednak wykazać, że znajduje się w trudnej sytuacji finansowej.

Nowelizacja Kodeksu postępowania cywilnego 2019. Czy projekt zostanie przyjęty?

Koszt rozwodu już wkrótce może być jednak jeszcze wyższy. Powodem jest proponowana nowelizacja Kodeksu postępowania cywilnego. Jeszcze w 2017 r. Ministerstwo Sprawiedliwości zaprezentowało proponowane zmiany w k.p.c. oraz w przytoczonej ustawie o kosztach sądowych. MS tłumaczyło wtedy, że korekta kosztów (i tym samym ich wzrost) jest konieczny m.in. ze względu na inflację. Nowelizacja zakłada m.in., że wniesienie pozwu o rozwód miałoby kosztować 2 tys., a nie jak obecnie – 600 zł.

Obecnie projekt jest w fazie opiniowania, co oznacza, że zanim zostanie skierowany do Sejmu, minie jeszcze trochę czasu. Może jednak się okazać, że nowelizacja zostanie uchwalona już w 2019 r.

311 odpowiedzi na “Koszt rozwodu 2019. Ile trzeba zapłacić za rozwód w Polsce?”

  1. Tragedia! Dlaczego polityka prorodzinna ma sie p osuwac tak daleko? W skrocie, ludzie beda trwali dluzej w zlych/toksycznych/niebezpiecznych zwiazkach tylko dlatego, ze ich najzwyklej w swiecie nie stac na takie koszta!

  2. Mój mąż to miły i przystojny człowiek i nikt z otoczenia nawet nie uwierzyłby w piekło jakie serwuje mi w naszych 4 ścianach… rację mi przyznała pani psycholog z Powiatowego Centrum Rodzinie, która próbowała pomóc na naprawić nasze małżeństwo, po spotkaniach z nią było ok przez tydzień, czasem 2… czyli te kilka miesięcy kiedy do niej chodziliśmy… ostatnie spotkanie było w sierpniu… po miesiącu mąż wrócił właściwie do starych nawyków. Znowy żeby mieć spokój, to w pewnym momencie cyklu biologicznego musze kremować twarz co godzinę, bo mam tzw dziureczki, pilonować się, aby krojąc warzywa nie dać grzywki za ucho, pilnować, aby nawet puste kieszenie w kurtce były zawsze zapięte i wiele innych drobiazgów, których lista jest mega dłuuuuga. A jak próbuję mu tłumaczyć, że wraca do starych zwyczajów zwyczajnego prześladowania mnie i że próbuje zmienić we mnie rzeczy, na które po prostu nie mam wpływu, bo hormony i wiek powodują brzydszą cerę i choćbym nie wiem ile kremowała twarz, to nie pomoże, bo jak kroję warzywa, t grzywka łaskocze mnie w twarz i to odruch bezwarunkowy, bo jak wybieram się na dwór, to wybieram też dwoje naszych dzieci (jego to nie obchodzi), to strzela focha, bo sie stawiam i przez tydzień jest nieczuły i złośliwy na każdym kroku… Czyli muszę spieszyć się ze złożeniem pozwu, nie mogę dać jeszcze jednej szansy temu małżeństwu i iść na jeszcze jeden rodzaj terapii, bo po nowemu, nie będzie mnie stać po prostu na rozwód :( dodam, że nadużywa alkoholu – też w czterech ścianach i jego czepialstwo może z tego wynikać, ale aby zmusić go de podjęcia jakichkolwiek czynności – muszę mieć możliwość wyprowadzki – tzw. stworzenie dyskomfortu alkoholikowi… bo jak zwracam mu uwagę, to awantura gotowa, bo jak ja śmiem się czepiać – przecież on ciężko pracuje (praca umysłowa) i musi się rozluźnić.

  3. Boję się. Już dawno odeszlabym Ale naprawdę nie wiem od czego mam zacząć. Mam męża alkoholika który jest po terapii zamkniętej obecnie uczęszcza na otwartą. A mimo wszystko jest co raz to gorzej. Uwierzcie mi że wolałabym żeby się napił. Jest gorszym niż kiedykolwiek. Oczywiście od okolo2 lat mnie nie bije Ale regularnie tzn. w piątek po całym tygodniu pracy wynajduje punkt zaczepienia żeby zacząć kłótnie. Robi mi wyrzuty oskarża szydzi drwi grozi…. Robi to z taką nienawiścią I jest tak blisko mojej twarzy że niekontrolowanie pluje na mnie. Nie daję już rady. Nabawilam się depresji i od niedawna tez biorę leki na nadciśnienie. Wiem że trzeba to jakoś uciąć bo ja chcę żyć. Ale niestety trzymają nas kredyty. A ja nie zarabiam kokosów I nie wiem ile jeszcze popracuję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *